Jump to content
Dogomania

Banshee łazi po górach, Nala - Rzeszowianka, a Sonia.. czeka na decyzję ;) (s.20)


Recommended Posts

Posted

Na pewno będą bardziej czujniejsi.. bo mogli np. zbagatelizować ropiejące oczka, czy początkową biegunkę..
Mam nadzieję, że wszelkie legowiska, ręczniki, ścierki wyrzucili, bez względu czy były nowe, ładne etc.. Ale jak mówicie, że brzmią fajnie, to będzie dobrze.

  • Replies 781
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wszytko po porzednim psie wyrzucone, tym bardziej, że to było tylko kilka dni i to właściwie przchorowanych, więc nie zążyło sie nic nawet nazbierać dla tej biednej suni

Posted

majuska napisał(a):
Wszytko po porzednim psie wyrzucone, tym bardziej, że to było tylko kilka dni i to właściwie przchorowanych, więc nie zążyło sie nic nawet nazbierać dla tej biednej suni

Majsuko ja raczej myślałam, o rzeczach na które mała zwymiotowała, czy była biegunka. np. nowy dywan, ubranie.. to wszystko do odkażenia. Bo niewiele czasu upłynęło.

Posted

Jutro zabierzemy Nalandę do weterynarza i obgadamy wszystko od strony medycznej. Na pewno jej nie wydam przed drugim szczepieniem.
Adam, jak usłyszał, że dom na horyzoncie ale jest problem, bo parwo, szczepienia itp., i Nala będzie musiała posiedzieć u nas jeszcze z miesiąc, nawet okiem nie mrugnął.

Posted

Na co? Na trzymanie Nalandy? Wydaje mi się, że warto. Dom w perspektywie jest no i chcą właśnie to stworo, żadne inne. Zresztą nie powiem, żeby się telefony w jej sprawie jakoś urywały. Więc jak nie to, to i tak siedzi. No to siedzi. Znaczy aktualnie leży. W łóżku.

A tak leżała wcześniej:

Posted

Dzisiejsze fotki:
https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20110723

Jestem po rozmowie z weterynarzem i przyszłym domkiem Nalandy. Mała zalicza drugie szczepienie 04.08, a państwo przejeżdżają przez Kraków 13.08, wracając z urlopu i zabierają sobie szczeniora. Tak jest optymalnie, bo okres ewentualnej obniżonej odporności po szczepieniu Nalanda spędzi u nas.
No i mam ją zarezerwować i nikomu nie dawać - póki co, bo właśnie przesłałam p. Agnieszce linki do kompletnej dokumentacji fotograficznej psa, nie wiem, czy się nie rozmyśli ;)

Posted

Dziś dostałam maila z zapytaniem o Nalandę - czy będzie większa niż na zdjęciach...hmmm.
A bestyja mądra jest - teściowa była u nas przez weekend, w nocy do łazienki lazła, a tu nagle z naszej sypialni wyskoczył szczenior ze wściekłym ujadaniem ;)

Posted

Florentynka napisał(a):

A bestyja mądra jest - teściowa była u nas przez weekend, w nocy do łazienki lazła, a tu nagle z naszej sypialni wyskoczył szczenior ze wściekłym ujadaniem ;)


o tak, bardzo mądra :diabloti:.

Posted

Ano, urosło się, owszem. Poza tym ciemnieje - robi się taka bardziej złoto- rudawa. No i dziś była śmieszna sytuacja - Nalanda napadła na naszego znajomego z wściekłym warczeniem. Właśnie jadła swój barfik, w postaci kości cielęcej, jak znajomy przyszedł. Musi wyczuła mięsożercę, bo tak w ogóle to broni żarcia przed psami, ale ludzi do tej pory nie pędziła od miski.
100 % pewny to dom będzie jak pies pojedzie, ale wydaje mi się, że państwo są zdecydowani. Mają się odezwać parę dni przed umówionym terminem odbioru.

Banshee/Mia na pewno urosła, zaraz napiszę do jej ludzi i poproszę o zdjęcia, o ile mają jeszcze jakieś ręce, żeby trzymać aparat ;)

Posted

Urywają mi się dziś telefony w sprawie małej ;). Jedna pani brzmiała bardzo sensownie, więc wszystko wskazuje na to, że jakiś inny szczeniak zyska dom.
Nalanda bezczelnieje strasznie! Rano zastałam ją siedzącą na krześle przy kuchennym stole ( a była już po swoim śniadaniu). Potem było tylko gorzej - wlazła na stół i wyżerała ser.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Słuchaj, a może Boguchwalską Blondi oferować?

Pani akurat nie była nastawiona na konkretny typ urody, małego szczeniaka chciała. Pytałam, czy mam pomóc w poszukiwaniach, ale powiedziała, że z pewnością da sobie radę, bo nie ma wyuzdanych wymagań.

Posted

Florentynka napisał(a):
Pani akurat nie była nastawiona na konkretny typ urody, małego szczeniaka chciała. Pytałam, czy mam pomóc w poszukiwaniach, ale powiedziała, że z pewnością da sobie radę, bo nie ma wyuzdanych wymagań.


hihi, tak powiedziała? Piszę do Ciebie na skype, bezskutecznie.

Posted

Asiu, jakbyś miała jakiś fajny telefon... mamy cudną Daisy na DT w Sando.. ofiara wnyków, jedna łapka trochę krzywa, ale wariat jak moja Mollka. Ogonek króciutki.













;)

jest u Asi od nas, które przygarnia kaleki i nieadopcyjne. Ma 17 psów i szukamy domu dla młodej Daisy, raz żeby zwolnić miejsce dla kolejnej bidy na okres rehabilitacji, a dwa.. że ona się baardzo szybko przywiązuje. Łapka dużo ładniej już wygląda, te zdjęcia sprzed miesiąca. Ona ma chyba ok. 7mcy.

Posted

My na górce, nas nie podleje ;) Na foty czekam. Nala - coraz gorsza.

Nalanda jest niesamowitym psem. Włazi wszędzie. Jest krańcowo bezczelna i jednocześnie absolutnie urocza i bardzo posłuszna. Pięknie reaguje na wszelkie "nie, nie wolno, złaź" - i ciągle próbuje, bo może jak tego zabraniają to można co innego. Wymyśliła, że będzie sypiać pod kołdrą. Jak się ją opierniczy to chowa nos pod jakąś szmatę i łypie oczyskami. Wynosi miski wszystkich psów i rozkłada po całym domu. Wczoraj ukradła łyżeczkę z solniczki* i wrzuciła pod schody. Jest słodka strasznie.

* bo włazi na stół kuchenny. Jest na tyle elastyczna, że radzi sobie nawet jak krzesła są wsunięte głęboko pod stół.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...