joanna_80 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Witam wszystkich, 3 dni temu,jadąc do pracy widziałam jak z samochodu zostaje wyrzucony pies.Nie mogłam zareagować bo wszystko stało się bardzo szybko.Nazajutrz jadąc tą samą drogą, piesek leżał już na skraju jezdni i był świeżo po potrąceniu.Nie mógł się ruszyć,miał zakrwawioną głowę i...merdał ogonem.Widoku nie zapomnę do końca życia.Pomijając fakt,że nikt nie chciał się zatrzymać żeby mi pomóc przenieść go do samochodu a rozpędzony tir prawie najechał mu na łapy z pomocą rowerzystki udało się go stamtąd zabrać... Dziś mija już druga doba od wypadku.Piesek przebywa nadal w szpitalu.Postanowiłam jednak założyć wątek bo po dzisiejszej wizycie u niego i rozmowach z lekarzami widzę,że jego stan się poprawia i jest sens organizowania akcji adopcyjnej. Miał dużo szczęścia.Badania wykazały uraz kręgosłupa (złamany I kreg szyjny jednak bez przemieszczenia i naruszenia rdzenia kręgowego) oraz uszkodzoną trzewioczaszkę (założono kilka szwów).Niestety opatrunek gipsowy nie zdał u niego egzaminu i trzeba było go ściągnąć...I tak jak wczoraj był w okropnym stanie bo bardzo słabo chodził i był jakby nieobecny tak dziś jego stan jest na prawdę dobry.Był ze mną na krótkim spacerze,chodzi lepiej,siada,załatwia się,reaguje na bodźce zewn.(hałas,inne psy,zapachy,cmokanie,wołanie go).Niestety cały czas jest bardzo obolały więc szybko się męczy i brakuje mu sił.Lekarze są jednak dobrej myśli i ja po tym co dziś widziałam też.Przez miesiąc trzeba ograniczać mu ruch i powinno wszystko wrócić do normy a psiak jest na prawdę przekochany mimo okropnego bólu i cierpienia...Pytanie jednak co dalej?W niedzielę odbieram go ze szpitala i ma zapewniony dom tylko przez 2 tyg.czyli do 4 lipca.Proszę więc o pomoc w znalezieniu temu biedakowi dobrego domu bo niewątpliwie na to zasługuje. Wzięłam go z drogi,uratowałam mu życie,poniosłam już spore koszty jego leczenia ale dalej to już potrzebuję Waszej pomocy bo nie mogę zapewnić mu domu.Jeżeli po 4 lipca nikt się nie znajdzie będę musiała oddać go do schroniska... Piesek ma około 5 lat,jest mieszańcem o umaszczeniu czarnym podpalanym,niewielkich rozmiarów...i ma piękne oczyska pełne wdzięczności. Bardzo prosimy o odzew. Quote
joanna_80 Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 Gliwice...Nie mogę załączyć zdjęcia:-( Quote
saphira18 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 wyślij mi zdjęcia na pocztę to wsadzę tutaj:) Quote
joanna_80 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Dziękuję Saphira! Dziś byłam odwiedzić psiaka i wzięłam go na spacer.Robi duże postępy.Coraz lepiej chodzi.Wciąż jest jednak bardzo obolały...Ma też całe mnóstwo kleszczy i bardzo zaniedbaną sierść.Na uszach ma tak sfilcowany włos,że nie wiadomo jakiej są długości. Prosimy o domek:-( Quote
magmor Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 psiak rzeczywiście cudny, czy został oszacowany jego wiek? Quote
joanna_80 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Prawdopodobnie 5 lat ale raczej nikt nie wnikał w to do końca bo zajęto się ratowaniem mu życia.Na karcie,w miejscu na datę urodzenia ma wpisane 15.06.2006. Quote
saphira18 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 trzeba zaprosić wolontariuszy z Gliwic... może coś doradzą, pomogą Quote
joanna_80 Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 A znasz kogoś?...Nie mam pojęcia jak ugryźć ten temat:-/ Quote
saphira18 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 na razie dałam link na wątek schroniska w Gliwicach... zobaczymy. jeszcze jutro poszukam cioteczek z Gliwic Quote
TERESA BORCZ Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 piękny psiak, ale miał szczęście w nieszczęściu, pewno szybko się zlecą nasze gliwickie cioteczki/ Quote
zerduszko Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Biedulek :( Jak długo on może być w szpitaliku? Quote
TERESA BORCZ Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Rano skoro świt podzwonie po naszych cioteczkach, u mnie sporo ponad komplet tymczasów, zabrałabym inaczej natychmiast do siebe/ Quote
zerduszko Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Jak dla mnie to on wygada jak mix sznupka :( Quote
joanna_80 Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Zerduszko - ze szpitala to ja go miałam w piątek wziąć ale...dokąd?:-(Spuszczono mi troszkę z ceny więc pozostaje tam do jutra.Psychicznie to on na pewno czułby się lepiej w domu ale w szpitalu ma bynajmniej zapewnioną opiekę 24h.Od jutra ma DT na 2 tygodnie, sama też pytam i szukam dla niego domu... O 16stej znowu do niego jadę,wziąć na spacerek...Widok,jak siedzi w klatce i widzi jak się do niego zbliżam by go wyciągnąc jest bezcenny. Powiedzcie mi proszę o co chodzi z tymi hotelikami dla zwierząt?Ile to kosztuje i na jakiej zasadzie działa? Quote
malawaszka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 dla takiego malucha to koszt nie powinien przekroczyć 10 zł/dobę z wyżywieniem - powinno być 8-9 zł max - dla bezdomniaka, psiaki tam mają opiekę, spacery joanna czy da radę zrobić lepsze zdjęcia - taki do ogłoszeń? psiak jest młody, może się uda znaleźć dom w te 2 tygodnie? Quote
Syla Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Śliczny jest i nieduży, więc bardzo adopcyjny.Trzeba mu zrobić wydarzenie na FB.Może zajrzy ktoś, kto to potrafi zrobić.Porozsyłaj wątek.Ile on może ważyć? jak do 6 kg to daj go na mikropieski. http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią! Jak będzie potrzeba pieniędzy, to też jest kilka wątków, gdzie można poprosić o wsparcie.Dobrze, że mu się poprawia.Też jestem z Gliwic i też mam komplet. Quote
migama Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 sliczny, subskypcje dokonuje i czekam na wydarzenie na FB. narzie tyle co mogę zrobić. trzymajcie się.. Quote
TERESA BORCZ Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Nie wiem co sądzicie o moim pomyśle, oto on Jest to temat bardzo gorący, wakacyjny,takich przypadków będzie coraz więcej, trzeba w konkretny sposób nagłośnić sprawę aby państwo psiaka zostali chociaż rozpoznani przez sąsiadów i krewnych, , nawet jak nikt nie da znać czyj to był pies, przynajmniej będzie wiadomo koło kogo mieszkają/ To może być ostrzeżenie , że takie przypadki widać i czasem wcale niekoniecznie sprawca musi zostać anonimowy, nie tylko jeśli chodzi o GLIWICE ale i inne miasta/ Cioteczka która znalazła psiaka może się przyczynić jeszcze raz do rozpowszechnienia wyrazu dezaprobaty takiego postepowania u " zdrowej"większości społeczeństwa/ W środę lub wtorek będę mieć w domu TVN KRAKÓW, przy okazji kręcenia materiału do programu w innej kwestii,pan redaktor sam zaoferował kilkakrotnie że jak będzie trzeba pomocy w jakiejś kontrowersyjnej sprawie to pomoże, ponieważ będzie w Gliwicach zaproponuję mu zorganizowanie nagrania historii psiaka z odpowiednimi komentarzami cioteczki i lecznicy, i o ile wszystko się uda, program zostanie wyemitowany, może także przynieść jakąś konkretną pomoc finansową i być może domek stały, tak stało się wiele razy / A propos, w jakiej lecznicy jest psiak??? Jeśli ten bardzo popularny program i szanowany nie podejmie tematu, wołamy TVP INFO , oraz TVS, to byłoby najlepsze ogłoszenie!! jeśli chodzi o dt lub hotelik w takiej sprawie bardzo pomocny będzie hotelik nowo powstały u Emiś w SARNOWIE koło Katowic, sensowna cena za małego psiaka i opieka dogo cioteczki, chyba że któraś że Sląskich cioteczek zaoferuje bdt na kilka dni? fajnie popielęgnować takiego pięknisia kilka dni choćby za to piękne spojrzenie!!!! Quote
saphira18 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 na razie psiak ma zapewniony DT do 4 lipca. Trochę czasu jest ale co dalej, musimy się zastanowić. Pomysł z TV super!:multi: jest to na pewno szansa :) trzeba by go też zacząć ogłaszać. co wy na to cioteczki? Quote
joanna_80 Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Porobię dziś lepsze zdjęcia i zważę malucha. Teresa - jeśli chodzi o mnie to służę pomocą w nagraniu programu.Piesek jest w Gliwickiej Klinice Weterynaryjnej w Gliwicach, na Toszeckiej. Cała akcja nie miała jednak miejsca w Gliwicach.Ja jestem z Toszka a psiaka wyrzucono w miejscowości Paczyna.Obawiam się jednak,że nikt go w tej chwili nie pozna ponieważ został ostrzyżony a w chwili gdy go znalazłam miał bardzo długą sierść...Sama się zdziwiłam,że tak wygląda po obcięciu...To nie mógł być piesek domowy bo jest zbyt brudny i zaniedbany.Podejrzewam,że żył u kogoś na podwórku...Pytanie tylko w jakiej miejscowości? Quote
TERESA BORCZ Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Toszek niedaleko i Paczyna też, " mądrzy " gliwiccy znudzeni psiakiem państwo wożą też do nas do Knurowa, czasem rozpoznajemy psiaki nawet wyadoptowane z okolicznych schronów a o ostrzyżeniu można wspomnieć , w końcu nie trudno zauważyć że u kogoś był pies a nie ma i skojarzyć/ Zobaczymy co się da zrobić/ Quote
Syla Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 TERESA BORCZ napisał(a):Toszek niedaleko i Paczyna też, " mądrzy " gliwiccy znudzeni psiakiem państwo wożą też do nas do Knurowa, czasem rozpoznajemy psiaki nawet wyadoptowane z okolicznych schronów a o ostrzyżeniu można wspomnieć , w końcu nie trudno zauważyć że u kogoś był pies a nie ma i skojarzyć/ Zobaczymy co się da zrobić/ Teresa ma rację, szansa jest spora.Jak u mnie "traci się" jakaś psinka, bądź pojawia się nowa, to od razu ludzie się interesują i pytają, co się stało i dlaczego.Ludzie w złej, bądź, w dobrej wierze, ale interesują się, czasem aż za bardzo:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.