Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nikt tu nie trzyma kciuków za Marcię dzisiaj? :mad:

Marcia już wyciachana, wszystko ok. Odpoczywa sobie :)


Na kafelkach widać ślady krwi - to z paluszka. Wet obciął tylko ten pazurek rosnący do góry, reszty stwierdził, że nie ma potrzeby ruszać.




Cięcie na brzuchu było większe niż zwykle, bo macica była jakaś rozciągnięta czy duża... w każdym razie wet mówił, że tak często jest u młodych psów i nie jest to nic nienormalnego.
Sterylka miała kosztować 150 zł, ale chyba ze względu na to większe cięcie kosztowała 160 zł, poniżej rachunek:
http://img100.imageshack.us/img100/7678/mararachunek.jpg

Posted

No wiesz co???
ja od wczoraj w ciężkim stresie żyję, ale nie odzywam się nic żeby nie zapeszyć tego cholernego poniedziałku... póki co u mnie pod górkę... ale nie chce mi się o tym gadać...

http://img843.imageshack.us/img843/7096/marasterylka.jpg
Moje maleństwo :(
Trzymaj się Kochana dzielnie!

A moze ta macica przygotowywała się do cieczki?

Zabieg opłacony od razu czy na termin?

Kasiu, czy doszły ostatnie 2 wpłaty?

Posted

Obie wpłaty doszły :)
Za zabieg zrobiłam już przelew (przeważnie zbieram rachunki z lecznicy i raz-dwa razy w miesiącu robię przelew zbiorczy i właśnie taki przelew puściłam).

Dopytałam o witaminki; wet powiedział, że jak jest karma Eukanuba to nie ma potrzeby dodatkowo coś jej jeszcze podawać.

Mara waży już 25 kg :)

Posted

Murka napisał(a):
Marcia wróciła całkowicie do formy :)
Do tego stopnia, że dzisiaj musiałam już kleić kołnierz ;)

Ło masz! :lol: :diabloti:

A nie lepiej było by jej założyć kaftanik, zrobiony choćby ze starej męskiej koszulki? :)

Posted

Mamy kaftaniki, ale używamy ich w wyjątkowych sytuacjach, np. przy b.spokojnych psach albo takich, które bardzo źle znoszą noszenie kołnierza. Taki na Marę też by się znalazł, ale psy sobie z nimi przeważnie bardzo szybko radzą, ściągają, wygryzają dziury w newralgicznym miejscu itd.. Dodatkowo jest kłopot, bo na każde siuu trzeba ściągać przynajmniej do połowy i podwiązywać. Na Marze by się nie utrzymał, poobgryzała by troczki pierwszej nocy. I zasikałaby conajmniej 3 razy (pierwszej nocy podsikała pod siebie na legowisku). Poza tym kołnierz chroni również łapkę przed majstrowaniem przy niej :)

Posted

Murka napisał(a):
Mamy kaftaniki, ale używamy ich w wyjątkowych sytuacjach, np. przy b.spokojnych psach albo takich, które bardzo źle znoszą noszenie kołnierza. Taki na Marę też by się znalazł, ale psy sobie z nimi przeważnie bardzo szybko radzą, ściągają, wygryzają dziury w newralgicznym miejscu itd.. Dodatkowo jest kłopot, bo na każde siuu trzeba ściągać przynajmniej do połowy i podwiązywać. Na Marze by się nie utrzymał, poobgryzała by troczki pierwszej nocy. I zasikałaby conajmniej 3 razy (pierwszej nocy podsikała pod siebie na legowisku). Poza tym kołnierz chroni również łapkę przed majstrowaniem przy niej :)

Rozumiem :lol:
... to jest wariatka :)

Ps. Zrobiłam dziś przelew za sterylkę (160zł), a w poniedziałek (31.10) za hotelowanie.

Posted







Jeszcze filmik
[video=youtube;LDXucBcrHYQ]http://www.youtube.com/watch?v=LDXucBcrHYQ[/video]

Będziemy musieli chyba nowe towarzystwo Marci zorganizować, bo Leda jedzie prawdopodobnie w niedzielę do domku :)

Posted

:megagrin::megagrin::megagrin: dalej koleżankę molestuje?

Jakbym miała miejsce - brałabym ją od zaraz!
Wyrósł prze-cudowny zakapiorek :loveu::loveu::loveu:

Bardzo dziękuję za zdjęcia i filmik :Rose:

Posted

[quote name='Syla']Mara świetnie sobie radzi w kołnierzu.Bardzo podoba mi się kolejne łoże Maruni i to pod każdym względem.
Mnie również!

Moje dziewczyny mają teraz skórzane poduszki, ale wolałabym takie legowiska.

Kasiu, gdzie nabyłaś takie superowe???

Posted

To posłanko dostałam :) A dokładnie to psiaki dostały :) od jednej z corgomaniaczek :loveu:
Jest świetne, bo pies w kołnierzu nie zaczepia o krawędzie (jak w przypadku wiklinowych i plastikowych koszy) i może się ułożyć jak mu się podoba. No i wszelkie podsikania czy ślady krwi łatwo zmyć.
To nie jest chyba skóra, tylko coś skóropodobnego.

Posted

Wczoraj zdjęłam Marci kołnierz i odstawiłam do boksu (chyba się jej tęskniło, bo w domu zaczynała już trochę dokuczać ;)), a dzisiaj rano patrzę: Marcia utyka na łapkę. Przyglądam się, oczywiście pracowała nad paluchem :mad: Nie wygląda źle, ale troszkę się jej rozeszły szwy (tak mi to wygląda), na razie smaruję rivanolem w żelu i zobaczymy. Powinno się zagoić.

Leda pojechała do domku i Mara ma teraz nowe, odpowiednie dla siebie i do swoich gabarytów towarzystwo do zabawy :)

Posted

Murka napisał(a):
Bardzo sympatyczny :)


Jego koleżanka też wczoraj pojechała do domku, a że chłopak uwielbia zabawy z psami to z Marą tworzą duet idealny :)

Podobny do Magmy :) :) :)

A co to znaczy, że Mara w domu zaczynala dokuczać?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...