sacred PIRANHA Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 kochani jak już będziecie cokolwiek o nim/niej wiedziec to wstawcie proszę wiecej info/nowe fotki na watek adopcyjny yorków, porobimy mu troszke ogłoszeń, pomarudze ludziom żeby ktoś jakiś bazarek wystawił bo kasa sie przyda napewno... Quote
Edi100 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 sacred PIRANHA napisał(a):kochani jak już będziecie cokolwiek o nim/niej wiedziec to wstawcie proszę wiecej info/nowe fotki na watek adopcyjny yorków, porobimy mu troszke ogłoszeń, pomarudze ludziom żeby ktoś jakiś bazarek wystawił bo kasa sie przyda napewno... Dziękuję, na pewno po wizycie będzie wszystko wiadomo. U dr na odroczony termin wizyta:oops: bo się nie da inaczej:( Do ogłoszeń to to się jeszcze nie nadaje. Same kosteczki i Futerko masakryczne:shake::( Quote
Edi100 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 olivetshka napisał(a):Edi, a jak to jest na odroczony termin? Tzn. że dziś jego/ją zobaczy lekarz? Płatność na odroczony termin. Jak zwykle zresztą:( Quote
olivetshka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Edi100 napisał(a):Dziękuję, na pewno po wizycie będzie wszystko wiadomo. U dr na odroczony termin wizyta:oops: bo się nie da inaczej:( Do ogłoszeń to to się jeszcze nie nadaje. Same kosteczki i Futerko masakryczne:shake::( Edi, a jak to jest na odroczony termin? Tzn. że dziś jego/ją zobaczy lekarz? Quote
sacred PIRANHA Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 najwazniejsze teraz zobaczyc co psiakowi jest... futerko mozliwe ze trzeba bedzie obciachac na krotko niestety ale to najmniejszy problem, załozy sie ubranko i bedzie ok Yorkom sie szuka szybko domów nawet tym problematycznym ale niestety pod warunkiem że są okazem zdrowia:-( a leczenie ich ciagnie kase niesamowicie... przetrzepie chałupe i jak juz bedzie wiadomo na czym stoimy to zrobie jakis bazarek tez Quote
GrubbaRybba Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Jaka bida potworna. :( Czekam na wieści, co powie wet. Oby to nie było nic poważnego... Quote
Edi100 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 GrubbaRybba napisał(a):Jaka bida potworna. :( Czekam na wieści, co powie wet. Oby to nie było nic poważnego... Kropka z arkadiuszem w okolicach 14.00 powinni być u dr. Boję się wieści. Serce mi się kraje:( Quote
jaanna019 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Bida straszna, szkoda że ja tak daleko, no ale duchem blisko ;) Quote
NikaEla Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Zaczęłam ferie i od razu sprawdzam co tutaj. Czyli czekamy na wieści od Kropki po wizycie u weta? Quote
Edi100 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 arkadiusz napisał(a):Psiak dalej wygląda mizernie. Nie zjadł nic, zaraz mu zaniosę coś ciepłego może się skusi. Ufff, bałam się wieści po nocy:( Wczoraj 2,5 paróweczki zjadło to to:( Stres i ból pewnie. Jak ten czas powoli leci, już bym chciała żeby u dr wizyta była. Quote
arkadiusz Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Psiak dalej wygląda mizernie. Nie zjadł nic, zaraz mu zaniosę coś ciepłego może się skusi. Quote
sacred PIRANHA Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 ehhh oby nie było mu nic poważnego...czekamy na wiesci od weta... Quote
lika1771 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Kurcze chyba jest pobity to Go Wszystko boli,trzymaj sie mały(chłopak czy dziewczynka) Quote
sacred PIRANHA Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 a może on jest tak maksymalnie przerażony...grom wie co on przeżywał na ulicy... niektore yorki to panikarze, jak się złapie jakos nie tak to piszczy jakby go ze skory obdzierali...jak adoptowałam swojego to miał takie zagrywki jak złapałam go za skore (wycierając po spacerze) to wydzierał sie jakby nie wiem co sie działo... Quote
arkadiusz Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Dosłownie przed chwilą byłem u pieska. Ruszył jedzenie i wypił prawie całą wodę. Czekam na Kropkę. Mam nadzieję że za godz będzie to pójdziemy do weta. Quote
arkadiusz Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Teraz normalnie dał się wziąć na ręce i nawet nie stęknął. Jest przerażony to oczywiste. Quote
sacred PIRANHA Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 a może on jest tak maksymalnie przerażony...grom wie co on przeżywał na ulicy... niektore yorki to panikarze, jak się złapie jakos nie tak to piszczy jakby go ze skory obdzierali...jak adoptowałam swojego to miał takie zagrywki jak złapałam go za skore (wycierając po spacerze) to wydzierał sie jakby nie wiem co sie działo... moja pierwsza yorczyca jak ja wyceignelam z meliny to przez 2 ty sie nie ruszała prawie, zastanawiałam sie czy nie ma czegos złamanego... Quote
Edi100 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 arkadiusz napisał(a):Dosłownie przed chwilą byłem u pieska. Ruszył jedzenie i wypił prawie całą wodę. Czekam na Kropkę. Mam nadzieję że za godz będzie to pójdziemy do weta. Jak dobrze że zjadł i się napił. Bieduś:( Dziękuję Arek że się Nim zajmujesz ( Nią) Quote
arkadiusz Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Edi100 napisał(a):Jak dobrze że zjadł i się napił. Bieduś:( Dziękuję Arek że się Nim zajmujesz ( Nią) Nie ma za co dziękować... Quote
NikaEla Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Nie wyłączam komputera ;) czekam na wieści... Quote
Poker Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 może maluch był bity i każde zbliżenie człowieka traktuje jako potencjalne zagrożenie i na wszelki wypadek krzyczy ,żeby go zostawić w spokoju. Mam DT zajęty , bo już by był u mnie. Quote
Edi100 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Nikaragua napisał(a):Nie wyłączam komputera ;) czekam na wieści... Ja też siedzę jak na szpilkach.W domu będę dopiero ok 18.30 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.