Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 869
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie będzie musiał się dzielić, bo sercowe Krasnoludki już za TM....

Dziękuję Małgosiu :) Bochnarowi bardzo się przyda vetmedin - dzięki niemu serduszko Pana Psa nadal bije :)

Posted

malibo57 napisał(a):
Przykrość z Krasnoludkami...
Znalazłam trochę NTS Anticancer i Artrokhelan U D6 2 op. Zapakowałam - nie wiem, dla którego to psiaka, ale to nieistotne.

Jesteś bardzo kochana :loveu:

Posted

malibo57 napisał(a):
Przykrość z Krasnoludkami...Znalazłam trochę NTS Anticancer i Artrokhelan U D6 2 op. Zapakowałam - nie wiem, dla którego to psiaka, ale to nieistotne.


Krasnoludki miały prawie 3 lata, to dużo jak na szczurki. A przeżyły życie na kredyt. Smutno, ale wiem że taka kolej rzeczy po prostu. Boli śmierć Tosi i Wełniaczka, bo przegraliśmy bez sensu...


Homeopatia przyda się i dla Bochnara i Morka :) NTS kupuję dla Bochnara od dawna, ale już dla Morka ciężko - więc bardzo dziękuję :))

Posted

Dziś przyszedł vetmedin dla Bochnara - w takich ilościach, że dłuuuugo nie trzeba będzie dokupować! Dziękuję :))))

Cała resztę rodzielimy między stado śliniaków, które okupuje karton i tylko czeka aż przestanę na niego zerkać.... ;)

Posted

Mamy już wyniki Bochnara - stan zapalny w pęcherzu :( Białko, leukocyty, erytrocyty.
Już dostał antybiotyk i narazie leczymy i czekamy. Za tydzień powtórne badanie - jak nadal wyniki będą takie, to trzeba będzie zrobić dodatkowe badania w kierunku problemów z nerkami...

Dziś w lecznicy Bochnar wtulił się we mnie i kazał się głaskać. Ten sam pies, który 1,5 roku temu gryzł tak że mam nadal blizny... Teraz kocha i jest kochany...

Posted

To piękne chwile dla opiekuna taka wdzięczność i miłość psiego starego i tak skołatanego serduszka :loveu:

...żeby jeszcze tylko był zdrowszy....:shake:

Posted

bea100 napisał(a):
To piękne chwile dla opiekuna taka wdzięczność i miłość psiego starego i tak skołatanego serduszka :loveu:

...żeby jeszcze tylko był zdrowszy....:shake:


Dziś też... Obieraliśmy z mężem orzechy w kuchni. Staliśmy przy blacie, blisko siebie. I przyszedł Pan Pies. Wszedł między nas, wtulił się i... zaczął mruczeć :)

Posted

ajlii napisał(a):
Dziś w lecznicy Bochnar wtulił się we mnie i kazał się głaskać. Ten sam pies, który 1,5 roku temu gryzł tak że mam nadal blizny... Teraz kocha i jest kochany...

Aż dreszczyk przechodzi jak się to czyta:):):)

Posted

U Bochnarka mocz nada mętny, choć bez krwi już na szczęście. Powtórka badania moczu zaplanowana na początek przyszłego tygodnia. Narazie przedłużony antybiotyk....

Posted

Zapraszam do niezwykłego Centrum Handlowego! Twoje zakupy pomogą stareńkiemu Panu Psu walczyć z dolegliwościami oraz wspomogą Fundację Niechciane i Zapomniane :)
A śliczności mamy na bazarku - nowe firmowe koszulki, nowe sukienki i spodnie, biżuterię i mnóstwo różności!
Zapraszamy serdecznie: http://www.dogomania.pl/forum/threads/233722-Dla-Pana-Psa-i-Fundacji-NOWE-FIRMOWE-CIUCHY-i-BIŻUTERIA-do-05-11-2012-!!!?p=19844036#post19844036

Posted

Dziś rano wrzask z kuchni.
Lecimy sprawdzić co się dzieję (czyt. kogo mordują).
Nic się nie dzieje, to Bochnar próbuje wstać... Łatwo nie było, bo 25 kg amstaffa przyszło się poprzytulać do Pana Psa :)

Posted

No dzielny Pan Pies wie, skąd oczekiwać niezawodnej pomocy :lol:

Bochuś super dzielny ale chory i chory, dzisiaj znowu wizyta wet i prawdopodobnie musi być zmiana antybiotyku bo nie działa jak trzeba...bałam się jesieni, niestety nadeszła i nie jest najlepiej i bardzo mnie kochany Pan Pies martwi.

Posted

Dzisiaj dostałam od ajlii takiego maila i bardzo się zmartwiłam...:-(

,,Bochnar choruje nadal...
Nie podoba mi się to, bo nie wiemy co Mu jest. Kolejny antybiotyk moim zdaniem nie działa (przynajmniej nie tak jak powinien). Cyklonamina nie daje efektów. Anemia jest i będzie się pogłębiać jesli nadal będzie tracił krew - nawet jeśli to nieznaczna ilość w moczu, to jednak stareńki organizm nie daje sobie rady z szybkim odbudowywaniem. Na to zaradzimy akurat żelazem, ale to leczenie zachowawcze tylko...
Nie wiem już sama, może organizm Bochnara nie daje sobie rady z przyswajaniem? Je dużo i ładnie - zarówno suchą karmę jak i puszki, domaga się smakołyków i dokarmiania np. w czasie przygotowywania posiłków. Ale jest chudziutki. Może cyklonamina w tabletkach też nie wchłania się z przewodu pokarmowego? Spróbujemy w iniekcji, może da lepszy efekt...
Dziś dodatkowo Bochnara bolała przednia łapka. Powód nieznany. Po konsultacji z weterynarzem Bochnar dostał tabletkę carprodylu, wyraźnie Mu pomogło. Nie jest to najlepszy wybór, szczególnie że to lek niesterydowy przeciwzapalny, ale u Bochnara jedyny bezpieczny (tramal obniża ciśnienie, na troxocil nie pozwala zbyt wysoki mocznik).
Omówiłam dziś też Bochnara z moją przyjaciółką - lekarzem weterynarii. Zaproponowała podanie Bochnarowi przez tydzień po 300 ml płynu w kroplówce, w celu zbicia wyniku mocznika. Jest wysoki, ale reszta parametrów nie wskazuje na uszkodzenie nerek. Możliwe wg niej, że mało elastyczny pęcherz Bochnara nie opróżnia się jak powinien i stąd i nie wypłukują się bakterie, i niestety organizm sam się zatruwa mocznikiem.
Myślę że w poniedziałek trzeba będzie już zrobić badanie moczu z posiewem. Może coś sie zjadliwego uwikłało, bo nie wiem czy ma sens wchodzić z kolejnym antybiotykiem "na ślepo". Bochnar dostanie też żelazo w iniekcji. Nad usg zastanówmy się, bo zależnie od tego co wyjdzie będzie można wspomóc pęcherz lekami lub nie ładować w Niego chemii jeśli ma to nie przynieść efektów.
Narazie Bochnar ma dodatkowo immunoactiv balance (na wzmocnienie odporności). Cieszy to że je i ogólnie jest dobrze - humor, chęć do uczestnictwa w życiu. Ale mam niestety wrażenie, że jak nie znajdziemy szybko przyczyny obecnych problemów i nie wspomożemy Bochnara, to Jego organizm nie da sobie rady.
Nie wiem, może dzisiaj jestem po prostu przygnębiona... ale bardzo martwię się o Pana Psa. Widzę jak bardzo cieszy się życiem, jak sprawia Mu przyjemność bycie z nami, kontakt z innymi psami, tak ogólnie zwykłe domowe życie.
Nic to, walczymy dalej...,,

Posted

magdyska25 napisał(a):
przepraszam za opóźnienie w bazarku ale jak zwykle na złość mam mnóstwo pracy - kiedy nie potrzeba.

Magdyska25- serdeczna prośba (w tej wyjątkowej sytuacji, bo finanse bardzo potrzebne!!!) o bazarek na Pana Psa :loveu:

Posted (edited)

malibo57 napisał(a):
Maju, czy próbowaliście z Notakehlem zamiast antybiotyku? Może odrobinę srebra nano?


A wiesz Małgosiu, że nie wpadłam na to :( Zaraz przeszperam zapasy, srebro mam napewno.

Edited by ajlii
Posted

ZSIKAŁ SIĘ!!! Pan Pies zsikał się w końcu, jak na psa przystało :))) Kucnął i piękny strumień, wprost na podłowę w kuchni :)))
Cieszę się bardzo, bo od ponad tygodnia wylewało się z przepełnionego pęcherza, ale sam pęcherz nie chciał pracować.

Posted

ajlii napisał(a):
ZSIKAŁ SIĘ!!! Pan Pies zsikał się w końcu, jak na psa przystało :))) Kucnął i piękny strumień, wprost na podłowę w kuchni :)))
...

:multi: nareszcie ufff

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...