bela51 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Zagladam do Friduni. Dobrze, ze sunka tak odzyla i nawet wziela sie za robote.:lol: Jest i zapłata :lol:- 10 zł od dominikabankert i 10 zł od mojej znajomej spoza dogo - Małgosi S. Dziekujemy ! Quote
Negrita8 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Czarodziejko - doszły pieniążki za Fridusię na kwiecień ? Była lekka obsuwa, bo zapomniałam przypomnieć siostrze o dokonaniu przelewu :oops: ale mam nadzieję, że jest ok? Quote
Czarodziejka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Wpłatę za Fridę orzymałam, dziękuję :) Sunia ma się dobrze, nawet trochę z Julką rozrabia człapiąc za młodymi, którzy się gonią wokół domu. Jedynie Daszeńka taka biedna z tą łapką. Znów jest gorzej....:( Quote
Negrita8 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 biedna Dasia:( można coś zrobić, żeby jej ulżyć? mogę jakoś pomóc? Quote
Czarodziejka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Negrita8 napisał(a):biedna Dasia:( można coś zrobić, żeby jej ulżyć? mogę jakoś pomóc? Przesyłać dobrą energię, żeby bez bólu przeszła na tamtą stronę... Quote
bela51 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 A doszły juz leki od Ewy ? Moze one cos Daszence pomogą... Quote
Czarodziejka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Własnie doszły, za co bardzo dziękujemy. Nie mogę się jednak doczytać, cóż to za leki. Jedne homeopatyczne, a drugie to probiotyk. Quote
Negrita8 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 a może Daszce trzeba przeciwbólowe kupić? czy psy moga dostawać np. morfinę ? żeby chociaż ją nie bolało, bidusię :( a energię posyłam, jak myślę o Fidzie to i o Daszce Quote
Negrita8 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 wojtuś napisał(a):Przywitam sie u Fridy:) witamy Krakusa cieplutko:) Krakowianka Quote
dominikabankert Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 widze w ,,Onkowie city " kłopotki i cos te onki na wiosne nas problemami zasypuja, mizianko dla Daszki i Fridzi oczywiscie:) Quote
Czarodziejka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 FRidunia ma czasem takie napady drżenia i przewraca się nie mogąc wstać przez jakiś czas. Najdziwniejsze jest to, że ona tego nie zauważa. Ostatnio biegła na kolację i zaczęło nią trząść, przewróciła się i pomimo iż nie miała kontroli nad ciałem nadal szczekała jakby nic się nie stało. Na pyszczku bystre zapytanie o zawartość gara i zmarszczki dla tych, którzy koło niej przebiegali. To mnie najbardziej porusza....kiedy organizm odmawia posłuszeństwa, psy tracą nad nim kontrolę, ale są pogodne i wciąż na fali. Daszeńka ledwo ledwo biedactwo wyszła dziś mnie przywitać do bramy. Ogonek chodził, pyszczek uśmiechnięty...a potem tak ciężko wróciła na swoje miejsce. Obowiązek powitania spełniony...:( Quote
wapiszon Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Czarodziejka napisał(a):Przesyłać dobrą energię, żeby bez bólu przeszła na tamtą stronę... Przesyłam dobrą energię dla Daszeńki... Quote
ewa36 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Czarodziejka napisał(a):Własnie doszły, za co bardzo dziękujemy. Nie mogę się jednak doczytać, cóż to za leki. Jedne homeopatyczne, a drugie to probiotyk. Fortakehl to lek izopatyczny, czyli działający via jelita - poprawia stan śluzówki, odgrzybia, podnosi odporność, za która w 80% odpowiadają jelita a ściślej ich stan. Quote
Negrita8 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Czarodziejka napisał(a):FRidunia ma czasem takie napady drżenia i przewraca się nie mogąc wstać przez jakiś czas. biedna sunieczka :( a mogłabyś Czarodziejko zapytać przy okazji wetki co o tym myślą? to "normalne" u onkowych staruszków? można próbować coś na to poradzić czy tak już musi być? Quote
Czarodziejka Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Negrita8 napisał(a):biedna sunieczka :( a mogłabyś Czarodziejko zapytać przy okazji wetki co o tym myślą? to "normalne" u onkowych staruszków? można próbować coś na to poradzić czy tak już musi być? Wetki obejrzały Fridusię odczas podawania zastrzyków. Stwierdziły, że ogólnie i psychicznie jest w bardzo dobrej formie - jak na jej możliwości psychofizyczne. Frida jest sunią bardzo wyniszczoną zaniedbanymi przewlekłymi schorzeniami, w tym też zdeformowany pazurek. Teraz odżyła, ale zaniedbania dają jej w kość, ma też jakis uraz neurologiczny, co być może związane jest z zaawansowaną chorobą zwyrodnieniową stawów. Do schronu trafiła z ropomaciczem i guzami na listwie mlecznej. Ropomacicze potrafi zabić, a Frida z tego wyszła mimo wieku i ogólnego osłabienia. Ogólnie zdaniem wetek sunia daje sobie radę i energiczna z niej babka ;) Obecnie wciąż rozszczekana i zainteresowana wszystkim wokół. Wszędzie, gdzie coś się dzieje już jest i podszczekuje. Podaję jej Canvit z glukozaminą na stawy, jak i reszcie staruszków. Pomyslałam, że może i jej, a również i Ząbalkowi, który jest cieniem psa przydałaby się kuracja oczyszczająca np. Spiruliną. To najtańszy suplement diety oczyszczający z grzybów, bakterii i ogólnie wzmacniający układ immunologiczny, podobnie, jak Fortakehl, który jest jednak dość drogi. Daszka ma stan podprogowy - zaatakowany węzeł chłonny, czyli są przerzuty w płucach. O guzach Fridy nie napisano nic poza tym, że została z nimi przyjęta i być może je usunięto. Nie można wykluczyć, że są gdzieś przerzuty...Kaja podczas steryli okazała się totalnie zrakowaciała i usunięto jej również guzy z listwy. Przerzuty są na pewno, ale może zanim guzy dojrzeją i pękną Kaja dożyje szczęśliwie swego żywota bez bólu. Wiosna jest najgorszą porą roku dla staruszków. Onki zazwyczaj cierpią na dysplazję, spondylozę i inne zwyrodnieniowe choroby stawów. Nie mam tu staruszka ze zdrowymi stawami. Quote
Negrita8 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 ale fajnie sobie leżą... Czarodziejko, a ta Spirulina to ile kosztuje, a ile Fortakehl? I gdzie to się kupuje? To jest w tabletkach? Ile opakowań (sztuk?...) by trzeba dla Fridy i Ząbalka? Mizianki dla emerytków :loveu: Quote
Czarodziejka Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Najtańsze opakowanie w aptece kosztuje ok.16 zł ( u mnie ) Jest tam 100 tabletek. Fortakehl jest homeopatyczny i 20 tabletek kosztuje 50 zł - Ewa przysłała. Sanprobi - szczep bakterii probiotycznych - 33 zł. - też od Ewy. Ale wiesz, Daszeńka jest w stanie zagrożenia życia z agresywnie atakującym nowotworem, więc robimy wszystko.... Myslę, że Fridzie wytarczyłaby Spirulina. Quote
Czarodziejka Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Dzisiejszy słoneczny poranek. Widok z okna ;-) Frida czwarta od lewej. I jak sobie wszystkie przyszły :D Quote
ewa36 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Cudo !!!!!!!!!!!!!!!! To moje marzenie ale chyba go nie spełnię - nie mam jak ogarnąc takiej liczby :) Quote
ewa36 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 A gdzie na zdjęciu stadnym jest Daszka ? :cool3: Quote
Czarodziejka Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Nie, Daszka woli spokojnie pod stołem ;) Nigdy nie widziałam jej leżącej w stadzie. Spacery owszem, ale leżakowanie pod stołem na kołderce. A to jest tylko pół stadka. Dasz pod stołem, Sokół w budzie, żeby mu nie ukradli, Ząbalek oparty o tęże budę, bo tam najlepiej grzeje, Grom w kojcu wraz z Kajką, bo ie czas był jeszcze na puszczenie, a Miśka przy swojej budzie. Quote
ewa36 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Daszka to mądra dziewczynka - owczego pędu ja też nie popieram :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.