Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie no Paja przegiełaś! masakra rozmawiałyśmy przez telefon, ok nie mogłaś wiedzieć że w tym momencie co do mnie dzwoniłaś to pracowałam ok to rozumiem, ale z2 strony nie dzwoniłaś od siebie z nr który mam zapisany więcnawet nie wiedziałam że to Ty, zresztą to samo Ci powiedziałam przez telefon że nie wiedziałam że to Ty. Rozmawiałyśmy przez telefon i Ci powiedziałam że opisałam na tip top co po kolei się działo. W moim poście nie ma żadnego ataku na Ciebie nie napisałam że zjebałaś mi psa lubcoś takiego, zinterpretowałaś to tak a nie inaczej, sama mi powiedziałaś że mój post czytałaś z innymi domownikami i wszyscy odebraliście to jak atak na Ciebie z mojej strony. Tylko proszę pokarz mi gdzie, wyjaśniłyśmysobie wszystko przez telefon powiedziałam Ci dokładnie co i jak się stało inie zrobiłam wcale coś po swojemu stosowałam się do Twoich zaleceń bo jak już pisałam i pisać będę że w tej kwestji jestem laikiem! Robiłam to co mi powiedziałaś ale niestety to nie podziałało, Karmelcia też ma spore doświadczenie i na pewno też czegoś nie zrobiła aby było źle. Jak sobie wyjaśniłyśmy wszystko przez kom powiedziałaś że mam patrzeć na Twój post przez 3 palce bo pisałaś to w gniewie - ale bez jaj, wychodzę tu na kogoś kto nie umie czytać, że Cię oczerniam (pytanie gdzie?), że byłabym wniebowzięta (jakbym się nim nie interesowała i cieszyła z tego że wogóle gdzieś jest chociaż że za niego się płaci) a co do mojej wylewności to tylko dla tego ze spędziłam z nim 10 h i chciała wszytsko opisać krok po kroku. Wiem że pisałaś o kłapaniu zębami itd tylko powiedz mi w takim bądź razie dlaczego nic z tym nie zrobiłaś, pamiętam jak dziś że jak do Ciebie go przywiozłam (pamiętam też o napaści na Ciebie) to powiedziałaś że specjalizujesz się w trudnych przypadkach i też pamiętam że padło hasło behawiorysta, ale kłamać tu nie będę niepamietam czysama tak sięnazwałaś czyże masz kontaktz behawiorystą więc niczego tu nie będę dopowiadać.

Napisałam szczerą prawdę co i jak się działo cozrobiłam i co mi powiedzial szkoleniowiec i powtarzam jeszcze raz że nie napisałam tu że uczysz psa agresji więc nie wiem skąd taka interpretacja i taki post do mnie

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ziober to była moja interpretacja i każdy ma swoją.
Wszystko później wyjaśniłyśmy sobie przez telefon i jest dobrze i myślę ,że nie ma co dalej ciągnąc tego tematu.

Posted

hej hej zaczne od DI CAPRIO....AGATA sie denerwowala wiec jej kazalam myslec o milych rzeczach np Dicaprio,drinki ,palemki itp....zeby sie wyluzowala i nie przekazywala swojego zdenerwowania psu,BO WBREW TEMU CO MOWILA pAJA psy wcale sie na siebie nie rzucilyi Calwin byl zainteresowany pozytywnie ,nawet chlopakami,ktorzy sa spokojni i stabilni.
Ja juz wiele razy przyjmowalam nowego psa i instrukcje Paji nie byly mi potrzebne(aczkolwiek brane byly pod uwage)
ale w sytuacji kiedy psa trzeba PRZEKUPIC zeby zaakceptowal nowego czlowieka sa dla mnie conajmniej dziwne,kazdy pies powinien byc NAUCZONY ze czlowiek jest fajny,ze glaska itp ja tez mialam psa na dt ktory nie lubil innych ale kilka mc uczylam go ZAUFANIA zapraszalam ludzi i wykorzystywalam ich do OSWAJANIA wiec gdzies chyba Paja nie do konca zrobila co do niej nalezalo,pies po 7 mc pobytu w dt powinien byc w 100% adopcyjny,nauczony wszystkiego lacznie z tolerowaniem ludzi a tu pies RZUCA SIE na mnie,syna,gdzie zachowywalismy sie spokojnie nie bylo naglych ruchow itp,.ja wiem ze zdazaja sie Ciezkie przypadki ale od tego jestesmy zeby NAPRAWIC to co nie dziala,lub dziala zle,a w sytuacji kiedy PROBLEM nas przerasta trzeba poprosic o pomoc a nie zostawic psa samemu sobie a potem WYPCHNAC go dalej i niech sie inni martwia.ja nie umiem pracowac z agresywnymi psami i biorac psiona na dt zaznaczam to i odmawiam przyjecia takiego DELIKWENTA bo wiem ze nie pomoge a moge narobic wiekszej szkody i w tym wypadku chyba tak byl0- Paje pies przerosl.facet do ktorego zawiozlysmy Kalwina powiedzial: DOILA PANIA TA OSOBA.....a nie zrobila nic.bo jak mozna nie nauczyc psa przez 7 mc przypinania np smyczy???

Posted

pamiętam słowa tamtegofaceta, ale o tej smyczy to zabij ,mnie nie pamiętam, to ja się bałam przypiąc mu smycz do obroży. Jak zawsze panikowałam, jakzabierałam Kalvinka to Paja dała mi pewne instrukcje co do zapoznania, jedzenia to co lubi, że jak ucieknie to iść do domu bo on wtedy speniaże się go zostawia i wróci i żeby Kalvinka w pierwszych kontaktach niełapać za obróżkę bo może chapnąć dlaytego się bałam przypiąć mu smycz, ale odwróciłam jego uwagę odpinaniemszelek ijakoś chłopak nawet się nie kapnął:) nie ma co, chłopak teraz będzieszkolony,tak jak nam facet powiedział i tak jak Ci Paju przezkom powiedziałam że Kalviś ma problem bo na jednych się rzuca na 2 nie, i faceta zadaniem jest to aby znależć ten problem i go rozwiązać bo jak ktoś go będzie chciał to już nie będzie problemów czy dany człowiek się spodoba Kalvinkowi czy będzie go chciał chapnąć, mam nadzieję że współpraca Pana szkoleniowca i Kalvinka będzie udana i szybko chłopaka z tamtąd zabierzemy:)

Posted

ja sluchalam co mowil zreszta i ja bylam w szoku w pewnych momentach ,sytuacjach...po 7 mc pies powinien byc jak baranek a nie probowac gryzc za kazdym razem ,gdy ktos chce go dotknac,byc moze ma jakas traume zwiazana z dotykiem ,ale to juz dawno powinno byc przepracowane...takie jest moje zdanie i uwazam ze jesli cos dla kogos jest za trudne to niech sie nie podejmuje,badz prosi o pomoc osoby ktore wiedza co robic,doradza,poprowadza,bo nie ma nic gorszego jak ZAMIATANIE POD DYWAN problemu

Posted (edited)

karmelcia napisał(a):
ja sluchalam co mowil zreszta i ja bylam w szoku w pewnych momentach ,sytuacjach...po 7 mc pies powinien byc jak baranek a nie probowac gryzc za kazdym razem ,gdy ktos chce go dotknac,byc moze ma jakas traume zwiazana z dotykiem ,ale to juz dawno powinno byc przepracowane...takie jest moje zdanie i uwazam ze jesli cos dla kogos jest za trudne to niech sie nie podejmuje,badz prosi o pomoc osoby ktore wiedza co robic,doradza,poprowadza,bo nie ma nic gorszego jak ZAMIATANIE POD DYWAN problemu



Powtórzę po raz kolejny my(ogólnie domownicy) nie mieliśmy problemu z kalvinem,a że na obcych źle reagował(rzadko) w pierwszym momencie a za chwile było dobrze to jaki problem bo nie rozumiem?Pies to istota ,żywa i nawet naj łagodniejszemu barankowi może w którymś momencie coś nie pasować.wiec karmelcia nie ZAMIATAŁAM PROBLEMU POD DYWAN bo go nie widziałam.

Karmlecia moje pytanie jest teraz do Ciebie jak mi ziober powiedziała w momencie ataku kalvina na Ciebie kucałaś,kto normalny robi takie rzeczy widząc psa pierwszy raz a pies Ciebie?kucając i wyciągając rękę pochylasz się nad psem,a to dla niego znaczy atak! Więc wychodzi na to,że ktoś tu jest nie doszkolony...Ale masz do tego prawo też tak kiedyś robiłam i wiele osób robi tak dalej..Ale to jest najgorszy sposób zapoznawania się z nowym psem.Jak mi nie wierzysz to popytaj specjalistów.


edit:
Karmelcia takie pisanie ,że kalvin nic nie nauczył się przez 7 miesięcy (dokładnie 6 ) jest nie na miejscu bo w sumie Ty ani ziober nie spędziłyście z nim dużo czasu to ja go poznawałam od początku i uczyłam ,a pies przyjechał zupełnie surowy.A podstawowych komend itp przez 6 miesięcy u mnie nauczyła go wróżka..

edit:
Moja rola się tu kończy i nie mam zamiaru odpowiadać na zaczepki,Kalvina już u mnie nie ma jest u specjalisty i tym się zajmijcie...

Edited by Paja
Posted

dobra ciach temat, mam nadzieję że Kalvin po szkoleniu juz nie będzie miał problemu z nawiązywaniem kontaktu z nowymiludzmi, ile tam zostanie nie wiadomo...
Szkoleniowiec powiedział mi że da parę dni Kalvinkowi na rozluźnienie się i przyswojenie donowego otoczenia a później zacznie z nim ostro ćwiczyć, podejrzewam że nauczy gotez ładnie chodzić na smyczy, bo z tego co wiem to paja nauczyła go podstawowych komend siad, daj łapkę więc jeszczetroszkę go "podrasuje" i Kalvinek będzie cudownym psiakiem (już jest:)) Pan powiedział że sam do mnie zadzwoni więc czekam jak na szpilkach na jego telefon i zobaczymy, wypytam sięo wszytsko, może Kalvinka wyszkoli w miesiąc :)

Posted

karmelcia napisał(a):
hahaha i znowu pojedziemy na akcje????moze tym razem jakos w dzien co????bo znowu sie zgubimy hahahahahaah


no raczej na pewno, teraz się przygotuję wezmę nie tylko nawigację ale i mapę:) oby tylko zadzwonił:)

Posted

dzwoniłam do Pana Marka:):):):) ale się cieszę :):):):) masakra!!!!!!!!!

ale ok od początku:)
Pan Marek po przedstawieniu sie powiedział : Ile ma Pani kasy?.... a ja karp, powiedział że pies nie jest agresywny poprostu trzeba mu mówić że nie wolno.
W Poniedziałek jak go wypuścił to kalviś odrazu zaczął się do niego miziać i tulić a widział go raptem pierwszy raz ( nie licząc w niedzielę jak go zaprowadził do kojca). Jak wyszła żona Pana Marka to próbował na nią burknąć ale szybko Pan Marek zareagował że nie wolno i kalviś się uspokoił. Pan Marek powiedził że w naszym kalvinku nie ma żadnego problemu. Poprostu trzeba mu mówić że nie wolno, zmienić ton głosu aby wiedziałże robi źle. Nie ma z chłopakiem żadnego problemu ustaliliśmy że zabierzemy go w niedzielę 5 lutego ponieważ Karmelcia w sobotę wyadoptowuje Franka:) pojedziemy do niego w niedzielę i szkoleniowiec pokarze nam jak z nim postepować. Teraz trzeba będzie go utęperować przez pewien okres czasu co wolno a co nie wolno aby chłopak sobie przestawiłw głowce:) Broń Boże nie można go głaskać jak na kogoś warczy!! niby taka prosta rzecz...

Najważniejsze to to że Kalvinek jest zdrowy fizycznie i psychicznie:) nie bedzie z nim większego problemu, Pan Marek powiedział że można go spokojnie wyadoptować, powiedział że Kalviś ma słabą psychikę i dlatego trzeba nad nim popracować, co może a co nie i w tym cała filozofia:)

Posted

marra napisał(a):
Wiitam się na wątku. Kalvin urzekł mnie swoimi krzywymi łapkami i dlatego tu jestem :D

nu nu nu...tylko bez takich ...to są najprostsze kacze łapki na świecie:)

Posted

[quote name='danavas']nu nu nu...tylko bez takich ...to są najprostsze kacze łapki na świecie:)

bez dwóch zdań :D

Pozwolę sobię wstawić jedno zdjecie psa moich sąsiadów:



Czyż nie uważacie ze to większe ksero Kalvinka ?

EDIT: jeszcze jedno znalazłam, chyba bardziej widoczne :)

Posted

nie no ciotka ha ha ha kalka:):):) na początku myślałam że toszkoleniowiec wstawił zdjęcie naszego Kalvinka:) ha ha ha a to Twój psi sąsiad:) masakra jak 2 krople wody z pyszczka i umaszczenia, jest troszeczke wyższy i ma "proste" łapki a tak to jak 2 krople wody:) masakra nie wierzę:) hi hi hi:)

Cioteczko a może byś pokazała sąsiadą wątek kalvinka może by chcieli takiego 2 rozrabiakę:)

Posted

Hehe no mówiłam że to kserówka ;) KOleś (pies sąsiadów) ma koleżankę Delmę i razem sobie mieszkają, wątpie że sąsiedzi chcieliby kolejnego psiaka, pozatym KOleś i Delma to psy podwórkowe a Kalvinek zasługuje na cieplutkie łóżeczko :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...