Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakładam wątek kolejnej bidzie ze schronu w BP "na szybko" i w sytuacji,gdy -być może-domek dla niej już jest,jednak czy faktycznie jest-NIEBAWEM SIĘ OKAŻE...:)

Tak czy inaczej-jeśli sunia nie znajdzie swojego "ludzia" teraz,musi znaleźć go niedługo,bo...zwyczajnie jej szkoda.

Suzi to ok.5-letnia,bardzo smutna suczyna,która swój schroniskowy żywot wiedzie-jak większość naszych psów,rezydentów schronu "od zawsze" -na łańcuchu...:(
Zuzia jest ślicznym kudłaczkiem o okropnie zaniedbanej sierści (naprawdę dramat!) i nostalgicznym spojrzeniu orzechowych oczu.Łagodna,zrównoważona-bardzo lgnie do ludzi,a poza tym cierpliwie ,a nawet z widoczną przyjemnością :),znosi wyczesywanie futra i obcinanie dredów...

Suzinka jest od dawna po sterylce,zaś do niedawna przez cały czas siedziała przypięta do budy i prawie się nie ruszała,więc...mocno się jej przytyło.

Ostatnio chadza na spacerki i widać ,jaką jej to sprawia przyjemność.Na smyczy chodzi (a raczej tupta) bardzo pięknie,reaguje na swoje imię i całą sobą okazuje wdzięczność za to,że poświęca się jej uwagę.

Suzi od trzech tygodni mieszka w drewnianym kojcu razem z takim młodziutkim Basseyem i złapała z nim dobry kontakt-zero awantur! Nie reaguje też na koty.

A oto bohaterka tego wątku:



I,co? Nie jest urocza???:)





  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I jeszcze trochę Zuzanki:

Fotki są mniej profesjonalne,za to aktualne-z ostatniego tygodnia::)



A tak się Suzi przytula i ...wchodzi na kolana...:




Niewiele można zrobić za pomocą tępych nożyczek,ale...walczyłam!

Mam też zdjęcia drepczącej (albo toczącej się-jak kto woli ;)) Suzi,muszę ich jednak poszukać...Ale dzisiaj je wstawię!:)

Posted

Miałam okazję poznać Suzi podczas ostatniej wizyty w schronisku. To niesamowite, jak ta sunieczka garnie się do człowieka. A da ze sobą robić wszystko - cierpliwa jest bardzo.
Jutro wybieram się do schroniska i zabieram ze sobą ostre nożyczki, sprawdzone na kołtunach Jokiego :cool3: Maleńka znowu straci troszkę sierści :cool3:

Posted

Wpadam i wypadam złapać kilka godz. snu dopóki hydroxyzina działa na Bugiego - właśnie zapadła cisza !!!
Całuje Was dziewczyny 1

Posted

I niech to spotkanie wypadnie jak należy i Panie Cię do siebie przekonają!:modla:

Dzisiaj byłyśmy w schronie.Zuzia znowu wróciła na łańcuch (bo przepełnienie jest straszliwe) i nawet nie bardzo chciała wyjść z budy...W apatię jakąś wpadła...
Przeraziłam się,że może jest chora,ale wystarczyło zawołać (dziewczynka zna tylko angielski ;) -reaguje na Suzi,a Zuzankę,Zuzię,Zuźkę-olewa) ,a potem wziąć na ręce i wynieść poza teren bud i ...natychmiast odzyskała animusz! :) Dzisiaj już nie tuptała! Zasuwała przed siebie jak mały traktorek i trudno mi było za nią nadążyć!
Nie ograniczałam jej szczególnie,bo ruszać się i schudnąć musi bezwarunkowo-jest ZAPASIONA!!!
Lubi czesanie,Cavani jeszcze trochę ją powycinała,ale domek będzie miał co robić,by doprowadzić jej futerko do jako takiego wyglądu! Takich kołtunów dawno nie widziałam!
Malutka jest bardzo potulna i miła.Wchodzi na kolana,a na widok wyciągniętej ręki natychmiast przewraca się i czeka na mizianki.

A to obiecane wcześniej fotki:



Suzi na spacerze.Tu jeszcze się toczy...:)



Zabiegi fryzjerskie ;) mało efektywne zresztą...



Prawie portretowe :)

Posted

Wiesz,Paju...One wszystkie są z jednego schronu...I wolontariuszki mają fajne...;) MUSZĄ mieć kochające domki,bo od ich wyszukiwania jesteśmy my...;) Jak dotąd-wszystkie nasze psiuchy trafiły do takich super domów,że domy te trzeba by koniecznie klonować...:)

Posted

Andzike napisał(a):
Biedna suczynka :( na łańcuch :(


Oj, tak mi też się serce ścisnęło, jak się dowiedziałam, że znowu jest na łańcuchu :shake: Dłuuugo musiałam ją namawiać, żeby wyszła z budy - zna mnie znacznie mniej niż Jostel. Siedziała tak przygaszona, bez chęci życia... Ale musiałam ją wywabić, żeby chociaż trochę powycinać jej tych okropnych, zbitych dredów.
Ta sunieczka jest taka grzeczna i spokojna, że tylko brać i kochać. Że też takiego piesek przez tyle lat nikt nie wypatrzył. Dobrze, że zjawiła się Jostel :iloveyou:

A na tym zdjęciu, z tyłu jest też moja schroniskowa miłość - KEJSI http://img27.imageshack.us/img27/9397/img9288resize.jpg

Posted

Rozmawiałam z Andzike:) i....Suzi jedzie w niedzielę do swojego własnego,kochającego domku!!!:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::cunao::cunao::cunao::cunao::cunao:

Jestem arcyszczęśliwa,chociaż trochę martwię się,jak się suczyna zaaklimatyzuje w STOLICY-kolejna nasza warszawianka...:)

Aha-Pani po Suzinkę przyjedzie i z tego też się bardzo cieszę-malutka będzie miała o jeden stres mniej...:)

Posted

Jak się cieszę :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Cały dzień dzisiaj myślałam o Sizi. Zaklimatyzuje się bez problemu - to takie zwierzątko, że wszędzie jej będzie dobrze, gdzie ją będą głaskać :lol:

Jostel, a będziesz przy tym historycznym wydarzeniu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...