Jump to content
Dogomania

Ubezpieczenie psa :) Poczytajcie!!!!


Recommended Posts

Witam dzisiaj ubezpieczylismy nasza Klarcie :)

Wybralismy oferte PZU - Ubezpieczenie psow i kotow - cztery lapy.


Wybralam sie z Klara do PZu ( nie wywalili nas :> ) i poprosilam o pomoc w ubezpieczeniu psa. Przyszedl do nas do domu JEDYNY agent we Wloclawku ktory sie tym zajmuje :> i podpisalismy umowe.

Ogolnie nie wierzylam w to wszystko, opowiadala mi o tym kiedys moja znajoma. Ze zwracaja koszty leczenia itp.. Wydawalo mi sie to niemozliwe..

A jednak...

Wczoraj moja wetka powiedziala mi o kobiecie ktora miala ubezpieczona labradorke. Labka zaszla w ciaze, miala zrobiona cesarke. Wlascicielka ubezpieczyla suke na koszty leczenia 300 zl. Ceny badan plus cesarki wyniosly ja okolo 450 zl. PZU zwrocilo jej cala kwote ubezpieczenia czyli 300 zl.

I to mnie przekonalo.

Tak wiec dzisiaj przyszedl do nas pan Agent PZU i przedstawil oferte dla psiakow.

Ustalamy kwote ubezpieczenia - my wybralismy 500 zl. To kwota ktora mamy do wykorzystania przez caly rok. Czyli jak przez jedna chorobe wydamy na badania, wizyty i leki 200 zl, a za pol roku wydamy 400 to PZU zwraca nam 500 zl a reszte placimy za siebie.
Ubezpieczylismy sie tez w razie smierci Klary w wypadku/naturalnie/uspienie... i odpowiedzialnosc cywilka - kiedy Klara wyrzadzilaby komus krzywde. Pogryzlaby kogos ale i np spowodowalaby wypadek samochodowy wchodzac pod kola auta (nie jestem na 100% pewna ale chyba to tez sie liczy).
Laczna skladka roczna przy polisie wartej 500 zl to 78 zl.
Liczone tak:
Koszty leczenia 500 zl - 10 % kwoty
Smierc zwierzecia 500 zl - 5 % kwoty ( u psow od 6 miesiecy do 6 lat) 10% przy starszych.
Odpowiedzialnosc cywilna 500 zl - 0,5 % kwoty.

Przy stawce 1000 zl skladka roczna by wynosila 155 zl.

Stawke placi sie jednorazowo. Agent przypomina o zblizajacym sie terminie zaplaty itp.

Jak cos dysponuje ksiazeczka ze szczegolowym opisem.


W koszta leczenia wliczone sa poniesione koszty z wiazane z naglym zachorowaniem i wypadkiem. Czyli np. nasz pies zachoruje na nuzyce (popularny przypadek) placimy koszt wizyty u weta 15 zl, kilka zeskrobin 15 zl i zastrzyki i leki 100 zl. Bierzemy zaswiadczenie od weta o poniesionych kosztach w wyniku naglego zachorowania - 130 zl.
Zglaszamy sie do agenta i PZU zwraca nam koszty :>

Link to post
Share on other sites
  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Aha!

Zeby psa ubezpieczyc musi byc w momencie ubezpieczania zdrowy.
Do podpisania umowy potrzebne bedzie zaswiadczenie od prowadzacego lekarza wet.
Zaswiadczenie powinno zawierac informacje:
- plec
- rasa
- wiek
- stan zdrowia
- brak wad wrodzonych (niestwierdzenie ich przez weta)

Takie zaswiadczenie jest wazne 7 dni, w ciagu tego czasu trzeba podpisac te umowe lub bedzie trzeba wystawic zaswiadczenie ponownie.

Link to post
Share on other sites

Ciekawe rozmówki na ten temat sa tu:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28916[/URL]

I warto zauważyć,że:

Zakresem ubezpieczenia objęte są:
[LIST=1]
[*]niezbędne z medycznego punktu widzenia koszty leczenia psa lub kota, które dla ratowania życia zwierzęcia poniesiono w okresie [B]pierwszych trzech[/B] [B]dni[/B] od dnia nagłego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku[/LIST][URL]http://www.pzu.pl/pub/files/PZU_SA/produkty/majatkowe/cztery_lapy.htm[/URL]

Link to post
Share on other sites

Ja wierzę,że ona dla Ciebie jest sensowna, ale mnie zniechęciły te trzy dni (Często dopiero potem rosna koszty) i niejasna sprawa szkód spowodowanych zaniedbaniem własciciela..U Was jest większe ryzyko komplikacji przy porodzie,a i pies jak zwieje,to najwyżej rozczulenie wzbudzi a nie panikę u przechodniów;) .No i prędzej zaliże niż ubrudzi czy pokąsa....:p

Link to post
Share on other sites

Co do ryzyka cesarki sie zgodze, ale moja Klara nie bedzie miala mlodych wiec to jej nie grozi.
A co do tych 3 dni to nauczona wlasnym doswiadczeniem zaobserwowalam ze gdy zaczyna sie jakas choroba to na poczatek robi sie badania i podaje sporo lekow i jesli (tfu tfu) cos takiego bedzie to raczej nazbiera sie okolo 50 zl w pierwszych 3 dniach po zachorowaniu i mozna bedzie zadac kaski od ubezpieczyciela.

Moja Klara i jej organizm robia wszystko na zlosc mi, wiec licze ze jak ja ubezpieczylam to zamieni sie w okaz zdrowia.
Posiedzialam nad historiami jej chorob, obecnie jest zdrowa, kto wie jak dlugo i wyliczylam dosyc skrupulatnie ze gdybym ja ubezpieczyla za namowa znajomej jak miala 6 miesiecy to juz bym 2 razy miala sytuacje kiedy moglabym zadac pieniedzy od ubezpieczyciela na sume 460 zl.

Link to post
Share on other sites

A co do szkod to ubrodzic potrafia :> Jednak mi najbardziej chodzilo wlasnie o ubezpieczenie zdrowotne. OC tez wykupilam, ale od tych 500 zl tylko, nie podnosilam stawki. Kosztuje mnnie to cale 3 zl rocznie, a jakby jakies Pani rzucila sie na spodnice w torciki to zawsze cos tam bedzie. Kaganca na buldozka sie nie dostanie i PZU nie zdziala czarow w tym kierunku, a na smyczy jest praktycznie zawsze. Juz 2 razy zerwala skorzana porzadna smycz ;>

Link to post
Share on other sites

No,to u nas z chorowaniem odwrotnie bywało.Idziemy do weta a on pyta:-Co psu jest? Ja na to:-nie wiem,ale sie tak patrzy dziwnie. Nawet mnie nie wysmiał,tylko dał lekki srodek przeciwzapalny,wapno i kazał przyjść w razie czego.( nie wiadomo "czego" bo niby nic psu nie było) Po kilku dniach okazywało sie,że to angina,albo coś w tym rodzaju i trzeba było co drugi dzień na zastrzyki zasuwać. Wychodzi na to,że ja reaguję na psie miny,zanim jeszcze widać objawy choroby....
A kagańców dla nas tez nie ma,ale nie mam sumienia pastuchów na sznurku całe życie ciągnąć ( to jednak nie buldożki) ,to kombinuję jakoś,żeby mogły bezkolizyjnie/bezpiecznie pobiegać.
A czy sprawdzałas też oferty innych ubezpieczycieli?

Link to post
Share on other sites

Tak sprawdzalam. Ale ja nad ubezpieczeniem myslalam juz od jakiegos czasu, wiec teraz nie powiem jakie dokladnie oferty poznalam.

Moja Klara tez nie jest ciagle na sznurku :P Zwariowalabym najpierw ja pozniej ona:roll:

Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...

Viris a jezeli są wady wrodzone [ale nie przeszkadzające psu tzn np. Demon ma mniejsza szparę powiekową,czy coś tam, w jednym oku i wadliwy zgryz],czy raczej chodzi o takie jak wada serca,dysplazja i kosztów leczenia tych chorób poprostu nie zwracają?trzeba płacić większa składkę czy psa nie ubezpieczają?

Link to post
Share on other sites

Myślę że chodzi o wady które mogą być przyczyną chorób. Ale najlepiej się dowiedzieć u źródła. Ja właśnie muszę zadzwonić w sprawie Klary polisy, ponieważ mi się rozchorowałą. Dam znać jak wygląda procedura zwrotu kosztów leczenia.

Link to post
Share on other sites

Wade zgryzu ma wg wzorca rasy jak rozumiem? To nie jest ubezpieczenie tylko rodowodowych psów, wiec branie pod uwagę takich wad byłoby bez sensu, bo mieszańce byłyby jedną wielką wadą ;)

Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o usuwanie kamienia to nie wydaję mi się żeby zwracali. To podchodzi jednak pod kosmetyke/zapobieganie chorobom. A skoro nie zwracaja szczepień i odrobaczania to i tego raczej nie.

Link to post
Share on other sites

Wiesz gdybać to sobie możemy. W książeczce nie ma wymienionych wszystkich dolegliwości itp i pewnie o tym czy bedzie zwrot zadecyduje tak na prawde weterynarz. Jesli stwierdzi ze konieczne jest leczenie zeba czy jego usuniecie dla ogolnego zdrowia to powinien byc zwrot :)
Nie mozna jednak sie sugerowac moimi przemysleniami, ja tylko ubezpieczylam swoja Klare, nie jestem Agentem :)

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

No i mogę śmiało powiedzieć że ubezpieczenie się sprawdziło. Niedawno pokryłam koszty leczenia w kwocie 115 zł. Zostało mi to zwrócone przekazem pocztowym w jakiś tydzień od złożenia wniosku o szkodzie. Potrzebne było wypełnienie druku z PZU (wypełnia właściciel i weterynarz) oraz faktura z kliniki, książeczka zdrowia i polisa.

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Ja przez parę lat ubezpieczałam swoje suczyny. Dwa razy skorzystałam ze zwrotu kosztów leczenia, nie było żadnych problemów.
Ale później była chyba jakaś przerwa, PZU zrezygnowało (już nie pamiętam), a ja zaniedbałam śledzenie tematu no i stało się, nie odnowiłam polisy. W zeszłym roku nagle odeszła moja ukochana, piękna, utytułowana Forsa :( Oczywiście to ona jako ona była dla mnie najważniejsza ale niestety przy suce hodowlanej straty finansowe są także. Gdybym miała ubezpieczenie łatwiej by mi było kupić kolejną suczkę Dirki.
Dobrze że znalazłam ten wątek i sobie przypomniałam, że teraz muszę ubezpieczyć młodą Dirki - licho nie śpi. Bunia już za stara bo ma 13 lat.

Link to post
Share on other sites

No niestety warto o takich rzeczach pamiętać. Mnie PZU chyba przeklnie bo koszty leczenia zwrócili mi już na 315 zł. A polisę mamy chyba do października.

Mam nadzieję że nie będzie problemów z przedłużeniem.

Ważniejsze jest dla mnie to by Klara nie chorowała - koszty leczenia "poniżej 50 zł" czyli te których nie zwraca PZU i tak mogą czasem dobić.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...