Jump to content
Dogomania

Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!


Recommended Posts

Posted

[quote name='Avaloth']Faktycznie, Tincia w domku, super!:multi:
Ale w schronisku nadal dwie babcie- Perełki... Jedna po zmarłym właścicielu, druga nawet nie wiem, troszkę jamnikowata, taka smutna :-( Była na szpitalu z Tinką:


a tu ta po zmarłym właścicielu: http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/41918-PEREŁKA.html

No właśnie nie wiem, czy nie któraś z tych suń odeszła za TM? Bo to była cała trójka z jednego domku i jakaś ponoć jamniczkowata zdechła 3 października :shake:

Posted

keria napisał(a):
No właśnie nie wiem, czy nie któraś z tych suń odeszła za TM? Bo to była cała trójka z jednego domku i jakaś ponoć jamniczkowata zdechła 3 października :shake:

Oby nie, oby nie :(

Super, że Tinka u Ciebie! Nie wyglądała na ADHD kompletnie, ale to dobrze że jest żywa mimo wieku :) W razie czego mogę pomóc w ogłoszeniach, tylko potrzebuję tekstu i namiarów na Ciebie, no i ewentualnie więcej zdjęć.

Posted

[quote name='Avaloth']Faktycznie, Tincia w domku, super!:multi:
Ale w schronisku nadal dwie babcie- Perełki... Jedna po zmarłym właścicielu, druga nawet nie wiem, troszkę jamnikowata, taka smutna :-( Była na szpitalu z Tinką:


a tu ta po zmarłym właścicielu: http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/41918-PEREŁKA.html

Na c 3 jest identyczny piesek wiec byc moze to jest ten 3 z tego samego domku .

Posted

Szykuje się domek dla Tinki prosimy o kciuki i wparcie (potrzebna kasa na benzynkę).
Umieściłam Opis suni na wątku mikrusków i odezwała się osoba o nicku Basiaz, podobno niedawno zmarła jej sunieczka.
Basiaz (jej koleżanką jest chyba malagos) jest z Sieradza czy ktoś może zna dogomaniaków z tych okolic? może nawet wizyta nie byłaby potrzebna? Ja mogę sunię zawieźć osobiście, więc na miejscu też sprawdzę wszystko, tylko problemem jest dla mnie koszt paliwa.
Muszę wcześniej podjechać do schroniska i zmienić dane suni, ponieważ na wypisie mam tą pomyloną zmarłą sunie, bo podobno nie dało się tego w niedziele odkręcić.
Nie wie ktoś może jak przepisać umowę schroniskową adopcyjną?
Tak się cieszę, ze ktoś ją zauważył :multi:

Posted

keria napisał(a):
(...)Nie wie ktoś może jak przepisać umowę schroniskową adopcyjną?
Tak się cieszę, ze ktoś ją zauważył :multi:


Wystarczy podpisać nową umowę adopcyjną i przekazać ją do schroniska ;) Mogę taki wzór umowy przesłać Ci na maila.
Trzymam kciuki aby się udało!

Posted

Rumi. napisał(a):
Wystarczy podpisać nową umowę adopcyjną i przekazać ją do schroniska ;) Mogę taki wzór umowy przesłać Ci na maila.
Trzymam kciuki aby się udało!
jasne, że poproszę umowę na pw. Ja też mam taką nadzieję, że się wszystko uda !

Posted

Linka i Ina zostały w końcu rozdzielone. Ina powędrowała na boks A2, do Dukata i tam pracuje z wolontariuszką. Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Ina jest dzikawa, ale nie dzika. Nie lubi chodzić na smyczy i boi się, jednak pozwala się wyprowadzać na spacer, a nawet wyczesać. Nie okazuje przy tym agresji.

W najbliższym czasie chciałabym zacząć pracować z Linką, zobaczymy co z tego wyjdzie...

Ze Stodołą niestety utknęłam w martwym punkcie. Wydawało mi się, że szło ku dobremu, a potem coś się popsuło i na razie ani drgnie do przodu. Będę musiała zaczerpnąć porad Marcina jak się obchodzić z Dusią, bo mam nieodparte wrażenie, że mimo wszystko sobie nie radzę- a on nad nią panuje. To jest bardzo fajny pies, serio. Za jedzenie jest w stanie dużo zrobić, więc łatwo ją przekupić. Niestety utrwalony jest w niej strach przed otwartymi przestrzeniami i w momencie oddalania się od boksu czasem wpada w taką panikę, że trzęsie się jak galareta, szczęka jej chodzi ze strachu, skacze, przewraca się itd. Czasem za to dzielnie maszeruje, może trochę chaotycznie, ale idzie albo... biegnie. Dużym plusem jest to, że jeszcze mnie nawet zębami nie postraszyła, mimo, że słyszałam, iż niektórych 'pocharatała'. Na pewno trzeba jej dać duuużo czasu. Generalnie nie liczę na duże postępy, ale fajnie byłoby zmienić jej dotychczasowe życie choćby delikatnie na plus.

Rumi. czy Robsona ma u Ciebie spacery?? Na ten miesiąc nie jest wpisana do nikogo na schroniskowej rozpisce.
Co prawda ja ją brałam kilka razy w zeszłym miesiącu, ale to głównie dlatego, że miałam trochę wolnego czasu i wcześniej z nikim nie wychodziła, ale na stałe raczej jej nie wezmę, chyba, że ubłagasz Monę i ona się nią zajmie...

Na e5 jest trzech weteranów: Cygan, Ikar i Dygot- mają regularne spacery.
Bard chyba ma stałe spacery, podobnie jak Rocky i Fauna ( przynajmniej wg rozpiski). Tenor- wydaje mi się- wychodzi.
Nie wiem natomiast jak Bazyl- chyba nikt go nie bierze. Maks z tego co wiem też jest bez spacerów, bo został przeniesiony do innego boksu i dziewczyny już go nie biorą. Brus podobnie.
Na c8 jest Punia, kompletnie dzika suka. Ją i Indre, z przykrością stwierdzam, chyba można odpuścić, bo oboje gryzą i są dość niemili.
W niedzielę znalazł dom weteran Maur, który wracał z adopcji, ale pierwotnie trafił do schroniska chyba w 2007r.


Najnowsza lista weteranów jest u Noelle :)

Posted

[quote name='Avaloth']Faktycznie, Tincia w domku, super!:multi:
Ale w schronisku nadal dwie babcie- Perełki... Jedna po zmarłym właścicielu, druga nawet nie wiem, troszkę jamnikowata, taka smutna :-( Była na szpitalu z Tinką:


a tu ta po zmarłym właścicielu: http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/41918-PEREŁKA.html
Czy ktoś z was wie, czy ona jest nadal w schronie i czy żyje? Będę starała się namówić na nią znajomą, tylko nie chcę robić niespodzianek jakby miało się okazać, że już jej nie ma.
Ewentualnie może ktoś wie jaki ma charakter i Jak ma na imię? Perełka faktycznie?

Posted

[quote name='keria']Czy ktoś z was wie, czy ona jest nadal w schronie i czy żyje? Będę starała się namówić na nią znajomą, tylko nie chcę robić niespodzianek jakby miało się okazać, że już jej nie ma.
Ewentualnie może ktoś wie jaki ma charakter i Jak ma na imię? Perełka faktycznie?
Na stronie schroniska jest- http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/42102-PERE%C5%81KA.html
Ale nie ma Tinki, nie wykluczone że to zamiast niej została wypisana z bazy. Chociaż pani Beata mówiła, że podobnego psa widziała na C3 więc mam nadzieję, że to ona. W schronisku będę na pewno w czwartek, ewentualnie może w środę, wtedy sprawdzę. Chyba że któraś z dziewczyn będzie wcześniej.

Anka- Bard ma spacery, nie znam tej wolontariuszki z imienia, ale widuje ją często, bierze C9, Bard ma z nią fajne spacery, i wcale nie wygląda podczas nich jakby był agresorem ;)
Tenor jest na X (jeśli nie pomyliłam psów?) więc wychodzi z panem Krzysztofem. Rocky i Fauna wychodzą z panią Ulą i Edwardą, z tym, że one chyba ostatnio nie za często są w schronisku. Brus jest cały czas w tym samym boksie, dziewczyny biorą go w ramach możliwości raz na miesiąc, nie wiem czy ktoś jeszcze zabiera się do tego boksu, ja nie mam zamiaru po ostatnim spacerze z nimi :P

Posted

Nie wiem gdzie napisać moją prośbę o wparcie na dowóz Tinki do domku?
Nowa pani dołoży się troszkę ale to jest ok 500 km w dwie strony. Muszę po małą do Krakowa jechać a potem kierunek Sieradz. Myślałam o bazarku ale już moje fanty poszły na Olkuszaki, póki co nie mam nawet co wystawic. Nie chcę jej posyłać samej, ,muszę mieć pewność, że dotarła i zobaczyć jakie będzie mieć warunki.
Czy ma ktoś jakiś pomysł?

Posted

[quote name='Avaloth']Na stronie schroniska jest- http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/42102-PEREŁKA.html
Ale nie ma Tinki, nie wykluczone że to zamiast niej została wypisana z bazy. Chociaż pani Beata mówiła, że podobnego psa widziała na C3 więc mam nadzieję, że to ona. W schronisku będę na pewno w czwartek, ewentualnie może w środę, wtedy sprawdzę. Chyba że któraś z dziewczyn będzie wcześniej.

.

ja pisalam ,ze widzialam psa nie suczkę bardzo podobnego do tej na zdjeciu suni.

Posted

Avaloth napisał(a):


Anka- Bard ma spacery, nie znam tej wolontariuszki z imienia, ale widuje ją często, bierze C9, Bard ma z nią fajne spacery, i wcale nie wygląda podczas nich jakby był agresorem ;)
Tenor jest na X (jeśli nie pomyliłam psów?) więc wychodzi z panem Krzysztofem. Rocky i Fauna wychodzą z panią Ulą i Edwardą, z tym, że one chyba ostatnio nie za często są w schronisku. Brus jest cały czas w tym samym boksie, dziewczyny biorą go w ramach możliwości raz na miesiąc, nie wiem czy ktoś jeszcze zabiera się do tego boksu, ja nie mam zamiaru po ostatnim spacerze z nimi :P


Czyli dobrze kojarzyłam.
Być może Brus będzie wychodził częściej- postaram się to załatwić, chodź po ostatnim spacerze też mam dość. Wszystko przez Kadafiego...

Posted

Ank@ , jakbyś się umawiała z Marcinem w Schronisku, to pokaż mu proszę, Punię, własnie tą dziką. można ją np. zamknąć od pola z jakimś psem, ja miałam to zrobić już dawno i wspominałam mu o niej wiele razy, ale jakoś nie było okazji się spotkać w schr. Ania S., Klaudia i Weronika wychodzą z tym boksem i mogłyby spróbować popracować z Punią, jeśli tylko się da. ponoć ostatnio zaczęła podchodzić do nich i brać smakołyki, czego wcześniej nigdy nie robiła, więc może jest szansa?... ja byłam u niej kiedyś, ale wystraszona jest mocno, kłapie i odstrasza zębami, dlatego chciałabym, żeby właśnie Marcin ją zobaczył, bo sama nawet nie wiem jak się do tego zabrać, by nikomu nic się nie stało (i dziewczyny też), no i nie powiem, żebym była jakaś super odważna...

Posted

Ank@ napisał(a):
Rumi. czy Robsona ma u Ciebie spacery?? Na ten miesiąc nie jest wpisana do nikogo na schroniskowej rozpisce.
Co prawda ja ją brałam kilka razy w zeszłym miesiącu, ale to głównie dlatego, że miałam trochę wolnego czasu i wcześniej z nikim nie wychodziła, ale na stałe raczej jej nie wezmę, chyba, że ubłagasz Monę i ona się nią zajmie...


w ostatnim miesiącu widziałam że Robsona ma spacery nawet dwa razy w tyg z Tobą i p.Ulą lub Edwardą, więc jej nie brałam, jak nie macie czasu to znowu zacznę z nią wychodzić ;)

Posted

[quote name='Noelle']Ank@ , jakbyś się umawiała z Marcinem w Schronisku, to pokaż mu proszę, Punię, własnie tą dziką. można ją np. zamknąć od pola z jakimś psem, ja miałam to zrobić już dawno i wspominałam mu o niej wiele razy, ale jakoś nie było okazji się spotkać w schr. Ania S., Klaudia i Weronika wychodzą z tym boksem i mogłyby spróbować popracować z Punią, jeśli tylko się da. ponoć ostatnio zaczęła podchodzić do nich i brać smakołyki, czego wcześniej nigdy nie robiła, więc może jest szansa?... ja byłam u niej kiedyś, ale wystraszona jest mocno, kłapie i odstrasza zębami, dlatego chciałabym, żeby właśnie Marcin ją zobaczył, bo sama nawet nie wiem jak się do tego zabrać, by nikomu nic się nie stało (i dziewczyny też), no i nie powiem, żebym była jakaś super odważna...

Gadałam z p.Zulą o Puni. To ciężki przypadek, p. Zula próbowała z nią pracować już kilka lat temu, ale marne były efekty. Po za tym zaoferowała pomoc i tym razem, ale dziewczyny musiałyby pracować z Punią- z resztą Weronika była ze mną na tej rozmowie o Puni i niespecjalnie paliła się do pracy. Mogę poprosić Marcina, ale nie wiem czy on jakoś pomoże w tej chwili. Gdyby ktoś się podjął pracy nad nią, to myślę, że najpierw odwrażliwianie i oswajanie z p. Zulą, potem praca z Marcinem, bo n dalszych etapach jego pomoc będzie bezcenna.
Co o tym sądzisz?

Rumi. to już do Twojej decyzji zostawiam spacery z Robsoną. Nie ma sensu, żeby jeden pies wychodził kilka razy w tygodniu a drugi siedział miesiąc bez spacerów więc wg grafiku sobie ustal :)

Posted

myślę, że nie zaszkodzi po prostu poprosić go o opinię na jej temat, oraz jak w ogóle zabrać się do pracy z nią... szkoda psiaka, bo może i ma dożywocie w Schronie, ale może chociaż na spacery by mogła po jakimś czasie wychodzić...

Posted

Rumi. napisał(a):
Wystarczy podpisać nową umowę adopcyjną i przekazać ją do schroniska ;) Mogę taki wzór umowy przesłać Ci na maila.
Trzymam kciuki aby się udało!


Dzięki za umowę dotarła!

Posted

Super !!!!! :)
keira, nie wzięłabyś na dt jakiegoś innego dziadka/babci? Staruszków jest multum w schronisku i niestety nie mają tam łatwego życia :(

Maur wrócił z adopcji.

Posted

Niestety :shake: u mnie finanse beznadziejne a i tak obiecałam pomóc zagłodzonemu psiakowi z łańcucha i może trafić do mnie na jakiś czas.
Bardzo bym chciała pomóc mam swoje wielkie stadko (3 psy, 4 koty), a mieszkam sama i czasem nawet ich nie ogarniam.

Posted

Maur wrócił z adopcji

Maur uciekł albo został wypuszczony, do schroniska przywiózł go kierowca, a osoba która go adoptowała stwierdziła że go już nie odbierze.

Posted

No jak on już zwiał ludziom ze smyczy przy podpisywaniu umowy adopcyjnej, to czułam że tak będzie.

Po 10latach wrócił Gaweł-Tajson ponieważ jest chory. Dla tego psa to chyba szczęście w nieszczęściu, że wrócił, bo ludzie koszmarni... Kobieta wyglądająca, hmm.. bardzo nieciekawie i facet który ledwo stał na nogach, nawet nie był w stanie psu kagańca założyć.
Pies niestety ma padaczkę. Wczoraj w schronisku atak się powtórzył.

Na rondzie grunwaldzkim znalazłam młodego, ślicznego, kudłaczka. Chyba go auto walnęło bo kuleje na łapę. Jest bardzo chudziutki, kości miednicy mu wystają (tylko przez futro tego nie widać, ale wystarczy pomacać). Pies bardzo miły, łagodny, lubi sobie zawyć jak nie wie co zrobić :) Schroniskowe imię: Zorbi.

Posted

W niedzielę Tinka wyruszyła w podróż do swojego domku "na zawsze"
Będzie tam traktowana jak księżniczka. Domek najlepszy jaki można sobie wyobrazić.
Dziękujemy Basiaz!:loveu:
Oczywiście w podróży żeby nie było wesoło znalazłyśmy jeszcze jedną psią bidę :-( na stacji benzynowej- także mój stan psów się nie zmienił.
Będzie fotorelacja, tylko muszę zamieszczać po jednym zdjęciu w poście, bo nie mogę więcej. Coś mi się podziało. :roll:
Tinka jeszcze w domku u mojej siostry (z tyłu moja Felka)


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...