Pozdrawiam serdecznie po raz trzeci,bo to już mój trzeci l post ,który gdzieś mi zaginął.
Papuga żyje i ma się dobrze,jej poranne odgłosy lekko zirytowały Kwaska w pierwszy poranek . Dziś już nie zrobiły na niej wrażenia.Tezunia radzi sobie nieżle- gdy Kiwcia jest zbyt nachalna ,burczy z dezaprobatą i otwiera paszczę -zachowuje się jak mama która karci szczenie.
Basia najchętniej nie odstępowała by Kiwki na krok -może oprócz momentów gdy Kiwi chce jej zjeść ulubione płatki.
To ,że Kiwi jest żywiołowa,dokazuje i psoci nie stanowi żadnego problemu.
Jedynym ewentualnym problemem jest Tezunia -ja nie chcę po prostu aby się jej pogorszyło ,i zeby nie poczuła się odrzucona przy wymagającym Kiwasku Tak więc głaszczę ją ,pieszcze,i zapewniam o swojaej milości jak na razie nie widzę żeby posmutniała Musi być dobrze!!1
Zrobię zdjęcia dziewczynom i postaram się je tu umieścic.Może jest gdzieś jakaś instrukcja ?Tymczasem pozdrawiamy ,będe pisac Ola z rodzinką