Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zoja nadal bardzo spokojna. Może ona tak się zachowuje tylko na smyczy (choć smycz jest dłuuuga)... Za kilka dni będziemy próbowali ją spuścić i zobaczymy.
Dzisiaj w końcu było czysto po nocy w boksie, więc odpukać koniec problemów z rzadkimi koopami :)

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super, cieszy mnie to bardzo :) Jest kilka domków zainteresowanych, po weekendzie będzie wiadomo, kiedy wizyta w Aleksandrowie Łódzkim. Jak wrócę do Zamościa, to będę odnawiała suni ogłoszenia :)

Posted

Zoja biegała dzisiaj bez linki :) Na początku była tym trochę zbita z tropu, ale szybko się jej to spodobało, biegała, wąchała... ale żeby jakiś wulkan energii pokazała to bym nie powiedziała. Jak przebiega koło wybiegu Lorka to nie może sobie darować, żeby sobie z nim nie "pogadać" ;)
Parę minut po tym jak ją wypuściłam z boksu Zoja zamiast korzystać z przestrzeni wparowała do sąsiedniego boksu i zaczęła wyżerać jedzenie z tamtych misek ;) choć jej osobista wcale nie świeciła pustką! Musiałam ją wyprosić i zamknąć boks, żeby trochę się poruszała :)
Jak już wszystko zwiedziła sama wlazła do swojego boksu.
Wygląda na to, że nie jest to wulkan energii nie do poskromienia :)

Nie miałam wiele do czynienia z psami ras północnych, ale Zoja jest bardzo sympatycznym przedstawicielem tych ras :)

Nadal bardzo lubi kontakt z człowiekiem, reaguje na wołanie, uwielbia się przytulać. Czasami wystraszy się jakiegoś gwałtownego gestu, którego się nie spodziewa, robi wtedy malutki unik, jakby bała się uderzenia. Do ludzi jest bardzo uległa i pozwala ze sob zrobić wszystko.
Do psów nadal w porządku. Nie lubi nachalnych psów i potrafi to pokazać, ale bez rozlewu krwi oczywiście. Pięknie się potrafi zjeżyć i zwarczeć natręta :)

Koopki są jeszcze miękkie, ale już nie ma porównania z tym co bylo na początku. Sunia ładnie załatwia się za każdym wyjściem z boksu także nie sądzę, aby były problemy z zachowaniem czystości.

Na razie pogoda do kitu więc nie robiłam fotek, ale jak się rozpogodzi to będziemy działać w tym temacie :)

Posted

jakieś łądne fotki do ogłoszeni nie są nam za bardzo potrzebne hihi zgłosił się kolejny bardzo fajny domek z warszawy. Pani ma huskiego (psa), półtorarocznego i szuka dla niego towarzystwa - pies ogólnie jest z tych trudnych huskich;-) ale z suczkami się ładne dogaduje, szukamy kogos do wizyty przedadopcyjnej, kolejnej ;-)

Posted

Wczoraj dzwoniłam do Piranhii: Zoja poczuła się gorzej, była bardzo apatyczna, nie chciała jeść (to w sumie zauważyliśmy od soboty, że mniej je), zrobiła rzadką koopę z dużą ilości krwi. Na szczęście po kilku godzinach się jej polepszyło, zrobiła lepsze koopy bez krwi, ożywiła się trochę. Rozmawiałam z wetem, mówił, że to może byc reakcja na odrobaczenie - Zoja musiała mieć bardzo bogate życie wewnętrzne. Mówił, że można jej podawać jakiś probiotyk na osłonę jelit, co też od wczoraj robię. Dostaje Aptus Aptobalance (na szczęście mamy sporo tego typu preparatów na "składzie" :) ).
Mam też preparat dla psów wychudzonych, ale to będę jej podawać jak już się uspokoi sprawa z robalami.

Fajnie, że zgłaszają się domki, trzymam kciuki za udaną adopcję suni :)

Posted

[quote name='Murka']Wczoraj dzwoniłam do Piranhii: Zoja poczuła się gorzej, była bardzo apatyczna, nie chciała jeść (to w sumie zauważyliśmy od soboty, że mniej je), zrobiła rzadką koopę z dużą ilości krwi. Na szczęście po kilku godzinach się jej polepszyło, zrobiła lepsze koopy bez krwi, ożywiła się trochę. Rozmawiałam z wetem, mówił, że to może byc reakcja na odrobaczenie - Zoja musiała mieć bardzo bogate życie wewnętrzne. Mówił, że można jej podawać jakiś probiotyk na osłonę jelit, co też od wczoraj robię. Dostaje Aptus Aptobalance (na szczęście mamy sporo tego typu preparatów na "składzie" :) ).
Mam też preparat dla psów wychudzonych, ale to będę jej podawać jak już się uspokoi sprawa z robalami.

Fajnie, że zgłaszają się domki, trzymam kciuki za udaną adopcję suni :)[/QUOTE]

Murko, a jakie są dodatkowe koszty? Sunia mam nadzieję, że już lepiej, miałyśmy już podobne sytuacje.

Posted

[quote name='Murka']Kosztów na razie nie ma dodatkowych, bo jeśli korzystam z tego co mam na stanie hoteliku, to jest to gratis :)[/QUOTE]

Okej, choć takie dobre wieści :)

Posted

Już wszystko ok, koopy ładne, podałam dzisiaj Zoi drugą dawkę tabletek na odrobaczenie. Jeszcze ze dwa dni będę jej podawać Aptus.

Słoneczko dzisiaj wyszło to zrobiłam parę Zoi na wolności :)
Zaczyna się aklimatyzować, coraz częściej głuchnie ;) A i płotek ją interesuje, tzn. zwłaszcza to co za płotkiem. Na szczęście nie kombinuje, żeby się wydostać poza ogrodzenie, ale nie spuszczamy jej na długo z oka, bo chodzi czasem wzdłuż płotu jakby dziury szukała... Sama wchodzi do boksu, a nawet domaga się tego, żeby jej drzwi otworzyć :)









Oooo, kurka ;)

Posted

A która? :)
Jakby było coś pewnego już to dawajcie znać, bo mamy psiaczka do zawiezienia do Warszawy, DS już się nie może doczekać:)
Zawsze to dwa psy: koszty na pół.

Posted

Murka napisał(a):
A która? :)
Jakby było coś pewnego już to dawajcie znać, bo mamy psiaczka do zawiezienia do Warszawy, DS już się nie może doczekać:)
Zawsze to dwa psy: koszty na pół.


Na razie ta w Aleksandrowie, ale to Lidka nad wszystkim czuwa.

Posted

Jakieś wieści z frontu? :cool3:

Zoja się zaczyna trochę zaokrąglać. Nadal nie sprawia problemów, nie próbuje uciekać, nie niszczy itd. Jedynie odczuwa silny pociąg do wszystkiego co małe i w ruchu ;)
Sprawy koopkowe się unormowały.
Karma niestety się już kończy...

Mam pytanko; w przyszły weekend będzie u nas prawdopodobnie muzzy; czy robić sesję zdjęciową Zoi? Liczymy, że ok. 15 psiaków będzie do obfocenia, więc koszty wyjdą groszowe na "sztukę" (70 zł dojazd).

Posted

Murka napisał(a):
Jakieś wieści z frontu? :cool3:

Zoja się zaczyna trochę zaokrąglać. Nadal nie sprawia problemów, nie próbuje uciekać, nie niszczy itd. Jedynie odczuwa silny pociąg do wszystkiego co małe i w ruchu ;)
Sprawy koopkowe się unormowały.
Karma niestety się już kończy...

Mam pytanko; w przyszły weekend będzie u nas prawdopodobnie muzzy; czy robić sesję zdjęciową Zoi? Liczymy, że ok. 15 psiaków będzie do obfocenia, więc koszty wyjdą groszowe na "sztukę" (70 zł dojazd).


Myślę, że może robić - my Murko z piranhą może też jakoś przyjedziemy i porobimy foty, ale to już będziemy do Ciebie dzwonić i się umawiać :) Jeśli oczywiście nie bedziemy przeszkadzać :)

Posted

furciaczek napisał(a):
Wizyta w Aleksandrowie Lodzkim niestety wypadla negatywnie.


Szkoda... a ten dom w Warszawie nadal chętny?
To doliczam Zoję do sesji :) mam nadzieję, że na weekendzie pogoda dopisze.
A do nas oczywiście zapraszamy :)

Posted

Pirania, bede w Wawie za dwa tyg to i tam moge zrobic PA:evil_lol:
Ale faktycznie, w Wawce dosc ciezko znalezc kogos do wizyty ehh
Jaka dzielnica? moze w molosach mam kogos w tamtym rejonie.

Posted

Pocahontas, dzięki za pomoc :) Podaj proszę swój nr na PW, piranha wyśle go pani, u której masz robić wizytę, żeby wiedziała, że dzwonisz w jej sprawie.

Posted

Wczoraj pani nie odbierała telefonu.dziś po 10 spróbowałam ponownie i mam dla Was smutne wieści.Mnie podniosło to ciśnienie bo nie lubię takich sytuacji.Pani już zaadoptowała suczkę malamutkę z Palucha i bardzo przeprasza że tak wyszło.No cóż powiedziałam że szkoda ale z drugiej strony jakiś piesek ma nowy domek.
Przykro mi dziewczynki ale czasami ludzie są troszkę dziwni.Jeśli będziecie mieć kogoś chętnego z Wawy ja mogę iść na wizytę.Pozdrawiam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...