mala_czarna Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Nalewka napisał(a):Ale co się stało? To nie takie proste nie usłyszeć pociągu! To nie takie proste "wpaść pod pociąg". Ktoś go tam wrzucił? Czyj to pies? Skąd go wzięłyście? Kto go znalazł? Jak długo po zdarzeniu? I co się działo między 15 a 17? Ale co to teraz zmieni? :( Quote
obraczus87 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Aga :( :( :( nie takie mialam plany wobec tego biedaka :( :-(:placz::placz::placz::placz: nie no, po prostu niemozliwe.... ja juz zaczelam kombinowac skad wziac kase, pomoc :placz: Piesku [***] Quote
Kinia1984 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 psiak przebywal w lecznicy w wolominie, SM go przywiozla, bo ktos zadzwonil. Moja siostra byla akurat do samego konca z nim bo ma tam praktyke zawodowa...dziewczyny szanse na to ze pies by przezyl byly praktycznie zerowe...moja siostra mowi ze ciagle dzwieczy jej w uszach jego skowyt gdy sm go przywiozla, on juz byl nieprzytomny, zrenica jedna nie reagowala, mimo tego ciagle krzyczal...mowi ze nie zapomni tego do konca zycia...po podaniu kroplowki z lekami , psiak zostal wprowadzony w śpiączkę , żeby nie cierpiał i zeby nie bolalo i czekal na wieczorny transport do kliniki w warszawie...caly czas ktos przy nim byl wiec nie umieral sam...przez dziure w glowie sączył sie płyn...a to oznacza jedno...nie bede pisala innych szczegolow bo nawet nie moglam tego sluchac... nie wiadomo czyj byl pies...moze bezdomny moze mial wlasciciela...nie mial obrozy z adresatką... Quote
mala_czarna Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Kinia, jakiś czas temu jechałam do Agi żeby odebrać Rudzię i odwieźć na dt. Błądziłyśmy trochę, byłam z Anią z Dogo, ale pamiętam, że zatrzymałyśmy się w końcu przed jakimś przejazdem kolejowym. Jechał akurat pociąg. Po prawej stronie, na chodniku, szły sobie luzem ze 3 kundelki. Kiepska chyba u was sytuacja z psami. Kur***. Gdyby tak wlepić mandaty za puszczanie psy bez opieki może by dotarło coś do kretyńskich łbów!! Quote
Kinia1984 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 nawet nie kiepska...w porownaniu z wawa na przykład to jest tragicznie...niekoniecznie sa to czyjes psy...jest masa bezdomnych...ale to samo jest we wszystkich podwarszawskich miejscowosciach...wylotowki tu sa wiec ludzie z duzych miast przy trasach u nas wywalaja psy...duzo tu tez lasow, łąk wiec cymbały wywożące psy maja pole do popisu... Quote
ela40 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Zaglądam do psiaka a tu takie smutne wiadomości aż się poplakalam:((((((( Quote
Laura1108 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 mala_czarna napisał(a): Kiepska chyba u was sytuacja z psami. Nie kiepska a tragiczna ... psów bezdomnych na każdym rogu , na każdej ulicy , na każdym osiedlu pełno :( Quote
Julia84 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Nie mogę przestać myśleć o tym piesku :-( Quote
Salo Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ja nie do końca wierzę w to, że on sam dostał się na tory pod pociąg... Przecie pociąg jest głośny, pies by go zobaczył, zdążyłby uciec... Musiał ktoś mu w tym "pomóc". Takie jest moje zdanie, ale mogę się mylić. Quote
anouk92 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Tragedia :( Piesku śpij spokojnie [*] [*] [*] Wołomin i okolice to wylęgarnia psów w większości niestey bezdomnych. Mnożą się na potęgę. Mam wrażenie że ludzie z pobliskich wsi zwożą tu psy i myślą że jak będą w mieście to może jakoś przeżyją. Codziennie nowy pies który nagle się pojawia na ulicach miasta. Psy biegają grupami za suką w cieczce. Taki widok to normalka. Gmina tego nie widzi, ludzie są obojętni wobec takich psów. Suka się szczeni i o ile uda się przeżyć szczeniakom to dołączają do "zacnego" grona społecznych wyrzutków. Tak codzienna szara rzeczywistość :( Quote
EVA2406 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 anouk92 napisał(a):Tragedia :( Piesku śpij spokojnie Wołomin i okolice to wylęgarnia psów w większości niestey bezdomnych. Mnożą się na potęgę. Mam wrażenie że ludzie z pobliskich wsi zwożą tu psy i myślą że jak będą w mieście to może jakoś przeżyją. Codziennie nowy pies który nagle się pojawia na ulicach miasta. Psy biegają grupami za suką w cieczce. Taki widok to normalka. Gmina tego nie widzi, ludzie są obojętni wobec takich psów. Suka się szczeni i o ile uda się przeżyć szczeniakom to dołączają do "zacnego" grona społecznych wyrzutków. Tak codzienna szara rzeczywistość :( I nie widać perspektyw na zmianę tej sytuacji :( Śpij spokojnie PIESKU ( nawet imienia nie miałeś :( ) Quote
Nalewka Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 mala_czarna napisał(a):Ale co to teraz zmieni? :( Teraz nie zmieni już nic, ale może uda się coś następnym razem załatwić co najmniej tak samo, albo i szybciej, albo ktoś, kto przeczyta o akcji w szczegółach sam się nie pogubi, kiedy znajdzie takiego psiaka na swojej drodze.... Nie chodzi o rozliczanie kogokolwiek, tylko o naukę dla reszty. Quote
obraczus87 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Cholera jasna... dzisiaj znowu sobie pomyslalam o Tobie piesku [***] Quote
Julia84 Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='obraczus87']Cholera jasna... dzisiaj znowu sobie pomyslalam o Tobie piesku [***][/QUOTE] Obarczus - ja o nim codziennie myślę... :-( Nie może mi ten piesek wyjść z głowy :-( Quote
Redpit Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='salo']Ja nie do końca wierzę w to, że on sam dostał się na tory pod pociąg... Przecie pociąg jest głośny, pies by go zobaczył, zdążyłby uciec... Musiał ktoś mu w tym "pomóc". Takie jest moje zdanie, ale mogę się mylić.[/QUOTE] :( niestety niekoniecznie - nie zawsze im ktoś "pomaga" - błądzą, są w szoku, może nie wiedzą gdzie iść... - to straszna smierć :( - nie wiem czy jest TM, ale wierzę że się tam spotkamy :) :candle: psiaczku :( Quote
runo Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 tak teraz patrze na moją psinke która lezy do góry brzuszkiem i pomyśleć, że tak wiele psów nawet nie myśli że tak można żyć... błąkają się po ulicy, marzną, głodują, giną i cierpią... to na prawde okropne...:( Quote
AGA35 Posted February 18, 2011 Author Posted February 18, 2011 dziś był kolejny wypadek :-( psiak został uspany , miał ucięte dwie łapy i ogólne obrażenia całego ciała :-(kinia1984 była w klinice jak wynosili już " worek " z psiakiem :-( Quote
obraczus87 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Ja pitole, to jakies fatum... ale tak to jest na tych przekazdach... :( a tym bardziej ze u Was bezdomniakow pod dostatkiem :( Quote
Julia84 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 AGA a co się stało temu pieskowi :-( O tym nie mogę zapomnieć a teraz kolejny :-(.... Boże jak on musiał cierpieć :-( Quote
Kinia1984 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 tak to prawda...psiak tez wpadl pod pociąg...na tym samym przejeździe...wetka mowi ze zyl ale bez dwoch przednich łapek...musieli go uśpic...straż miejska stanęła na wysokości zadania poniewaz wołomin w tym momencie nie ma podpisanej umowy z żadnym schronem , dopiero ma byc przetarg...nie chcieli zapłacic za uspanie i utylizacje psiaka...straz miejska zrobila zrzutkę ze własnych prywatnych pieniedzy.... Quote
Laura1108 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Kinia1984 napisał(a):straz miejska zrobila zrzutkę ze własnych prywatnych pieniedzy.... Jestem, pod wrażeniem naprawdę . Całe szczęście , że uspili biedactwo i się nie męczyło . Quote
Julia84 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Minęło tyle czasu... a ja wciąż nie mogę o Tobie zapomnieć piesku :( ... nie miałeś nawet imienia puchatku :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.