annavera Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 jest przecudna :( :( :( znów mi żal że jej nie mam tutaj Quote
Kalva Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Boże ona jest przepiękna, nie można jej tak zostawić, widać, że ona szybko się nauczy, będzie współpracować, jedyne, czego jej trzeba to szansa... Quote
martka1982 Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 tak,uważam,że to pojętna psina. można przy niej zrobić wszystko. naprawdę potrafi współpracować...kto da jej szansę?? Quote
Kalva Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 kochani, proszę, dajmy jej szansę wspólnie - może popytać w dt jaka szansa, że ją ktoś przyjmie? Jestem pewna, że ze 2-3 miesiące pracy i będzie z niej psiak nie do poznania, na pewno się otworzy jak zobaczy, że można zaufać człowiekowi. Potem zorientowalibyśmy się jakie to koszta i jakie szanse na ewentualne deklaracje. Tyle starowinek znalazło domy - jej też się może udać! Jest cudna i inteligentna! Quote
paulinken Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Dt musiałby trochę z Dumką popracować... bo widać, że ma kurwiki w oczach ;) Quote
paulinken Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Na innym wątku znalazłam, że hotelik polecany i "prostują" tam pieski i są zniżki dla bezdomniaków: http://hoteldlapsow.net/ Quote
annavera Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Dla mnie to ona ma w oczach smutek wielki :( Dziwię się, że taki piękny piesek jakim musiała być i za szczeniaka i za młodu (bo przecież piękna jest i jako babcia) nie zwrócił niczyjej uwagi i że tak smutno przeminęła jej cała młodość :-( Szkoda, że czasy wolentariuszy i internetu nastały tak późno dla niej :( Jakby ona była w mojej okolicy to pewnie już dawno bym zapoznała ją z moim psem żeby zobaczyć czy sie polubią i nawet bez zgody mojego TZ bym wzięła ją :( Szkoda mi jej bardzo :-( Quote
martka1982 Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 moim zdaniem Dumka może iść do adopcji nawet już teraz. jest płochliwa....to właściwie wszystko. nie ugryzie, nie wyrywa się na smyczy, idzie ładnie, przy nodze. tylko tyle,że nie przybiegnie żeby ją wytarmosić i nie wyłoży brzucha do głaskania ale chwila pracy to zmieni, jestem pewna, bo to mądra suczka. u niej po prostu zwycięża strach ale jak go przełamie to super pies z niej! o hoteliku poczytam Quote
paulinken Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Stąd to wzięłam: http://www.dogomania.pl/threads/186573-Domy-tymczasowe-i-hoteliki-wpisujcie-tylko-sprawdzone/page3 Quote
martka1982 Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 jest miejsce u Biafry pod Krakowem dla Dumeczki, byłaby jedynym psem w domu, poza tym na zewnątrz mieszkają kaukazy i kilka kundelków oraz konie. miesięczny koszt to 400zł. Kamila_s deklaruje 100zł miesięcznie, potrzebujemy zatem nadal 300zł plus oczywiście pokrycie kosztów transportu pod Kraków. paulinken czy dobrze pamiętam,że deklarowałaś się na skarbnika? więc jak dziewczyny? Quote
azalia Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Annavera,zastanów się może byś ją przygarnęła.Ja mieszkam w Jeleniej górze i mam psa,dużego goldena z naszego schroniska.A od wielkiej soboty doszła sunia za schroniska z Warszawy,którą wypatrzyłam w internecie,wcześniej była u pani,która ją biła.Mała rządzi trochę dużym,ale już po miesiącu jest lepiej,nawet jak ma dobry humor to podchodzi i go liże.Jestem zadowolona,że do mnie trafiła.Także przemyśl wszysto,a odległość da się pokonać. Quote
annavera Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Ja cały czas się zastanawiam ;) ... gdyby to tylko ode mnie zależało, ale nie :( Jeszcze TZ (jak ja to mówię: Twój Zgredek) musi się zgodzić, a nie bardzo chce drugiego psa. Co prawda pierwszego też nie chciał i to nie dlatego,że nie lubi zwierząt ale dla niego pies musi mieć ogród, a nie mieszkać w bloku. No więc pierwszego też nie chciał, a widzę, że cieszy się nim teraz i cały czas czegoś go uczy ;) Tak po cichu sobie myślałam ,że jak do wakacji się nic nie zmieni, to może uda nam się tam podjechać i poznać zarówno Misię, jak i Dumkę, bo te dwie sunie mi przypadły do serca bardzo. No ale wygląda, że coś się ruszyło i u jednej, jak i u drugiej. Z drugiej strony wiem, że to starsze sunie i powinny mieć spokój, a mojemu psiakowi (ma rok) przydałby się kompan do zabawy bardziej niż spokój, bo on ma niespożyte pokłady energii. Nie boję się, czy zaakceptowałby innego psa, bo to nie problem - on da się ułożyć, jest młody i dotąd nawet nie warknął na drugiego psa. Choć jest strasznym zazdrośnikiem. Boję się trochę tylko czy zalękniony pies dobrze by się czuł, przy psim szaleńcu i dziecku, które też czasem lubi pobrykać (no ale czasem tylko ;) Quote
Kalva Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 annavera napisał(a):Ja cały czas się zastanawiam ;) ... gdyby to tylko ode mnie zależało, ale nie :( Jeszcze TZ (jak ja to mówię: Twój Zgredek) musi się zgodzić, a nie bardzo chce drugiego psa. Co prawda pierwszego też nie chciał i to nie dlatego,że nie lubi zwierząt ale dla niego pies musi mieć ogród, a nie mieszkać w bloku. No więc pierwszego też nie chciał, a widzę, że cieszy się nim teraz i cały czas czegoś go uczy ;) Tak po cichu sobie myślałam ,że jak do wakacji się nic nie zmieni, to może uda nam się tam podjechać i poznać zarówno Misię, jak i Dumkę, bo te dwie sunie mi przypadły do serca bardzo. No ale wygląda, że coś się ruszyło i u jednej, jak i u drugiej. Z drugiej strony wiem, że to starsze sunie i powinny mieć spokój, a mojemu psiakowi (ma rok) przydałby się kompan do zabawy bardziej niż spokój, bo on ma niespożyte pokłady energii. Nie boję się, czy zaakceptowałby innego psa, bo to nie problem - on da się ułożyć, jest młody i dotąd nawet nie warknął na drugiego psa. Choć jest strasznym zazdrośnikiem. Boję się trochę tylko czy zalękniony pies dobrze by się czuł, przy psim szaleńcu i dziecku, które też czasem lubi pobrykać (no ale czasem tylko ;) a może właśnie być na odwrót - Dumka mogłaby się otworzyć przy tak pozytywnej energii Twojego pieska! Ja mając młodą jamnisię - kompletną wariatkę o niespożytej energii szczeniaka przygarnęłam w styczniu (z Zabrza) Kruka - siedział prawie 10 lat w schronie, tez od wczesnej młodości, cichutki, wycofany, ale grzeczny i lubiący ładnie chodzić na smyczy. Można pomyśleć, że dla takiego 11-12 letniego "dziadka" to niewskazane - ale po krótkim czasie okazało się wręcz przeciwnie, zaczął się otwierać, a teraz śmigają razem - on się rozbawił i odmłodniał dzięki naszemu szaleńcowi, a mała wariatka się odrobinę stonowała, bo też chce być taka grzeczna - i okazało się, że w tym szaleństwie jest metoda! A TZ marudził, nie był pewien, bo wynajmujemy mieszkanko, a teraz jest zachwycony:) Annavera zastanów się dobrze, podpytaj swoje serce czy nie mogłabyś spełnić marzeń Dumeczki i uszczęśliwić ją na ostatnie wspaniałe lata? Wdzięczność i więź, jaka by Was połączyła to coś najbardziej niezwykłego na świecie - mówię z doświadczenia, prrroszę, tylko spójrz w oczy Dumki! Quote
paulinken Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 martka1982 napisał(a):jest miejsce u Biafry pod Krakowem dla Dumeczki, byłaby jedynym psem w domu, poza tym na zewnątrz mieszkają kaukazy i kilka kundelków oraz konie. miesięczny koszt to 400zł. Kamila_s deklaruje 100zł miesięcznie, potrzebujemy zatem nadal 300zł plus oczywiście pokrycie kosztów transportu pod Kraków. paulinken czy dobrze pamiętam,że deklarowałaś się na skarbnika? więc jak dziewczyny? Nie pamiętam, czy się deklarowałam... Mogę być, jeśli nikt inny nie chce, ale zaznaczam, że mam już Bartusia pod opieką i chyba dwie parówki, ale one jeszcze nie pojechały do DT. Quote
martka1982 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 to jest właśnie też przyczyną, dla której ja nie mogę być skarbnikiem,bo mam 4 pod opieką. to mój max. Dumka ma wykupione 130 ogłoszeń u catangel. robią się. allegro dla Dumki robi si_bcw Quote
martka1982 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Secia napisał(a):no to jak z tym domkiem tymczasowym dla Dumki? domek jest, czeka, zbieramy deklaracje. brakuje 300zł będę bardzo wdzięczna o zamieszczenie tego info na FB oraz pomoc w rozsyłaniu wątku. sama nie dam rady! Quote
annavera Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Kalva napisał(a):a może właśnie być na odwrót - Dumka mogłaby się otworzyć przy tak pozytywnej energii Twojego pieska! Ja mając młodą jamnisię - kompletną wariatkę o niespożytej energii szczeniaka przygarnęłam w styczniu (z Zabrza) Kruka - siedział prawie 10 lat w schronie, tez od wczesnej młodości, cichutki, wycofany, ale grzeczny i lubiący ładnie chodzić na smyczy. Można pomyśleć, że dla takiego 11-12 letniego "dziadka" to niewskazane - ale po krótkim czasie okazało się wręcz przeciwnie, zaczął się otwierać, a teraz śmigają razem - on się rozbawił i odmłodniał dzięki naszemu szaleńcowi, a mała wariatka się odrobinę stonowała, bo też chce być taka grzeczna - i okazało się, że w tym szaleństwie jest metoda! A TZ marudził, nie był pewien, bo wynajmujemy mieszkanko, a teraz jest zachwycony:) Annavera zastanów się dobrze, podpytaj swoje serce czy nie mogłabyś spełnić marzeń Dumeczki i uszczęśliwić ją na ostatnie wspaniałe lata? Wdzięczność i więź, jaka by Was połączyła to coś najbardziej niezwykłego na świecie - mówię z doświadczenia, prrroszę, tylko spójrz w oczy Dumki! No teraz to mnie znów rozbroiłaś i będę znów myśleć nad tym :) Pewnie jednak i tak Dumka trafi najpierw do DT, skoro już się coś pojawiło. Popracuję jeszcze nad moim TZ, choć martka 1982 stwierdziła, ze u mnie by było za głośno dla takiego wycofanego psa. Myślę, ze jest w tym trochę racji, ale z drugiej strony czy dom z kaukazami nie jest za niebezpieczny dla takiego kruchego pieska :( Boję się, że one jednym kłapnięciem ją zjedzą, jak dojdzie do jakiegoś konfliktu. Quote
Sabina02 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Niestety nie dam rady teraz nic wiecej zadeklarowac :-(... Mam juz sporo deklaracji, a poza tym zaczelam kosztowny remont domu, ale jak mi sie jakas inna deklaracja zwolni to przerzuce ja na Dumke (jesli do tej pory nie bedzie miala kompletu). Quote
annavera Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Ja niestety nie mam kasy (brak pracy), więc tylko jak coś extra wpadnie mogę się dorzucić, ale nic stałego niestety. Za to mam dużo czasu na siedzenie w domu z psem/psami ;D Quote
Kamila_s Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 kto jeszcze sie dorzuci na domek tymczasowy?????????????????????????:-))))))))) Quote
martka1982 Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 no i co Dumka? pojedziesz czy nie pojedziesz...oto jest pytanie Quote
azalia Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Annavero ,mój mąż po odejściu naszej ukochanej suni nie chciał już żadnego psa.Ale ja wytrzymałam 4 długie miesiące i nawówiłam go na wyjazd do schronu.No i wróciliśmy z 50-cio kilowym goldenem,mąż go oczywiście pokochał bardzo szybko(a tak na marginesie to jechaliśmy po sunię,Bono był kudłaty i wzięliśmy go początkowo za dziewczynę,klejnotów nie było widać).Sunię,upatrzyłam sobie w internecie i żal mi się jej zrobiło,bo nikt by takiej nieufnej nie zaadoptował.Mężowi coś tam napomknęłam,tak enigmatycznie.I postawiłam go przed faktem dokonanym,bo w wielki piątek przywiozła ją z W-wy moja córka,która ją wcześniej odwiedzała.Mąż,jak zobaczył,że Rita podgryza Bono był wściekły i kazał córce ją zabierać,ale powiedziałam,że musimy dać jej trochę czasu.A teraz ją całuje,przytula,do łóżeczka woła,a minął dopiero miesiąc jak jest u nas.Ja także nie pracuję,bo opiekuję się ojcem,który ma duże problemy z pamięcią także pieski mają mnie prawie zawsze,choć w domu zostają i są bardzo grzeczne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.