Figa Bez Maku Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 [QUOTE=Agnie Koty;]kurcze, Hania, za mną nigdy nikt nie tęsknił. podejrzewam, że ludzie i zwierzeta odczuwali ulgę kiedy się ze mną rozstawli. QUOTE] :crazyeye: w imieniu wszystkich wielbicieli a myślę ,że jest ich wielu serduszko przesyłam wirtualnie dla Ciebie Agnie specjalnie:iloveyou: Quote
loozerka Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Olu, daj znac, czy ta instrukcja wstawiania zdjec jest czytelna? Bo pisalam ja ad hoc w miedzyczasie chyba z 6 osob do mnie weszlo, robilam takzę inne rzeczy i moglam popasc w meta jezyk lekko niezrozumiały dla normalnych ludzi ;) Quote
tezurek Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Dzień dobry!Właśnie wróciłysmy ze spacerku.Kiwaczek śpi spokojnie apetyt dopisuje i chumorek również.Popiskuje chwilkę gdy Grzesiek wychodzi do pracy po czym gania tego a raczej tą ,która się napatoczy.Kupiłam dzisiaj kości do gryzienia oraz ucho (brrrrrrr) no i frędzel do zabawy,ale i tak najlepiej bawiła się szmatą gdy usiłowałam umyć podłogę.Na nieszczęście mam białą terakote w kuchni a kuchnia połączona jesr z pokojem z którego to zwierzyniec wychodzi na tarasik a z niego na w tej chwili błotko.Może by tak przemalować tą podłogę? Za instrukcję wielke dzięki dotarła i jest czytelna i jak tylko zrobię zdjęcia postaram sę je tu wrzucić. Quote
loozerka Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Agnie Koty napisał(a):kurcze, Hania, za mną nigdy nikt nie tęsknił. podejrzewam, że ludzie i zwierzeta odczuwali ulgę kiedy się ze mną rozstawli. : :crazyeye: Agnieszko, spieszę Cie poinformowac, ze rozstanie z Kiwaskiem, bylo dla Ciebie wieksza traumą, niz sobie uświadamiasz. Z rozpaczy - bredzisz :eviltong: A czy jakieś wieści od Oli o adaptacji Kiwaczka masz? Jestem zdecydowanie ciekawa, jak tam nasze amsatowo-pregowane cudo sie miewa..:) Heh, wystarczył jeden restart w czasie pisania posta i juz post nieaktualny :) Witajcie tezurku :)) Malowanie terakoty to rozwiazanie dosc rewolucyjne w zakresie zapewnienia czystosci ;) Olejna, akwarela, czy bejca :D? Quote
Agnie Koty Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 a moze stare dobre linoleum? takie bure w smugi? tylko czy jeszcze jest w sklepach? Quote
Agnie Koty Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 tak czułam, że Grzegorz przypadnie jej do gustu. Kiwa bardzo lubiła mojego męża i mojego tatę. Quote
tezurek Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Witam !! Ufff ,jakiś ciężki dzień nastał .Kiwka poczuła się chyba szefem grupy i włazi wszystkim słabszym na głowy. I to dosłownie .Ni e wiem co się jej stało ,siada okrakiem na Tezy głowę i tak stoi.Nie reagując na wołanie .W tej pozycji Teza jest bezradna i nie może niczym ruszyć poza głową co Kiwaczka nie odstrasza zbytnio. Może ją denerwuje ,że Teza tak leży i rusza tylko wtedy gdy musi .Poradzcie jak ją tego oduczyć ,Wzięłam w końcu gazetę i szeleszcząc nad jej głową mówiłam tonem zdecyowanym -nie wolno! Na chwile odbiegała szczekając przy tym ,i znów na Tezę.Po czym zaczyna ciągnąć Tezę za tylną łapę (dodam że Teza ma tylne łapy niesprawne) To ja znowu za gazetę 'KIwcia odbiega ja oddalam się a ona znowu to samo. Och ,co ja mam robić ? Quote
loozerka Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 moze sprobuj ją izolowac, jesli masz taka mozliwosc, moze przez dzie, dwa zapomni o tej glupiej zabawie.... Quote
Agnie Koty Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 hm, usiłowala tez siadać na moim rudym kocie , on się świetnie mieścił pod nią ale potem zniecierpliwiony odchodził. szeleszczenie nad głową to chyba zbyt subtelne jak na nią. Gazeta w rulon, pac, pac w ten pręgowany tyłek i bardzo głośne "nie wolno". Powiedziane paskudnym głosem. Ona świetnie rozróżnia timbre głosu, wbrew pozorom. Lulka, loozerka, moze macie jakieś pomysły. Quote
Agnie Koty Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 jak ją znam to świetnie się przy tym bawi. Musi gówniara zrozumieć że to nie żart. Psiakość, żal mi Tezuni. Lulka, a co Ty na to? Quote
Lulka Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 a ja to pojecia nie mam :shake: moze odciagac ja jakąś zabawką, zainteresować czyms innym? Quote
Puchatek Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Pewnie chce ustalić hierachię. Ponieważ Tezunia jest słabsza to włazi jej na głowę w przenośni i dosłownie. Sądzę że przede wszystkim musi się dowiedzieć że to Wy jesteście wyżej w hierarchi i jak coś każecie to ma być wykonane. Po drugie jakaś hierarchia wśród zwierzostanu ustalić się chyba musi. Chodzi o to żeby stało się to w miarę bezboleśnie. Jestem za tym żeby jednak walić w tyłek Kiwi jeśli za bardzo dokucza Tezuni. Musi zdać sobie sprawę że za Tezunią stoją nie tylko jej własne siły ale też Wasza. Pytanie co będzie jak zostaną same, czy Kiwi nie będzie się odgrywać. Odciąganie zabawką nic nie da bo tylko na chwilę rozwiąże sprawę a hierarchia i tak musi zostać ustalona więc przy każdej okazji będą próby ze strony Kiwi. Trudno siedzieć przy nich 24 godziny na dobę. Nigdy nie miałem dwóch zwierzaków na raz więc tak sobie teoretyzuję ale może to co piszę ma jakiś sens albo chociaż da materiał do przemyśleń. Quote
Figa Bez Maku Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Może Kiwcia w tak" subtelny" sposób zachęca Tezę do zabawy ?( to podszczypywanie nóg= no rusz się wreszcie i baw się ze mną). Jeśli jesteście w stanie to myślę ,że właśnie zabawa jest lepszym rozwiązaniem ( żeby nie skojarzyła ,że podejście do Tezy to nieprzyjemność) jak będzie starsza to sama zrozumie kto nadaje się do szalonej zabawy a kto nie. Quote
Agnie Koty Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 ja ją znam, ona myśli że wszystko jest zabawą. to taka psia hedonistka, :-( , Poza tym ta hierarchia tez ma sens, jest młoda, silna, bezczelna. Napiszę o tym na wątku o psich problemach. Ale później, za kilka godzin. Quote
Figa Bez Maku Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Odbija sobie wgniatanie w glebę na niewinnej Tezuni Quote
Agnie Koty Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 właśnie, Figo Bez Maku, właśnie. Generalnie w stosunku do przypadkowych psów przejawiała hm...nieśmialość? To tak jak dziecko przyjaciółki z podtypem ADHD. W szkole aniołeczek bojący się i nie rozmawiający z nikim, w domu istne diablę rozstawiające wszystkich po kątach. Quote
Agnie Koty Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 przejdę się do Pani Magdy, popytam, powęszę, :evil_lol: Quote
tezurek Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Cześc Dzięki dziewczyny .Gazeta w ruchu ,ale żywiol to zywioł z gazeą też poradzi .musiałam ją wytransportować na chwilę na tarasik .Cieplutko jest niech pooddycha .Najbardziej martwii mnie to ,że ona jakby nic sobie nie robi z moich upomnien. No i rzeczywiście w tym tygodnu nie pracowałam i oprócz 20 minut do i z przedszkola cały czas miałam watachę na oku. Jurek wczoraj nie dojechal ma dać znać kiedy będzie, jego tez podpytam . Mozę ona sprawdza naszą cierpliwość , bo nie pisałam wam że pomimo częstych spacerów i absolutnie natychmiastowej możliwości wyjscia w każdej chwili Kiwaczek postanowil załatwiać sie w przedpokoju . Poza ttym jest kochana ,wsoła i zabawna pręguska ,łobuziara jedna .Teraz czekam na Jurka i jego ewentualne wskazówki Lecę po Basię pa,pa Quote
Puchatek Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 .... i chłopaki. To że załatwia się w przedpokoju moze być spowodowane tym że jeszcze nie skojarzyła że to jej dom. Jeśli chodzi o posłuch to jednak musisz go wymusić choćby miało boleć (i serce i pupa) bo niekonsekwencja potem się mści. Quote
Agnie Koty Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 co? ?załatwia się w przedpokoju?:crazyeye: . co za bezczelność. tylko nie osłabiaj mnie że grubsze materie fekalne też. bo się spalę ze wstydu.:oops: Dobra, dla ścisłości. u mnie krety były wypuszaczane /subtelne określenie moje córki/ o godz. ok. 7 rano, ok. 15 tej i ok. 21-ej. Przyznam się że jestem nią lekko załamana.... Ale pisz, pisz, nie oszczędzaj mnie.:evil_lol: Quote
tezurek Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Dzięki Agnie i wszystkim [dziewczyny i chłopaki}za wsparcie.Jestem lekko podłamana i co raz mniej wierzę w swoją ,,psią rękę " -zawsze myślałam że taką mam.Kiwaczek jest niezmordowany a Teza zachowuje się baaaardzo dziwnie .Jakimś cudem wykopała sobie dziurę pod zjeżdżalnią Basi -no spora ta dziura i kładzie się w niej .Płakać mi się zachciało bo przyszło mi do głowy że ona chcę odejść. Idę teraz zmęczyć Kiwkę ,,porzucam jej patyki ,i może da spokój staruszce .na razie o. Quote
Agnie Koty Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 na koci ogon, Kiwi przypomina mi coraz bardziej moją zwariowaną bokserkę Bangę. za grosz kultury. ja wiem na co ja stać, ma diabły w oczach.:evil_lol: nie martw się Tezurku, dla mnie najważniejsze jest zdrowie psych. i fiz. Tezy. Coś wymyślimy. Quote
Puchatek Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 P.Olu (jeśli mogę się tak spoufalić) no niestety nie ma innego wyjścia tylko walić w d..ę aż kurz będzie leciał (i żadną tam gazetą). Kiwi musi zdać sobie sprawę że niektórzy są pod specjalną ochroną i koniec. Tezunia nie może ucierpieć z powodu pojawienia się w domu nowego członka rodziny. Chyba trzeba jej dać jeszczę większą niż do tej pory ilość głasków i przytulań. Nie wiem jaka jest sytuacja np. w trakcie posiłków. Tam gdzie jest więcej psów niż jeden często wymieniają się miskami, patrzą co tam który dostał itd. Takiej sytuacji należy uniknąć, miski Tezuni mają być dla Kiwi "święte", do nich nie można zaglądać, próbować z nich a najlepiej w ogóle trzymać się od nich z daleka. Reasumując pozycja Tezy w stadzie musi wynikać nie tyle z jej możliwości fizycznych które są mniejsze niż Kiwi i stąd Teza jest bez szans, co z Waszej pozycji w stosunku do Kiwi i "parasola ochronnego" który rozpostrzecie nad Tezą. Oczywiście nie można tak do końca "wdeptać" Kiwi w ziemię ale umiejętnie wyważyć Wasz stosunek do niej. Quote
Figa Bez Maku Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 tezurek napisał(a):Jestem lekko podłamana i co raz mniej wierzę w swoją ,,psią rękę " -zawsze myślałam że taką mam. Bo każdy pies jest inny.......Tezunia pewnia delikatna od zawsze, subtelna i posłuszna..... a Kiwasia ... ( Agnie serce mi krwawi gdy to piszę ale sama tak powiedziałaś) pszenno-buraczana. Toteż reprymendy ( jeśli takowe w ogóle były:cool3: ) udzielane Tezuni nie są wystarczające dla Kiwci. Nie ta poprzeczka po prostu .. tu trzeba bardziej bezpośrednich i mocniejszych argumentów:mad: I faktycznie tak jak chroniłabyś niemowlaka trzeba chronić Tezę...i jej miski też Quote
Agnie Koty Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 nie zaprzeczam przecież, pszenno buraczana. I wiem, że Oli jest ciężko. I wiem, że nie wiem co mam robić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.