Jump to content
Dogomania

Żmigród Yorkowaty.Same kości,ból i strach:(Ma dom. Kciuki! Ulv, dziekuję!!!!


Recommended Posts

Posted

kochani jak już będziecie cokolwiek o nim/niej wiedziec to wstawcie proszę wiecej info/nowe fotki na watek adopcyjny yorków, porobimy mu troszke ogłoszeń, pomarudze ludziom żeby ktoś jakiś bazarek wystawił bo kasa sie przyda napewno...

  • Replies 393
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
kochani jak już będziecie cokolwiek o nim/niej wiedziec to wstawcie proszę wiecej info/nowe fotki na watek adopcyjny yorków, porobimy mu troszke ogłoszeń, pomarudze ludziom żeby ktoś jakiś bazarek wystawił bo kasa sie przyda napewno...

Dziękuję, na pewno po wizycie będzie wszystko wiadomo. U dr na odroczony termin wizyta:oops: bo się nie da inaczej:(
Do ogłoszeń to to się jeszcze nie nadaje. Same kosteczki i Futerko masakryczne:shake::(

Posted

olivetshka napisał(a):
Edi, a jak to jest na odroczony termin? Tzn. że dziś jego/ją zobaczy lekarz?

Płatność na odroczony termin. Jak zwykle zresztą:(

Posted

Edi100 napisał(a):
Dziękuję, na pewno po wizycie będzie wszystko wiadomo. U dr na odroczony termin wizyta:oops: bo się nie da inaczej:(
Do ogłoszeń to to się jeszcze nie nadaje. Same kosteczki i Futerko masakryczne:shake::(

Edi, a jak to jest na odroczony termin? Tzn. że dziś jego/ją zobaczy lekarz?

Posted

najwazniejsze teraz zobaczyc co psiakowi jest...
futerko mozliwe ze trzeba bedzie obciachac na krotko niestety ale to najmniejszy problem, załozy sie ubranko i bedzie ok
Yorkom sie szuka szybko domów nawet tym problematycznym ale niestety pod warunkiem że są okazem zdrowia:-( a leczenie ich ciagnie kase niesamowicie...
przetrzepie chałupe i jak juz bedzie wiadomo na czym stoimy to zrobie jakis bazarek tez

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Jaka bida potworna. :(
Czekam na wieści, co powie wet.
Oby to nie było nic poważnego...

Kropka z arkadiuszem w okolicach 14.00 powinni być u dr.
Boję się wieści. Serce mi się kraje:(

Posted

arkadiusz napisał(a):
Psiak dalej wygląda mizernie. Nie zjadł nic, zaraz mu zaniosę coś ciepłego może się skusi.

Ufff, bałam się wieści po nocy:(
Wczoraj 2,5 paróweczki zjadło to to:( Stres i ból pewnie.
Jak ten czas powoli leci, już bym chciała żeby u dr wizyta była.

Posted

a może on jest tak maksymalnie przerażony...grom wie co on przeżywał na ulicy...
niektore yorki to panikarze, jak się złapie jakos nie tak to piszczy jakby go ze skory obdzierali...jak adoptowałam swojego to miał takie zagrywki jak złapałam go za skore (wycierając po spacerze) to wydzierał sie jakby nie wiem co sie działo...

Posted

a może on jest tak maksymalnie przerażony...grom wie co on przeżywał na ulicy...
niektore yorki to panikarze, jak się złapie jakos nie tak to piszczy jakby go ze skory obdzierali...jak adoptowałam swojego to miał takie zagrywki jak złapałam go za skore (wycierając po spacerze) to wydzierał sie jakby nie wiem co sie działo...
moja pierwsza yorczyca jak ja wyceignelam z meliny to przez 2 ty sie nie ruszała prawie, zastanawiałam sie czy nie ma czegos złamanego...

Posted

arkadiusz napisał(a):
Dosłownie przed chwilą byłem u pieska. Ruszył jedzenie i wypił prawie całą wodę. Czekam na Kropkę. Mam nadzieję że za godz będzie to pójdziemy do weta.

Jak dobrze że zjadł i się napił. Bieduś:( Dziękuję Arek że się Nim zajmujesz ( Nią)

Posted

może maluch był bity i każde zbliżenie człowieka traktuje jako potencjalne zagrożenie i na wszelki wypadek krzyczy ,żeby go zostawić w spokoju.
Mam DT zajęty , bo już by był u mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...