Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sorki ze Was tak trzymam w niepewnosci ale wczoraj nie mogłam się dopchać do kompa. Otoż, Kiwi jest jeszcze u Oli, Ola nie mogła jej przywieźć bo nie miała samochodu a jeżdżenie po nocy jest niebezpieczne. Podobno Kiwi siedzi w jednym pokoju a Teza w drugim. Olka mówi że moze stanie się jakiś cud i Kiwa się wyciszy z tym dogryzaniem. Od paru lat jednak w cuda nie wierzę zatem Kiwi powinna być jutro u mnie rano.
Jak ja się czuję? Fatalnie, jak zawsze. Ale sprawa Kiwki to niewielki procent.

Posted

Kiwi będzie u mnie ok. 11-tej.
Wczoraj dzwoniła pani w jej sprawie ale coż...Kiwaczek ma za krótkie futerko. Mieszkałaby sobie w budzie i byłaby obywatelką ziemską /coś ponad hektar/, koty i konik sportowy. Ale zapewne ogryzłaby konikowi pęciny.... To futro ją zdyskwalifikowalo.
Pani ma poszukać czegoś z dłuższą sierścią. Brzmiała bardzo sensownie dlatego wysłalam ją na Dogo.
Dobra, następne wiadomości ok-15 tej. I muszę coś ugotować dla Kiwuni, :evil_lol:

Posted

trzymaj sie Agnie i pociesz Kiwulka bidulka :-(
Bogu dziękuję, że Kiwi została wzieta z DT a nie ze schroniska, to byłby dopiero koszmar dla małej :shake:

a co z tą kobieta z mokotowa? nic nie piszesz to chyba nici, to wstawiam z powrotem ogłoszenia.

Posted

dobrze, Haniu, napisze szybko zebyś nie jeszcze dziś zdązyła przeczytać, :evil_lol: . Kiwi przestraszona? Chyba na mój widok, :mad: .
Do pani z Mokotowa zadzwonię dziś wieczorem, wczorej wysłałam jej tylko wiadomość tekstowa. tak się umawiałyśmy.
Ale jakoś czuję że nici tego będą. Wiem wiem, czarne myśli precz....

Posted

No taaaaak. Nie myliłem się. Jest znów u siebie. Pytanie czy to dobrze czy źle, że się nie przywiązuje. Co prawda w byłym nowym domku była za krótko ale jeśli wierzyć (?) Agnie to ją też "olała". Może dlatego że jeszcze szczeniak więc jest elastyczna.

Posted

Agnie a jak Twój Filip wraca po tygodniu do domu z jakiejś eskapady to rzuca Ci się na szyję i szlocha z ulgi i radości? A Kiwcia ponoć podobna.....
Zresztą sama napisałaś ,że się ucieszyła, tylko widać ,że nie martwiła się o powrót

Posted

kochani, widac było że Kiwi jest związana z Olą. I Oli też było ciężko , tym bardziej że Tezie gorzej, nie wstaje teraz. A Kiwi wiedziała gdzie podgryzać, w tylne lapki. Mam tylko nadzieję że Teza odżyje jak tej szalonej nie będzie.
Mam wrazenie, że Kiwa była po prostu na dłuuuugim spacerze. Ona chyba tez tak odczuwa. Tym bardziej że miala tam dobrze. Ech, czy to wszystko musi być tak? No i co św. Franciszku? Zrobiłes mnie w konia, i to już kolejny raz.:evil_lol: .
Za to Nina w swoim żywiole. Nawet nie myślałam że tak się ucieszy bo ciągle burczała na Kiwi...
To tyle na razie, wieczorem dzwonię na Mokotów.

Posted

Dobrze ,że Kiwi nie jest zestresowana. Pewnie to ,że było jej u Oli dobrze wpłynęło na jej dobry stan ducha... jak mi się wydaje.
No miałaś parę dni wolnego ......:diabloti:
A jak koty? Chyba one też miały ferie?:diabloti:
Dobrze ,że Kiwi taka elastyczna jeszcze ,, ja mierzyłam psy miarką Lobo ( mojego poprzedniego psa) i i WIEM ,że nie zaakceptowałby nikogo innego przez bardzo długi czas tak bardzo związany był z nami.....
Ale i Kiwi trzeba szukać domku... bo i ona za bardzo sie przywiąże:placz:
Pytam ludzi w parku ( bo na szukanie domków gdzie indziej nie mam ani czasu:oops: , ani koncepcji) ale wszyscy zapsieni ........
A poza tym jak pytają czy podobna do Fizi to co ja mam powiedzieć?
Mówię ,że podobna:lol: Bo i prawda:eviltong:

Posted

mieszkanie na Mokotowie odpada. To jednak kot i zwariowany pies w małym mieszkaniu. Jutro porobię jej ogloszenia i zacznę znowu rozwieszać u sibie. Czekaj, Kiwi, czekaj, już ja Ci zrobię kampanię reklamową......
A nasza Kiwunia zrelaksowna śpi sobie pod kanapą, powściekała się z dziewczynkami, podjadła nieco. Moj tata jak ją zobaczył to dostał ataku śmiechu i stwierdził że to cud ze zdązył mi załatać sufit w przedpokoju . Na pewno mialaby niezły ubaw.

Posted

No bo ja wiem ... Agnie.....koty też są różne:diabloti: a nuż wychowałby Kiwcię jak się patrzy:cool1:
Małe mieszkanie nie jest przeszkodą jeśli pies może się porządnie wybiegać.
No więc może tak od razu nie skreślaj .......

Posted

Nie Jowitko, ja ją naprawdę bardzo lubię ale nie zostawię jej dla siebie. Ja po prostu nie chcę już wchodzić w jakieś stałe związki, angażowac się na lata, :evil_lol: . A teraz Kiwi śpi obok mnie, aniołek psi, oczka zmrużyła i posapuje cichutko.
Mojego męża nie było ostatnio i kiedy Kiwi wypadła dzis na niego z pokoju to się wystraszył aż zaklął szpetnie. Ojej, chłop ma posturę jak sławojka a taki delikatny. A potem było radosne przywitanie. Ale Kiwi ma chyba taki charakter, jest otwarta. Nawet moja ciocia ją ekscytuje.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...