karusiap Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 rozumiem Cie Perfi..ja tez nie mam szans(2 psiaki w tym 1 dobek i 2 koty plus male zwirzaki w mieszkaniu)...ale nie przezyje tego...a czy hotel nie wchodzi w gre.???musimy go wyleczyc...:( Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 wchodzi :) to ma ktos jakis plan? ja mialam jechac dzis do schronu ale znow mam goraczke :placz: Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 no ja oczywiscie jestem lewus i nie mam pojecia jakie mamy mozliwosci...Perfi jakbys mogla łopatologicznie :oops: powiedziec mi jakie mamy mozliwosci...ile trzeba by placic za hotelik itd...musi sie udac:) Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 hotelik kosztuje 25 za dobe moze Pan Tomek spusci :oops: Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 łooooo matko....no to jakie mamy mozliwosci??bo troszke mnie nie stac by placic tyle....tzn oczywiscie dam co moge..a nie wyobrazam sobie by po leczeniu dobek wrocil do schronu:(no wlasnie i jeszcze koszta leczenia....Perfi myslisz ze da sie cos zrobic?jakas zbiorka kasy czy cos?jestes bardziej doswiadczona...czy wogole ja Cie mecze a Ty nie widzisz sensu sie w to angazowac...? Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 kochana widze sens, ale ja nie ma takiego zaplecza finansowego zeby zagwaratnowac mu pobyt w hotelu. nie moge wziasc na siebie takiej odpowiedzialnosci, bo wiem ze nie jestem w stanie pokryc kosztow. oczywiscie ze dolozyc sie moge, moge pomoc w transporcie, wziasc do weta, ale finansowo nie podolam :( tam jest tyle psiakow ktorym by sie chcialo pomoc :( Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 no wlasnie...wszystko rozchodzi sie o te pieniadze...wiem ze jest tyle biedactw...tylko ze on zdrowy mialby szanse na domek:(:(a jakas zbiorka?tylko co jak sie skoncza z niej pieniadze..ale moze warto zaryzykowac...no wlansie tylko ta odpowiedzialnosc...zadna z nas nie bedzie miala serca oddac go do schronu...kurcze czy ktos ma jeszcze pomysl???Perfi oferuje pomoc..ja tez obiecuje ze nie sie nie wycofam... Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 czy ktos cos wie na temat charakteru psa - czy przejawia agresje itp? Quote
kiwi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 hotelik dla bezdomniakow po znajomosci, a taka mamy, kosztuje 15 zl za dobe, pytalam ostatnio wetki małgosi, ktora powiedziala mi ze takie guzy odbytu to bardzo skomplikowana sprawa po ew operacji, jesli bedzie sie dalo ja przeprowadzic moze dojsc nie trzymanie kału a takiego psa nikt nie wezmie do siebie, nie ma sie co oszukiwac mimo to nie ma co gdybac, tzreba sie przede wszystkim dowiedziec o wszystko w schronisku, potem, ew zabrac do weta i wtedy rozstrzygac niestety powiem wam ze jak na schronisko on ma komfortowe warunki pewnie ze kazdy by wolal, gdyby byl na kanapie, ale on ma swoj psrywatny wybieg, bude ze sloma nikt go nie gryzie Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 to samo pisalam na pw Karusi :) o tych warunkach. zapewne jest na wybiegu ze wzgladu na chorobe kojcowa. stad moje pytanie agresywnosc. no i to jest pies ktory sie raczej do mieszkania nie nadaje... Quote
kiwi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 niekoniecznie ze wzgledu na chorobe kojcowa- moze po prostu schronisko chcialo mu ulżyc w takim smutnym losie i zafundowało lepsze warunki Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 polowa psow tam powinna miec wybieg :roll: tak sobie teraz przypomnialam ze slyszalam o suczce na wybiegu, strasznie agresywnej, ktora musza na lasso lapac i usypiac do wszystkich zabiegow. nie wiem ktora to. ale na adpocje szans nie ma... mong dla ktorego zycie jest meka zajmuje kolejny wybieg... kilka innych psow mogloby miec lepsze warunki :( Quote
black sheep Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Wiem coś o tej "chorobie" kojcowej. Denis umie zataczać kółka nawet między żywopłotem a ogrodzeniem, gdzie jest ok pół metra! Wybieg to naprawde coś ekstra, jeśli chodzi o schronisko... Quote
Jagienka Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 To jest ten sam dobek... z chorobą odbytu, ogromny ma ten guz i cały czas mu z tego cieknie. On nie ma choroby kojcowej i nie jest agresywny dla ludzi dla psów nie wiem. Mam zdjęcia, ale wstawie wieczorem. Oprócz niego jest w schronisku od niedawna dobermanka 3letnia, oddana przez właściciela, powodu nie znam. Jest przełagodna, wypieściłam ją dzisiaj jak była na spacerku, pięknie robi siad. Ma swój wybieg, jest na wybiegu ostatnim z tych naprzeciwko boksów pojedynczych. Założę jej wątek jak będę mogła zgrac zdjęcia. Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 aha czyli generalnie nie "bierzemy sie" za dobka:(rozumiem ze ma dobre warunki i to jest super...ale co myslicie chociaz o operacji tego guza zeby mu cos pomoc?a moze jednal nie bedzie mu juz cieklo bo chyba kiwi pisala ze Pani wet przypuszcza ze moze tak byc.. Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 o zesz....biedak:(:(moze pozwola wziac go do weta i jakos sprobowac to wyleczyc:(:(faktycznie wybieg to super sprawa....a jaki on jest Jagienko?lagodny? Quote
Patia Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Dziewczyny , on jest na wybiegu , bo z pupci cały czas leci , szczególnie przy wysiłku , np. gdy dobus szczeka. Takiego go nigdy nie wyadoptujemy.:shake: :-( Ale myślę , że dobrym pomysłem jest zabranie go na konsultację np. na Piłsudskiego , może mozna go operować , złożymy się . Jeśli nie możemy pomóc w adopcji , to przynajmniej wspomóżmy leczenie , nawet jeśli po operacji wróci do schroniska , myślę , ze warto spróbować. 1 Trzeba zapytać kierownictwa schroniska czy zgodzą się wydać psa na badanie 2 Trzeba załatwić transport , który musi się liczyć z tym , że dobuś nie trzyma kupy ( może mozna jakąś pieluszkę mu załozyć) 3 Trzeba umówić się na wizytę Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 ja mam takie majtki z pielucha dla dziadka, wezme jedna. moge jechac do weta ale do 18 nie mam auta Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 a wiec ja sie przychylam w 100% i tez oferuje sie zlozyc...a nuz sie uda... Perfi pisala mi ze w tyg bedzie w schronie i dopyta sie... co do weta to moge spytac tez u siebie na osiedlu jak to widza,sa dobrzy i moze dadza jakas znizke..chociaz wiem ze bardzo cenicie dr z Pilsudskiego ( z czym sie zgadzam-moja siostra miala u nich praktyki:)), wiec jelsi ktos sie uprze ze oni maja dobka leczyc nie bede sie sprzeciwiac:) Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 jutro zadzwonie i zapytam czy wydadza go na wizyte. teraz pytanie kiedy kujawski by mial wolny termin Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 i jezeli by go operowal to co dalej? konieczny by byl tymczas Quote
Patia Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 No to połowa sukcesu! Perfi zapytaj w schronisku , może się zgodzą. Trzymam kciuki żeby sie zgodzili. Quote
karusiap Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 a czy oni tam nie maja sali do opieki pooperacyjnej? Quote
Perfi Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 ktos ma jakies zaztrzezenia co moge poweidziec a co nie? :/ tzn czy moge powiedziec ze chce zeby go zobaczyl kujawski bo to wybitny chirurg? jak odpowiedziec jesli mi powie ze przeciez u nich tez sa weterynarze? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.