Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piękna ta Twoja sucz!! :) rośnie na ślicznego psiaka!! :)
i jak jej się podoba barfowanie? ;) moja je głównie suche, ale czasem dostanie coś surowego :) no i wczoraj właśnie po dłuższym okresie nie jedzenia mięsa dostała udko.. ale była zadowolona :D mimo że jakoś brała te udko z obrzydzeniem i zanim zaczeła je jeść to mineło dobre 15 minut :D

Posted

haha, z obrzydzeniem? :D moja uwieeelbia, nawet nagle wie co znaczy 'leżeć' jak widzi, że trzymam udko na przykład :D tylko podrobów nie chce za bardzo, za to na szczęście nabiał też lubi bardzo :)
dzięki za miłe słowa :)

Posted

No tak z obrzydzeniem :D wzieła mięso w przednie zęby i dwa razy wypluła, ale nie dawało jej to spokoju więc musiała zjeść :D , jak dałam Miyi na spróbowanie wątróbkę to nie zjadła :)))

Posted

motyleqq napisał(a):
jedna pani mi powiedziała, żebym jej nie głaskała po uszach, bo jej opadną:roll:



hahaha :D byś jej plastrami przyklejała, a pewnie by już jej nie opadły :D :D

Posted

motyleqq napisał(a):
dzięki :)
zauważyłam to właśnie przeglądając różne wątki, że nie tylko ja mam Etnę :D

bo to śliczne imię :)
ja moją etnusię już dostałam z imieniem ale lepszego bym sama nie wymyśliła:evil_lol:

Posted

agaga21 napisał(a):
bo to śliczne imię :)
ja moją etnusię już dostałam z imieniem ale lepszego bym sama nie wymyśliła:evil_lol:

Nie miałaś przynajmniej problemów z wyborem hihi :) ja Mikusia też dostałam z imieniem, ale akurat to imię mi się nie podoba :P :P Miya miała byc Vegą, ale mój TZt nie chciał :( więc dałam mu wolną rękę i jest Miya... a potem przez to miałam kilka śmiesznych sytuacji bo gdy ktoś pytał mnie jak się pies nazywa to po uzyskaniu odpowiedzi usłyszałam "ooo.. jak moja córka!, wnuczka, siostra!" masakra :D :D nie miałam pojęcia że są tutaj takie ludzkie imienia ;) z tym że pisze się Mia jak dobrze pamiętam :)))) jak dorosła to wpadłam na pomysł, że mogła być zwyczajnie w świecie Kropeczką bo ma tyle malusich kropek :) ale jest Mijogi :D :D

Guest papillonek
Posted

Uuu....... mi apetyt odchodzi...
Ale Etna to co innego ;)

Posted

to dziś pokaże moje inne zwierzaki, tj 3 kotki, które mieszkają z moimi rodzicami, oraz agamki których już nie mam. i szylek mój :)

Mizia, lat 5, pierwszy kot w naszym domu, pierwsze 2 lata trochę dzikusek, urodziła się w stodole i tam mieszkała przez pół roku. teraz jest kochanym grubym przymilaskiem :D niestety, nieświadomi konsekwencji, po sterylizacji dawaliśmy jej tyle jeść ile chciała, no i zamieniła się w beczułkę ;) co wiąże się z tym, że coraz gorzej wychodzi jej wskakiwanie na szafkę, obciążają jej się stawy i nie ma zbytniej chęci biegania, aczkolwiek koty z podwórka przegania ;)







Zuza, ekm.. 3 lata bodajże, nie jestem z tego dumna, ale jest wnuczką Mizi. może kiedyś wstawię foty kociaków Miziowych :) Zuza jest małą zazdrośnicą oraz przymilaskiem od samego początku. jest trochę dziwna, nie umie się łasić po kociemu :lol: jest ostatnim kotem z miotu, myślę że dlatego jest niezbyt duża, właściwie to jest mała ;)



Posted

a to zdjęcie jakoś na początku znajomości kotków:



Zuza traktowała Mizię jak mamę, chciała ją nawet ssać... oczywiście Mizia się wtedy bardzo irytowała ;)

teraz moje dzieci... marzyłam o wężu, ale jako że damska część mojej rodziny wpada w panikę na samo słowo, musiałam o tym zapomnieć ;) kiedy przeprowadzaliśmy się z mieszkania do własnego domu, każdy chciał mieć nowe zwierzę :D pojawiła się Zuza i moje dzieciaki. pojechaliśmy po SAMCA do Warszawy, wróciliśmy, teoretycznie, z dwiema dziewczynami. jak się okazało pół roku później, byli parą i jeszcze chcieli się rozmnażać ;) Pixie była 2 razy w ciąży, niestety z jajek nic się nie wykluło, chyba nie umiałam ich inkubować... za pierwszym razem 19 jajeczek, za drugim 15. byłam wtedy szczęśliwa, choć do tych ciąży nie powinno było dojść, są bowiem rodzeństwem. moje brodacze były ze mną rok, niestety nie przeprowadziły się ze mną do Wawy i poszły osobno do dobrych ludzi :)





udawanie zakochanych dobrze im szło ;) w rzeczywistości traktowali się wzajemnie jak wystrój wnętrza :D

z moim facetem:



i składanka z kotami:

Posted

Piękne koty :). W moim ulubiony kolorze tricolor. Mam sentyment do tego umaszczenia, kiedyś mój TŻ uratował przed utopieniem kociaki i jedna z koteczek, moja ulubienica miała właśnie ten kolor. Niestety nie mieliśmy wtedy warunków, żeby zatrzymać koty, poszły w dobre ręce :).

Posted

teraz Leon ;) upragnione warszawskie zwierzątko. chcieliśmy królika, ale jako że do adopcji trafił się szylak... uległam :evil_lol: pazerny dzikusek, głaskanie tylko za jedzonko :roll: zawsze chciałam mieć wilsona albo czarnego, ale mam szaraczka. planowałam kupić mu kolegę, ale teraz jak jest pies, wiem, że to nie przejdzie u mojego faceta ;)






i Malta, kotka norweska leśna hodowli Atlas. w domu od niedawna, chyba tylko z raz byłam u rodziców od tego czasu i nie zrobiłam jej jeszcze żadnego zdjęcia... odsyłam do zdjęć hodowcy:
http://atlaskoty.pl/pl/platlas-malta-g/#

teraz się trochę zmieniła, wybarwia się na inny kolor. 11 czerwca mamy pierwszą wystawę :) nie poznałam jej jeszcze zbytnio, jako że przyjeżdżam z psem, to wtedy koty mnie nie lubią :evil_lol:
teraz moi rodzice mają w planach własną hodowlę :cool3: Malta jest ich wstępem do świata wystaw itd itp... ale nie wiem, czy będą hodować faktycznie norwegi, bo mój tata ma też fioła na punkcie main coon'ów, a moja mama od jakiegoś czasu na punkcie birmańskich :lol:
a ja cóż... mam tak silną alergię na koty, że teraz nie przesypiam spokojnie nocy, budzę się z dusznościami... :shake:

jak znajdę to wstawię jeszcze fotę raka mojego taty :evil_lol: ma dwa, ale jeden jest nieśmiały i ciągle schowany. oba żyją w ogromnym akwarium z rybkami:) był też żółw, ale zaczął zżerać ryby :diabloti:

Posted

Amber napisał(a):
Piękne koty :). W moim ulubiony kolorze tricolor. Mam sentyment do tego umaszczenia, kiedyś mój TŻ uratował przed utopieniem kociaki i jedna z koteczek, moja ulubienica miała właśnie ten kolor. Niestety nie mieliśmy wtedy warunków, żeby zatrzymać koty, poszły w dobre ręce :).


to też moje ulubione umaszczenie :)
szkoda, że mój facet nie jest takim miłośnikiem zwierząt jak ja... :roll: lubi tylko swoje :roll:

Posted

Unbelievable napisał(a):
Zuza jest prześliczna :loveu:
Agamy są fajne, jednak nie moje ulubione :diabloti: ja węża przywiozłam bez pytania i rodzice nie mieli jak zgłosić sprzeciwu :evil_lol:


dzięki :)
hehe dobra metoda :D ja wybrałam agamy ze względu na łatwość trzymania i ich oswajalność :)

Posted

motyleqq napisał(a):
dzięki :)
hehe dobra metoda :D ja wybrałam agamy ze względu na łatwość trzymania i ich oswajalność :)


dla mnie agamy były za duże, więc mam gekony lamparcie ;) z resztą gekony mi się o wieele bardziej podobają

Posted

Misia&Ruby napisał(a):
Śliczny szyszek! :loveu:
Przekonuj, przekonuj na kolegę dla niego :D Szylki wręcz muszą mieć towarzysza, są bardzo stadne. ;)


wiem o tym, ale cóż... Leon całe swoje życie był sam, ma jakoś ponad 2 lata. jak tylko przyjechał, to rzuciłam pomysł kupienia większej klatki niż dostaliśmy w pakiecie i drugiego futrzaka... no i Piotr był za większą klatką, ale o drugiej kulce nie chciał słyszeć :D w sumie, nie wiem co mu to robi za różnicę, i tak ja jestem sponsorem naszych zwierząt ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...