Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zastanawiam się co się takiego wydarzyło i pomogło Panu Psu?
Może lek p/c zapalny i p/c bólowy na stawy? Bo ostatnio przednia łapa zaczęła też dokuczać.
Jeszcze jedna zmiana - Bochnar zaczął sypiać na materacu magnetycznym.

Dziś też kałuża... w przedpokoju :D

  • Replies 869
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bochuś nie daje się zmóc tak łatwo i dzielnie walczy z chróbskiem :)

PS
A ja nie sądziłam, że zwykła psia kałuża ( i to zrobiona w domu) będzie mnie tak cieszyła :multi:

Posted

No, a Pan Pies znów zdrowy, młody, silny, zwarty i gotowy! A przynajmniej samopoczucie dobre :)

W każdym razie - wczoraj to se pies wymyślił. Godz 23, woła na siku. No dobra, idziemy do ogrodu. Bochnar skok z ganku, kółko po ogrodzie... i układa się spać na dworze. Zbieram Go do domu. Za chwilę znów woła. No to idziemy. Hmmm... tym razem mniejsze kółko robi... i znów się układa spać. Nic to, zbieramy Pana Psa do domu znowu. Idę się położyć. Z kuchni jęk, wrzask i wołanie - na dwór. Ubieram się i wychodzimy... a Bochnar nawet już nie ściemnia, że spacer, że siku, że kupa... po prostu kładzie się spać na dworze.
Dobra, przy kolejnym "na dwór! natychmiast!" pogłaskałam Pana Psa po głowie... i poszłam spać ;)

Posted

U Bochnara znów załamanie zdrowia i samopoczucia...
Dziś od rana słabiutki. Po kroplówce stanął na nogi, ale zdecydowaliśmy sie na wizytę u weterynarza.
Temperatura ok, osłuchowo bez zmian. Co Panu Psu dolega? Jesień, starość, choroba nowotworowa...
Dostał witaminy, wspomagacze, leki. Wrócił zmęczony do domu i śpi sobie pod kocykiem.
Z dobrych jednak wieści - pęcherz pracuje. Przy badaniu Pan Pies obsikał weterynarza...
Z gorszych - guz śledziony powiększył się, przynajmniej da sie to wyczuć w badaniu palpacyjnym. Jutro robimy usg, powie coś więcej...

Posted

[quote name='magdyska25']nie przestaje trzymać kciuków za zdrowie Pana Psa![/QUOTE]
Bardzo dziękujemy, robisz wiele więcej- pomagasz, wspierasz Pana Psa bazarkiem a teraz kasa potrzebna na to wszystko bardzo.

Posted

Ale ta kropla do kropli...

No i wsparcie dla mnie ważne też bo wiem, że nie jesteśmy z tym wszystkim (ja i ajlii) same!


Ja zdaję sobie sprawę jak stary i schorowany jest Bochuś, ale cały czas mam nadzieję na te lepsze dni jeszcze...

Posted

Bochnar nie raz zaskakiwał i jak tak będzie miał znowu w planie- na pewno to zrobi po raz kolejny.

Pamiętam doskonale jak wyglądał w schronisku.
tylne łapy totalnie siadały. masakra. myślałam, że już nie dużo mu zostało a tutaj? 1,5 roku i rozpieszczony pies nadal psoci u Ajlii !

Posted

[quote name='magdyska25']Bochnar nie raz zaskakiwał i jak tak będzie miał znowu w planie- na pewno to zrobi po raz kolejny.
...[/QUOTE]
Najbardziej na to liczę, Pan Pies ma niebywały hart ducha i niezłomny charakter :)

Posted

Dzwoniła ajlii. Co mam napisać po wet wizycie?
Bardzo jest stareńki ten nasz Pan Pies. Nowotwór (chyba i na razie) nie daje przerzutów, powoli sobie rośnie i nie on będzie przyczyną odejścia zapewne. W środku Bochusia wszystko jest takie zużyte, stareńkie. Jedna nerka lepsza, druga bardziej styrana.
Pan Pies funkcjonuje przede wszystkim siłą woli niebywałej!

Bochuś uśmiechał się do ajlii w lecznicy.
Oczy mu błyszczą. Wszystko jest interesujące. Kontaktuje się ze swoimi, potrafi pokazać o co mu chodzi. On ma wielką wolę życia. On ma Swoich Wspaniałych Ludzi, których kocha i dla których chce żyć.
I to mnie cieszy najbardziej i na to (nadal) stawiam!

Posted

[quote name='magdyska25']
...
W schronisku zgasłby bardzo szybko.
U Was ma fantastyczną opiekę [/QUOTE]

On tam wtedy już umierał po prawdzie ale dzięki staraniom ajlii i Jubu miał wspaniałe 1,5 roku i nadal jest Panem Psem szczęśliwym!

Oby się teraz podźwignął z tego kryzysu! Musi tak być bo ja w Bochusia wierzę i już!!!

Posted

[quote name='bea100']Dzwoniła ajlii. Co mam napisać po wet wizycie?
Bardzo jest stareńki ten nasz Pan Pies. Nowotwór (chyba i na razie) nie daje przerzutów, powoli sobie rośnie i nie on będzie przyczyną odejścia zapewne. W środku Bochusia wszystko jest takie zużyte, stareńkie. Jedna nerka lepsza, druga bardziej styrana.
Pan Pies funkcjonuje przede wszystkim siłą woli niebywałej!

Bochuś uśmiechał się do ajlii w lecznicy.
Oczy mu błyszczą. Wszystko jest interesujące. Kontaktuje się ze swoimi, potrafi pokazać o co mu chodzi. On ma wielką wolę życia. On ma Swoich Wspaniałych Ludzi, których kocha i dla których chce żyć.
I to mnie cieszy najbardziej i na to (nadal) stawiam![/QUOTE]


I co ja mam dodać...? Pan Pies jest bardzo stareńki. To nie jest starszy pies, ale taki naprawdę bardzo, bardzo stary. Aż dziw że tyle czasu trzymał sie w dobrej formie.
Wg usg prostata niezła. Guz w śledzionie powoli rośnie, ale jest pojedyńczy, kulisty i nie ma przerzutów. Nerki bardzo styrane życie, już w fazie zwyrodnienia. Wątroba jak u starego psa, ale nie jest najgorzej. Pęcherz kiepsko, ale pracuje. Ściany zgrubiałe (po 4 mm), a ta na której jest ujście cewki ma przerośnietą błonę śluzową (14 mm przy normie 2-3 mm).

Tak jak rozmawialiśmy z weterynarzem - to nawet nie nowotwór jest problemem Pana Psa, ale zużycie organów wewnętrznych. Musimy się liczyć w pewnym momencie z niewydolnością...

Martwi mnie to, że znów zjechał z wagi. To co Go podpaśliśmy, to już stracił. Bolą Pana Psa stawy - ale tu możemy skutecznie pomóc lekami p/ból. Dużo śpi ostatnie dni. Jak nie śpi - to marudzi ;) Psoci. Domaga się uwagi i kontaktu. Błysk w oku, zainteresowanie wszystkim. Chęć życia... tylko ciało zawodzi :(

Pan Pies je dużo i dobrze. Wyjadł spory zapas dobrych puszeczek, które podarowała Malibo57. Od Małgosi dostał też leki na serce i wspomagacze.

Wczoraj pojechałam po NTS immunoactiv. Był właściciel firmy, podarował naszym psiakom całą reklamówkę witamin i suplementów...

Posted

Z Matką Naturą jeszcze nikt nie wygrał :-(
Cieszmy się z Panem Psem każdym Jego dobrym dniem! :loveu:

Skoro wyjadł te dobre puszeczki (kolejne piękne podziękowania dla Malibo57 :Rose: ) , proszę zamów mu ajlii nowe koniecznie.
Jeden bazarek właśnie rozliczasz (trudno- weź z niego awansem). Bazarek magdyska25 ładnie chodzi. Dolly2 ma fanty na kolejny bazarek Bochusiowo/ogonkowy...Dolly2: proszę Cię o bazarek!!!

Oprócz leków i suplementów Bochuś musi doskonale jeść, to dla niego życie!

Posted

A nic w sumie szczególnego. Właśnie odsypia całonocne imprezowanie (po którym ja się próbuję postawić na nogi kubkiem kawy - ma chłopak zdrowie ;) ). Znów przeszedł na tryb nocny: spacerki, tulenie, jedzenie, wszystko od 23 do 5-6 rano musi się odbywać.

Dziś zamawiam puszeczki dla Pana Psa. Mamy taki ładny zysk z bazarku, że możemy spokojnie porozpieszcząć dziadusia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...