jostel5 Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 W takim razie-wszyscy z utęsknieniem czekamy na wiosnę! :)Tę najprawdziwszą-z zielonymi listkami,ciepłym wiatrem,słoneczkiem od rana do wieczora ,śpiewem ptaków...:) Pozdrowienia dla całej Suzinkowej Rodzinki i mizianki dla bohaterki wątku.:) Quote
emwu Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Cześć! Trochę się ociepliło, więc przyszła pora na drugą kąpiel Suzi. No więc Suzi kąpać się w wannie nie lubi. Ale czy jakikolwiek pies, o kotach nie wspominając, to lubi? Ale jest grzeczną dziewczyną, więc stała spokojna i zrezygnowana, została wyszampowana, wypłukana i wytarta. Po czym zajęła strategiczne miejsce w moim łóżku. Widać, że niezadowolona. Próbuje jakoś wyschnąć: Dopiero po zawinięciu w moją kołdrę stwierdziła, że może być. I usnęła w ciepełku: To tyle zdjęć na dziś, bo ciągle nie ma warunków do fajnego fotografowania (kiepskim sprzętem, dodam, więc musi być po prostu jasno). A jeśli chodzi o wieści, to jest coraz lepiej: Suzi już w ogóle na spacerach nie ma lęków, truchta radośnie, rozgląda się z zainteresowaniem, odkrywa uroki węszenia i obwąchiwania wszystkiego. Trochę się boi jeszcze obcych ludzi, ale też coraz mniej. Spacery z naszymi dwoma psami są super, żadnych problemów nawet jeśli prowadzi jedna osoba, oba zwierzaki są grzeczne i mądre i nie plączą się (no, prawie). czasami nawet sikają synchronicznie - fajnie to musi wyglądać, ostatnio stałam z rozpostartymi rękami na środku alejki, a Bazgroł i Suzi po obu stronach, każde na swoim trawniku, sobie sikało wesoło. Albo - to moje ulubione fragmenty spaceru - zasuwają równiutko obok siebie, jednakowym tempem, a ja mam wrażenie, że jadę na nartach wodnych :) W domu Suzi też już całkiem zadomowiona. Z kotami omija się z godnością, nie ma zatargów. A z ludźmi... hmmm. zrobiła się już trochę bezczelna :) Wpycha się, rządzi, robi wyścigi kto pierwszy do łóżka... Trzeba urządzić naprawdę niezły sprint, żeby zdążyć przed obydwoma psami, i zająć jakąś wygodną miejscówkę. Aha, okazało się, że Suzi uwielbia telewizję! Najlepsze są, jej zdaniem, kreskówki. Ogląda z ogromnym zainteresowaniem :) A po tej kąpieli jest jeszcze bardziej jedwabista... Quote
jostel5 Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Halooo! Suzinkowy Domku!:helo: Przyzwyczajeni do cudnych relacji-TĘSKNIMY!!!:) Co dobrego u Suzi i Bazgroła??? Może i jakieś foteczki się znajdą...?:) Edit.O!Kiedy pisałam ,postu Emwu nie było...:crazyeye: I nagle jast!!!:loveu:Cuda się na dogo dzieją,a posty skaczą jak pchły!:evil_lol: Quote
Andzike Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Hehe, ja dziś też myślałam o Suzince i miałam zapytać co u niej ;) A myślalam, bo mam u siebie koleżankę Suzi ze schroniska w Bialej - Sareńkę (link w banerku :D ) Quote
jostel5 Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Przyszłam sobie wieczorową porą ;) popatrzeć na Suzi i jeszcze raz poczytać posty Emwu...LUBIĘ!!!:) Quote
Andzike Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Emwu, co u Was słychać? Dawno nie było wieści ... Koleżanka Suzi ze schroniska jutro idzie do równie super domku jak Suzi:loveu: Quote
jostel5 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Pańcia Suzi wysłała mi dłuuuugiego sms-a...:) Wszystko u suczynki ok ,suczydło barłoży się nie gorzej niż Sara i nie zamierza przestać.Pani chwali ją bardzo za urodę,ale też za mądrość i inteligencję (te bialskie psiuki mają jednak w sobie to "cóś" ;) Emwu niebawem sama się odezwie,teraz jednak cała Rodzina przeżywa bardzo śmierć 14-letniej kociczki Bazylii (*)... Poczekajmy cierpliwie. Aha,śliczne zdjątko Zuźki też dostałam,ale nie mam kabelka,by je wstawić...:placz: Quote
Andzike Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 jostel5 napisał(a):Poczekajmy cierpliwie. Aha,śliczne zdjątko Zuźki też dostałam,ale nie mam kabelka,by je wstawić...:placz: Wyślij mi mmsa - wstawię wieczorem :) Quote
emwu Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Cześć, rzeczywiście długo nas nie było, ale taka się czasem składa. Ktoś choruje, ktoś odchodzi... To zdjęcie z pogrzebu naszej kici Bazylii. Była piękna pogoda, poszliśmy do puszczy, która zaczyna się tuż zaraz, i na brzegu lasu pochowaliśmy kiciunię... Natomiast u Suzi wszystko jest ok, jest moim ukochanym psem i już :) Zobaczcie, jaką ma obrożę, z brylantami i wygrawerowanymi na zawieszce numerami naszych telefonów, nigdy się nam więc nie zgubi! Leczymy psicy teraz oczka, bo ma zapalenie spojówek przewlekłe, i - na zlecenie weterynarki - podkarmiamy specjałami, bo kości i stawy ma trochę kiepskie (Suzi, nie wetka). Miałam szczery zamiar napisać dziś więcej, ale poszliśmy najpierw na spacer. Przed chwilą. Deszcz leje, zimno, ślisko... Już przed domem postanowiłam wleźć na trawnik, po mlecze dla mojej świnki morskiej ukochanej, która jest stara, siwa i łysiejąca, ale jak widzi mlecz, to rzuca się jak dziki zwierz i pożera :) Więc nazbierałam i w jednej ręce trzymając dwie smycze, a w drugiej garść zielonego, przełaziłam przez płotek, jeden z wielu, które pewien oszołom wkopał wokół wszystkich trawników na osiedlu, nie mam pojęcia po co. Debil-ogradzacz. I jeden pręt zostawił wetknięty samotnie, i na ten pręt się nadziałam... I się przewróciłam, psy się przeraziły, wstałam, wlazłam jakoś do domu. I siedzę i noga mnie rozwalona boli, rozharatana tym prętem. Więc wybaczcie, że już skończę, i wybaczcie też tę wstawkę o mnie, ale musiałam się komuś wyżalić ;) W każdym razie zwierzaki nasze mają się świetnie. Po mleczu już nie ma śladu, w świńskim brzuszku już jest. Mokre psy porozkładały się po łóżkach. A kot Rudolf mnie zapewne napadnie, jak pójdę do kuchni, i każe sobie dać żarcie :) O, Suzi już ziewa. Idziemy spać. Quote
jostel5 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Boszszsze,jak ja kocham te opowieści z Suzinkowego domku-żywe,barwne,dowcipne...!:) Chociaż tej poharatanej prętem nogi bardzo Ci ,Emwu,współczuję.Coś mi się wydaje,że będziesz musiała pójść z tym do lekarza,może przydałby się jakiś zastrzyk przeciwtężcowy... A Suzina oraz jej "biżuteria" są siebie warte.:) I psica ,i obróżka-śliczne,bezcenne ;),godne zazdrości! Pozdrowienia dla wszystkich ludzkich i zwierzęcych towarzyszy suni w jej cudownym Domku!:) Quote
jostel5 Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Helooooouuuuuu! Suzinkowa Rodzinko!!!! Co słychać???? Tęsknimy....!!!!!!!!:) Quote
emwu Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Cześć! Od razu uprzedzam, że zdjęć dziś nie będzie, bo nie umiem, a pomocnik chwilowo nieobecny. Ale zapewniam, że Suzi wygląda doskonale :) Zgrabna, elegancko przystrzyżona, uśmiechnięta, oczka wyleczone i błyszczące, jęzor różowy, uszy nietoperzowe i grzywa jak u lwa. Czuje się też świetnie, apetyt dopisuje. Całkiem już się zadomowiła :) Ciekawe, że przystosowała się już zupełnie do temperatur domowych, nie dyszy jak na początku i nie ucieka na chłodną podłogę. Wręcz przeciwnie - rozwala się w moim łóżku i przytula, i wcale jej nie jest za gorąco ;) Nie pisuję tu, nie zaglądam zbyt często, bo czasy takie zagonione, jestem poza domem ponad 10 godzin. Ale to nie znaczy, że Suzi tkwi sama! Są domownicy, i ludzcy, i zwierzęcy, cały czas. Bardzo jest zaprzyjaźniona z Bazgrołem, a z kotem Rudolfem zawarli pakt o obojętnej nieagresji ;) Wszystko u nas ok, pozdrawiamy zwierzolubów, i niedługo z jakimiś fotkami się pojawimy! Quote
Andzike Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ja to myślę, że jak wrócę z zagramanicznych wojaży to na początku czerwca musimy się spotkać na spacer :) Quote
jostel5 Posted May 21, 2011 Author Posted May 21, 2011 Ale dobre wiadomości!:) Wyobrażam sobie netoperkowe uszka i lwią grzywę Suzinki jak żywe i ze szczegółami,bo w schronie też je miała,choć baaardzo zaniedbane!A teraz czekam na fotki,by móc swoje wyobrażenia zweryfikować i na pewno będzie to silne,estetyczne przeżycie!:) Andzike-po powrocie znad ciepłego morza udasz się na wyżej wspomniany spacer z aparatem...? :) Quote
emwu Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Cześć :) Meldujemy, że u nas wszystko znakomicie! Ludzie mieli trochę problemów zdrowotnych i zawodowych (co trochę tłumaczy, mam nadzieję, nasze milczenie), ale zwierzaków naszych to nie dotyczy absolutnie. Suzi jest coraz piękniejsza, odrasta jej nowa, błyszcząca sierść, wypasiona na dobrym żarciu. Kochany, dobry i mądry piesek. Taki mądry, że ostatnio próbował sięgnąć, stając na dwóch łapach, do żółtego sera leżącego na talerzyku na biurku ;) Trochę już zaczyna być Suzi gorąco, upały przyszły... Chyba pora na kolejne postrzyżyny. Ale grzywa zostaje - bo, jak stwierdzono, Suzi to jedyny pies, który ma WŁOSY! Sierść, ba, sierść ma każdy pies, ale Suzi ma na głowie regularną czuprynę :) Długie włosy! pozdrowienia dla wszystkich :) Quote
jostel5 Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 Jakich dobrych wiadomości się doczekałam!:) Ludziom Suziny zdrowia życzymy (ale mi się zgrabnie zrymowało :crazyeye::p ) i ...fotek pragniemy nad życie! Jak to cielątko z włosami a bez dredów teraz wygląda....???? Ciekawa jestem tak,że aż mnie w pięty szczypie!:loveu::evil_lol: Quote
emwu Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 przepraszam, przepraszam, przepraszam! wiem, że obiecane były zdjęcia i wieści kolejne, ale ostatnie dwa tygodnie byłam w trakcie zmieniania pracy, w sensie stracenia jednej i cudownego znalezienia następnej, a jak twierdzą naukowcy, stres związany z bezrobociem jest jednym z najwyżej notowanych... nie było łatwo, i nie miałam głowy do ogarniania fotek, podpisywania jakiegoś obszerniejszego... ale już jesteśmy na prostej, wszystko gra zawodowo, więc teraz już naprawdę OBIECUJĘ, że w najbliższych dniach powrzucane będą zdjęcia mojej kochanej psiny, z komentarzami oczywiście. Suzi jest najwspanialszym psem na świecie!!! na spacerach, podczas których biega luzem, na pobliskich działkowych terenach, jest niesamowicie grzeczna, nie zwiewa w poszukiwaniu przygód, pilnuje się człowieka, ale poza tym pilnie węszy wszystko co da się wywęszyć, bo jak wspominałam, to jej ukochane zajęcie, musi się nawęszyć za te wszystkie lata bez tropienia zapachów :) wita się ze znajomymi psami na osiedlu, nawet już podbiega pierwsza czasem. i jedyne, co można jej zarzucić, to wyżeranie kociego jedzenia, ale chyba żaden pies nie potrafi się powstrzymać, bo psiska myślą, że koty dostają coś lepszego. a potem kończy się za przeproszeniem sraczką... żeby nie skończyć tego wpisu kupą, to dodam jeszcze, że Suzi za swoje legowisko uważa moje łóżko, a swoje prawdziwe eleganckie legowisko traktuje jak miejsce, gdzie można raz na tydzień poleżeć w braku lepszego zajęcia. oczywiście zupełnie mi to nie przeszkadza :) Quote
jostel5 Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 :) Uffff.... Gratuluję cudownego zwrotu w sprawach zawodowych ;),bo ....nie ma tego złego,co by faktycznie na lepsze nie wyszło! Psiuchy kochają kocią karmę ze względu na bardzo dużą zawartość białka!:)Zuźka -nie wolno! Teraz zatem czekamy na obszerną fotorelację...! Z utęsknieniem czekamy!:) Quote
emwu Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Jak jest ładna pogoda, to szkoda w domu przed komputerem siedzieć, prawda? Więc po powrocie z pracy... wyruszamy! Niedaleko są działki, można tam urządzić szybką i ciekawą wyprawę. Wszędzie jest coś fajnego do węszenia! Czasem trzeba odpocząć: Ależ Suzi ma piękne oczy!!!!!!!!!!!!! oraz jęzor ;) i w ogóle śliczna jest: poezja, co? :) Trudno robić zdjęcia, bo lata wte i wewte tyle rzeczy trzeba obejrzeć aha, jeszcze proszę zobaczyćc ogon! moim zdaniem - arcydzieło! Tyle zdjęć na dziś. Nic nowego się nie dzieje, Suzi jak zawsze śliczna i grzeczna :) Pozdrawiamy wszystkich znajomych i nieznajomych dogomaniaków. Hau hau! Quote
jostel5 Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Cudny,zadbany i kochany pies!:) Suzi jest naprawdę szczęściarą i bardzo,bardzo się cieszę,że ma TAKI dom! Domku-dziękuję za Suzi :Rose::Rose::Rose::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
emwu Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Nieee! To my dziękujemy, to JA dziękuję - za psa, bez którego nie wyobrażam sobie już życia! Teraz trwa kolejna tego lata burza - a biedna Suzi tak potwornie, POTWORNIE boi się hałasu! Chowa się w łazience, i trzęsie ze strachu, kiedy jest burza, albo kiedy czasem coś w okolicy walnie, jakieś ognie sztuczne na wiwat... Nie wiem, co będzie w sylwestra, chyba trzeba będzie zorganizować wyjazd do lasu, bo i Bazgroł boi się wybuchów. Co to za debilny pomysł, to strzelanie w sylwestra. Te przerażone psy i koty, te oszalałe ze strachu ptaki, obudzone hukiem... Nie cierpię tego! Ale póki co - lato. Chociaż te burze... Ech, trudno przetłumaczyć psom, że nie ma się czego bać. Chyba już pomału przechodzi burza. Został deszcz. I znowu trzeba będzie psiska wycierać z błota... Ale są grzeczni oboje, czekają cierpliwie, aż im się wytrze ręcznikiem mokre łapki :) pozdrawiam i dziękuję za Suzi i dziękuję za to, co robicie dla wszystkich zwierzaków :) Quote
jostel5 Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Lubię tu zaglądać i zawsze niecierpliwie czekam na wieści z Suzinkowego domku! Pomijając już nawet fakt,że malutka tak pięknie sobie teraz żyje-przecudnie czyta się te historie i jest to zasługa Piszącej....:) Wzruszająco,ciepło,dowcipnie...Czekam na kolejny odcinek historii Suzi ;)! Quote
jostel5 Posted December 3, 2011 Author Posted December 3, 2011 Emwu,odezwij się i opowiedz o psiukach....!:) Wiem,że wszystko jest w jak najlepszym porządku,ale tak mi brak tych opowieści....!:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.