haska_12 Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Ula, wiem jak ci ciężko.. Aż niemiło czytać.. Ays swoją agresją sam sobie szkodzi :placz: Trzymam kciuki.. Quote
Marta_Ares Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 AYS trzymaj sie bydlaczku i badz grzeczny!!!!!!!:-( Quote
Usia Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 dobra dziewczyny zeby nie zamulać kilka fotek ze starej szuflady czyli dwa tygodnie temu ze spaceru cała kochana 3-ka Quote
marzenna79 Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Witaj Usiu miła,:multi: :-(:-(:-( Poczytałam troszkę wstecz,aby zapoznać się bliżej z problemem...:shake: Bardzo Tobie współczuję...:shake::shake::shake: Oj, Ays...czemu jesteś taki agresywny...???????:shake: A wygląda na spokojnego pieseczka... Fajne ujęcie...:loveu: Jak taniec miłosny...:loveu::loveu: [SIZE=5]TRZYMAJ SIĘ ULA !!!!!!! :bluepaw::bluepaw::dog::bluepaw::bluepaw::thumbs: POZDRAWIAM SERDECZNIE. Quote
haska_12 Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 świetna fotka :loveu: Aysik cudowny :loveu: Figowa też :loveu: Quote
Agushka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Cześć Ula :buzi: jak tam się ma łobuziak? fotki śliczne, szczególnie ta Figa wzięła sprawy w swoje rę.. hmm zęby :) Quote
miroszki Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Ula, po przeczytaniu tego, co ostatnio się u Ciebie działo aż ciarki mi przechodzą... :-( Trzymam mocno kciuki za Aysa i Ciebie, wytrwałości i cierpliwości nie muszę Ci życzyć - bez tego jesteś bardzo silna, zostaje tylko mieć nadzieję, że Aysa ominie najgorsze - nadzieja umiera ostatnia. Przecież tak ładnie potrafi bawić się z psami... Pozdrawiam Cię, Alesja Quote
anetta Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Matko :mdleje: troche mnie nie bylo a tu takie wiesci...:shake: Megan w DT, Ays oszalal (:mad:)....:shake: :o troche tego duzo ja na Twoja osobke.... Cos mu sie w glowie poprzestawialo :mad: I to bardzo. Musi byc naprawde zle jesli nawet p.Malgosia mowi ze bedzie ciezko...ehhhh Usia :calus: trzymaj sie dzielnie Quote
Usia Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Anetta ty nic nie wiesz: Megan ma domek w poznaniu, jutro jedzie szukamy transportu.!!!!! Quote
Daisunia Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Usia !! Musisz być dobrej myśli ! będzie dobrze ! Mysle o Was i trzymam mocno kciuki za Aysika zachowanie ! nie załamuj sie tylko Usia.... bądz dzielna ! Quote
Marta_Ares Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 wchodze tu co jakis czas zeby sprawdzic czy Ays aby przypadkiem czegos nie wywinal... jak on sie wogole czuje?? ma jeszcze goraczke? Quote
Cerber Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 cieszę się :) że malutka ma domek :) a właściciele nowi nie mogę po nią przyjechać??? P.S. u mnie już sa fotki :D Quote
Usia Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Ays dostaje antybiotyk, szczerzy zeby na mnie przy wyjmowaniu wychodzacych kłaków, warczy przy misce, ale tak to wszystko w porzadku.Nie wyglada jak by miał goraczke, wiec hcyba jest lepiej po za tym juz tak nie lize rany wiec to dobry znak. Quote
Marta_Ares Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 na Ciebie tez warczy dzisiaj??:-( faktycznie nie jest dobrze:placz: :placz: Quote
Anecioreczek Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Boniu:placz: Jak to sie mogło stać:placz: Miałobyć Tak piękniee:placz: Nie moge w to uwierzyć..:placz:jeszcze decyzja o uspieniu:-(:placz: Usia,wole sobie nie wyobrażać jak Ci jest bardzo ciężko:-( Quote
haska_12 Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Czekamy na dobre wieści... Ays nie przeskrobuj niczego, bo :mad: Quote
wiq Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 i jak się dzisiejszy dzień zaczął? oby lepiej.. Quote
haska_12 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Też mam taką nadzieje.Niech Ula napisze cos dobrego... :shake: Quote
Cerber Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 OOOOOOO Cofnęłam się o kilkanaście stron wstecz, zeby wyczytać co tam z Aysem się wydarzyło, a tu takie rzeczy... ulalalala i wy chcecie, zebym ja Cerbera wykastrowała... żeby nie daj Boże mi zrobił się bardziej agresywny. Ulu kochana ja Ci współczuję, ze Aysik po pierwsze tak cierpi i że jest taki agresywny... już teraz wiem, ze nigdy nie wykastruje Cerbera... a miałam jeszcze w planach.. zastananawiałam się nad tym i myślałam, ze moze sobie wmawiam, ze będzie nie dobrze... teraz widzę, że dobrze myślałam. Ulu kochana ja nie mówię tego złośliwie ani nic, broń Boże, ale tak myslę o sobie w tej chwili nie. Bardzo mi przykro, że tak się dzieje, naprawdę :( Quote
Marta_Ares Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 LUI ale Ays od dawna jest agresywny kastracja miala w tym wypadku pomoc....:-( Ula czekamy na jakies wiesci Quote
Marta_Ares Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 a tu nadal nie ma zadnych wiadomosci....:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.