funia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 dzwoniłam do Krzyska dziewczynki biegaja i poszczekują ( tzn .czarna ) .Niedługo jadę ja więc bedzie więcej opisów .;) Quote
funia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Nowy neews .Czarna ( chyba nie ma mienia )tratowała miski ...Swoją i Rity ...Suchy wystepował w roli ochroniarza i musiał pilnowac by bidna sie najadła .Czarna zjadłaby kazda podana ilosc bez umiaru ... Quote
as_ko Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Funiu czarna to Lilka i tu ma wątek: http://www.dogomania.pl/threads/204173-Lila-mix-ratlerka-pinczerka-4-5-kg-sunia-czeka-na-nowy-domek!-woj.-lubelskie U mnie jadły w oddzielnych pomieszczeniach bo Lilka ma zabójczy apetyt i zjadłaby wszystko co znajdzie. Quote
funia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Sunia jest bardzo smutna i leży ....Wzięłam ją do domu aby poobserwowac ja dokłądniej .Zdjęłam jej na troszke kołnierz aby nie stresowała sie tak cały czas .Niestety natychmiast przystapiła do obrabiania rany. Zobaczymy czy wynika to z jej stresu czy coś dziej się niedobrego .... Bianko czy mam robić jej badania krwi ? Quote
bianka0 Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 funia napisał(a):Została karma ,która kupiła Ewa dla Tiny .Poleciła abym podawała dziewczynkom ( Bianko ,zgadzasz się ?) Orijen .Koszt z ta karmą zmniejszy się do 8 zł doba . Oczywiście. E-S po raz kolejny dziękuję za następny prezencik dla Rity :loveu: Funiu jak tam po wizycie u weta ? Quote
funia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 spieszył się bardzo bo musiał wyjechac ....Zbadał ja na szybko .Zmierzona temperatura 39.5 .Bardzo tkliwy brzuszek i zrosty pod szwem .....Dostała od bólu ,antybiotyk i cos jeszcze ale zapomniałam co z tego pośpiechu ( nie mojego ). Musze jeżdzić z nią co dzień na zastrzyki . Po powrocie zjadła z wielkim smakiem i popiła ....kefirem .Słodko zasnęła jak mały szczeniaczek . Jest tak słodka i kochana ze bedą bić sie o nia . Nie wiem ,która z nich ma takie robaki .....W zyciu ( a widziałam duzo )tak grubych nie widziałam.... Jutro pojedziemy po południu na kolejna wizyte . Quote
bianka0 Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 Zobaczymy jak będzie jutro. Pewnie ona ma te robale. Sterylka, wielka rana, robale i szczepienie p- wściekliźnie w drugiej dobie po operacji. Biedne maleństwo. Quote
funia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Pogadamy ,przy papierosie ?? zadzwonić ?Mam pare minut i walę się w kime .... Quote
bianka0 Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 funia napisał(a):Pogadamy ,przy papierosie ?? zadzwonić ?Mam pare minut i walę się w kime .... Oczywiście, z chęcią :p Quote
as_ko Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Kolejny raz zawodzi klinika na Stefczyka :angryy: przecież ją dr. O. badał w poniedziałek i mówił że szew jest ok w miarę jak na tyle dni po sterylce, a suka czuje się dobrze. Ja już nie wiem do kogo te psy wozić w Lublinie :shake: To są robale Lilki na 100%. Ona dostała tabletkę na robaki we wtorek, a Rita nie była odrobaczana teraz. Quote
bianka0 Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 as_ko napisał(a):Kolejny raz zawodzi klinika na Stefczyka :angryy: przecież ją dr. O. badał w poniedziałek i mówił że szew jest ok w miarę jak na tyle dni po sterylce, a suka czuje się dobrze. Ja już nie wiem do kogo te psy wozić w Lublinie :shake: To są robale Lilki na 100%. Ona dostała tabletkę na robaki we wtorek, a Rita nie była odrobaczana teraz. As_ko ja myślę że klinika w Lublinie ma rację. Szew nie jest straszny. Jest długi na cały brzuszek, więc ma tendencję do gojenia się z naciekiem, taka kolej rzeczy. Jego rozległość powoduje większy ból, niż gdyby był mały na 2 cm. Do tego to szczepienie, po którym jak po każdym pojawia się ogólne rozbicie, co nasila odczucie bólu. A jeżeli nie była odrobaczona, to właśnie takie robale ma jeszcze w brzuszku na 100%. One też powodują wzdęcia i ból przy tej wielkości rany. To wszystko powoduje gorsze samopoczucie suni, niż gdyby sterylka wykonana była logicznie, po planowym przygotowaniu do niej pieska. Quote
funia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Prosze rozliczenie o które prosiłaś , Wyrówwnujemy do końca miesiąca aby rozliczac się od pierwszego do pierwszego . czyli 15 dni po 8zł ( bo odjete 1 zł karma i 1 zł współlokatorka )=120 zł .+30 zl dojazd do weta i z powrotem do hoteliku ( dzisiaj ,jutro ,pojutrze ) Plus Bianko 88 zł ,które mam odliczyc dziewczynom za Lilke ,przy najbliższej płatnosci . razem do zapłaty 238 zł . Quote
handzia Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Prześliczna sunia. Funia tak ją wychwalała, że musiałam tu zajrzeć. I faktycznie urocza dziewczynka. Szkoda tylko, że nie czuje się najlepiej, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Straszne to schronisko w Puławach, te małe klateczki, serce pęka:-( Co to w ogóle za weterynarz, który sterylizuje nieodrobaczonego psa a potem jeszcze szczepi...:shake:.Ona musi mieć silny organizm, że to wytrzymała... Quote
handzia Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Bianka super rozpoczęłaś wątek, masz talent:lol: A zdjęcia cudne. Aby sunia tylko była zdrowa, to długo u Funi nie posiedzi:) Quote
as_ko Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 bianka0 napisał(a):As_ko ja myślę że klinika w Lublinie ma rację. Szew nie jest straszny. Jest długi na cały brzuszek, więc ma tendencję do gojenia się z naciekiem, taka kolej rzeczy. Jego rozległość powoduje większy ból, niż gdyby był mały na 2 cm. Do tego to szczepienie, po którym jak po każdym pojawia się ogólne rozbicie, co nasila odczucie bólu. A jeżeli nie była odrobaczona, to właśnie takie robale ma jeszcze w brzuszku na 100%. One też powodują wzdęcia i ból przy tej wielkości rany. To wszystko powoduje gorsze samopoczucie suni, niż gdyby sterylka wykonana była logicznie, po planowym przygotowaniu do niej pieska. No tak ale jakoś mam taki odczucie że nie zrobił wszystkiego, mógł jej dać jakiś antybiotyk czy coś więcej niż tylko coś przeciwbólowego co działało tylko przez dobę. EDIT: Bianko czy potrzebujesz skanu paragonu z kliniki na te 88zł? Quote
bianka0 Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 as_ko napisał(a):No tak ale jakoś mam taki odczucie że nie zrobił wszystkiego, mógł jej dać jakiś antybiotyk czy coś więcej niż tylko coś przeciwbólowego co działało tylko przez dobę. EDIT: Bianko czy potrzebujesz skanu paragonu z kliniki na te 88zł? Nie as_ko, nie potrzeba skanu z kliniki. Tylko jeżeli zdążę zrobić bazarek z którego będzie sunia utrzymywana, to muszę potem podać dokładnie wydatki na nią, ale nigdy skany nie są wymagane. handzia napisał(a):Prześliczna sunia. Funia tak ją wychwalała, że musiałam tu zajrzeć. I faktycznie urocza dziewczynka. Szkoda tylko, że nie czuje się najlepiej, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Straszne to schronisko w Puławach, te małe klateczki, serce pęka:-( Co to w ogóle za weterynarz, który sterylizuje nieodrobaczonego psa a potem jeszcze szczepi...:shake:.Ona musi mieć silny organizm, że to wytrzymała... Dziękuję handzia, że zajrzałaś do małej. Quote
matrioszka2 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Kurcze, od razu przypomniała mi się historia rudej Misi z Nowodworu. Quote
bianka0 Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 matrioszka2 napisał(a):Kurcze, od razu przypomniała mi się historia rudej Misi z Nowodworu. Nie kracz matrioszko :mad: Historia nigdy nie powtarza się tak do końca. Quote
as_ko Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 bianka0 napisał(a):Nie as_ko, nie potrzeba skanu z kliniki. Tylko jeżeli zdążę zrobić bazarek z którego będzie sunia utrzymywana, to muszę potem podać dokładnie wydatki na nią, ale nigdy skany nie są wymagane. A no to mogę już wywalić, bo znalazłam w torebce dzisiaj i wolałam zapytać bo może komuś potrzebny. Ritunia będzie zdrowa :) myślę że to kwestia kilku dni, jak nie lizała ranki to już po 2 dniach lepiej wyglądała, nie była czerwona (ranka). Martwi mnie tylko to że ona się biedna tak do ludzi przywiązuje, jak Ewa mówiła że ona tak płakała jak ją u Funi zostawiła to aż mi się serce krajało. Quote
bianka0 Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 as_ko napisał(a):A no to mogę już wywalić, bo znalazłam w torebce dzisiaj i wolałam zapytać bo może komuś potrzebny. Może wrzuć gdzieś do szuflady, nigdy nie wiadomo kto się do czego przyczepi :evil_lol: Quote
Isadora7 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Bianko czy mimo zawirowań zdrowotnych odpalać jej allegro. Jest weekend ja siedzę i dziergam. Quote
Andzike Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Nie mogę się na ta małą rudą gwiazdeczkę napatrzeć:) Boooska jest :D Quote
bianka0 Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 Andzike napisał(a):Nie mogę się na ta małą rudą gwiazdeczkę napatrzeć:) Boooska jest :D Prawda? Piękna jest :lol: Isadora7 napisał(a):Bianko czy mimo zawirowań zdrowotnych odpalać jej allegro. Jest weekend ja siedzę i dziergam. Myślę Isadoro że można, z małym zastrzeżeniem, że rana po sterylizacji jest w trakcie gojenia. Potem najwyżej to zdanie się usunie. Quote
funia Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Byłysmy dzisiaj u weta rano .Temperatura 39,5 czyli bez zmian,dostała leki te co wczoraj ,jutro znowu jedziemy >jeśli nadal nie bedzie poprawy wet myśli o zajrzeniu do srodka ...... Ja widze poprawe zaraz po zastzrykach ,ma chec na jedzenie ,picie . Po ukłuciu długo popiskuje i próbuje sobie lizac to miejsce .Cały czas urzeduje w domu .Jest fajna ale nie wiem skąd wynika jej mała kontaktowosc z nami ...Czy z bólu czy niepewności .Robi male kroki ,co dzień osmiela sie bardziej . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.