Alicja Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 ......................................................... Quote
przyjaciel_koni Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Biedna psinka umiera !!!! Pomocy !!!! Quote
asiaf1 Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 jak jej pomóc, może jest w okolicy jakiś szpitalik zakaźny? Ten brak miejsc do przetrzymywania zwierzaków jast dobijający, nawet jak są pieniądze to problem z miejscem. Dziewczyny czy coś się może klaruje? Quote
Patia Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Kraków Arka "Gdy stan pacjenta tego wymaga, zwierze jest hospitalizowane i przebywa w pomieszczeniu szpitalnym, w którym ma zapewnioną systematyczną opiekę, otrzymuje leki, jest badane i ma do dyspozycji urządzenia służące intensywnej terapii i namiot tlenowy." Za pieska bezpańskiego a za taką pewnie uznają sunię mogą chciec pieniadze z góry. Therios Myślenice "Istnieje również możliwość hospitalizacji zwierząt w naszej klinice. Jeżeli Państwa pupil wymaga intensywnej opieki lekarskiej lub jeżeli nie mają Państwo możliwości częstych przyjazdów na badania kontrolne i kontynuacje leczenia, można zostawić zwierzaka w naszym szpitalu." Mogę tam podzwonić i popytac , jeśli trzeba dajcie znać . Quote
boksiedwa Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Zapytać nie zaszkodzi, ale pewnie będzie problem z wyrwaniem bidulki ze schronu :( Dobrze, że Marta jest na miejscu bo ona wie co robi i nie odpuści Quote
la_pegaza Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 schronisko ma chyba na tyle wyobraźni, że wie, że ten pies tam nie ma szans. :roll: Quote
boksiedwa Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 la_pegaza napisał(a):schronisko ma chyba na tyle wyobraźni, że wie, że ten pies tam nie ma szans. :roll: im to chyba wisi to tylko kolejny numerek w statystykach :mad::angryy: Quote
andzia69 Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 podnoszę biduleńkę:placz::placz::placz: Quote
kiwi Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 widzialam suczke dwa tygodnie temu, ona jest pzrecudowna i bardzo potzrebuje pomocy arka chyba nie przyjmuje bezpanskich psow z zakaznymi chorobami, najgorsze to ze ona nie ma woli zycia- nie ma domu - nie chce zyc widok ocz tej sunie ejst pzrerazajacy jest to bardzo szczupla zolta boksereczka z czarna mordka piekna, biedna i bardzo potrzebujaca pomocy.. ona naprawde umiera a ja nie mam zadnej mozliwosci pomocy... nawet nie znam nikogo, kto przyjmie "skażonego" psa... Quote
Ela_and_Krzys Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Nie mam czasu czytać całego wątku. Przekleję tylko z Maksiowego wątku gdzie trafiłam najpierw (nie wiedziałam, że sunia ma swój - ostatnio w rozjazdach ciągle jestem) Sunia z nosówką nie przetrwa... A może tak jak Fuksa zawieźć ją do Orzesza (mają lecznicę, hotel i izolatkę na miejscu, trzech wetów - tata i dwóch synów, Fuksa wyleczyli choć graniczyło to z cudem). Tylko skąd na to wszystko brać środki? :-( Ale w Orzeszu miałaby lekarzy na miejscu i dużo, dużo większe szanse. Mam telefony - w razie czego proszę o pilny kontakt. Być może uda mi się nawet pomóc w transporcie, choć jedno auto mam już tradycyjnie chyba zepsute. Quote
Faro Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 Kiwi - dwa tygodnie temu to chodziła jeszcze po wybiegu - dziś nawet głowy nie podnosiła . Tylko to spojrzenie błagające niemo o ratunek !!! Dwa tygodnie temu proponowałam schronisku dostarczenie dla niej surowicy , nie skorzystali z propozycji - od zastepcy kierownika usłyszałam, ze mają i dostała surowice . A ja w to nie wierzę, bo .......gdzie kupili surowicę jesli nie ma jej w sprzedaży w hurtowniach, jesli jej u nas nie produkuja i........jesli nie jest u nas zarejestrowana ????? nie wierzę, że ściągneli ze Słowacji , bo troche mam do czynienia z finansami publicznym i obowiazujaca procedura w tym zakresie . Quote
Ela_and_Krzys Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Faro, zawieźmy ją do Orzesza, jestem niemal pewna że się zgodzą. Może jakoś nazbieramy pieniążki na AFN, w końcu z Fuksem się udało - a miał nawet objawy ze strony układu nerwowego. Quote
kiwi Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 ech pieniadze.. my z aga zawsze robimy a potem myslimy i dzieki dogomaniakom i nie tylko udaje sie.. mysle ze jest szansa uzbierac kase moze glupio to brzmi z ust osoby, ktorej juz windykacja orange wysyla 5 smsa w ciagu tygodnia, ale przeciez musi sie jakos udac nie wiadomo jak schronisko bedzie sie zapatrywalo na zabranie psa nie do domu tylko gdzies indziej Quote
Ela_and_Krzys Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 ale psinka pojechałaby de facto do szpitala przy lecznicy a nie do hotelu, to chyba co innego? to jest na wsi, Fuks miał tam dobrze - jak już było z nim lepiej to duży ogródek po którym sobie biegał, świeże mięsko z rzeźni no i trzech wetów (tata po specjalizacji z chorób zakaźnych właśnie) Quote
Faro Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 Ela - zadzwoń do mnie - teraz to pogadamy - jestem zdecydowana ja zabrać tam - nawet jak trzeba zrobie debet na koncie (mam linie kredytową) i zapłace z góry za jej pobyt a potem bede sie zatanawiac jak go spłacic. Tylko potrzebna mi Twoja pomoc w kontakcie ze szpitalem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.