Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

magdabroy napisał(a):
:loveu:

:loveu:

Może któregoś dnia coś się fotnie ;) Się zobaczy :cool3:


Musisz :eviltong: pozniej bedziesz miala pamiatke :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Musisz :eviltong: pozniej bedziesz miala pamiatke :loveu::loveu::loveu::loveu:


Fotkę napewno jakąś będę mieć, tylko nie wiem czy Wam pokażę :eviltong::eviltong:

Posted

dOgLoV napisał(a):
No nam nie pokażesz ??:mad::eviltong:


Nie wiem, muszę się zastanowić :eviltong: A jak już będą, to czy wogóle warto je pokazywać :evil_lol:

Posted

Mam załamkę :cry: Zadzwoniła do mnie baba z UWV, bo ciągnę to moje chorobowe już przeszło misiąc, a oni za to płacą. No i według baby, jeśli chałas w moim zakładzie pracy nie przekracza 90 decybeli, to powinnam pracować :roll: Będzie do mnie dzwonić jeszcze raz jutro, bo ja nie wiedziałam ile tam jest decybeli, a kobieta też nie miała tej informacji w papierach. No masakra jakaś :angryy: za długo miałam spokój :placz:

Posted

bira napisał(a):
Pokaz, pokaz :-) Nie badz chitrus
;-)

Co do UWV to wspolczuje... Obys miala te decybele w pracy... Co za upierdliwy narod...


Lisek chytrusek :evil_lol:

Nawet ja ich nie będzie, to defakto zastanawiam się co mi baba chce zrobić?! Zostało mi 13 dni do przepracowania, potem mój kontrakt wygasa. Więc jak mi jutro powie, że mam wracać do pracy, to nie pozostaje mi nic innego jak jechać do lekarza i wziąźć chorobowe do końca kontraktu.
Dziś mój szefuńcio wysłał właśnie jakieś papiery do UWV, ale w Venlo, bo tam podlegam, odnośnie zasiłku i macierzyńskiego dla mnie po skończonym kontrakcie. A baba co do mnie dzwoniła, to była z UWV z Amsterdamu :roll:, bo tam wysyłałam papiery jak się odwoływałam od decyzji lekarza pracy.

Posted

bira napisał(a):
Oni tutaj mały słaby przebieg informacji... Burdel na kółkach i tyle. Zaraz jeszcze z Hagi do Ciebie zadzwonią ;-)


Być może, bo zapomniałam podpisać te papiery jak je wysyłaąłm i kilka dni później przyszedł mi list z kopią moich papierów i prośbą o podpisanie i odesłanie. No i adres zwrotny był już z Harleem'u, a nie z Amsterdamu ;)

Posted

panbazyl napisał(a):
jak to "fajnie" poczytać, ze nie tylko w Pl sa jakieś dziwne sytuacje w urzędach. Moge powedzeć, ze Polska pod tym względem jest baaardzo europejska :diabloti:


Nawet mnie nie dobijaj :mad: Bo przez ten wczorajszy telefon, tak się zestresowałam, że pół nocy nie spałam :sadCyber: A do tego mój mąż postanowił chrapać drugie pół nocy :mad:

Posted

magdabroy napisał(a):
Nawet mnie nie dobijaj :mad: Bo przez ten wczorajszy telefon, tak się zestresowałam, że pół nocy nie spałam :sadCyber: A do tego mój mąż postanowił chrapać drugie pół nocy :mad:


no to się ciesz, że Teoś był grzeczny :D
nie martw się :) będzie dobrze, bo stres dla dziecka nie jest wskazany ;)

Posted

ja już takie numery miałam w biurach, ze szok. Kazali mi jeździć do urzędu marszałkowskiego co kilka dni, bo przecinek był nie w tym miejscu czy kropka... koszmar. Urzędnicy traktują ludzi jak rzecz całkiem zbędną, bo przeszkadzją im w pracy

Posted

kalyna napisał(a):
no to się ciesz, że Teoś był grzeczny :D
nie martw się :) będzie dobrze, bo stres dla dziecka nie jest wskazany ;)


Teoś wyczuł, że mama ma dość i bez jego meczu w moim brzuchu i wolał dać mamie chwilę wytchnienia :evil_lol: Ale teraz nadrabia, to co opuścił w nocy :D

Staram się nie martwić, bo jak już pisałam, zostało mi nieco ponad 2 tyg. pracy, więc jakby co, to jadę dziś po chorobowe. Ale się tak do końca nie da :shake: Takie sytuacje za bardzo działają na psychikę :roll: Już teraz widzę, że przez hormony jestem bardziej nerwowa niż przed ciążą,a tu jeszcze zamiast dać mi się wyciszyć/zrelaksować, to jeszcze mnie dobijają :(

panbazyl napisał(a):
ja już takie numery miałam w biurach, ze szok. Kazali mi jeździć do urzędu marszałkowskiego co kilka dni, bo przecinek był nie w tym miejscu czy kropka... koszmar. Urzędnicy traktują ludzi jak rzecz całkiem zbędną, bo przeszkadzją im w pracy


Bo urzędnicy są od tego, żeby siedzieć i pić kawę/herbatę :evil_lol:

Posted

Mnie zawsze w urzedach wkurzalo to ze jak weszlam cos zalatwic to 5 pan siedzialo i polo kawki a zadna nie raczyla wstac mnie obsluzyc :mad: mimo iż sama pracowalam w jednym z urzedow ,siostra pracuje nadal szwagier takze to zdania na temat urzednikow nie zmienilam :evil_lol:

Slicznie Torce w tej zieleni :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='understandme']http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_5587.jpg Ooo jak zielono! :) Już drugi raz piszę tego posta bo mi się komp zaciął...

Żeby jeszcze było ciepło, to by było super :)
Może pora na nowego kompa ;)

[quote name='dOgLoV']Slicznie Torce w tej zieleni :loveu::loveu::loveu::loveu:

Dziękuję :buzi: Czekam aż ładnie zakwitną mlecze, bo w żółtym też jej ślicznie ;)

Posted

magdabroy napisał(a):

Dziękuję :buzi: Czekam aż ładnie zakwitną mlecze, bo w żółtym też jej ślicznie ;)


e tam ładnemu we wszystkim ładnie :loveu:

Posted

czy coś pisałam o upierdliwości i dennych urzędnikach ostatnio???? To dziś poprosilam koleżankę aby mi pit zaniosła do skarbówki w celu zlozenia tego dokumentu i rozliczenia się z podatków. No i ta franca w okienku nie chciala przyjąć tego pita, bo stwierdziła, ze to nie do tego urzędu tylko do innego. Kurcze! Nie ma rejonizacji pod względem meldunku. Mogę składać nawet na Księżycu byle należal do RP - to ja decyduję gdzie mają iść moje podatki! Tylko, ze akurat w moim picie jest zwrot podatku no i pani pewnie dba o swój urząd i jego kasę (nie ważne, ze moimi podatkami obracają już grubo ponad rok, to nie ważne). bleeeee

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...