Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='magdabroy']http://img838.imageshack.us/img838/9623/p1040255ql.jpg jaki uśmiech :)

Demonek miał pięknie umaszczoną mordkę :loveu:
Hehe, świr :cool3:

Też mi się podobała :loveu:

[quote name=':: FiGa ::']http://img809.imageshack.us/img809/6180/p1040266k.jpg
O jakie slodziaki :evil_lol:

Kociaki :loveu: Zaczelam wybierac do cytowania i ostatecznie uznalam ze nie bede tu linka do co drugiej wklejac :lol:
Mnie tez szczegolnie rozbroil Demonek, byl podobny do mojego Kubusia :-( Ale widac ze to kocurzasty bydlaczek byl :razz: No przynajmniej w porownaniu do mojego karzelka :lol:
Widać, że to była miłość :p

Hehe, a mogłaś cytować ;P
Jaki bydlę? Toż to najmniejszy kot, jakiego miałam w swoim życiu (a było ich kilkadziesiąt) - ważył tylko 3,2kg ;)

[quote name='Patik']Zdjęcia rewelacyjne, pierwsza zima ,ale chyba mu się spodobało :-D
Dziekujemy :).
Ano tak, nawet nie wiesz jak :P

[quote name='whiteterrier']Dzień dobry z rana :-D
Czekam na obiecane filmiki :cool3:
Hej, hej
Za chwilkę będą :)

Posted

whiteterrier napisał(a):
Dobra fotki też mogą być :D

maryg22 napisał(a):
No wiesz...foty też mogą być :razz:
edit:
widzę zę ktoś mnie wyprzedził...:smile:

Największe gaduły stoją na czatach :mad: No proszę, proszę :P

OK, jak ogarnę DGM to będą filmiki, a potem może i fotki :)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Największe gaduły stoją na czatach :mad: No proszę, proszę :P

OK, jak ogarnę DGM to będą filmiki, a potem może i fotki :)


My gaduły? No coś ty my grzeczne jesteśmy :evil_lol:
Ja idę z Amoorem na spacer i popiłeczkować a jak wrócę to mają być filmiki :D

Posted

whiteterrier napisał(a):
My gaduły? No coś ty my grzeczne jesteśmy :evil_lol:
Ja idę z Amoorem na spacer i popiłeczkować a jak wrócę to mają być filmiki :D

Jak Ty idziesz, to ja ją przypilnuję, żeby coś dodała :evil_lol:
My? Może i gaduły, ale na prawdę największe...? :crazyeye:

Posted

whiteterrier napisał(a):
My gaduły? No coś ty my grzeczne jesteśmy :evil_lol:
Ja idę z Amoorem na spacer i popiłeczkować a jak wrócę to mają być filmiki :D

Baaaardzo :diabloti: :mad:
To groźba? :mad:

maryg22 napisał(a):
Jak Ty idziesz, to ja ją przypilnuję, żeby coś dodała :evil_lol:
My? Może i gaduły, ale na prawdę największe...? :crazyeye:

E, mi tam nic nie zrobisz :P
Największe na świecie... :roll: :evil_lol:

Posted

Z racji jednak, że honorowa jestem kobitka, mam dla Was filmik. Na razie jeden, drugi jeszcze się wgrywa :P.
Na pierwszy ogień znów cofniemy się w czasie, czyli wtedy, gdy Enduś był u mnie dopiero od paru dni. Z tego też względu, że jeszcze koty traktowały go jak gryzonia (upolować i zjeść) na czas naszej nieobecności był chowany do swego baaardzo prowizorycznego kojca i dodatkowo był w innym pokoju niż inne koty. Jak to przeżywał? Ano próbował się wydostać :). Jak? Jego pierwsze próby wyglądały tak:

[video=youtube;5DS4Bsol74M]http://www.youtube.com/watch?v=5DS4Bsol74M[/video]

Posted

maryg22 napisał(a):
Ale cudo:loveu:
Dlaczego ja nigdy nie miałam kota...:placz:

Haha, wiedziałam że Endy zdobędzie nowych fanów :lol:

Wiesz, nic straconego - zawsze są jakieś kociaki do adopcji :P Z tymże jak ma się kota to lepiej nie zważać na stan swoich mebli. U nas każdy kot kocha (lub kochał - niektóre z tego wyrosły) bujanie się po firankach, zrzucanie kwiatków, drapanie dywanów, łóżek, obsikiwanie lub drapanie również drewnianych mebli etc etc :D Ale akurat ja na zniszczenia patrzę z pozytywnym myśleniem, taką wręcz dumą, że jestem kociarą :lol:

Posted

Ostatnio nam się zgadało jakiego mam fajnego, zrównoważonego pieska, który umie dojść do porozumienia z każdym pieskiem.






Ech, nie chwal dnia przed zachodem słońca. :roll::angryy:




Już wiem, że adopcję haszczaka muszę przełożyć do czasów bardzo odległych.




Dlaczego? Wczoraj moja bestia zagryzła szczeniaka husky: stoczył z nim walkę i pokonał go :angryy:













Zresztą sami zobaczcie...

[video=youtube;dHjR1vlEkII]http://www.youtube.com/watch?v=dHjR1vlEkII[/video]

Posted

whiteterrier napisał(a):
Hahah boski kot :D
Ja też mam kota,ale na dworze bo mama nie pozwala w domu... -,-
A w maju ją sterylizuję ! :D
Bo to kocica - Limonka :)

:loveu:
Współczuję - to nie to samo co kot domowy, inne relacje są. Mam nadzieję, że ma jakieś swoje legowiska? Moje mieszkają w domu, ale na dworze (bo są wychodzące, ale i tak nie wychodzą poza nasze podwórze, gdyż dworzują się tylko pod naszą obecności) mają tyle miejsc do spania, że sąsiedzi się nabijają :eviltong: Buda psa (ona jest najważniejsza :P), kilka innych budek z miękkim posłaniem, koce, ręczniki na ławce, kilka pudełek ze słomą - na każdym kroku są posłania :cool3:

To dobrze, że sterylizujesz :) A ile ona ma?


whiteterrier napisał(a):
O nie Morucha to zabójca !
Pewnie miał czarne podniebienie jak był mały :evil_lol:

Ma do tej pory czarne podniebienie. Ba! Przez jakiś czas się BARFował, więc wszamał mocno ukrwione kawały mięcha :diabloti: Pewnie to przez to :evil_lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
:loveu:
Współczuję - to nie to samo co kot domowy, inne relacje są. Mam nadzieję, że ma jakieś swoje legowiska? Moje mieszkają w domu, ale na dworze (bo są wychodzące, ale i tak nie wychodzą poza nasze podwórze, gdyż dworzują się tylko pod naszą obecności) mają tyle miejsc do spania, że sąsiedzi się nabijają :eviltong: Buda psa (ona jest najważniejsza :P), kilka innych budek z miękkim posłaniem, koce, ręczniki na ławce, kilka pudełek ze słomą - na każdym kroku są posłania :cool3:

To dobrze, że sterylizujesz :) A ile ona ma?



Ma do tej pory czarne podniebienie. Ba! Przez jakiś czas się BARFował, więc wszamał mocno ukrwione kawały mięcha :diabloti: Pewnie to przez to :evil_lol:



No ona lubi spać w budzie i ma swoje 'mieszkanie' :D
Tam ma kanapę wiec full wypas XD
A no ma jakieś 3 latka :)
O nie ! Dlaczego wzbudzasz agresje w psie! Zadzwonię na policję i powiem, ze przygotowujesz psa do psich walk :evil_lol:

Posted

whiteterrier napisał(a):
No ona lubi spać w budzie i ma swoje 'mieszkanie' :D
Tam ma kanapę wiec full wypas XD
A no ma jakieś 3 latka :)
O nie ! Dlaczego wzbudzasz agresje w psie! Zadzwonię na policję i powiem, ze przygotowujesz psa do psich walk :evil_lol:

Pamiętam jak moja kochana Berta za to lubiła spać na huśtawce wieloosobowej - zawsze najpierw chodziła po niej, by się kołysała, a dopiero potem układała się do spania :D
Jakim cudem upilnowaliście ją, by nie miała kociąt? Nasze domowe od razu idą pod nóż, bo nie wyobrażam sobie, by dało się je upilnować :D
Pfff... policja ma inną mentalność, nie zareaguje :D Już od dawna psu ostrzę ząbki na inne psy i jakoś nikt się jeszcze nie czepiał :evil_lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Pamiętam jak moja kochana Berta za to lubiła spać na huśtawce wieloosobowej - zawsze najpierw chodziła po niej, by się kołysała, a dopiero potem układała się do spania :D
Jakim cudem upilnowaliście ją, by nie miała kociąt? Nasze domowe od razu idą pod nóż, bo nie wyobrażam sobie, by dało się je upilnować :D
Pfff... policja ma inną mentalność, nie zareaguje :D Już od dawna psu ostrzę ząbki na inne psy i jakoś nikt się jeszcze nie czepiał :evil_lol:


Raz niestety miała :/ Na szczęście wszystkie znalazły dom :D
Potem była szczepiona. A teraz idzie pod nóż bo ropomacice po tym są :o
Ale ja mam wujka w policji więc wiesz... :evil_lol:

Posted

whiteterrier napisał(a):
Raz niestety miała :/ Na szczęście wszystkie znalazły dom :D
Potem była szczepiona. A teraz idzie pod nóż bo ropomacice po tym są :o
Ale ja mam wujka w policji więc wiesz... :evil_lol:

Mam nadzieję, że dobre domki :)
I racja, zastrzyki to w ogóle zło, lepsze są tabletki, choć i tak najlepszym wyjściem jest sterylka ;).

Oj tam, a moich rodziców przyjaciele są z policji, więc wiesz :evil_lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Mam nadzieję, że dobre domki :)
I racja, zastrzyki to w ogóle zło, lepsze są tabletki, choć i tak najlepszym wyjściem jest sterylka ;).

Oj tam, a moich rodziców przyjaciele są z policji, więc wiesz :evil_lol:


Noo pewnie nawet je czasem odwiedzam :p
No własnie się niedawno dowiedziełam, że to zło ;/
A o tabletkach nie słyszałam,nawet ze takie są :shake:
No to mamy wyrównane szanse... :evil_lol:
A zapomniałam Ci się pochwalić, że zamówiłam Amoorowi szelki norweskie, ale pociągowe :D

Posted

whiteterrier napisał(a):
Noo pewnie nawet je czasem odwiedzam :p
No własnie się niedawno dowiedziełam, że to zło ;/
A o tabletkach nie słyszałam,nawet ze takie są :shake:
No to mamy wyrównane szanse... :evil_lol:
A zapomniałam Ci się pochwalić, że zamówiłam Amoorowi szelki norweskie, ale pociągowe :D

To dobrze :)
Lepiej późno niż wcale... A tabletki są, czasem je podawaliśmy kotkom, które ze względu na swój stan nie mogły mieć przeprowadzonej operacji, ale naprawdę ich też unikaliśmy, no i to było zawsze jednorazowe - po odkarmieniu, wyleczeniu kicia była ciachana.
Pociągowe? Tzn. jakie?

Posted

rashelek napisał(a):
Enduś - koci paralita :loveu:
Morus wypruł haszczakowi flaki! Zgłaszam was do TOZu!!!!!!


:evil_lol:
Oj koniecznie - kot jest więziony, pies morduje pobratymców (pewnie dlatego, że jeść nie dostaje :roll:) :diabloti:

Posted (edited)

[quote name='Ty$ka']Haha, wiedziałam że Endy zdobędzie nowych fanów :lol:

Wiesz, nic straconego - zawsze są jakieś kociaki do adopcji :P Z tymże jak ma się kota to lepiej nie zważać na stan swoich mebli. U nas każdy kot kocha (lub kochał - niektóre z tego wyrosły) bujanie się po firankach, zrzucanie kwiatków, drapanie dywanów, łóżek, obsikiwanie lub drapanie również drewnianych mebli etc etc :D Ale akurat ja na zniszczenia patrzę z pozytywnym myśleniem, taką wręcz dumą, że jestem kociarą :lol:
Wiesz, mi takie podrapane meble nie przeszkadzają,ale mama to na każdą plamę patrzy, więc by nie przeszło:roll:

[quote name='Ty$ka']Patrzcie jakie cudo umknęło mi przed chwilą przed nosem :(
http://images35.fotosik.pl/1544/3ad54f715333138agen.jpg
Siostra prawie-bliźniaczka mojej kochanej Mani :(
Tym bardziej mnie przygnębiasz:angryy:
Ale z Morusa morderca:evil_lol:
Czy tylko ja nie mam tu kontaktów w policji? :placz:
A tak poza tym. Mówisz, że ze mnie taka gaduła, a mnie tu przez godzine nie było i tyle już napisane :evil_lol:

Edited by maryg22
Posted

Ty$ka napisał(a):
To dobrze :)
Lepiej późno niż wcale... A tabletki są, czasem je podawaliśmy kotkom, które ze względu na swój stan nie mogły mieć przeprowadzonej operacji, ale naprawdę ich też unikaliśmy, no i to było zawsze jednorazowe - po odkarmieniu, wyleczeniu kicia była ciachana.
Pociągowe? Tzn. jakie?


A to nawet o nich nie słyszałam. My zawsze zastrzyki :shake:
Takie typowe do sportów ^^

Posted

[quote name='maryg22']Wiesz, mi takie podrapane meble nie przeszkadzają,ale mama to na każdą plamę patrzy, więc by nie przeszło:roll:


Tym bardziej mnie przygnębiasz:angryy:
Ale z Morusa morderca:evil_lol:
Czy tylko ja nie mam tu kontaktów w policji? :placz:
A tak poza tym. Mówisz, że ze mnie taka gaduła, a mnie tu przez godzine nie było i tyle już napisane :evil_lol:

A, to masz rację, że nie masz kota :D
Twoja mama pewnie wpadłaby w szał :P

Ja? Cię? Przygnębiam? A co ja mam powiedzieć? :(
Na pocieszenie dodam, że wizyta dla Frodo wypadła SUPER :D. Więcej nie zdradzę ;P

Morderca, morderca - strach się bać :P
Oj, biedna Ty... :(
Ale to nie ja zaczęłam :evil_lol: Każdą pogadankę zaczynała whiteterier, a głupio udawać, że się nie czyta 8)

[quote name='whiteterrier']Takie typowe do sportów ^^
Proszę o konkrety. Zarzuć linkiem najlepie. Sportów jest dużo....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...