Jump to content
Dogomania

Kenzo - mix asta i CC w tarapatach - zbieramy na hotelik ze szkoleniem


Recommended Posts

Posted

Hmm od czego by tu zaczac... moze od poczatku...

18.02.2011 zadzwonila do mnie Julka z TOZu, ze jest u niej kobieta z psem. Takie malenstwo 50kg, wyglada jak mix amstaffa, Cane Corso i mastiffa. Piekny pies, ktory musi szybko znalezc nowy dom. A dlaczego? Bo zaatakowal dziecko tej Pani. Poprosilam ja do telefonu. Pani Malgosia wyjasnila, ze kompletnie przerosla ich opieka nad Kenzo, ze pies jest bardzo dominujacy i potrafi sobie ich ustawic jak chce. Jej dziecmi opiekuje sie 70 letnia mama, ktra wogole nie ma wplywu na psa i ten robi co mu sie podoba. Ostatni incydent, kiedy to Kenzo klapnal na najmlodszego czlonka rodziny, zmusil ich do szukania pomocy i znaleziania psiakowi nowego domu. Umowilam ich z nasza Asienka, ktora musi sprawdzic czy lobuz wogole nadaje sie do adopcji, czy niestety jest juz dla niego za pozno.

21.02.2011 Asia byla z wizyta u Kenzo i zadzwonila do mie z bardzo dobrymi wiadomosciami. Kenzo to bardzo fajny pies, ktory ma ardzo duza szanse wyjsc na prosta :) Piekny mix CC i mastiffa neapolitano.
Pies do tzw remontu generalnego. Widac u nego wyraznie braki wychowacze, niszczy, skacze, wymusza. Nabuzowany hormonami, napewno kastracja to priorytet. Wlasciciele zapytani o szczepienia i ksiazeczke - nie maja. Atak tego psa jest troche wyolbrzymiony, bo gdyby Kenzo chcial zrobic krzywde temu dwulatkowi to by go zabil.
Natomiast nie podlega dyskusji ze nie nadaje sie do domu z dziecmi, bo to starszy pies z pewnymi nalecialosciami. Dzieci akcptuje, ale chroni sie asekuracyjnie przed nimi, bo nieraz pewnie mu krzywde zrobly. Psow i suk nie toleruje, jest bardzo terytorialny.

Majac te informacje trzeba bylo zaczac dzialac. Poniewaz same nie damy rady z Kenzo, poprosilam o pomoc specjalistke od CC - furciaczkowa :cool3: ktora zgodzila sie wziac psiaka pod skrzydla fundacji. Kenzo wiec bedzie wspolym wychowankiem TTBS i CC w potrzebie.

W tym calym zamieszaniu, lekkiej domowej panice i histerii, Asi nie udalo sie zrobic zdjec. Czy ktos ze Szczecina moglby podjechac do p. Malgosi i pstryknac chlopakowi kilka fotek?

W tej chwili szukamy dla kruszynka miejsca w hoteliku ze szkoleniowcem. Bez ulozenia, Kenzo nie ma szans na nowy dom. Furciaczkowa juz rozmawiala z p. Malgosia i uspokoila, ze pies idzie w dobre rece, bo wlascicielka bardzo sie martwila o niego. Bala sie, ze trafi gdzies do walki, bo psow to on bardzo nie lubi. Jak tylko uda sie zaklepac miejscowke (mam nadzieje, ze w Bogatyni) trzeba bedzie skombinowac pieniazki na transport, a potem na pobyt Kenzo.

Dziewczyny korsiakowe i astowe, pomozecie nam uratowac Kenzo?





28.02.2011
Kenzo jest umowiony na kastracje na czwartek 03.03. Wlascicielka zobligowala sie do przetrzymania psiaka u siebie, do czasu transportu, ktory zostal zaplanowany na 08.03. Zaczynaja sie wydatki...

-----------------------
Tekst do ogloszen:

Kenzo to sześcioletni, cudownej urody pies. W jego żyłach płynie z pewnością błękitna krew Cane Corso i jednej z ras TTB. Jego z pozoru smutne brązowe oczy, wyjątkowe umaszczenie i rozbrajająca mina czynią go psem, obok którego nie można przejść obojętnie. Jest jedyny w swoim rodzaju i to nie tylko za sprawą wyglądu.

Kenzo jak każdy prawdziwy facet jest silny psychicznie. Nie jest psem dla każdego, wymaga od swojego przyszłego opiekuna odpowiedzialności i aktywnego stylu życia. Jednocześnie jest bardzo dużym pieszczochem, dla którego bliskośc człowieka jest tym "co tygryski lubią najbardziej".

Kenzo przebywa obecnie w hoteliku, gdzie pod okiem behawiorysty nadrobił braki z przeszłości. Zna już podstawowe komendy oraz zasady psiego savoir-vivre’u. Jako pies bardzo inteligentny w lot łapie wszystkie nowości, dlatego tez praca z nim to czysta przyjemność.

Osoby, które zdecydują się na adopcję Kenza powinny mieć dużo czasu dla niego. Najlepiej by opiekun mógł go wszędzie zabierać z sobą, do samochodu, do firmy, na zakupy, uwielbia towarzystwo ludzi i wystarczy jak będzie blisko swojego pana. To naprawdę niewiele dla takiego psa jak Kenzo.

Kenzo jest psem całkowicie udomowionym, potrafi sygnalizować potrzebę wyjścia na dwór, ale nie lubi długo zostawać sam w domu. Zdecydowanie nie jest to pies, który dobrze będzie się czuł w otoczeniu dzieci i innych zwierząt, dlatego też szukamy dla niego domu, gdzie będzie psim jedynakiem. Pod okiem wyjątkowych ludzi rozkwitnie jak najpiękniejszy kwiat.

Wiesz… Wiosna to najlepsza pora roku na miłość. Może dasz sobie i Kenzo na nią szansę?

Kontakt w sprawie adopcji:
Marta 517-680-264
[email protected]
http://ttb.szczecin.pl

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Enigma79 napisał(a):
A właścicielka Kenzo nie wesprze osób pomagających psu finansowo ? Jeśli martwiła się o jego dalszy los, to może również zaoferuje (częściową) pomoc w utrzymaniu etc

No wlasnie rozmawiala z nia i niestety nie moze pomoc finansowo :( Sama ma bardzo ciezka sytuacje domowa...

Posted

ania z poznania napisał(a):
Marek zaprasza :)

jedno tylko zastrzeżenie- ma przyjechać ciachnięty, bo na weta z okolicy Markowi "szkoda psów".

A no tak, zaponialam, ze on nie ciacha u siebie... ide myslec nad kastracja...

Aniu dzieki za pomoc :calus:

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
mogę z transportem trochę pomóc, ale tylko trochę... tak do 100km

Aniu dziekuje :calus: Zawsze to 200km zaoszczedzonych pieniazkow :) Dostalam odpowiedz od Psich Ratownikow, ze od poniedzialku wznawiaja transporty i moga nam pomoc z Kenzo :multi: Ostatnio koszty transportu zostaly wyliczone na 400zl (400km w jedna strone), ale od tego czasu benzyna poszla w gore i nie wiem czy nie bedzie ciut wiecej...

Jutro prawdopodobnie jestem u weterynarza, wiec postaram sie dokladnie ustalic termin kastracji w przyszlym tygodniu. Mysle, ze najblizszym realnym terminem transportu jest nastepny weekend. Chyba nie bedzie za wczesnie, co?

Posted

ania z poznania napisał(a):
Nie, szwy to ten konował wyjmie, przy tym już nic nie można spartolić.

A fizycznie tez da rade? To jednak dosc dluga trasa, wiec Kenzo powinien byc w dobrym stanie. Zakladam, ze 3 dni po zabiegu to odpowiedni termin, ale moze sie myle...

Posted

agaga21 napisał(a):
3 dni po zabiegu to chyba za wczesnie. chociaż 5 dni odczekajcie. mój lecterek po 3 dniach cierpiał, musiałam mu dodatkowe leki podać, bo rana spuchła.

Czyli umowie go na zabieg na poczatku tygodnia, a transport na weekend.

Posted

Dzisiaj odwiedzila mnie wlascicielka Kenzo. Rozmowa byla dosc dluga i widac wyraznie, ze bardzo kocha swojego psa, ale jednoczesnie wystraszyl ja bardzo mocno tym incydentem z dzieckiem. To typowy cieplolubny domator, kochajacy spac w lozku. Mysle, ze uspokoilam p. Malgosie, bo bardzo bala sie o dalsze losy Kenzo. Juz raz probowali odkupic jej psa do walki, innym razem prawie ukradli go spod sklepu, na szczescie dostala informacje, ze ja obserwuja i planuja kradziez. No i mam foteczki lobuza, jest przepiekny!









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...