Jump to content
Dogomania

Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D


Recommended Posts

Posted

[quote name='Niufciak']Jakie ładne psisko.. szkoda go..[/QUOTE]

Powoli się otwiera, już nie unika dotyku. Szybko ogarnia sytuację i nie powinno być problemu z jego wycofaniem.
Był strasznie zmęczony, zasypiał na siedząco. Tyle stresów..
Tylko co teraz?

Posted

[quote name='WATACHA']Jednak nie oddaliście do schronu ?:loveu:[/QUOTE]

Jest w schronie od soboty. Musieliśmy..
TAK się na mnie gapił tymi oczyskami.. Chciał wracać z nami.. Ja już się zdążyłam do niego przywiązać i strasznie to przeżywam.

Posted

Aaaaa to szkoda.Wcześniej czytałam, że oddaliście, a teraz mi gdzieś umknął ten post, a Ty wstawiłaś zdjęcia , więc pomyślałam, że jednak nie oddaliscie.

Posted

Bobik ma ogromną szansę na wydostanie się ze schronu :multi:
Tak się zakochałam w tym psie, że nawet nie pytajcie.. Jutro chyba podjadę do schronu zobaczyć co i jak u niego.

Odebrałam dzisiaj prawko :diabloti:



Posted

[quote name='Aleksandra95']śpi jak moja Dora :D[/QUOTE]

To na drugi dzień dopiero tak, w pierwszy na początku bardzo się bał nawet ruszyć. Z czasem się otwierał coraz bardziej.
Mamy miejsce w hoteliku, Bobik trafi tam w następną sobotę :)

On był taki przerażony, najpierw od nas uciekał, nakryliśmy go kocem i wsadziliśmy do auta. Później nie chciał wyjść z samochodu.. Wypił rosołek w środku, posiedział chwilę i dopiero, z pomocą siłową, udało się go wyciągnąć. Później w sumie już powoli powoli z górki :)

Posted

[quote name='Amber']Ohoho... A TŻ da ci poprowadzić furę? :lol:[/QUOTE]

No a co, wyjścia nie ma :evil_lol:
Poza tym widział jak jeżdżę i mówi, że fajnie płynnie i się nie boi mi dać, ale w razie co żebym się nie denerwowała, jak mi będzie zwracał uwagę na pewne rzeczy :diabloti:

Posted

Ludzie mają czasem bardzo dziwne i kompletnie różne zwyczaje "samochodowe". Np. ojciec mojej koleżanki nigdy w życiu nie dał jej jeździć swoim samochodem. Musiała sobie kupić swój :p Tj jak jest jeden samochód w rodzinie to wiadomo, że ktoś się może bać itp. ale nawet nie chciał jej dać na minutkę w weekend... Tak samo ojciec TŻ broni swoich samochodów jak lew i od wielkiego dzwonu daje się przejechać. Oczywiście ich auta, ich sprawa, ale krztyna zaufania od czasu do czasu jest mile widziana ;) Bo co innego obca osoba, a co innego rodzina. No ale to jak piszę, jest mega wybiórcze i tyle osób jakie znam ma zupełnie różne podejście w tej sprawie.

Całe szczęście mój TŻ tego nie odziedziczył i zawsze jak chciałam to mogłam jeździć jego autem (tylko nie chciałam :diabloti:).

Posted

[quote name='Amber']Ludzie mają czasem bardzo dziwne i kompletnie różne zwyczaje "samochodowe". Np. ojciec mojej koleżanki nigdy w życiu nie dał jej jeździć swoim samochodem. Musiała sobie kupić swój :p Tj jak jest jeden samochód w rodzinie to wiadomo, że ktoś się może bać itp. ale nawet nie chciał jej dać na minutkę w weekend... Tak samo ojciec TŻ broni swoich samochodów jak lew i od wielkiego dzwonu daje się przejechać. Oczywiście ich auta, ich sprawa, ale krztyna zaufania od czasu do czasu jest mile widziana ;) Bo co innego obca osoba, a co innego rodzina. No ale to jak piszę, jest mega wybiórcze i tyle osób jakie znam ma zupełnie różne podejście w tej sprawie.

Całe szczęście mój TŻ tego nie odziedziczył i zawsze jak chciałam to mogłam jeździć jego autem (tylko nie chciałam :diabloti:).[/QUOTE]

My mietka dopiero z naprawy będziemy odbierać, teraz jak coś trzeba to jeździmy Galloperem ojca TŻ i nawet tym mi chciał dać jechać jak wyszłam ze starostwa z prawkiem :evil_lol:
Alee nie, bez przesady, nie będę tą krową jeździć, jak jeździłam jak na razie cliówką i tylko dwa razy mietkiem jeszcze bez prawka :) Trzeba najpierw nabrać wprawy :)

Posted

No ja na co dzień nie jeżdżę dużymi samochodami i jak się przesiadłam do czegoś większego to było istotnie dziwnie. Tym bardziej, że jak się dłuższy czas jeździ jednym autem to zna się jego wymiary i nawet na czuja można określić ile miejsca jeszcze zostało. Każdy nowy samochód to zagadka pod tym względem.

Posted

Gratuluje odbioru prawka ;)
ja osobiście cudzym autem bym nie pojechała, od swojego taty również bym nie wzięła ;) z TZtem mamy wspólny samochód, ale ani ja jemu ani on mi nie zrwaca uwagi ;) raz zrobił mi awanturę na krzyżowaniu to popamiętał ją bardzo długoo.... ;[

Posted

[quote name='Aleks89']Fajne foty ,ale efekt psują dwa jurki o dwa za dużo:evil_lol:[/QUOTE]

Przyjebałeś się? :evil_lol:
Tekila nie jest taka zła, nauczyła się już prosić, teraz uczy się siadu i choć opornie jej to idzie, to wciąż w nią wierzę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...