Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No właśnie i to jest ogromna wada mieszkania na wsi :( Niby spoko bo duża przestrzeń ale mój boksio nie ma towarzystwa do zabaw :roll: Większość psów stoi na łańcuchach, reszta się go boi i nie chce się z nim bawić a pojedyncze jednostki które są w typie "kandydata do zabaw" to staruszki :D niby jeszcze mogą poszaleć ale jednak strach żeby moja młoda, rozbrykana "koza" nie zrobiła im przez przypadek krzywdy.
A co do Onków to coś w tym jest. Mój Rocky który przed każdym psem okazuje uległość przy ONkach zmienia się w diabełka i często jeży skórkę. Może przez to że wyczuwa mój lęk do tej rasy.... ale na zabawę z ONkiem bym mu nie pozwoliła bo to by się chyba źle skończyło :roll:

Posted

[quote name='agutka']ale fajne wodne foty:loveu: ale ty z nimi masz ubawu :)[/QUOTE]
Czasem aż za duży ;)

[quote name='(:Buńka:)']No właśnie i to jest ogromna wada mieszkania na wsi :( Niby spoko bo duża przestrzeń ale mój boksio nie ma towarzystwa do zabaw :roll: Większość psów stoi na łańcuchach, reszta się go boi i nie chce się z nim bawić a pojedyncze jednostki które są w typie "kandydata do zabaw" to staruszki :D niby jeszcze mogą poszaleć ale jednak strach żeby moja młoda, rozbrykana "koza" nie zrobiła im przez przypadek krzywdy.
A co do Onków to coś w tym jest. Mój Rocky który przed każdym psem okazuje uległość przy ONkach zmienia się w diabełka i często jeży skórkę. Może przez to że wyczuwa mój lęk do tej rasy.... ale na zabawę z ONkiem bym mu nie pozwoliła bo to by się chyba źle skończyło :roll:[/QUOTE]
Jak mi kiedyś powiedział pan szkoleniowiec "psu nie są potrzebne inne psy do zadawy, najważniejszy jest właściciek, który potrafi zorganizować psu tak zajęcia, aby się nie nudził" ;). I coś w tym jest. Mój Oli nie jest łagodnym, kochającym wszystkich i wszystko pieskiem, więc wolę dla własnego spokoju wymęczyć go inaczej. A to latał z piłką, kijem, bawi się w szukanie czegoś lub kogoś albo bawiliśmy się w posłuszeństwo i widać było jak mu się ryło cieszyło że robimy coś razem. Oczywiście widok zgodnie szalejących psów to piękna sprawa ale da się bez tego żyć ;)

Posted

A no bo panuje nieprawdziwe stwierdzenie "że pies się musi wybiegać". A do szczęścia psu potrzeba coś więcej niż tylko ganiania tam i z powrotem.

Moja z Milo tylko szalała i nie kończyło się to przegięciami ze strony któregoś z psów. Inne psy na nią reagują rezygnacją z kontaktu (bo przecież z chorym psychicznie psem się bawić nie będą) albo agresją (bo moja straszliwie żywiołowo reaguje na inne psy). Pracujemy przy osiedlu i chodzę z młodą na spacery ale co z tego jak nie ma tam psów jej gabarytów, które chciałyby się z nią bawić. Same wypierdki albo duże rzucające się na wszystko i wszystkich. Albo po prostu mają właścicieli, którzy z psem to tylko siku, kupa i do domu....

Posted

Szkoda że nie mamy bliżej bo byśmy chodziły na spacerki szkoleniowo socjalizacyjne ;)

Niestety tak jest ale się nie dziwię że psy reagują agresją jak im rozpędzony Milo wskakuje na głowę. Może on i ma dobre zamiary ale nie potrafi tego pokazać. Dla mnie w tej chwili dobre by było nauczenie młodego zlewania wszystkiego w koło i ma się skupiać na swojej najwspaniajlszej pańci :evil_lol:. Czasem jak mam coś do zabawy, np wczoraj była to kończynka to pies jest cały mój i nic dla niego nie istnieje. Tylko na zęby trzeba uważać bo można stracić z tego szczęścia :cool3:

Posted

No szkoda. Ale jak zacznę być "prawdziwym" kierowcą to zawsze po pracy będę mogła podjechać. :cool3: Ale jak będzie chłodniej to wpraszamy się na spacerek. :diabloti:

Żebym ja była jej całym światem to musiałabym trzymać w rękach całego surowego kurczaka i najlepiej jeszcze żabę.

Posted

[quote name='Franca81']No szkoda. Ale jak zacznę być "prawdziwym" kierowcą to zawsze po pracy będę mogła podjechać. :cool3: Ale jak będzie chłodniej to wpraszamy się na spacerek. :diabloti:

Żebym ja była jej całym światem to musiałabym trzymać w rękach całego surowego kurczaka i najlepiej jeszcze żabę.[/QUOTE]

A czemu żabę??

Posted

[quote name='Franca81']No szkoda. Ale jak zacznę być "prawdziwym" kierowcą to zawsze po pracy będę mogła podjechać. :cool3: Ale jak będzie chłodniej to wpraszamy się na spacerek. :diabloti:

Żebym ja była jej całym światem to musiałabym trzymać w rękach całego surowego kurczaka i najlepiej jeszcze żabę.[/QUOTE]
Wpadaj, nawet codziennie. Ciekawe ko szybciej padnie, my czy psy :evil_lol:

Milo to taki dziwny twór że jemu wiele do szczęścia nie trzeba. Jak ma chęć na zabawę to wszystko jedno czym. Z żabą miała bym problem bo Milo siedział by mi na głowie :diabloti:

[quote name='magdabroy']A czemu żabę??[/QUOTE]
Nie wiem jak u Was ale u mnie żaba to zajebista zabawka :cool3:

Przetrwałam walkę z wetem :shake: oszołom mały darł pazurami kafle :shake:
Oliś- 34kg, trzeba zrzucić ze 2kg
Milo 34,3kg

Ide zdjęcia wstawiać na fb to może i tu wstawie :eviltong:

Posted

Prawdziwe wodne psy :loveu:

A z tymi onkami i boxerami coś jest, na osiedlu miałam 2 psy i z moją się nienawidziły ;) Ale mix boksia koloru "nie brązowego" (taki szarawy, podpalany) to najlepszy kumpel ;)

Posted

[quote name='magdabroy']https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10403539_324401084392703_4936573668738329533_n.jpg antenka nad wodą musi być :D



Moja Tora wodę koooooooooooooooooooocha :loveu:
Ale wanny już nie :evil_lol:
Ster ;)

[quote name='marta1624']Moja tak samo :D
Widocznie z tymi wannami coś jest nie tak :evil_lol:

[quote name='Izabela124.']Super wodne fotki :)
Dziękować :smile:

Posted

WOWOWOWOWOWOW Cudne fotki!!!! Szajbuski :loveu: Fantastycznie Oliś wyszedł ze stojącymi uszkami. :loveu: I wodomilo (od wodolotu) :diabloti:



A moja czasem włazi do wody by się wysikać. :angryy:

Posted

Hahaha, to znaczy że moje chłopaki kulturalne bo latają na piasek aby się wysikać :eviltong:

Mam nadzieję że pogoda jeszcze pozwoli nam posiedzieć w wodzie. Na naukę pływania nie liczę bo panowie strachajła za głęboko nie wchodzą. Może i dobrze ;)

Posted

Ha ha ha a ja myślałam że tylko baby wymiękają.

Moja wchodzi tak głęboko jak łapy dna dotykają. Raz z pomostu zeskoczyła bo chciała sobie pobiegać po wodzie i doznała szoku jak wpadła pod wodę. Więc nurkować i pływać potrafi. Ale sama od siebie to pływać nie chce. :diabloti:

Posted

Oli raz kiedyś próbował ale on nie jest wodnym psem. Teraz sukcesem jest że mu woda grzbiet przykrywa.
Milo biegł za kijem i nagle grunt mu się skończył i wpadł. Już miałam lecieć go ratować jak się wyłonił. W panice machał łapami i płynął. Dostał dużo smaczków w nagrodę ale potem już delikatniej szalał.

Posted

Ha ha ha. No moja jak wynurzyła się spod wody po tamtym nurkowaniu to z wytrzeszczem w oczach płynęła byle do brzegu, a fafle to skurczyła jakby ich wcale nie miała. Jak złapała grunt pod łapami to stanęła w szoku i tak stała z minutę. :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...