Marka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Ponad 2 tygodnie temu dostałam sygnał, że leśnicy z Puszczy Kampinowskiej zauważyli wyrzuconego tam psa - dalmatyńczyka. Okazało się, że ten piękny pies nie został zgubiony - został z premedytacją porzucony, bo jego "dobroduszny" właściciel zostawił go w lesie razem z... legowiskiem - derką, na której pies spał...! Pewnie wydawało mu się, że tak będzie lepiej - niestety to tylko pogorszyło sprawę - pies zamiast szukać ludzkich siedzib, gdzie mógłby wyżebrać jakieś jedzenie, uporczywie krążył przez kilka dni wokół jedynej rzeczy, jaką znał, jaka pachniała mu domem... Przez kilka dni jeździliśmy tam, zostawialiśmy mu jedzenie i probowaliśmy złapać - ale zrozpaczony i zdezorientowany pies nie pozwalał podejść do siebie bliżej niż na 20 metrów... Aż wreszcie, czy to dlatego, że wywietrzała i zmoknięta derka przestała już pachnieć domem, czy też zmuszony przez dojmujący głód - pies opuścił swoje miejsce w lesie i zaczął zakradać się w pobliże ludzkich siedzib. Nocą przychodził do jednego z domów pod lasem i tam wylizywał miski psa-rezydenta, którego właściciele na noc zamykali w domu. Dzięki dobrym ludziom tam mieszkającym, którzy to z czasem zdobyli zaufanie psa, udało się go wreszcie złapać. Ale nasza radość, że pies jest uratowany, trwała krótko - szybko okazało się, że pies jest chory. Powaliła go babeszjoza (ciężka choroba odkleszczowa). Dzięki wielkiej życzliwości i pomocy lekarzy z jednej z warszawskich lecznic weterynaryjnych udało się uratować psa. "Kropek" (bo tak nazwał go Pan, który go oswajał) jest w lecznicy od wtorku. Dzisiaj już wiemy, że wyzdrowieje. Pies jest silny i walczy o życie z pomocą lekarzy z bardzo dobrym skutkiem. Będzie tam prawdopodobnie do niedzieli. Dlatego bardzo pilnie szukam mu nowego, dobrego i odpowiedzialnego domu! Zmuszona też jestem prosić Was o pomoc w pokryciu kosztów leczenia psa... :sad: Z tego co wiem, koszt leczenia wyniesie prawdopodobnie ok. 400 zł + koszt wyżywienia psa w lecznicy. Jeśli Kropkowi nie uda się znaleźć domu do niedzieli - będę musiała znaleźć mu miejsce w hotelu dla psów, bo nie wyobrażam sobie odwożenia tego kochanego stworzenia do schroniska... :shake: (Kropek wczoraj w lecznicy tak słodko wylizywał mi twarz :loveu: ) Ale hotel też niestety będzie kosztował. Sama sobie nie poradzę - dlatego proszę Was, dogomaniaków, o pomoc! PS. Kropek to ok. 3-letni dalmatyńczyk, bardzo miły i dobrze ułożony, charakteryzujący się dość typowym dla tej rasy usposobieniem :) Kontakt do mnie w sprawie jego adopcji: tel. 0-507920043, [email protected] Quote
Bodziulka Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Ale słodziak :loveu: A w której jest lecznicy, można go odwiedzić? Quote
Seaside Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 co za ludzie mu to zrobili :placz: Podnoszę - takie cudo musi znaleźć domek - niestety nie moge pomóc teraz w dofinansowaniu :( ale podbijam prośbę o pomoc dla tego dzielnego przystojniaka Quote
anielica Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Dostałam wczoraj zapytanie o dalmatyńczyka. Przesłałam link do tego watku. Może akurat? Quote
Marka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 [quote name='Bodziulka']Ale słodziak :loveu: A w której jest lecznicy, można go odwiedzić? Bodziulka - w tej obok Ciebie :) Ale wczoraj musieliśmy go już zabrać - pies bardzo szybko dochodzi do siebie i wstąpiła w niego wielka energia, tak, że nie sposób było trzymać go dalej w lecznicowej klatce, a nie ma tam warunków, żeby przechowywać takiego dużego psa. Na szczęście przyjął go pod swoje skrzydła hotel "dobry pies" i nie byliśmy zmuszeni odwozić go do schroniska. Dzisiaj jedziemy jeszcze do lecznicy na drugie pobranie krwi i zastrzyki. Wyniki badania krwi wykażą, czy pies jest już w pełni zdrowy. A my poznamy wysokość rachunku za leczenie.... Jeszcze raz bardzo Was proszę o pomoc w dofinansowaniu jego leczenia - każda złotówka będzie cenną pomocą! :modla: Quote
pixie Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Marka Bazarek chyba bedzie tez dobra forma uzbierania pieniedzy Moze jest cos w domu do wystawienia na sprzedaz, ksiazki, bibeloty, stare koronki... To zacheca ..oproznia szuflady i co najwazniejsze napelnia dogoskarbonke potrzeb danego psa Quote
Ania-Sonia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Ale piękny pies!!!! Potrzebna pomoc dla Kropka! Quote
Marka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 pixie napisał(a):Marka Bazarek chyba bedzie tez dobra forma uzbierania pieniedzy Moze jest cos w domu do wystawienia na sprzedaz, ksiazki, bibeloty, stare koronki... To zacheca ..oproznia szuflady i co najwazniejsze napelnia dogoskarbonke potrzeb danego psa Dokładnie! Ja już chodzę po domu i zastanawiam się co by można sprzedać! Quote
malagos Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Marka napisał(a):Dokładnie! Ja już chodzę po domu i zastanawiam się co by można sprzedać! może swego psa? Żartuję ;) Quote
Marka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Mnie w tej sytuacji niespecjalnie jest do śmiechu, ale pomyślę, pomyślę :razz: Quote
agula Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 jejku co za świat:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: brak słów. Quote
Marka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Ok, postanowiłam na rzecz ratowania tego dalmatyńczyka sprzedać swojego "psa": http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2340128#post2340128 - w końcu cel uświęca środki ;) Quote
ania14p Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Szkoda, że masz do mnie tak daleko, moja wetka pobiera krew, biegniesz do szpitala na Czerniakowską z probówką i po dwóch godzinach, albo prędzej masz wyniki (ostatnio za wyniki Koksownika zapłaciłam całe 6 złotych)! Zaczynam myśleć o Kropkowanym, popytam w parku i poszperam w piwnicy, bo ostatniego zaskórniaka przekazałam Simbie! Quote
Marka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Aneczko - wiem, że Ty z wielkim poświęceniem pomagasz Simbie - i wielka chwała Ci za to! :calus: Ja gdybym mogła - to też przede wszystkim pomogłabym jej - no ale to może kiedyś, jak się wreszcie wzbogacę... :cool3: ;) Quote
Bodziulka Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 :hmmmm: koło mnie w lecznicy, ale jest kilka :lol: w tej na mojej ulicy, na Powstańców, czy w tej, do której zazwyczaj jeździsz? Ja jeszcze mam trochę rzeczy, to zrobię aukcje, ale karteczek nikt nie chce kupować :shake: :mad: Quote
Marka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 No bo do Świąt jeszcze kawał czasu! ;-) ale niedługo się ruszy :) A to oferta dla lubiących się pośmiać: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2340718#post2340718 (śmiech to zdrowie, a przy okazji możecie pomóc w ratowaniu zdrowia psu!) Quote
ania14p Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Mareczko, dzisiaj kumulacja w lotto, kupimy Bodziulce furgonetkę i będzie wozić towar :diabloti: po schroniskach i lecznicach, tylko niech ktoś zagra, bo u nas z kasą cienizna, oj cienizna! A Kropkowany do góry: młody, zdrowy, rasowy i głowę zawraca:crazyeye: , biegiem do domu niebieskooki! Quote
Bodziulka Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Wystarczy dostawczy - np. boxer ;) (na takie mam pozwolenie :lol:), a furgonetka brzmi dziwnie :evil_lol: Co do wożenia towaru, to mam trochę rzeczy dla Azorka, zawalają pół balkonu :p więc taki mały dostawczy się na pewno przyda ;) Quote
lewkonia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 [LEFT]Bunia ma zepsuty komputer:cool1: ... MichalMi dostał(?) maila w tej sprawie.... Co się dzieje, że tych dalmaśków przybywa znacznie szybciej niż domków?:shake: :shake: :shake: :shake: :shake: :shake: [/LEFT] Quote
Vika_Bari Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Piękny psiak. Jakby nie moja problemowa 5 to chyba i jego bym wzięła. Dobry domku gdzie ty? Quote
Vika_Bari Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Czym więcej się robi krzywdy zwierzętom tym uparcie próbujemy im pomóc. Ale tego zła co raz więcej. Czy damy rady? Hop Kropeczku! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.