Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bochuś sobie drepta zadowolony z życia, Ajlii go wyczesała to mu lżej, wesoły taki staruszek co ma swoje zdanie w każdej sprawie ;) Czasem sobie zapomina, że trzeba się załatwić na dworku co mnie martwi (choć Ajlii wybacza i Ajlii mówi, że staruszki czasem tak się zapomną)
Wszystko mu wolno :lol: Wybiera sobie karmę jaką ma zjeść, ostatnio to karma żółtych suk :lol:

  • Replies 869
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest nieźle i spokojnie :) A każdy dobry i spokojny dzień Pana Psa mnie raduje!

Wyjeżdżam na cały czerwiec wkrótce w puszczę, nie będzie mnie przy kompie tak że będzie tutaj brak wpisów, zostanie mi telefon ze słabym zasięgiem ;).

Posted

Oj, rozpuszczony strasznie... właśnie chodzi wokół kanapy i twierdzi że Mu się nudzi...

Wyspał się cały wieczór pod poduszką eletryczną (zalecenie fizjoterapeuty - Bochnarek został obgdadany przez gremium psich specjalistów :D ), to teraz chce rozrabiać ;)

Posted

[quote name='ajlii']Oj, rozpuszczony strasznie...
............
Wyspał się cały wieczór pod poduszką eletryczną...[/QUOTE]
Rozpuszczać! I tak trzymać ;)
W ciepełku staruszkom najfajniej :lol:

Posted

U Bochusia problemy...
cytuję Alii:

"Bochnar ma problem z tylnią lewą łapą. Łapa niby sprawna, ale Bochuś nie ma siły się na niej utrzymać. Łapa "leci" Mu do środka.
Grzesiek już dzwonił do weta i umówił Bochnara na wizytę (jutro wet w zasadzie nie przyjmuje).
Narazie wygląda to na jakieś podrażnienie nerwów, możliwe że powikłanie zespołu końskiego ogona."

Martwię się i czekam na to co powie wet...:shake:

Posted

Był alarm, a tu po prostu: starość nie radość :shake:.
Stare stawy, stary Pan Pies (ale dzielny!!! W lecznicy pokazywał i szpanował, że chodzi i że jest całkiem zdrowy! ;) ). W dodatku Bochuś przecież jest postrzelany, ma śrut w środku i to też zapewne nie pomaga.
W każdym razie- już jest lepiej...uff

Posted

No, Pan Pies, narobił nam stracha... Jak się zaczął zataczać i łapka giąć...
Z Bochnarem niestety jest tak jak w pewnej piosence "dopóki z wami będę pił - będę żył". Bochnar póki będzie chodził, będzie żył... jak się położy, to obawiam się już nie wstanie...
W każdym razie - to na szczęście tylko podrażnienie nerwów. Boli niestety, ale po lekach p/ból ustąpiły objawy. Jutro czeka nas kontrola w lecznicy. Jeśli dobrze pójdzie to za kilka dni będzie już wszystko dobrze ;)

A tu kilka fotek dziadka Bochnara sprzed lecznicy...







I cały album: https://picasaweb.google.com/116264727816700694862/20Maja2012

Posted

Dziękuję za nowe zdjęcia :)
Wierzę, że będzie dobrze !!!
Dzielny Pan Pies- łatwo się nie poddaje i jeszcze nas zaskoczy nieraz swoim niespotykanym hartem ducha :loveu:

Posted

No nie udała się ta starość...dzisiaj Pan Pies wyszedł z domu w niezłej kondycji na ogródek i pochodził chwilkę> po czym serduszko słabe...przegrzał się...wysoka temperatura, zianie...Ajlii nad nim stale czuwa ale były znowu chwile grozy...dostał natychmiast glukozę i został schłodzony- myślę, że to uratowało mu życie!
Już jest dobrze i przed chwilką poprosił swojego Pana o chlebek z masełkiem i zjadł z apetytem cztery kromy...Bochuś cały znowu w uśmiechach i symuluje zdowie i młodość...ech ten Pan Pies nieprawdopodobny !;)

Tak rozmawiałam już teraz na spokojnie sobie z Ajlii- cieszmy się każdą chwilką i każdym pięknym uśmiechem naszego kochanego Bochusia !!!

Posted

Byliśmy jeszcze wczoraj u weta - wszystko ok. Pan Pies wyszedł obronną reką... Ale i tak sie ciągle martwimy o Niego, bo i starość i poważne choroby... serduszko, śledziona, układ moczowy...

Posted

Pan Pies prosi wszystkich o kciuki i wsparcie duchowe!

Dziś znów byliśmy w lecznicy: w nocy zaczęła się biegunka. Do tego znów Bochnar kręci się w kółko, jest albo pobudzony albo osłabiony :(
Dostał kroplówkę, leki osłonowe. Nie jest dobrze - upały osłabiają Go dodatkowo... a Pan Pies jest stary i bardzo schorowany...

Posted

Oj tak, kciuki prosimy. Niby wszystko na razie jako tako. Teraz nieźle ale znowu był strach o Bochusia.
Dostaje wszystkie wspomagacze i leki, nic nie ma więcej by podać a Ajlii czuwa nad nim i robi co w ludziej jest mocy.
...nie udała, oj nie udała się ta starość...

Posted

Bochnarek czuje się coraz lepiej :) Ma dobry nastrój, chodzi prosto (nie kręci się już w kółko), sam wstaje i kładzie się (w pozycji mostkowej), nawet potrafi usiąść... Już się rządzi w domu, już wybrzydza przy jedzeniu - potrafi wylizać pracowicie kluseczki z gerberków (słoiczki z jedzeniem dla dzieci) i wypluć ;)

Niestety, bardzo stracił na masie w tych ciężkich dniach - bo i apetyt gorszy, i biegunka i jeszcze ze względu na ochronę układu pokarmowego dieta...

Bochnar potrzebuje bardzo pomocy i wsparcia - i duchowego i coraz bardziej materialnego... Przyjmuje na stałe leki (vetmedin), potrzebuje kontrolnych badań moczu (polipy w pęcherzu, nawracające zapalanie dróg moczowych), kontrolnych badań krwi (guz śledziony, anemia), wsparcia odbudowy masy mięśniowej (suplementy na które nas nie stać), specjalistycznego żywienia (obecnie jedzenie dla dzieci + miękkie dobrej jakości puszki + dobra karma).

Bochnara nie wyleczymy... ale możemy sprawić by każdy dzień Jego psiej starości był jak najlepszy: bez bólu, w komforcie i zadowoleniu. Każdego dnia walczymy o szczęście Bochnarka, o następny dobrze przeżyty dzień... Pomóżcie nam proszę...

Posted

malibo57 napisał(a):
Ajlii, ja sprezentuję Bochnarowi suplementy, jakie uznacie za stosowne.


Dziękuję :))) Pomyślę, napiszę Ci co teraz jest najpilniejszym problemem Pana Psa...
Narazie mamy jeszcze trochę Immunactiv Anticancer oraz Flavon, kończy się powoli Brainactiv Balance. Nie wiem co zrobić z anemią Pana Psa :(

Posted

malibo57 napisał(a):
Ajlii, ja sprezentuję Bochnarowi suplementy, jakie uznacie za stosowne.

Bochuś ma Przyjaciół :loveu: Tych Prawdziwych!
Dawno nie było też bazarku- ale Ajlii obiecała pomoc i bazarek się montuje :loveu:

Mnie samej trudno obecnie...a tu każdy wpłacony grosz za chwilkę już wydany i znowu i znowu :shake:...potrzebuję wsparcia...Co mogę napisać...DZIĘKUJĘ

Posted

Dzisiaj wysłałam fanty pocztą na wspólny bazarek (dla Bochusia w połowie)- więc teraz już czekamy na linka- a ponieważ planuję miesięczny wyjazd poza kompa ;) to bardzo serdecznie proszę o zaglądanie na bazarek i podnoszenie...

Posted

Bazarek obiecała nam poprowadzić Dolly2 - na Pana Psa i bidy szczurze...

Tak sobie przypomniałam, jak Bochnar pierwszy raz zauważył szczury w domu. Okrągłe na codzień oczy Pana Psa zrobiły jeszcze bardziej okrągłe... nie bardzo wiedział co ma z tym fantem zrobić ;)

Posted

Bea- chyba wyróżnioną gratkę miałaś dla Akiego- już nie potrzeba.....strasznie mi przykro. Okropny czas. Pożegnałam 3 "swoje" psy i jedną moją, moją- Ajlii- poznałaś Karinę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...