Mysza2 Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 bea100 napisał(a):No czyż nie jest cudny?!? jest cudny, ciągle do niego zaglądam chociaż nie piszę:) Quote
bea100 Posted September 14, 2012 Author Posted September 14, 2012 Dzięki Mysza2, nawet nie wiesz jak mnie cieszy każdy uśmiech jaki u Bochnarka widzę :) Quote
bea100 Posted September 14, 2012 Author Posted September 14, 2012 Tak, ta jesień zaczęła się dla Bochusia dobrze-jest w niezłej kondycji ogólnej i oby tak trwało !!! Quote
bea100 Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 Wysłałam dzisiaj do Bochusia tran w kapsułkach, tabletki na robale (bo ajlii pisała, że będzie odrobaczała całe towarzystwo u siebie ;) ), obrożę Prevetic (ostatnio wysyłałam krople ale tym razem będzie spokój na parę mc). Bochuś nadal ma fajny okres :multi: Quote
magdyska25 Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 I z takich dobrych momentów trzeba się cieszyć! A ja pozwolę sobie tutaj baaaardzo podziękować za głosy! Quote
ajlii Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 A Bochnarek rozchorował się... Wczoraj od rana marudny, jęczący i bez apetytu. Nos zimny. Pojechaliśmy do weterynarza. Na stole nos lekko cieplejszy, a temperatura ponad 40 stopni! Diagnoza - infekcja. Na szczęście szybko wyłapana, więc powinno być dobrze Dostał antybiotyk oraz lek p/c zapalny i p/c gorączkowy. Teraz tylko strasznie marudzi i domaga się pieszczot i siedzenia obok... całą noc... Niestety, weterynarz przypomniał nam, że to jednak pies nowotworowy... guz jąder, guz w śledzionie (na szczęście nie powiększył). Czyli wszelkie infekcje są dla Niego bardzo trudne... Cioteczki kochane - musimy zebrać pieniadze na pokazanie Bochnarka neurologowi! Bochnario przeszedł infekcję ucha (zeszła jesień) i bardzo paskudną infekcję układu nerwowego (wiosna), z której skutkami zmaga się do dziś (problemy z termoregulacją - czego konsekwencją był udar cieplny latem - i koordynacją). Do dziś nie wiemy czy to nagłe załamanie się nerugologiczne w kwietniu to kwestia wylewu czy pierwsze oznaki infekcji... Ciężar utrzymania Bochnara wzieła na siebie Bea100. Ja kupuję Bochnarkowi suchą karmę, produkty do gotowanego jedzenia i suplementy. Koszt wizyty z badanie neurologicznym to ok. 70-80 zł, koszt paliwa na dojazd ok. 45 zł. To bardzo ważne, bo im dłużej Bochnar będzie sie czuł sprawny i w pełni sił, tym dłużej będzie mógł cieszyć się życiem... taka rasa - trzyma się póki nie zalegnie... Quote
bea100 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 O rany, rany. Czyli trzeba by ok 130zł uzbierać? Cioteczka Dolly2 ma już u siebie fajne fanty ode mnie i Małgosi spoza dogo- czekamy na bazarek kolejny...ale te 130zł trzeba by zaraz teraz :shake: Quote
magdyska25 Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 i skąd kasę brać....? może pozapraszać nowe osoby na wątek. Quote
ajlii Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Narazie i tak Bochnarek walczy z infekcją... Wczoraj byliśmy znów o weterynarza. Niestety gorączka się utrzymuje, więc dostał leki p/c gorączkowy na kolejne dni i ma zwiększoną dawke antybiotyku. Przespał bez problemów całą noc (a ostatnie bardzo marudził, wołał Grześka). Od rana wyszedł na dwór, czuje się chyba lepiej niż wczoraj... ale to dla Niego cieżka walka niestety... Je obecnie tylko puszki, i raczej z ręki. Bardzo potrzebuje naszej obecności - woła żeby byc przy Nim, choć siedzieć, dotknąć ręką, pogłaskać... ciężko uwierzyć że to ten sam pies, który 1,5 roku gryzł ze strachu... Wczoraj poprosiłam o sprawdzenie uszu Bochnarka, bo już zastanawiałam czy nie ma tam znów problemów - ale jest ok, uszy czyściutkie. Quote
ajlii Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Bochnar czuje się duuuużo lepiej. Ma apetyt, przesypia (prawie) noce i sam wstaje (co ostatnimi dniami wymagało pomocy). Kolejny raz się wywinął... twardziel straszny :) I w związku z tym serdecznie zaprasza na bazarek w celu podreperowania funduszy i szczuraków które są u mnie w DT :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/232833-Bazarek-na-Pana-Psa-i-szczurki-do-10-10-2012-do-godz-20-00-zapraszam?p=19727501#post19727501 Ostatnia choroba to ogromne koszta - wizyty, leki w iniekcji, antybiotyk w tabletkach, odżywki, puszki i gerberki. Ale taka jest cena uśmiechniętej mordy starego psa... Quote
magdyska25 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Ajlii ja mam kilka leków (część nie otwarta)- Karinkowe zapasy, dopiero wczoraj się zebrałam, żeby wszystko posortować. Pewnie majątku nie kosztują ale każdy grosz się liczy. Może coś Ci z tego jest potrzebne?:- zaraz wkleję listę. Quote
magdyska25 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Lotensin 20 mg w opakowaniu 28 tab Dicloberl retard Ursocam 250 mg (100 tab) Afobam 1 mg Furaginum teva 50 mg Furosemidum 40 mg Dalacin C 300 mg 2 opakowania Wszystkie mają długą jeszcze datę ważności. Najkrótsza to do 07.2013, reszta do 2014 lub 2015r. Quote
bea100 Posted September 30, 2012 Author Posted September 30, 2012 Co u Pana Psa słychać? Pogoda piękna, mam nadzieję, że korzysta z ostatnich słonecznych dni... Quote
ajlii Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 A Pan Pies... kwitnie! Wczoraj byliśmy na ostatniej kontroli - Bochnar dostał jeszcze witaminy w iniekcji. Kręcił się po lecznicy, wyłudził kość jak zwykle ;) Waży 24 kg! Chyba się przytyło Panu Psu na chorobowym wikcie (puszeczeki i gerberki) :))))) Znów Mu się udało - przy całym Jego zniszczonym, schorowanym organiźmie, znów siłą woli został z nami... Quote
bea100 Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 Jak ja kocham takie wieści !!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu: Quote
ajlii Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 No to Pan Pies znów ma problem z termoregulacją. Już raz miał udar cieplny w cieniu. Teraz wyszedł do ogrodu (jak codziennie rano). Po kilku minut standartowe sprawdzanie czy wszystko ok... no i nie do końca, bo był chłodny i się trząsł. Teraz sie ogrzewa pod kocem i poduszką elektryczną i marudzi, bo chce jeść :) Sprawa neurologa robi się coraz pilniejsza... Cioteczki, czy ktoś może wesprzeć starego Pana Psa? Jak wydamy na neurologa, to zabraknie na leki, np. na chore serduszko... Quote
ajlii Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 A u Pana Psa jesienny powrót z rozrywki... czyli znów krew i skrzepy w moczu :( Albo zapalenie pęcherza, albo znów podkrwawiają polipy (przypominam - pęcherz Bochnara jest zgrubiały i cały w polipach). Dziś znów nas czeka wizyta u weterynarza... Quote
bea100 Posted October 8, 2012 Author Posted October 8, 2012 Bardzo mnie to wszystko martwi. Wróciło. Ech, co tu pisać...:-( Quote
magdyska25 Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 u mnie pięknie świszczy w portfelu. jeszcze w dodatku 10 zwierz w domu się pojawił. Ktoś pozbył się koteczki i nie było opcji zostawić jej na ulicy- za bardzo oswojona, ludzie są jacy są, do tego tyle niebezpieczeństw. Bochnarek ma swoje lata...ale cieszę się, że spędza je w ciepłym domu otoczony miłością. Niestety po wczorajszej wizycie w schronisku znowu psychicznie choruje. Jeden z moich geriatryków baaaardzo podupadł na zdrowiu. Do tego niewidomy, duży, 6 lat w schronisku i 0 szanse na ds. Quote
ajlii Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Niestety, jesień przyszła... dla staruszków jest trudna - zmiany ciśnień, pogody... Ale Bochnar się nie poddaje i to jest najważniejsze! Cieszymy się każdym dniem :) Quote
malibo57 Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Dziś wysłałam Vetmedin dla Bochnara. Jak zechce, to podzieli się ze szczurkami;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.