Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ty$ka napisał(a):

Tylko jak zwykle musiał spuścić manto kotom, co szwendają się po naszym podwórzu :mad: Stąd jego rany. :roll:

Ciekawe czy są koty które przyjacielsko odniosą się do intruza na ich terenie:hmmmm: ja się z takim nie spotkałam. Narzeka się na psy a takie kotecki to dopiero agresory:evil_lol:

Posted

groszek83 napisał(a):
Ciekawe czy są koty które przyjacielsko odniosą się do intruza na ich terenie:hmmmm: ja się z takim nie spotkałam. Narzeka się na psy a takie kotecki to dopiero agresory:evil_lol:


Mój kot taki był. Wiedział, że na jego terenie(nasze podwórko) jest bezpieczny. A poza terenem o ile pies nie zachowywał się agresywnie, to też zachowywał spokój w stosunku do obcych psów. ;)

Wiitamy się w upalną sobotę. :)

Posted

magdabroy napisał(a):
Zobaczymy jutro ;)

Zaraz się przekonacie ;P

Ptysiak napisał(a):
Dzień dobry :smile:

Przebrnęłam :mdleje::sweetCyb:

http://img84.imageshack.us/img84/8792/p1090066nw.jpg cudny jest :loveu:


Dzieńdoberek :)
Brawo, wielkie brawa :D

:loveu:

Aleksandra95 napisał(a):
pozdraawiamy porannie :-D

Pozdrawiamy popołudniowo :eviltong:

groszek83 napisał(a):
Ciekawe czy są koty które przyjacielsko odniosą się do intruza na ich terenie:hmmmm: ja się z takim nie spotkałam. Narzeka się na psy a takie kotecki to dopiero agresory:evil_lol:

Ja miałam takie. Zawsze przynosiłam kolejnego kota i kolejnego, więc koty nie miały innego wyjścia jak się dogadać. No, chyba że chciały się mi narazić :evil_lol: Nawet te koty, które nie lubiły innych kotów jak Misia czy Demon z czasem złagodniały, ba! zaczęły przyprowadzać następne kociambry na stołówkę. :eviltong: Pamiętam jak nasze zakocenie było ogromne (wtedy 5 kotów to przy naszym stadzie było nic) i przyeszedł do nas burasek. I te przerażenie kotów, że będą musiały dzielić łóżko z kolejnym mruczkiem :evil_lol: Jednak buras przychodził tylko na stołówkę, nawet drzemkę ucinał sobie poza naszym podwórzem. Cóż, widocznie stado kocie go przerażało :P

unikatowydiament napisał(a):
My także kciuki trzymamy:smile:

pozdrawiamy

Noi wizyta poszła beznadziejnie, zobaczymy jak będzie z wizytą dla Frodo...

whiteterrier napisał(a):
Dzień dobry bardzo, w te cudowne sobotnie popołudnie :loveu:

W jakie cudowne? Żar leje się z nieba, a my się omal nie usmażymy :shake:

darii_iia napisał(a):
Mój kot taki był. Wiedział, że na jego terenie(nasze podwórko) jest bezpieczny. A poza terenem o ile pies nie zachowywał się agresywnie, to też zachowywał spokój w stosunku do obcych psów. ;-)

Wiitamy się w upalną sobotę. :smile:

Hihi, ano tak. Bujdą jest, że koty to samotnicy. ;)

A witamy. Bardzo upalna, oj bardzo.

Talucha napisał(a):
Dzień dobry :-D
Żyjecie w tym upale? :P

Doberek :)

Ledwo, ledwo. Endusiowi jak zwykle upał przeszkadza i od paru godzin wciąż jęczy, buczy, złości się i narzeka :diabloti::roll:

:: FiGa :: napisał(a):
A u nas nie ma upalu :siara:

Ach Ty, szczęściaro :D

Posted

I obiecane pozostałe fotki ;)

Krowa :loveu:


Dowód, że Morus siadł jak święta krowa na drodze aportującej Kropki :D


Przyczajka


Przygląda się na wyczynania Kropki jak na wariata :)


I znowu sobie siada jakby niby nic :D

Posted

Rozglądanie się za swoim stadem


Nagle pies mi coś wypatrzył z daleka i poleeeeciał. No a ja za nim :evil_lol:. Wiecie co piesio znalazł? Butelkę po Warcie, którą oczywiście musiał jeszcze wylizać. Kropka przyglądała się wyraźnie alkoholikowi :eviltong: [pewnie też chciała :P]


Morusowi alkohol dał się we znaki i zaczęła odbijać mu palma ^^


Kropka poszła więc wezwać pomoc :eviltong:


A do Morusa rzekła: "Kolego, co z tobą alkohol zrobił"

Posted

whiteterrier napisał(a):
A u nas żarł lał, ale teraz pochmurnie trochę..
Ale Amoor chory i nie ma co porobić :placz:

U nas padał trochę deszcz, ale co z tego skoro było i tak gorąco, i słońce świeciło :roll:
Jak to co? A sztuczkowanie?

Posted

whiteterrier napisał(a):
Ale śliczności w różowych szelkach :loveu:
Ale w tamte wakacje ich nie miał.. :angryy:

Mówiłam, że ślicznie mu w różu :loveu:
Miał, miał, ale mu rzadko je zakładałam :P

Trochę Was pozanudzam wspominkami :P

Tutaj szkolenie jeszcze przy najlepszym przyjacielu, którego też już z nami nie ma - odszedł w listopadzie ub.r.



Wampirek :loveu:


I znowu Demonio


Gamoń :D


Posted

Morus jak pilnuje ptaszków :razz: (pewnie chciał zjeść na kolację)
http://img560.imageshack.us/img560/2079/p1040004p.jpg Demonek miał super umaszczoną mordkę :)

http://img135.imageshack.us/img135/4469/dsc00056e.jpg też mieliśmy kiedyś takie rude kociaki, ale miałam sąsiada idiotę, który nam je truł a jednemu uciął tylną łapkę ;(


http://img202.imageshack.us/img202/2272/zdjcie1352.jpg :grin:

Posted

Talucha napisał(a):
Morus jak pilnuje ptaszków :razz: (pewnie chciał zjeść na kolację)
http://img560.imageshack.us/img560/2079/p1040004p.jpg Demonek miał super umaszczoną mordkę :)

http://img135.imageshack.us/img135/4469/dsc00056e.jpg też mieliśmy kiedyś takie rude kociaki, ale miałam sąsiada idiotę, który nam je truł a jednemu uciął tylną łapkę ;(


http://img202.imageshack.us/img202/2272/zdjcie1352.jpg :grin:

Nie ptaszków - ja mam uczulenie na pióra :P Pilnował Jakuzę, który też w tym roku nas opuścił :(
Cały był piękny, no ale ja jestem subiektywna, bo kocham pingwinki :loveu:
U nas żeby tylko podtruwali :shake:

Jeszcze trochę wspominek specjalnie dla rashelek ;)

To są ostatnie zdjęcia, jakie zrobiłam Misi...






Pierwszy Sylwester Morusa :D


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...