maxelka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Tak potwierdzam przekazanie mi kwoty przez Gosię Quote
azalia Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Jestem niepocieszona,dopiero dzisiaj weszłam z banerka na wątek Lesterka,a on się urywa 7 sierpnia.Jak się chłopak miewa?W jakiej jest formie?Prosimy o wiadomości,bardzo prosimy. Quote
gosia2313 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Podobno właściciel się znalazł .... Może maxelka napisze więcej jak tu zajrzy. Quote
maxelka Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 gosia2313 napisał(a):Podobno właściciel się znalazł .... Może maxelka napisze więcej jak tu zajrzy. Wątek się urwał bo zgłosiłam zakończenie go gdy Lesterek został u nas na stałe ale chyba nie doszło do nich bo zgłosiłam do administracji. Nie znam się gdzie to się zgłasza więc może coś nie tak zrobiłam. Tak jak pisze Gosia w czwartek zadzwoniła do mnie synowa właścicielki. Przez facebooka weszła na stronę schroniska i tam go zobaczyła. Ja od wczoraj nie umiem się pozbierać - dla nas to szok. Pani szukała go w swoich okolicach ale nie podejrzewała że ślepaczek mógł się tak oddalić i ktoś mógłby go zawieźć do schronu a są z Sosnowca ostrowy górnicze. Dla mnie to niepoważne żeby być z Sosnowca i do schronu nie zajrzeć. Jeśli ginie pies to pierwsze miejsce, do którego powinno się zajrzeć. Niestety pani się nie pokwapiła. Jestem rozgoryczona, rozżalona że przez 4 m-ce tam nawet nikt nie zajrzał by zapytać czy taki pies tam trafił. Już nie wiem czy im na nim zależy- nie ufam już nikomu. Zaniedbali go, nie leczyli przez te lata. Lesterek ma 15 lat. Mamy żal do właścicielki. Nie wiem jak to się zakończy, co będzie dla niego lepsze - oddać czy zostawić. Czuje się tak jakby umarł i miałabym żałobę. Zżyliśmy się z nim i ciężko nam obojgu Quote
abra64 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 To nieprawdopodobne rzeczywiście ciężka sprawa, naprawdę nie wiadomo co robić nie wiem czy ja oddałabym psa z którym sie zżyłam i wyleczyłam go a oni tak jak piszesz zaniedbali no i co robic? Quote
TERESA BORCZ Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 JA BYM NIE ODDAŁA, JAK ZANIEDBALI TO TERAZ NAGLE BĘDA SIE OPIEKOWAĆ, CHYBA ŻE TO ZANIEDBANIE Z MILOSCO!!!! TEZ IE ODDAMY PSIAKA KUBY PANI KTÓREJ UCIEKŁ W JAWORZNE IE TUŻ PO ADOPCJI, POMOCY CIOTECZKI, MOŻE JUŻ BYĆ W SOSNOWCU, LUB INNYM MIEŚCIE PO DRODZE Z JAWORZNA, BIEGŁ ŚRODKIEM ULICY JAK SZALONY, POMÓŻCIE!! http://www.dogomania.pl/threads/208464-Kubuś-uciekł-z-ds!dogomaniacy-z-jaworzna-pomóżcie!!-Błagam!!/page8 Quote
maxelka Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 abra64 napisał(a):To nieprawdopodobne rzeczywiście ciężka sprawa, naprawdę nie wiadomo co robić nie wiem czy ja oddałabym psa z którym sie zżyłam i wyleczyłam go a oni tak jak piszesz zaniedbali no i co robic? nie wiemy co robić. Pani twierdzi że to jest zaćma (nasza p. dr co innego, że to pourazowe wylanie rogówki oka). Guza lekarz proponował nie ruszać bo mógł to być nowotwór. Ale naddziąślaków nie leczyła. Psiak podobno spał zimą w domu a tak poza tym w budzie. Jestem między młotem a kowadłem i nie wiem co robić Quote
Dorin91 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 O kurde, a to dopiero! Tego bym się nie spodziewała. Szybko się obudziła ta właścicielka :/ A teraz stary i schorowany też będzie mieszkał w budzie? U Was na pewno będzie miał lepiej i lepiej o niego zadbacie. Jenny kiedyś pisała, że w takich sytuacjach można zażądać od właściciela zwrotu poniesionych kosztów leczenia. Może spróbować, ciekawe co powie Quote
maxelka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 dam Wam fotkę Lesterka dla niepocieszonych cioć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.