Kaaasia Posted August 22, 2013 Author Posted August 22, 2013 magdabroy napisał(a):Przybędzie za jakiś rok :evil_lol: Myśle, że może i dłużej :evil_lol: YxNinaxY napisał(a):i gdzie się podziała ta mała niezdara? :( zaraz już całkiem urośnie i skończą się słodkie (co nie znaczy świetne) zdjęcia :D ii już nie muszę Ci zazdrościć małego bąbelka w domu :evil_lol: Teraz to jest duża niezdara :lol:. Małe bąbelki są kochane ale tylko z wyglądu ;) Quote
Franca81 Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 Kaaasia napisał(a): Małe bąbelki są kochane ale tylko z wyglądu ;) A najbardziej u kogoś na jakiś czas a nie na 24h na dobę. :evil_lol: Quote
Guest wolfheart Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 http://i39.tinypic.com/2h5894n.jpg jaki on duuuuży już:p Quote
Franca81 Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 A jak sie w domu pregowance zachowuja? Raczej wszedzie razem czy kazdy w swoja strone? Ja to sie rozpisuje jak glupia o mojej a Ty masz dwa fafluny i malo co piszesz jak im mija dzien. :mad: A chcialybysmy wiedziec. :loveu: Co nie? Quote
Kaaasia Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 Dużo nie piszę bo weny nie mam. Ja zasze byłam lepsza z matmy niż z polskiego :eviltong: Gremliny żyją, mają wszystkie łapki, uszki, ogonki. Znaczy że nie jest źle. Nie ma między nimi takiej milości jaką ja bym chciała widzieć ale może do tego dojdziemy. W domu po porządnym spacerze jest spokój. Troszkę się poganiają i śpią. Z jedzeniem nie ma problemów. Panowie zjadają ze swoich misek, a potem wymiana i sprawdzanie czy brat nie zostawił czegoś. Małe smaki też zjadają w spokoju. Przy większych jest już problem. Milo często swoje chowa a Olkowi zabiera z pyska. Nie zostawiam ich tedy samych bo boję się, że może dojść do jakiejś draki jak nie będzie nadzoru. Podobnie jest z zabawkami. Potrafią bawić się ładnie, potrafią bawić się osobnymi zabawkami i nagle Milo stwierdza, że Oli ma lepszą i jego celem staje się zabranie mu wszystkiego. Wtedy ja zabieram i oddaję Olkowi a jak mnie wkurzą to zabieram im wszystko. Na spacerach też idzie nam co raz lepiej. Potrafią iść ładnie obok siebie na smyczy. Niestety Milo ma odpały i gryzie smycz Olka lub jego łapy. tedy duży sie wkurza i odmawia dalszej drogi. Bez smyczy latają razem, troche powęszą, trochę się poganiają. Mały problem nad którym trzeba pracować to to, że Milo wybiera Olka zamiast mnie i mogę go sobie wołać (a Olek ostatnio ma mnie totalnie w dupie i dopiero jak wydrę się porządnie to wraca). No i Milo gryzie obrożę Olka i nie chce przestać. A to może kiedyś źle się skończyć. Jak spotkamy innego psa to gremliny "siad" i czekamy aż przejdzie. Nie pozwalam wtedy na kontakty (z obcymi) bo mały szaleje, a Oli od razu leci agresoram (broni go też przed obcym ludźmi). Jak są oddzielnie i ktoś pozwoli to mały się zapoznaje z psiałkami. Jak Milo idzie do Olka spać to ten stary wredol ofochany idzie spać do mojej mamy. Czasem pozwoli mu się przytulić ale ja muszę być obok i go opitolić aby nie fochał się tyle. Teraz mamy remont bloku a dokładniej na balkonach. Pełno robotników i ciągly hałas. No i Milo zaczyna się bać. Na ich widok jest zainteresowany, burczy a jak usłyszy wiertaty i inne rzeczy to od razu ucieka. Wczoraj też tak zareagował na motor. Mam nadzieję, że mu te strachy przejdą. Oli zewa to wszystko, więc może małemu udzieli się jego nastawienie. Boję się tylko co będzie jak rozstawią rusztowanie u nas, wlezą na mój balkon i zaczną kuć, skrobać, wiercić i tak przez jakieś 2 tygodnie albo i dłużej. Psy dostanął szału a ja razem z nimi. Quote
Franca81 Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Może nasmaruj smycz Oliego cytryną? (może nie przed wyjściem z domu a jak zacznie ją podgryzać?) No, już mi się bardziej podoba. Fajnie tak czytać i wyobrażać sobie ich relacje. Opisuj częściej! :loveu: Quote
Kaaasia Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 Smyczy nie będę smarować bo to flexi i będzie śmierdzieć :evil_lol: a inna sprawa taka że Milo cytrynę zjada, więc raczej mało by się przejął. A jak nie może smyczy poglamać to zaczyna ogryzać olkowe łapy :diabloti: Nie wiem jak Sintra ale Milo polubił wodę i codziennie chce sie pluskać :mad:. I jak w odpowiedniej chwili go nie opitolę to tylko słyszę plusk, plusk, plusk, a potem wyłania się z krzaków zadowolony ryj :mad:. Tą gnidę tylko związać i do wora :diabloti: Quote
Karro Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 http://i39.tinypic.com/b9d6rn.jpg Milo juz prawie taki wielki jak Oli :) Quote
Majkowska Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Cześć chlopaki. Jak się rozpisałaś :) Prowadzasz dwa razem na smyczy? Wow to podziwiam. To cięzkie zadanie, szczególnie jak czytam że młody ma w głowie jeszcze rozrabianie. Co ile ćwiczycie stanie? I na zabawkę próbowaliśćie? Kiedy debiutujecie na wystawach? Jak co to dajcie znać, może się gdzieś spotkamy, bo ja pewnie też pojadę kiedyś na jakąś jeszcze. O ile mu nie utnę conieco ;) Quote
kalyna Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Ale masz kolorowo z tymi chłopakami :loveu: Ale może psiaki przyzwyczają się do tego hałasu, inaczej będzie miazga :roll: Quote
Kaaasia Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 Prowadzam dwóch ale każdy na oddzielnej smyczy. Raz prowadziłam na jednej i to nie było za wygodne. Staram się ich przyzwyczajać do takiego normalnego spacerowania. Tak naprawdę to dopiero teraz zaczynamy naukę :oops:. Bardziej na smaka, a na zabawkę to właśnie taką rzuconą. Ja bym chciała go gdzieś pokazać lecz planów konkretnych nie mam. Troszkę w różnych kierunkach mieszkamy ale może gdzieś uda się spotkać :smile: Quote
Kaaasia Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 kalyna napisał(a):Ale masz kolorowo z tymi chłopakami :loveu: Ale może psiaki przyzwyczają się do tego hałasu, inaczej będzie miazga :roll: Mam nadzieję, że się przyzwyczai. Dzisiaj rozstawiali rusztowanie obok nas to psy już świrowały. Co to będzie jak obce chłopy będą łazić po moim balkonie :diabloti: Oli zlewa różne hałasy typu motor czy petardy, więc może Milo weźmie z niego przykład. Quote
Franca81 Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Oby Miluchny odgapial od Oliego i zlewal facetow. Bo w innym przypadku to wspolczuje.... Zwlaszcza ze jak natrafisz na idiotow to moga jeszcze draznic przez szybe.... Quote
Kaaasia Posted August 25, 2013 Author Posted August 25, 2013 Oli zlewa hałasy a nie obcych chłopów ;) No właśnie oni mnie już wkurzają, bo jak idę z chłopakami na spacer to oni z daleka gwirzdżą i drą sie "bierz go" albo "kot, kot, szukaj" a mnie się ciśnienie podnosi :angryy:. Na najbliższe miesiące trzeba zmienić trasy spacerowe. Pojawił się kolejny porblem. Okazało się że mini gnom jest wodny i tylko to mu w głowie. Głuchnie i mnie zlewa a jego celem jest dostanie się do wody (a u mnie kanałek płynie pod samym blokiem) :mad: No i rozpoczynamy naukę kagańcowania :diabloti: Quote
*Magda* Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Biedny pies będzie chodził w namordniku :( Quote
Kaaasia Posted August 25, 2013 Author Posted August 25, 2013 magdabroy napisał(a):Biedny pies będzie chodził w namordniku :( Jak nie przestanie zjadać śmieci to będzie w nim chodził 24/7 :diabloti: A to bardziej na potrzeby środków komunikacji miejskiej ;) Quote
kalyna Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Ynteligencja ludzi :roll: ja pewnie jeden jedyny raz tam przeszłabym, jakby mi tak psy podjudzili to miałabym co robić :diabloti: ludzie sobie nie zdają sprawy z powagi niektórych słów :roll: Kaganiec fizjologiczny? Quote
Franca81 Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Podejdz do nich z Olim i spytaj sie czy mozesz na nich doszlifowac komende "atakuj" bo widzialas po ich wczesniejszym zachowaniu ze sa chetni. Dodaj jeszcze ze Oli doskonale atakuje ale problem jest taki ze czasem rzuca sie jeszcze przed wydaniem komendy i nie atakuje rak a krocze. Jak nie wyraza zgody to powiedz by lepeij psow nie wolali bo Oli poprzez niedoszlifowanie ataku moze Ci sie zerwac ze smyczy i ich zaatakowac bo go ciagle prowokuja. :diabloti: Quote
Kaaasia Posted August 25, 2013 Author Posted August 25, 2013 Franca81 napisał(a):Podejdz do nich z Olim i spytaj sie czy mozesz na nich doszlifowac komende "atakuj" bo widzialas po ich wczesniejszym zachowaniu ze sa chetni. Dodaj jeszcze ze Oli doskonale atakuje ale problem jest taki ze czasem rzuca sie jeszcze przed wydaniem komendy i nie atakuje rak a krocze. Jak nie wyraza zgody to powiedz by lepeij psow nie wolali bo Oli poprzez niedoszlifowanie ataku moze Ci sie zerwac ze smyczy i ich zaatakowac bo go ciagle prowokuja. :diabloti: Dobre :evil_lol: kalyna napisał(a):Ynteligencja ludzi :roll: ja pewnie jeden jedyny raz tam przeszłabym, jakby mi tak psy podjudzili to miałabym co robić :diabloti: ludzie sobie nie zdają sprawy z powagi niektórych słów :roll: Kaganiec fizjologiczny? Dla nich to dobra zabawa, zwłaszcza jak siedzą na rusztowaniu. Na ziemi już nie są tacy wyrywni :evil_lol: Nie, zwykły skórzany (stary jak świat :evil_lol:). Na razie nie chce wydawać kasy na kagańce bo młody rośnie i jeszcze długo to potrwa zanim osiągnie końcowy efekt. Wtedy dostanie coś lepszego. Quote
kalyna Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Kaaasia napisał(a):Dla nich to dobra zabawa, zwłaszcza jak siedzą na rusztowaniu. Na ziemi już nie są tacy wyrywni :evil_lol: Nie, zwykły skórzany (stary jak świat :evil_lol:). Na razie nie chce wydawać kasy na kagańce bo młody rośnie i jeszcze długo to potrwa zanim osiągnie końcowy efekt. Wtedy dostanie coś lepszego. idioci :roll: naucz Oliego wchodzić na rusztowania :D noo to może być ciężko z tym kagańcowaniem. Soniula, której mało co przeszkadza fikała koziołki z skórzanym, a Gandzikowi nawet nie ubrałabym :shake: Quote
Kaaasia Posted August 25, 2013 Author Posted August 25, 2013 Oli nie lubi fizjologa. Fakt, że nosi go bardzo, bardzo rzadko ale jest wielce nieszczęśliwy i potrafi się z niego rozebrać. I mi też on nie pasuje. Ale jak na nasze kagańcowanie może być ;) Quote
Tekla64 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 chlopaki cudnie wygladaja anz djeciach Milo urosl mocno i podoba mi sie problemow z robotnikami nie zazdroszcze ale sama wiesz ze nie tylko oni tacy sa, mam nadzieje ze szybko chlopaki zaczna ignorowac te "dodatkowe atrakcje" bo co i rusz beda takowe niestety kaganic.... no jak trzeba to trzeba i nie ma wyjscia Quote
Franca81 Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 (edited) Ha! Już wiem gdzie mieszkasz! Rozpoznałam po rusztowaniu :evil_lol: Edited August 27, 2013 by Franca81 Quote
Majkowska Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 Kaaasia napisał(a):Dobre :evil_lol: Dla nich to dobra zabawa, zwłaszcza jak siedzą na rusztowaniu. Na ziemi już nie są tacy wyrywni :evil_lol: Nie, zwykły skórzany (stary jak świat :evil_lol:). Na razie nie chce wydawać kasy na kagańce bo młody rośnie i jeszcze długo to potrwa zanim osiągnie końcowy efekt. Wtedy dostanie coś lepszego. Hehe pomysł Francy wcale nie jest zły. Mnie sie podoba :evil_lol: U nas na wsi też robotnicy drażnili psa - wtedy to był Amor, który za bramą był dzikim potworem (nikogo by nie wpuścił więc stał na linie przywiązany do drzewa i ujadał, albo był zamykany w domu gdzie próbował rozwalić drzwi). Robotnicy byli cwani dopóki nie spuściłam psa ze smyczy i nie biegał im pod rusztowaniami. Kiedyś siedzę w domu i słyszę jakiś piskliwy głosik, wychodzę a tam siedzi chłop na dole rusztowania a tuż pod nim Amorek skacze mu do nóg niczym pirania. Na to chłop rozpaczliwie " paaaaniii,weź pani tego psa bo do ubikacji potrzebuję a zejść nie mogę..." :evil_lol: Quote
Kaaasia Posted August 28, 2013 Author Posted August 28, 2013 Franca81 napisał(a):Ha! Już wiem gdzie mieszkasz! Rozpoznałam po rusztowaniu :evil_lol: W takim razie zapraszam ;) Majkowska napisał(a):Hehe pomysł Francy wcale nie jest zły. Mnie sie podoba :evil_lol: U nas na wsi też robotnicy drażnili psa - wtedy to był Amor, który za bramą był dzikim potworem (nikogo by nie wpuścił więc stał na linie przywiązany do drzewa i ujadał, albo był zamykany w domu gdzie próbował rozwalić drzwi). Robotnicy byli cwani dopóki nie spuściłam psa ze smyczy i nie biegał im pod rusztowaniami. Kiedyś siedzę w domu i słyszę jakiś piskliwy głosik, wychodzę a tam siedzi chłop na dole rusztowania a tuż pod nim Amorek skacze mu do nóg niczym pirania. Na to chłop rozpaczliwie " paaaaniii,weź pani tego psa bo do ubikacji potrzebuję a zejść nie mogę..." :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::evil_lol: Oni wszyscy są odważni z daleka a jak dojdzie co do czego to "pani zabierze". A tu nie ma zabierze. Chciałeś się z pieskiem pobawić to się teraz baw :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.