mysza 1 Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Kurde :( a może te wspomagacze na anemię mu zakupić, Malibo chyba linkowała. Quote
ajlii Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Pomyślimy jeszcze o wspomagaczach. Policzymy się tylko z finansami, bo Jaśkowe badania i leki dużo kosztują. Narazie Jaś dostaje żelazo przepisane przez dr Bałucińską. I nano srebro od Malibo. Od wczoraj dostaje jeszcze antybiotyk... Tak naprawdę ja już nie wiem co robić, jak pomóc Jasiowi. Nie wiem jak opanować leukocytozę. Nie wiem jak odbudować Jego organizm. Mam już naprawdę czarne myśli. Łapię się na tym, że zastanawiam się że to silne serduszko Jasia nie jest czasem Jego przekleństwem. I Jaśka wola życia - bo On się nie poddaje. Drepcze sobie po domu, żebrze o chleb i biszkopty... Podrzuca sobie jedzenie, bawi się nim :) Wychodzi sam do ogrodu. Szuka sobie poduszek żeby położyć się na miekkim. Kilka dni temu przyszedł do Jubu i poprosił o głaskanie po brzuszku... Mój kochany Jasio... Quote
malibo57 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Maju, poszukaj w necie soku z pokrzywy ( zamiast żelaza), co? Postaram się znaleźć jakiś nieszkodliwy, ale kompleksowy preparat wzmacniający ( naturalny). Quote
bea100 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Jak się miewa Jaśminek? Myślę i się martwię Quote
malibo57 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Wieczorkiem słyszałam, że ma się bardzo dobrze:) Je suchą karmę! Quote
ajlii Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Jasiek nas znowu zaskakuje - tym razem dobrym humorem i samopoczuciem :) Dziś rano bawił się chlebem (chodzi z kromką w paszczy, podrzuca sobie, mamle...). Potem przyszedł i powiedział że chce suchej karmy. Zjadł prawie 2 całe porcje dziennie na jedno posiedzenie. Później poszedł do Jubu i kazał się przytulać ;) Przez pół dnia sobie dreptał z innymi psiaki. Ze względu na pogodę (ładnie, ale mimo wszystko zimno), większość czasu spedził w domu. Po południu poszedł na długą drzemkę. A teraz właśnie je kolację... oczywiście łyżeczką :) Quote
juliaikamil Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 dobrze że Jaśko ma humorek, oby tak dalej.... Quote
ajlii Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 A Jaśko czuje się dobrze :))) Je sam, suchą karmę oczywiście. Dwie różne na jeden posiłek prosi. I chleb z masłem co rano - nawet 4 kromki śniadanie... Ma dobry też dobry humor. Uczestniczy w "życiu grupowym" psów, które zgodnie i porozumieniu przechadzają się po całym domu... Quote
ajlii Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Z Jaśkiem nadal dobrze... humor, przyzwoity apetyt. Wędruje po ogrodzie, plącze się z pozostałymi psami po domu. Oby tak dalej... oby się nie pogorszyło........ Quote
mysza 1 Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 ajlii napisał(a):Z Jaśkiem nadal dobrze... humor, przyzwoity apetyt. Wędruje po ogrodzie, plącze się z pozostałymi psami po domu. Oby tak dalej... oby się nie pogorszyło........ Bardzo się cieszę i trzymam kciuki :) Quote
magdyska25 Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 ajlii napisał(a):Z Jaśkiem nadal dobrze... humor, przyzwoity apetyt. Wędruje po ogrodzie, plącze się z pozostałymi psami po domu. Oby tak dalej... oby się nie pogorszyło........ Ajlii wypluj! Nie pogorszy! będzie dobrze! Quote
Wadercia Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Miziaki dla Jasminka ode mnie :) Przesylam Ajli Tobie i Twoim psiakom gorace usciski na zimne dni... :) Quote
ajlii Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Wadercia! Gdzie Ty nam ciągle znikasz...? Jak Twoja nowa lokatorka? I dziękujemy za uściśki. Przydadzą, bo na dworze ziiiiimno... Quote
Wadercia Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 pracuję duzo :( baaardzo duzo stad moja ciagla nieobecnosc :( Nowa lokatorka w miare ok. Kreci sie strasznie w lozku ;) Ale gorzej z moja sunia :( Ciagle chora.. nie wiadomo juz co jej jest. Od kilku dni ma goraczke. Wymiatuje. Bylismy u wete kilka razy. Z badan krwi wychodzi ze wszystko jest w porzadku. Gardelko jest ok. Tylko te stany podgoraczkowe i eweidentna goraczka. Sunia jest osowiala i nic nie robi tylko spi, spi i spi.. a gdy na meni spojrzy to ma tak blagalny wzrok jakby chciala powedziec -pomoz mi.... Nie lubie tych wetow w moim miescie :( Quote
ajlii Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Wadercia, a jakie masz możliwości transportowe? Może Gdańsk? W większym mieście jest lepszy wybór dobrych lecznic, ze sprzętem i możliwościami wysłania krwi do lepszych laboratoriów... A usg suńka miała robione? Mocz? Badania krwi podstawowe czy rozszerzone? Quote
Wadercia Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 morfologia byla robiona mocz tez. Ponoc nic strasznego sie nie dzieje... Na usg po lekach na dwa psy w tym miesiacu nie stac mnie nawet na wizyte kontrolna (50zł)... Ciezko mi stwierdzic co dalej. 1 jest swieto wiec wyplata wplynie dopiero 3 zapewne. Najbardziej martwi mnie jej ciezki oddech :( Taki jakby wzdychala caly czas... Quote
magdyska25 Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Wadercia- łap pv. Trzymam bardzo mocno kciuki!!! Może znacie kogoś z Olsztyna kto poleci dobrego weta? Quote
ajlii Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 wadercia napisał(a):morfologia byla robiona mocz tez. Ponoc nic strasznego sie nie dzieje... Na usg po lekach na dwa psy w tym miesiacu nie stac mnie nawet na wizyte kontrolna (50zł)... Ciezko mi stwierdzic co dalej. 1 jest swieto wiec wyplata wplynie dopiero 3 zapewne. Najbardziej martwi mnie jej ciezki oddech :( Taki jakby wzdychala caly czas... Wizyta kontrolna 50 zł???? Jeżu...... A podobny to u nas koszty leczenia są ponoć tak duże :/ Zwykła wizyta kosztuje ok 25 zł + leki + ew. badania, a kontrolna to i bezpłatnie czasem... Wadercia, nr konta na pw prosze. Nie ma co czekać. Tylko spróbuj jeszcze poszukać może innego weterynarza... Quote
bea100 Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Magdyska25, moja zapsiona przyjaciółka z Olsztyna sobie chwali (nie znam cen) : weterynaryjne centrum zdrowia "LEW" 89/5412491 Quote
magdyska25 Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Bea- dziękuję pięknie! Wadercia- może tam zadzwoń???!!! Faktycznie- jeśli już wet Cię zna to nie powinien brać za wizytę 50 zł.! tyle to biorą w lecznicy 24h za wizytę ale nocną! Quote
Wadercia Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 ja za ostatnie 3 wizyty placilam 80 (w tym bylo tylko badanie krwi i diagnoza lekarza - nic sie nie dzieje) pozniej 80 zł jeden antybiotyk i ostatnia 60 zł. Mowie tutaj tylko o tym tygodniu. A w tym miesiacu jeden pies byl hm.. z 10 razy? A drugi pies dwa razy. To jest jakis koszmar gdy za kazdym razem jest od 50 zł w zwyz.... Dziekuje dobre kobiety, ale naprawde nie ma takiej potrzeby. Poradze sobie jakos przeciez a jak nie to pozycze. Pozatym to ja tu jestem od pomagania psiakom a nie ciotki od pomagania mojemu osobistemu :) Quote
ajlii Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Dobra, Wadercia, nie marudź - czekam na nr konta. Ja też wiem jak to jest jak chorują psiaki, a wizyty i leki kosztują koszmarnie. Mi kiedyś dogo pomogło - mój Kazan miał i na badania i specjalistyczną karmę. Quote
juliaikamil Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 wadercia trzymamy kciuki, a wieczorek postaram się poszperać w necie kogo w Olszynie poloecają Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.