Lili8522 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 On wróci Zapłacz kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło ale nie w górę; patrz nisko i – może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on w r ó c i... Choć może w innym futerku. Franciszek Klimek Necia ten wiersz podnosi mnie na duchu.... Pamiętasz, że mi go wysłałaś w tą nieszczęsną sobotę wieczorem? Cały czas za mną chodzi... :candle: Quote
Lili8522 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Jeszcze to.... : „TĘCZOWY MOST” Właśnie ta strona Nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy umiera zwierzę, które było w szczególny sposób bliskie komuś tu na ziemi, wówczas odchodzi na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół więc mogą biegać i bawić się razem. Jest tam mnóstwo, jedzenia, wody i słońca – nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i starsze zostaje przywrócone zdrowie i wigor. Ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, tak jak wspominamy je w naszych snach z dni, które minęły. Zwierzęta są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym dla nich, kogo musieli pozostawić. Wszystkie razem biegają i bawią się wspólnie, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy patrzą uważnie a jego ciało zaczyna drżeć. Nagle oddziela się od innych, zaczyna biec przez zieloną trawę a jego nogi niosą go szybciej i szybciej. Poznał Cię!! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia – już nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce znowu tulą ukochaną głowę, znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale nigdy nie zniknęły z Twojego serca. Wtedy przechodzicie przez Tęczowy Most – razem. Paul C. Dahm "The Rainbow Bridge" Tych chyba jeszcze tutaj nie było.... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
necianeta89 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 [quote name='Lili8522']Necia ten wiersz podnosi mnie na duchu.... Pamiętasz, że mi go wysłałaś w tą nieszczęsną sobotę wieczorem? Cały czas za mną chodzi... :candle: Wiem kochana:* [quote name='Lili8522'](...)Poznał Cię!! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia – już nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce znowu tulą ukochaną głowę, znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale nigdy nie zniknęły z Twojego serca. Wtedy przechodzicie przez Tęczowy Most – razem. A tu się pobeczałam..... Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Ja też wchodzę na wątek, czytam i mam oczy pełne łez - to musi być takie trudne... :( Piękne te wiersze, wszystkie takie... prawdziwe. Uwierz w nie Lili, może choć trochę ukoją Twój ból... Masz ciągle przy sobie swoją królewnę Lili, masz dwa tymczasiki, Nikona i Farcika, którzy obdarzają Cię podwójną miłością, masz męża, który na pewno Cię wspiera... i Xedosa, który merda ogonkiem gdzieś blisko Ciebie... chociaż tego nie widzisz... A za goldenkę trzymam kciuki, może po prostu boli ją brzuszek bo zjadła coś ludzkiego, albo po prostu tak reaguje na pogodę... Będzie dobrze, jak czegoś się dowiesz to daj znać! Z jamnisiem paraliż tylnych łapek, na szczęście kontroluje siku i kupę, ale nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek stanie na nogi, bo mięśnie są strasznie słabe. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Biedny jamniś... a jakaś rehabilitacja nie pomogła by? Ja wzmacniałam mięśnie u mojej suńki sama i pomogło. Może goldenka wyczuwa Wasz nastrój? i posmutniała? Daj znać co u weta. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Aguś... pochwal się kto u Ciebie teraz pomieszkuje;) Jak tam goldenka? No i miłego dnia dla Was:Rose: Quote
Lili8522 Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 [quote name='Chiquita&DeeDee']Aguś... pochwal się kto u Ciebie teraz pomieszkuje;) Jak tam goldenka? No i miłego dnia dla Was:Rose: No jak to kto? Śnieżka http://www.dogomania.pl/threads/216631-7-miesięczna-Królewna-Śnieżka-po-wypadku-prosi-o-pomoc-!?p=17870397#post17870397 Dama i Królewna :loveu: Co do goldenki to jeszcze nie wiem bo mama miała się z nią do Weta umawiać na ten tydzień i pewnie pójdą. Jak coś będę wiedzieć to Wam napiszę ;) Pinczerko jak tam jamniś? Jest jakaś poprawa? A rehabilitujecie go? Ja Wam również życzę miłego dnia! Pogoda ładna to i mam nadzieję że dzień będzie miły ;) Oczywiście będąc tu zapale świeczkę dla Naszego Ukochanego Xedosa Przytulam Twoją wielką mordę Syneczku....... Cały czas o Tobie pamiętamy! Codziennie o Tobie myśle... Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 No właśnie Królewna:loveu: No to czkamy na wieści ;) I również zapalamy świeczuszkę dla XEDOSKA kochanego:candle: Choć on jest tu z nami ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Lili, wiedziałam, po prostu wiedziałam, że Śnieżka znajdzie u Ciebie ciepły kąt! I powiedz mi, jak ja mam nie nazywać Cię Psim Aniołem :loveu: Jamnisia rehabilitujemy, nie chciałam zaśmiecać Ci wątku opowieścią co i jak ;) Już miesiąc walczymy, odstawiliśmy zastrzyki, Lucky dostaje wit. B Complex i tabletki na rozluźnienie mięśni, masuję go codziennie, wcześniej jeździliśmy do lecznicy do znajomej fizykoterapeutki, ale Lucky w lecznicy zamienia się w potwora :diabloti: więc teraz jeździmy tam tylko 2x w tygodniu, a resztę robię ja w domu (dodatkowo kąpiele w wannie, naświetlanie, rowerek itp.). Zniknął stan zapalny, jest tez czucie w łapkach - niestety zerowe mięśnie póki co uniemożliwiają nam chodzenie i wciąż nie wiadomo, czy stanie na łapki :-( Jak Lili i Farcik przyjęli nową tymczasowiczkę? :) Quote
necianeta89 Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Lili, wiedziałam, po prostu wiedziałam, że Śnieżka znajdzie u Ciebie ciepły kąt! I powiedz mi, jak ja mam nie nazywać Cię Psim Aniołem :loveu: Jamnisia rehabilitujemy, nie chciałam zaśmiecać Ci wątku opowieścią co i jak ;) Już miesiąc walczymy, odstawiliśmy zastrzyki, Lucky dostaje wit. B Complex i tabletki na rozluźnienie mięśni, masuję go codziennie, wcześniej jeździliśmy do lecznicy do znajomej fizykoterapeutki, ale Lucky w lecznicy zamienia się w potwora :diabloti: więc teraz jeździmy tam tylko 2x w tygodniu, a resztę robię ja w domu (dodatkowo kąpiele w wannie, naświetlanie, rowerek itp.). Zniknął stan zapalny, jest tez czucie w łapkach - niestety zerowe mięśnie póki co uniemożliwiają nam chodzenie i wciąż nie wiadomo, czy stanie na łapki :-( Jak Lili i Farcik przyjęli nową tymczasowiczkę? :) a podajecie HMB? na prawdę czyni cuda... Quote
Lili8522 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 No co Ty Pinczerko nie zaśmiecasz mi wątku i tak się tutaj nic ciekawego nie dzieje jak widać ;) Kurcze mam nadzieję że jamniś zacznie chodzić w końcu, tyle starań, że nie ma innego wyjścia! No a Śnieżulka jak już wszyscy wiedzą jest u Nas, Farcik i Lila przyjeli ją pozytywnie ale ona na Farcika się ostatnio denerwuje i burczy na niego natomiast wczoraj wyskoczyła do Lili bez powodu no i Lileczka się bardzo wystraszyła :shake: No i się zdenerwowałam troszku :mad::mad::mad: Lili też się coś ostatnio dzieje bo ciągle by coś jadła i ciągle chodzi głodna... Masakra jakaś... Oczywiście swojej suchej karmy nie rusza tylko pochłania to co np Śnieżka ma w misce ehhhh... Wariatka mała... Co do Goldenki to chyba dzisiaj jedzie do Weta... Mam nadzieję że to tylko jesienne przesilenie i nic poważnego ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 necianeta89 napisał(a):a podajecie HMB? na prawdę czyni cuda... Z ciekawości spytałam wczoraj weta - niestety na niewiele by nam się przydało, bo najwyżej rozbudowałaby się tkanka mięśniowa w przedniej części ciała, niestety tylne łapki bez ruchu nie mają na to szans. Jeśli już leki/suplementy to polepszające przewodnictwo, nie tkankę mięśniową. Hm... ja przypuszczam, że Lili może być zazdrosna o Śnieżkę i dlatego wyjada jej jedzenie? Albo woli karmę dla szczeniaków ;) Widzę, że z malutkiej robi się prawdziwa dominantka... żeby tylko Was nie próbowała ustawiać :) Trzymam kciuki za goldenkę! Ja dziś zawiozłam mojego Gizmo do lecznicy na kroplówki - mama dała mu we wtorek kość wołową (a tyle się tłumaczy, że nie wolno kości!) i do teraz nie mógł się załatwić, musiałam go tam zostawić na 4 godz., biedaczek pewnie myśli, że już po niego nie wrócę :( Quote
Lili8522 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Kurcze z tymi zwierzakami Naszymi to siedem światów jest :shake: A Lila nie tylko jej wyjada jedzenie, wariuje jak my np coś jemy, czasami się tak zachowuje jakby nie jadła dwa tygodnie... Mam nadzieję że to też jakieś przesilenie i musi więcej jeść, z jeden strony dobrze że je bo straszna z niej chudzina :roll: A kto Gizmo? Mam słabość do tego imienia hihi :oops: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Gorzej jakby nie jadła :) Czemu słabość do imienia? Gizmuś... mój osobisty czterołap, 11-letni seniorek :) Quote
Lili8522 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Je za dużo źle, je za mało też źle - ludziom też ciężko dogodzić :lol: O jaki wesoły Gizmuś :loveu: A słabość bo odrazu mi się przypomina ten stworek z tego filmu... No jaki to był tytuł... Cholera wyleciał mi z głowy :oops: A poza tym Roki [*] miał taką mordkę jak ten Gizmo z filmu :evil_lol: Quote
necianeta89 Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Lili8522 napisał(a):Je za dużo źle, je za mało też źle - ludziom też ciężko dogodzić :lol: O jaki wesoły Gizmuś :loveu: A słabość bo odrazu mi się przypomina ten stworek z tego filmu... No jaki to był tytuł... Cholera wyleciał mi z głowy :oops: A poza tym Roki miał taką mordkę jak ten Gizmo z filmu :evil_lol: gremliny :) Quote
Lili8522 Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Dziś mijają dwa tygodnie od śmierci Xedosa... :-( [SIZE="4"]Tęsknimy Kochany...:-( Uploaded with ImageShack.us Quote
Awit Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Już zawsze będziecie tęsknić. Ja tęsknie prawie 6 lat, za moją psią miłością.... Cudna ta mała białaska u Ciebie w dt. Quote
Lili8522 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 Awit napisał(a):Już zawsze będziecie tęsknić. Ja tęsknie prawie 6 lat, za moją psią miłością.... Cudna ta mała białaska u Ciebie w dt. Śnieżka jest cudna ;) Dziś do nowego domu pojechał Farcik... Trzymajcie mocno kciuki za niego... Przede wszystkim żeby nie uciekał :mad: I tym sposobem zostały mi dwa psiaczki :-(... Pusto... Kurcze.... :shake: Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Aguś nie martw się... niedługo już będzie pełniej ;) (byle nie o 100kg:D) Quote
Lili8522 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 Chiquita&DeeDee napisał(a):Aguś nie martw się... niedługo już będzie pełniej ;) (byle nie o 100kg:D) Nawet mi nie mów :-o jeszcze kilka dni :multi::diabloti: Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 No już coraz bliżej :D Nie mówię... ja tylko głośno myślę:siara: hihihi Wygadałaś się już?:evil_lol: Quote
Lili8522 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 Chiquita&DeeDee napisał(a):No już coraz bliżej :D Nie mówię... ja tylko głośno myślę:siara: hihihi Wygadałaś się już?:evil_lol: Nieeeeee :shake: Nikt nic nie wie :siara: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.