WATACHA Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Ty TYranie hi,hi :evil_lol:.Nie uważam tak aczkolwiek tylko napisałam, że ja wolę mieć psy w domu przy sobie mimo całego syfu który do domu wnoszą. Quote
agaga21 Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 https://lh3.googleusercontent.com/-bMVkn00WwiM/UAmr9iQ7SoI/AAAAAAAAF3Q/cKPNOorF8Nw/s600/DSC_7033m.jpg hahahaha, bidok dostał najgorszą robotę. "pier...le, nie robię!" :diabloti: Quote
tatankas Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Bolsbokser napisał(a):To nie jest buda :angryy: Cały czas mnie źle rozumiecie i wychodzę tutaj na jakiegoś tyrana bez serca. Psy nawet nie mają potrzeby wchodzić do domu. I nie wchodzą. Albin czasem przespaceruje się po domku i nic strasznego się nie dzieje. W sensie, nie jest karany za to. Wiem,że to nie jest buda,ale nie wiem jak to inaczej nazwać:oops: Nie uważam cię za tyrana,ale ja po prostu lubię patrzeć np.jak mój psiak wyleguje się na swoim posłanku i jest blisko i tyle ;) Quote
Bolsbokser Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 Pokażę ten psi apartament vel budę, jak tylko będzie dokończony. Dzisiaj poszliśmy na spacerek z Albinem, Bravo iiiii ... Tysiem :) No szedł z nami kot na spacer jak pies :) Quote
Kaaasia Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 https://lh3.googleusercontent.com/-bMVkn00WwiM/UAmr9iQ7SoI/AAAAAAAAF3Q/cKPNOorF8Nw/s600/DSC_7033m.jpg Albin pilnuje dobytku :lol: Fajnie, że chlopaki tak szybko się dograli ze sobą :smile: Quote
Bolsbokser Posted August 12, 2012 Author Posted August 12, 2012 W kwestii spacerowania z dwoma bydłakami i kotem ... stało się to już rytuałem. Koło 22.00 idziemy na spacerek i Tysio koniecznie z nami. A najciekawsze, że wyznacza nam, dokąd możemy iść. Staje w miejscu i drze japę. Więc musimy zawracać. No cóż. Na dłuższy spacer możemy sobie pozwolić, kiedy Tysia z nami nie ma. W zeszłym tygodniu Tysio zrobił sobie giganta. Jak we wtorek poszedł na zwiady, tak 3 dni go nie było. Zaczęliśmy się martwić. Kot miastowy, który ledwie od 2 tygodni wychodzi na dwór. 3-go dnia poszliśmy z psami na spacer i z naszym znajomym. Tak po 22.00 było. Leszek mial nosa, w którą stronę iść. Więc weszliśmy, przez furtkę, do tajemniczego ogrodu, czyli lasku. Przedarliśmy się przez choiny i dotarliśmy na polankę. Tam zawołałam Tysia i od razu się odezwał. Więc chłopaki poszli po kota, a ja zostałam z psami na czatach. W pewnym momencie Albin odwrócił się i skupił wzrok. Naprężył ciało i siedział nieruchomo. Pogoniłam męża i kolegę. Za chwilę wrócili z kotem, który nie mógł przejść przez siatkę i tak siedział tam 3 dni. Kiedy Leszek zaczął prowadzić na skróty przez owe choinki, nagle stanął w miejscu i krzyknął: "O cholera, DZIK !!!" Więc zebraliśmy się w jedną gromadę, co by nas więcej ilościowo było i tak 3 ludziów, 2 bydłaki i kot na rękach. Wycofka i w drugą stronę poszliśmy. Dzik schował się w choinki. Najgorsze, że i tak koło tych choinek musieliśmy przejść do furtki. Tysio schudł i był w szoku. 2 dni odsypiał giganta. Mam nadzieję, żę naumie się przełazić przez siatkę. Z nowości: dzisiaj Tysio przyniósł, prosto pod pysk Bravo, świeżo upolowaną myszkę. Żywa jeszcze była. I tak zaczęli obydwaj się nią bawić. Po pewnym czasie, Tysiek zostawił Bravo z myszą i poleciał gdzieś. 5 minut później wraca z kolejną myszką dla Bravo. Hmmm ... niestety pierwsza została brutalnie, aczkolwiek zupełnie niespecjalnie, rozdeptana przez dużego Bravo. Ale spokojnie, Tysiek zadbał o piesa i przyniósł kolejną. Druga mysza uciekła pierdołowatemu Bravo. Ale żadna strata - Tysio pobiegł po trzecią !!! No ubaw mieliśmy niezły. Szkoda mi tylko tej pierwszej myszki, bo niestety nie przeżyła zabawy z Tosą. Nagraliśmy filmik - niedługo wstawię. Codziennie rano Albin szczeka przez pół godziny tak koło 5-6-tej rano. Okazało się, że szczeka on na śpiącego Bravo, żeby ten z nim poganiał. No padłam ze śmiechu. I tak wstaję o tej godzinie do pracy, więc to żadna straszna pobudka. Po 30 minutach uporczywego szczekania, Bravo łaskawie wyłania się z apartamentu. Po czym siada zaspany i dalej słucha szczekania Albina. Ponieważ samo szczekanie nie pomaga, więc Albin wskakuje na Bravo, łapą go wali, podszczypuje ... Aż wreszcie osiąga cel i Bravo zaczyna się z nim bawić. Chciałam poinformować Was, że Bravo to już nie jest Tosa Inu - to mix boksera z kotem !!! Taka nowa rasa. Kiedy wracam do domu, Bravo z radości skacze i kręci bączki, jak bokser. Z Albinem bawi się już jak bokser. Nie możecie sobie tego wyobrazić ??? Pokaże Wam niedługo filmik. Zjada ćmy jak kot, no i od dzisiaj poluje na myszy :) Jeszcze z tydzień i zacznie miauczeć :roflt: Niestety fotek nie mam, bo przez chorobę 2,5 - tygodniową, teraz mam wydłużony grafik, żeby nadrobić straty. Jestem nieprzytomna i przemęczona. Nie ma takiej opcji - więcej nie przedłużę sobie grafiku. Niby tylko 2 godziny dziennie, ale padam na twarz i momentami nie wiedziałam, jak się nazywam. To zbyt ryzykowne. Bo nie dość, że biorę odpowiedzialność za to, co robię, to jeszcze robię dziennie 100 km w dwie strony. Na dodatek jestem padnięta i nie mam siły nic w domu zrobić, a jest sporo jeszcze do zrobienia, zanim tutaj będzie wszystko podszykowane. No to zmykam spać, bo raniutko muszę wstać. Quote
tatankas Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Relacja ubawiła mnie strasznie,więc z niecierpliwością czekam na filmik :) ps.Jestem już po urlopie i miałam tygodniowy przedsmak jak to jest żyć w domku z ogródkiem,jak twój-bajka :) Quote
WATACHA Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 Troszkę szkoda myszek.Dobrze, że znaleźliście Tysia, bo nie wiadomo jak by się to skończyło. To czekam na fotki, filmiki i co tam jeszcze nam zapodasz :) Quote
FredziaFredzia Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Co tam u Was, zasypało Wam lasek? ;) Quote
Bolsbokser Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 (edited) Niestety ostatnio nie mam czasu tutaj zaglądać, padam na ryjek, mam chore ręce i kiepski bardzo internet :placz: Albina ubraliśmy w kubraczek, żeby troszkę cieplej mu było. W swoim apartamencie mają ciepło (ok. 13-20 stopni, czasem nawet grubo ponad 20). Mają nawiew ciepłego powietrza z kominka, ocieplone pomieszczenie styropianem i na mikołajki dostały piecyk elektryczny z programatorem czasowym, więc co 45 minut na 15 minut włącza się piecyk, żeby utrzymać temperaturę. Bravo skacze przy powitaniu i świruje zupełnie ja ka bokser. Filmiku nie wrzucę, bo mąż zmienił telefon i oczywiście jak zwykle, nie zadbał o to, by wszystkie dane skopiować - filmik stracony :angryy: Bravo robi chyba zapasy na zimę, bo znaleźliśmy w ich pomieszczeniu 18 martwych myszek. Podejrzewam, że pozbierał je z podwórka. Często się tam walają, bo koty zostawiają. A Bravo jak mnie widzi, bierze taką myszkę w pysk i rzuca i pod nogi-jak prawdziwy kot. Radarek mój niestety nie żyje :placz::placz::placz: Samochód go zabił. I właśnie dlatego przez długi czas mnie nie był - nie byłam w stanie o tym pisać. Adoptowaliśmy dwie małe koteczki. Tysiek obrażony na nas był kilka miesięcy. Dopiero niedawno zaczął akceptować młode i zachowywać się normalnie, jak kiedyś. Od niedawna znowu zaczął do mnie przychodzić pod kołderkę. Zdjęcia innym razem. Zmykam, bo nawet pisanie mi sprawia ból. Edited December 16, 2012 by Bolsbokser Quote
WATACHA Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Przykre to co się stało z Radarkiem :(.Bravo wydoroślał Quote
Alicja Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Piękny :loveu: https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-e.ak/hphotos-ak-ash4/483136_487049324651549_1901802665_n.jpg Przykro mi z powodu Radarka :( Zdrowiej i wracaj Quote
Izabela124. Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Radarek ['][']['] Bravo bardzo się zmienił dorosły pies już z niego :) Pozdrawiam Quote
Bolsbokser Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Alicja napisał(a):Może jakaś fotka ?? Nie robię ostatnio zdjęć, ale jutro coś wrzucę. Quote
Alicja Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Bolsbokser napisał(a):Nie robię ostatnio zdjęć, ale jutro coś wrzucę. Jak wróci zima to zrób proszę zimową fotkę waszego lasku . Ja też nie mam weny na foty ostatnio ...kiedyś pewnie będę tego żałować Quote
Bolsbokser Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 Na razie tyle mam. Reszta innym razem Quote
WATACHA Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Tosiek śliczny, a gdzie reszta?No chyba, że boksia na śniegu nie widać ;) Quote
Bolsbokser Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 (edited) Widzicie Albinka na zdjęciu ? To dzięki kubraczkowi :P A to w naszej okolicy Edited December 30, 2012 by Bolsbokser Quote
WATACHA Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Jaki groźny ;) https://lh3.googleusercontent.com/-sjPVspN0-zs/UOBjzaiN4yI/AAAAAAAAGZE/vvUMF5QHB1U/s600/DSC_9183_m.jpg nosek też widać Quote
Kaaasia Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Gdyby nie kubraczek to Albin wtopił by się w tło :smile: Quote
Alicja Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Tosiek sam miód :loveu:taki panicz na włościach Albinek faktycznie nie współpracuje w zimowej scenerii ;) Okolicę macie urokliwą :) Fajnie ze są fotaski :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.