Aleksandra_B Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 Punieczka potrzebuje Waszej pomocy. Na szczęście z opłatami jestem na bierząco - opłacony jest hotelik do 12 listopada ale to już niedługo. Najważniejszy jednak jest domek, ja Punieczkę umieściłam na allegro, wysyłam też co jakiś czas ogłoszenia do Oferty. Zaraz ją wstawię na stronę mojego psa. Jak ktoś będzie miał chwilkę i będzie mógł gdzieś ją jeszcze wrzucić z kontaktem do mnie [email protected] lub 0 508 67 87 87 będę bardzo wdzięczna. Co do drugiej suni - nazwałam ją roboczo Tosia... Pani która ją tam dokarmia będzie rozmawiać na temat sterylizacji suni i zakupu dla Niej budy. Na szczęście dzięki jednej z kochanych dogomaniaczek sterylizację Tosia będzie miała załatwioną. Na budę będę robić składkę jak już wszystko będzie ustalone, 2 Panie, które dokarmiają Tosię też się dorzucą. Quote
Aleksandra_B Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 KOLEJNY APEL..... Pani Nadzieja, która dokarmia psiaki, będzie jechać w następną sobotę 18.11.2006 do tej Pani( właścicielki Tosi), żeby z Nią pogadać ale bardzo prosiła, żeby ktoś jej towarzyszył. Ja nie mogę jechać bo będę na uczelni w Toruniu. Czy byłby ktoś chętny podjechać pod Radzymin z Panią Nadzieją i pogadać z kobitką, która teraz ma Tosię? Ja nie mogę tym razem zerwać się od obowiązków. Zapytam jeszcze Bezę, ale aż mi głupio, ona się tyle tam najeździła. Ewo, Chrupku, może ty byś miała możliwość tam podjechać? Quote
Aleksandra_B Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 Bardzo, bardzo Was proszę. Bardzo chciałabym pomóc Tosi ale sama nie dam rady..... Quote
agat21 Posted November 10, 2006 Posted November 10, 2006 Ola, w sobotę obiecałam pani Jadwidze, że wpadnę do niej i Kapryska z zapasem karmy i pampersów, ale może coś uda mi się przełożyć.. Trudno mi w tej chwili obiecać coś na 100%, ale jeśli nikt się nie zgłosi, to może spróbuję. Chociaż rodzina to chyba wywali mnie z domu na dobre - w środę wracam po ponad tygodniowej kolejnej nieobecności a w weekend zamierzam jeździć do psów.. ale kurczę - co tu poradzić?? :shake: A ile taka wizyta z dojazdem mogłaby potrwać? Quote
Kar0la Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Psiaczki co u Was? Czy ktoś może pomóc??? Quote
Neris Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Mam nadzieję, że uda się Tosię wysterylizowac. Bo ja sobie niestety wyobrażam że co pół roku rodzi szczeniaczki, jaki będzie ich los? Quote
Aleksandra_B Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Agato!!! Ogromne dzięki!! Tam się jedzie jakieś 30, 40 minut, w sobotę raczej jest pusto. Nie wiem ile sama rozmowa by potrwała. Jeśli udało by Ci się zorganizować ten czas byłabym Ci baaaaardzo wdzięczna.... Skontaktuje Cię wtedy z P. Nadzieją. Tylko daj znać jak będziesz mogła. Jesteś kochana, dzięki Agato! Quote
Aleksandra_B Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Wpłaciłam 60 zł na Punię, dotarł przelew za ostatnie cegiełki więc Punieczka ma opłacony hotelik do 18 listopada. Ponieważ nikt nie zaoferował domku dla Puńki, będę robić kolejną aukcję cegiełkową. Quote
Aleksandra_B Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Punieczce udało się wydostać ze wsi Tosia niestety siedzi przy budzie na łańcuchu, mam nadzieję, że uda się zrobić coś, żeby była szczęśliwa. Śliczna z niej sunia, przypomina mi troszkę moją nieżyjącą sunieczkę.... Quote
Aleksandra_B Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 Mam nadzieję, że uda się w sobotę jakoś dogadać z tą kobitką. Punieczka będzie miała sterylkę, a losy Tosi będą się ważyły. Mam nadzieję, że ta kobitka jest normalna i zgodzi się na sterylkę, najlepiej gdyby zrezygnowała wogóle z posiadania jakiegokolwiek psa bo tam miłosći pies nie zazna, a słyszałam, że tamtejsze dzieci traktują Tosię nieciekawie. Quote
Neris Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Uważam że powinny być jakieś mozliwości prawne pozwalające na ochronę psów przed pewnymi ludźmi. A dopóki nie jest to możliwe... trzymajmy kciuki za Punię i Tosię. Quote
Aleksandra_B Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 Mam nadzieję, że kobita zrezygnuje z Tosi.... kochana sunieczka, zasługuje na dobry domek. Quote
Kar0la Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Oby zrezygnowała i oby nie wzięła innego biednego psa do szczekania. Quote
Aleksandra_B Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 Rezygnując z z Tosi mam nadzieję, że zrezygnuje z jakiegokolwiek psa wogóle. Quote
Aleksandra_B Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 Agato, czy wiesz już może o sobocie? Nie wiem czy szukać dalej, czy Tobie się uda tam pojechać? Quote
agat21 Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Ola, wróciłam i od razu do lekarza musiałam się udać... Przywiozłam ze soba piękną anginę :roll: !! Ale podobno po trzech dniach brania antybiotyku już nie będę zarażać, więc jesli nie znajdziesz nikogo, to wychylę nosa z domu. Jesli możesz, to przekaż mój numer telefonu tej Pani (wyslę Ci na priva) i spróbujemy się umówić. Quote
Aleksandra_B Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Agat21 - Beza pojedzie w sobotę z Panią Nadzieją więc leż i się kuruj! Niestety Punia nie będzie miała w sobotę sterylizacji bo wet stwierdził, że wyjeżdża, była możliwość zrobienia sterylki dzisiaj ale nie udało wczoraj znaleźć się transporu więc sterylkę przekładamy. Troszkę jestem zła bo niby wszystko było dogadane a jednak wyszło inaczej. Ale trudno. Na nowo trzeba szukać transportu. Quote
Kar0la Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 O kurcze szkoda.... coś idzie pod górę.... Quote
Neris Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Transport na dzisiaj jest!!!! Załatwiłam w obie strony. Jedyny problem jest taki że to dzień powszedni i nie ma kto się Punią zająć w Warszawie, zawieźć na sterylkę itp. Quote
Kar0la Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 OOO. Neris super. Halo Warszawa kto ma dzisiaj troszę czasu ??? Może Pidzej pomoże??? Quote
Aleksandra_B Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Tak, Neris dużo serca włożyła w załatwianie transportu dla Puni, czy ktoś by się znalazł w Warszawie dzisiaj kto o 12 wziąłby Punię, zajął się nią i na 17 zawiózł do weta? Quote
Kar0la Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Hmmm. To raczej ktoś z samochodem potrzebny. Olu może napisz w tytule, że potrzebny ktoś z Warszawy do opieki nad psem na kilka godzin lub coś w tym stylu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.