WATACHA Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Znalazłam taki cytat "Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."Mam takie nieodparte wrażenie że Malawasia zalicza się do jednych i drugich ,hi,hi:laugh2_2: Quote
malawaszka Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 no nie i tu muszę się obrazić o! :obrazic: a niby czemu ja taka poszkodowana przez los????? że mi rozumu poskąpił, że nie zajmuję się li tylko własnym życiem tylko szukam dodatkowych "rozrywek" ?????? :obrazic: Quote
jambi Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 malawaszka napisał(a):no nie i tu muszę się obrazić o! :obrazic: a niby czemu ja taka poszkodowana przez los????? że mi rozumu poskąpił, że nie zajmuję się li tylko własnym życiem tylko szukam dodatkowych "rozrywek" ?????? :obrazic: ... że musisz sie obracac w takim podejrzanym towarzystwie jak my... ... że każdy sznup, który znajdzie się w Twojej okolicy zaraz trafia pod Twoje drzwi (vide: krawaciarz)... ... że natura nie poskąpiła Ci empatii i wrażliwości... dorzucić Ci coś jeszcze? ;) a wogóle to przestań tu fochy walić - ja chce zdjęcia Pipi!!!!!!! Quote
malawaszka Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 nie będę teraz marudzić o zdjęcia, rozmawiałam własnie z Panią Pipi - kurcze była z nią u weterynarza i wetka Ją nastraszyła - osłuchowo orzekła wadę serca :shock: i że koszty leczenia to 150 zł/mies masakra... na koniec powiedziała, że to może być wada genetyczna albo.... stres :roll: u psa 2 dni po adopcji stres - dziwne nie? łapię się tej opcji ze stresem jednak i poprosiłam Pania o danie Pipi czasu na aklimatyzację, uspokojenie się i zrobienie EKG za jakieś 10 dni/2 tygodnie u wetki, którą Jej poleciłam; ale to nawet tak pani nie przeraziło co to, ze Pipi wyje jak zostaje sama - bo będzie problem z sąsiadami - mam nadzieję, że to mini bo przeciez u Uli nie było żadnego wycia - musi się okruszek przestawić - oby! :kciuki: tak więc muszę się jeszcze pomartwić :shake: za dobrze by było ech Quote
jambi Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 czas! trzeba dac jej czas!!! kurde... znerwowałam sie... Quote
Erhan Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 malawaszka napisał(a):...a niby czemu ja taka poszkodowana przez los?????... pewno temu, że kota niedotykalski Ci się trafił :evil_lol: Może ziołowa maseczka kosmetyczna z kocimiętki odmieni Cię w jego oczach :evil_lol: :megagrin::scared: Quote
lilo Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 no to dalej trzymamy kciuki za Pipi , zeby była grzeczną i zdrową dziewczynką , albo żeby Pani zakochała się w niej na tyle żeby nigdy nie chciała jej oddac ... Quote
Margi Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 A może Pipi potrzeba psiego towarzystwa.U Uli miała takowe. Quote
malawaszka Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Erhan napisał(a):pewno temu, że kota niedotykalski Ci się trafił :evil_lol: Może ziołowa maseczka kosmetyczna z kocimiętki odmieni Cię w jego oczach :evil_lol: :megagrin::scared: :-x lilo napisał(a):no to dalej trzymamy kciuki za Pipi , zeby była grzeczną i zdrową dziewczynką , albo żeby Pani zakochała się w niej na tyle żeby nigdy nie chciała jej oddac ... Pani nie chce jej oddać bo jakby chciała to teraz by to zrobiła po tym jak ta wetka ją nastraszyła - mam nadzieję, że nie ma racji kurde! no i że przestanie płakać zostawiona sama Quote
Erhan Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 malawaszka napisał(a):...osłuchowo orzekła wadę serca... Osłuchowo to można orzec o gazach w jelitach, takiemu wetu dziękujemy :angryy: malawaszka napisał(a): i że koszty leczenia to 150 zł/mies Normalna ściema, leki nasercowe są w większości dość tanie, a u psów sprawdzają się ludzkie. U Erhana kiedyś też jeden wet diagnozował kardiomiopatię rozstrzeniową (jak wiadomo - wyrok śmierci dla psa) na podstawie rtg :angryy: Quote
malawaszka Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Erhan napisał(a):Osłuchowo to można orzec o gazach w jelitach, takiemu wetu dziękujemy :angryy: Normalna ściema, leki nasercowe są w większości dość tanie, a u psów sprawdzają się ludzkie. U Erhana kiedyś też jeden wet diagnozował kardiomiopatię rozstrzeniową (jak wiadomo - wyrok śmierci dla psa) na podstawie rtg :angryy: Pytałaś tej Pani, czy przypadkiem nie zamierza zwrócić Pipi, bo już się jej odwidziała, bo jeśli tak to lepiej wcześniej niż później.:roll: Pani nie chce zwrócić Pipi - nawet jeśli te 150 zł to prawda będzie, chociaż mówiłam, ze to niemożliwe, zwłaszcza u takiego mikruska; poprosiłam Panią o odczekanie trochę, aż Pipi się zadomowi i uspokoi i udanie się do wetki którą ja znam i która tam blisko przyjmuje i robi EKG - Pani bardziej boi się wycia pod nieobecność niż ewentualnej choroby, bo z chorobą sobie poradzi, ale z sąsiadami może być kłopot bo o to czy nie wyje pytała przed adopcją i zapewniałyśmy, ze nie wyje i nie hałasuje w domu bo nie było tego u Uli - dlatego mamy nadzieję, ze to też tylko stres i że minie. Quote
lilo Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 wiecie u Uli miala towarzystwo to nie czula sie taka samotna , moze niech Pani jej radio cichutko wlacza to mala bedzie miala wrazenie ze nie jest sama... Quote
Erhan Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Monika, jak u pani krucho z kasą, to może jej pomóc zrobić EKG i Echo tego serducha u Pipi i ewentualnie pokierować do jakiegoś dobrego psikardiologa, niech kobieta ma pewność na czym stoi. Quote
malawaszka Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 lilo napisał(a):wiecie u Uli miala towarzystwo to nie czula sie taka samotna , moze niech Pani jej radio cichutko wlacza to mala bedzie miala wrazenie ze nie jest sama... tak Ula Pani poradziła to samo z radiem Erhan napisał(a):Monika, jak u pani krucho z kasą, to może jej pomóc zrobić EKG i Echo tego serducha u Pipi i ewentualnie pokierować do jakiegoś dobrego psikardiologa, niech kobieta ma pewność na czym stoi. proponowałam, że zapłacę za badania, ale Pani nie chciała i jeszcze mówiła, że Jej głupio, że nie zostawiła nam żadnego grosza jak zabierała Pipi - Pani jest naprawdę w porządku, poczekajmy, aż Pipi się uspokoi bo robienie EKG tak szybko w nowym miejscu nie jest wskazane - Ona była osłuchiwana przed sterylką i było równiutko - nawet dr porównywał z biciem serca Brokata i to u Brokata było nierówno, a u Pipi ładnie Quote
Erhan Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 malawaszka napisał(a):Pani jest naprawdę w porządku, poczekajmy, aż Pipi się uspokoi bo robienie EKG tak szybko w nowym miejscu nie jest wskazane - Ona była osłuchiwana przed sterylką i było równiutko - nawet dr porównywał z biciem serca Brokata i to u Brokata było nierówno, a u Pipi ładnie No, to kamień z serca....;) ....Aaaauuuuaaaa, mojeee paaalcee u nogi :evil_lol: Quote
sybil Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Erhan napisał(a):Osłuchowo to można orzec o gazach w jelitach, takiemu wetu dziękujemy :angryy: Normalna ściema, leki nasercowe są w większości dość tanie, a u psów sprawdzają się ludzkie. U Erhana kiedyś też jeden wet diagnozował kardiomiopatię rozstrzeniową (jak wiadomo - wyrok śmierci dla psa) na podstawie rtg :angryy: Dokładnie tak! U nas też co psi kardiolog, to wymyśla gorsze rzeczy i ciągnie kasę. Dlatego jak już mam dobrego "ogólnego" to do żadnych psich "specjalistów" nie chodzę, bo już kilka razy okazało się, że nie dość, że nie mają żadnego doświadczenia, to niestety, tylko "wymądrzają się", zlecają coraz to nowe badania, a w końcu okazuje się, że to "pic na wodę" :angryy::mad: Quote
ULKA12 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 No nie wiem co napisać u mnie Pipi naprawdę często zostawała sama i nigdy nie było żadnego wycia, a moja mama, która mieszka w mieszkaniu niżej na pewno by mnie o tym poinformowała. Nwet gdy wychodziłyśmy na spacer moja prywatna Milka robiła larum a Pipi grzecznie szła cichutko. Mam nadzieję, że numer z radiem podziała. Quote
WATACHA Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Pokrzywdzona przez los bo masz za dobre serce i zawsze dasz się zrobić w ..... (chodzi mnie o tego kota co miał parę dni zostać).O Matko jakie to wszystko obrażalskie:watpliwy: A co do Pipi, moim skromnym zdaniem, może jej drugiego sznupka sprezentować dla towarzystwa?:cool3::grins: Quote
zerduszko Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 WATACHA napisał(a):A co do Pipi, moim skromnym zdaniem, może jej drugiego sznupka sprezentować dla towarzystwa?:cool3::grins: Żeby wyły w duecie? :lol: Quote
AnkaG Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Miejmy nadzieję, że jak już się oswoi z nowym domkiem to nie będzie płakać ... Quote
jambi Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 a ja Wam powiem, że tak sie zaczełam zastanawiać, czy z tym sercem to aby prawda? ja bym proponowała przez wdrożeniem leczenia zaordynowanego przez Pania doktor skonsultowac sie z innym wetem. Quote
AnkaG Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Chore serce chyba daje objawy jakieś - typu zadyszka, brak kondycji itp. Quote
malawaszka Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 jambi napisał(a):a ja Wam powiem, że tak sie zaczełam zastanawiać, czy z tym sercem to aby prawda? ja bym proponowała przez wdrożeniem leczenia zaordynowanego przez Pania doktor skonsultowac sie z innym wetem. coś mi się widzi, że znowu nie poczytałas kilku postów wstecz :lol: bo o tym pisałam, że zaproponowałam :lol: i też nic nie było o wdrożeniu leczenia - nie nie, nie pozwoliłabym na podawanie leków po osłuchaniu serca ;) Quote
Erhan Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Według mnie to Pipi się najzwyczajniej w świecie zakochała, dlatego jak jest sama to płacze i serducho jej kołacze :evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Erhan napisał(a):Według mnie to Pipi się najzwyczajniej w świecie zakochała, dlatego jak jest sama to płacze i serducho jej kołacze :evil_lol: dowcipniś :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.