Amber Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 To jest niebezpieczne nawet, bo nie ma się pełnego dostępu do pedałów. Ja jestem z tych co wolą siedzieć dalej niż bliżej... Mam jeszcze jeden samochód, taki pół sportowy i tam za to siedzi się bardzo nisko i głęboko, a ostatnio chyba się regulator fotela zepsuł, że trzeba się unosić zza kierownicy, żeby cokolwiek lepiej zobaczyć :eviltong: ale jest to i tak mniej wkurzające do siedzenia zbyt wysoko i zbyt blisko ;) No i fotel fotelem, ale sprawdzałaś panel kierownicy? Może jest ustawiony za nisko? Quote
vege* Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Amber napisał(a):To jest niebezpieczne nawet, bo nie ma się pełnego dostępu do pedałów. Ja jestem z tych co wolą siedzieć dalej niż bliżej... Mam jeszcze jeden samochód, taki pół sportowy i tam za to siedzi się bardzo nisko i głęboko, a ostatnio chyba się regulator fotela zepsuł, że trzeba się unosić zza kierownicy, żeby cokolwiek lepiej zobaczyć :eviltong: ale jest to i tak mniej wkurzające do siedzenia zbyt wysoko i zbyt blisko ;) No i fotel fotelem, ale sprawdzałaś panel kierownicy? Może jest ustawiony za nisko? Tzn dostęp do pedałów miałam dobry tylko kolana mi się obijały :eviltong: Teraz ustawień kierownicy nie posprawdzam bo zdałam prawie 2 mies temu za pierwszym (też na swiftcie) i już to mam gdzieś bo jeździć tym nie będę :lol: wolę troszkę większe samochody ;) Quote
Besti Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Bynajmniej w szczecińskim wordzie jest dziwnie bo czepiają się o każdy centymetr, nie wiem czy ja bym zdała teraz... Omry mi najczęściej tylko przez IE ładują się zdjęcia, mozilla się blokuje, to coś z dogo musi być. Quote
Amber Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Bynajmniej ≠ przynajmniej. Bynajmniej jest zaprzeczeniem... ;) Quote
Besti Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Nie wiedziałam nawet głupia ja:lol: Ale co do czego zaprzeczałam przecie więc ciiii:lol: Quote
monika15 Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 a ja sobie zapiszę wątek, bo od dłuższego czasu sobie podczytuję ale nie było okazji coklwiek napisać ;) Quote
omry Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 Witamy :) Trzymajcie mnie, bo się zakochałam! :mdleje: http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/141035/Symtatyczny-Brutus-mix-dog-szuka-domu/ Chcę go.. Quote
omry Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 Angi napisał(a):może już nieaktualne? :lol: Mam nadzieję, bo i tak nie mogę go mieć.. Byłabym w stanie dla niego zrezygnować z rottka na kolejne kilka lat, zakochałam się po prostu :) Jak kurę zobaczyłam na zdjęciu pierwszy raz to miałam to samo i trafiłam idealnie :) Quote
Amber Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 To ten sam pies? http://www.dogomania.pl/forum/threads/186166-Brutus-w-typie-doga-kolejny-raz-zawi%C3%B3d%C5%82-cz%C5%82owiek-KOLEJNY-ZWROT-Z-ADOPCJI-Brakuje Quote
angineuuka Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 [quote name='Amber']To ten sam pies? http://www.dogomania.pl/forum/threads/186166-Brutus-w-typie-doga-kolejny-raz-zawiódł-człowiek-KOLEJNY-ZWROT-Z-ADOPCJI-Brakuje chyba ten sam, nie pomagasz omry... :lol: Quote
omry Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 To on.. Naprawdę mi nie pomagasz, Amber :diabloti: Wiele psów codziennie oglądam, ale naprawdę rzadko czuję to, co teraz do niego.. Pragnę go :placz: Quote
Amber Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Jak nie pomagam? Zależy jak na to patrzeć. Info zawsze jest w cenie ;) Quote
Saththa Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Napisz, że jestem w typie doga, ale się nie ślinię CUDO!! :evil_lol: Quote
Amber Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Ja powiem tak. Też się "zakochiwałam" nie raz w różnych psach i chciałam je "na już", ale mój TŻ, który jest chyba bardziej przytomny zawsze mówił wtedy "e, poczekaj, kupisz sobie w końcu tego, którego naprawdę chcesz". No i poczekałam i nie żałuję, a nawet mam jeszcze większego świra na punkcie dobków niż miałam ;). Oczywiście każdego psa, którego już się weźmie pod dach traktuje się wyjątkowo, ale nie wiem czy nie plułabym sobie jednak w brodę, że cały czas odwlekam kupno tego jedynego, wymarzonego, przez to, że wcześniej wzięłam innego. Najcudowniej jest wzdychać do psa, którego ma się pod swoim dachem, wiedząc, że to jest właśnie to i tylko to. Że lepiej już być nie może. Quote
omry Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 Amber napisał(a):Ja powiem tak. Też się "zakochiwałam" nie raz w różnych psach i chciałam je "na już", ale mój TŻ, który jest chyba bardziej przytomny zawsze mówił wtedy "e, poczekaj, kupisz sobie w końcu tego, którego naprawdę chcesz". No i poczekałam i nie żałuję, a nawet mam jeszcze większego świra na punkcie dobków niż miałam ;). Oczywiście każdego psa, którego już się weźmie pod dach traktuje się wyjątkowo, ale nie wiem czy nie plułabym sobie jednak w brodę, że cały czas odwlekam kupno tego jedynego, wymarzonego, przez to, że wcześniej wzięłam innego. Najcudowniej jest wzdychać do psa, którego ma się pod swoim dachem, wiedząc, że to jest właśnie to i tylko to. Że lepiej już być nie może. Jeśli nadejdzie już ten czas, kiedy będę mogła powiedzieć, że tak, możemy wziąć kolejnego psa, to najprawdopodobniej będzie to rottweiler. Albo z adopcji, albo z hodowli, wyjdzie w praniu. Mimo to dopuszczam jednak do siebie myśl, że może to rottek nie być, bo spotkam na swojej drodze psa takiego jak Brutus, z którym nagle zapragnę żyć i jeśli nic nie będzie stało na przeszkodzie zdrowemu rozsądkowi, to zamieszka z nami, a plany o rottku trochę rozciągną się w czasie. Po raz kolejny, jak to w życiu. Quote
Unbelievable Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Amber napisał(a):Ja powiem tak. Też się "zakochiwałam" nie raz w różnych psach i chciałam je "na już", ale mój TŻ, który jest chyba bardziej przytomny zawsze mówił wtedy "e, poczekaj, kupisz sobie w końcu tego, którego naprawdę chcesz". No i poczekałam i nie żałuję, a nawet mam jeszcze większego świra na punkcie dobków niż miałam ;). Oczywiście każdego psa, którego już się weźmie pod dach traktuje się wyjątkowo, ale nie wiem czy nie plułabym sobie jednak w brodę, że cały czas odwlekam kupno tego jedynego, wymarzonego, przez to, że wcześniej wzięłam innego. Najcudowniej jest wzdychać do psa, którego ma się pod swoim dachem, wiedząc, że to jest właśnie to i tylko to. Że lepiej już być nie może. pod warunkiem, że ten pies spełni nasze oczekiwania ;) Quote
Amber Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 omry napisał(a):Jeśli nadejdzie już ten czas, kiedy będę mogła powiedzieć, że tak, możemy wziąć kolejnego psa, to najprawdopodobniej będzie to rottweiler. Albo z adopcji, albo z hodowli, wyjdzie w praniu. Mimo to dopuszczam jednak do siebie myśl, że może to rottek nie być, bo spotkam na swojej drodze psa takiego jak Brutus, z którym nagle zapragnę żyć i jeśli nic nie będzie stało na przeszkodzie zdrowemu rozsądkowi, to zamieszka z nami, a plany o rottku trochę rozciągną się w czasie. Po raz kolejny, jak to w życiu. No ja też tak myślałam, ale jak piszę, TŻ mnie sprowadzał na ziemię i dzięki niemu w sumie mam to co mam, a nie coś innego ;) Unbelievable napisał(a):pod warunkiem, że ten pies spełni nasze oczekiwania ;) Każdy ma jakieś swoje wyobrażenia jaki ten wymarzony pies na być. Dla jednych to rasa, dla innych charakter, dla jeszcze innych to i to, a jeszcze jeszcze dla innych to po prostu pies jakikolwiek by nie był. Ja piszę o efekcie końcowym. Mam taki w domu po wielu latach i jest to bardzo fajne uczucie. Quote
Aleks89 Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Martynko-przecież każdy piesek jest wspaniały:diabloti::diabloti: Quote
Unbelievable Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Amber, ale o efekcie końcowym, czyli...? bo chyba nie rozumiem trochę twojej logiki. Ja mam psa który miał być tym wymarzonym a nie jest, i pewnie milion razy lepiej bym zrobiła jakbym jakiegoś kundla z ulicy wzięła : P Aleks89 napisał(a):Martynko-przecież każdy piesek jest wspaniały:diabloti::diabloti: powiedz to Brumie, mam nadzieję że posłucha :grins: Quote
Amber Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 No widzisz, a ja mam psa wymarzonego, który jest szczytem moich pragnień. Że nie jest idealny - nikt nie jest, dla mnie jednak to bez znaczenia, bo liczy się moje odczucie. Że się tobie nie udało, no cóż, może jeszcze kiedyś się uda ;) Dla kogoś innego mój wymarzony pies mógłby być najgorszy na świecie i na 99% tak by było :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Amber napisał(a):No widzisz, a ja mam psa wymarzonego, który jest szczytem moich pragnień. Że nie jest idealny - nikt nie jest, dla mnie jednak to bez znaczenia, bo liczy się moje odczucie. Że się tobie nie udało, no cóż, może jeszcze kiedyś się uda ;) Dla kogoś innego mój wymarzony pies mógłby być najgorszy na świecie i na 99% tak by było :evil_lol: no właśnie, więc czemu na tej zasadzie sugerujesz że omry powinna poczekać a nie łapać Borysa? :diabloti: Quote
Amber Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Ponieważ zawsze miała słabość do rottków i ogólnie molosów, a myślę, że sentyment w tym przypadku też robi swoje ;) Quote
motyleqq Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Amber napisał(a): Najcudowniej jest wzdychać do psa, którego ma się pod swoim dachem, wiedząc, że to jest właśnie to i tylko to. Że lepiej już być nie może. TAK ;) całe swoje życie czekałam na psa. nie mogłam się go doprosić u rodziców ;) nawet kiedy zrobiłam wszystko, by dostać się do najlepszego LO, co było warunkiem psa, nie dostałam go. teraz mam ;) nie miałam żadnych oczekiwań, po prostu chciałam mieć psa. i jest najlepsza na świecie :loveu: Quote
Unbelievable Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Amber napisał(a):Ponieważ zawsze miała słabość do rottków i ogólnie molosów, a myślę, że sentyment w tym przypadku też robi swoje ;) a to borys nie jest molosowaty? :grins: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.