Jump to content
Dogomania

Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!


Recommended Posts

Posted

normalnie, Blaki jest sam w boksie.

nie, Stodoła nie umie chodzić na smyczy, przynajmniej wszyscy mówili, że nie umie. teraz dopiero się uczy. ;) nie miała możliwości wariować, bo Marcin nic przy niej nie robi na siłę, nie ciągnie jej, czeka, aż sama się ruszy. ona chyba nigdy nie byla na spacerze, boi się trawy. normalnie zjada smaczki, ale jak kiełbasa upadnie na trawę to nie tknie. ogólnie bardzo się boi i nie umie węszyć jak normalny pies.

Posted

Brus też był na spacerze z nami, Anka z Weroniką czasem brały ten boks, ale po tym co dwa psinki wczoraj odstawiły nie wiem czy będą nadal chętne..

Zdjęcia wrzucę wieczorem ;)
teraz lece na inauguracje roku akademickiego, jak to kurde brzmi :cool3::evil_lol: a ja od wczoraj chora, nie ma to jak dobry termin..

Posted

PRADA MIAŁA 10 LAT?? nie wyglądała w ogóle....
oby ta dobra passa trwała nadal.

abero, dzisiaj myślałam, że umrę, jak przybiegłaś mi na ratunek, bo wetka stwierdziła, że Heks mi coś robi :evil_lol: musiało to ciekawie wyglądać :evil_lol: do mnie to jest cukiereczek, tylko się darłam na niego, bo nie chciałam stracić mojej ulubionej smyczy, którą Heks chciał przegryźć :( no a bullowate mają tendencję do nakręcania się, a przy nim nic siłowo nie można robić, jedyne co mi pozostało, to krzyczenie na niego. :D

Posted

To może ja nie na czasie, ale zdawało mi się, że jeszcze ze dwa tygodnie temu widziałam ją w boksie. Tak czy siak, super :-)
Natalek, Malwina była naprawdę przestraszona :evil_lol:

Posted

Dziś całkiem przypadkiem byłam na spacerze z Bardem, rocznik 2006. Został przeniesiony do C9, do Diny i nowej młodej Cziki. Psiak dosć spokojny, choc na smyczy ciągnie jak lokomotywa, sympatyczny. Nie sprawiał żadnych problemów, na wybiegu podchodził na krótkie głaskanie. W bazie ma napisane: boi się burzy, nic na siłę.

Posted

[quote name='abero']Natalek, Malwina była naprawdę przestraszona :evil_lol:[/QUOTE]
hahahha Jezu.... naprawdę nic się nie działo złego, trochę tylko się darłam na psa :evil_lol: w takim razie wolę nie wiedzieć jak to wyglądało, bo Ty też trochę przestraszona przybiegłaś :diabloti: ale dopiero jak przyszłaś, to mnie oświeciło, że przecież w sumie mogę się do boksu wrócić i tam puścić smycz (bo poza boksem nie miałam jak). z 2 strony myślałam, że się uspokoi sam.. a za blisko nie chciałam, żebyś podchodziła, bo Heks mógłby różnie zareagować..

Posted

Abero wychodzisz na stałe z boksem Bazyla? Tam jest Opra, przeniesiona z C7. Uważaj z nią przy innych psach bo jest zazdrosna i zaczepia towarzystwo.

Posted

Planuję wychodzić, ale chciałam jeszcze dopytać p. Dorotę o Bazyla. Dziś ją widziałam tuż przed 3-ą, ale była tak zajęta rozmową z innym pracownikiem, że nie miałam jak zapytać. O.K., będę uważać na Oprę. Ale do ludzi jest w porządku? A o Babuszce, tej dużej starszej suni z tego boksu ktoś coś wie?

Posted

Do ludzi jest bardzo fajna, potrafi bez narzekań przez 30 min siedzieć i pozwalać wyczesywać sobie te poplątane kłaczki :) Tylko że jak tylko przejdzie jakiś pies to strasznie się nakręca.

Posted

[quote name='Mona_S10']Do ludzi jest bardzo fajna, potrafi bez narzekań przez 30 min siedzieć i pozwalać wyczesywać sobie te poplątane kłaczki :) Tylko że jak tylko przejdzie jakiś pies to strasznie się nakręca.[/QUOTE]

Wczoraj pan od Paczusia adoptowal trykota ale okazalo sie ,ze nie umie chodzic na smyczy ,a ni po domu wiec dzisiaj prosil o pomoc i do czasu skonczenia budowy trykot zamiszka w hotelu bo niestety nie sa wstanie znosic z 1 pietra 40 kg.

Posted

o jaaa, o jaaaa :loveu:
a szczerze mówiąc troche sie bałam, czy go będą aby na pewno z kojca wypuszczać. ale super, ma ogród do biegania i swoich ludzi :loveu: Aramis jest cudowny

Posted

Anka dzwoniła i z tego co mi mówiła że mówili to mają go wziąć na zime do domciu:loveu: Śliczne ma futerko i wogóle jest przekochany :loveu: i wszystkie inne achy i ochy ;)

Posted

Nie wiem czy pamiętacie jeszcze starszą sunię Dungę którą wyadoptowałam do przemiłej p.Beatki.
Sunia mieszkała swego czasu na A5 razem z grubą Majką itd. Miała poważne problemy z chodzeniem, "wysiadały" jej łapki.
Została adoptowana w marcu 2011r. Bardzo się cieszę, że te miesiące spędziła w kochającym domu, wśrod miłosci i ciepła. Bowiem dziś spotkałam p.Beatę, długo sie nie odzywała i czułam ze cos moze byc nie tak (wczesniej zdawała relacje np ze wspólnej majówki itd). Okazało się, że sunia odeszła za TM 13.07.2011r. Jestem dosłownie w 7 niebie że Dunga tą jesień swego życia spędziła w domu, i "zasneła" w cieple i spokoju, a nie zapomniana, w schroniskowym boksie...



DUNGA

  • :(

  • Posted

    [quote name='Mona_S10']Anka dzwoniła i z tego co mi mówiła że mówili to mają go wziąć na zime do domciu:loveu: Śliczne ma futerko i wogóle jest przekochany :loveu: i wszystkie inne achy i ochy ;)[/QUOTE]

    ja go poleciłam tym ludziom właśnie dlatego, że ma długą sierść, i nie zmarznie bardzo w zimie. ale cuuuuuudooooooownie, że Aramisek będzie grzał doopcię w ciepłym domu! :loveu: to przekochany psiak! dobrze, że jednak się na niego zdecydowali, bo jeden członek rodziny był na nie, jeśli chodzi o tą adopcję.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...