Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='farmerka63']

Lola - krok defiladowy :)



Aż widzę ten Plac Czerwony i Lolę, maszerującą po ordery ;-).
Tylko werbli brakuje...
Zobaczcie, zaraz Lola zrobi: Baaaczność! i: Preeeezen-tuj bron!

Nie mogę się na to zdjęcie napatrzeć :-D.

  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wieso ...uwierz mi... JA TEŻ ! :placz:

Cały czas liczę na "zasiedzenie" . Tylko niech ona już tak nie broi,bo mi to wcale nie ułatwia dyskretnie prowadzonej akcji dywersyjnej. Wczoraj znów nam nasikała do łóżka - zamorduję tą małpę :mad: Co ciekawe - nie sika nigdzie indziej w domu - który behawiorysta mi to wytłumaczy ???

Rozsierdzony Farmer wywalił ją na noc z sypialni - i spała w kuchni, biedna myszka...nawet nie piskała pod drzwiami :(

Posted

farmerka63 napisał(a):
Wczoraj znów nam nasikała do łóżka - zamorduję tą małpę :mad:

:(


kochana - jakbyś ćwiczyła uroczysty odbiór orderów, i to jeszcze na cztery łapy - też byś nie miała głowy do tego, aby zastanawiać sie, GDZIE masz nasikać... :stupid:

Posted

Małgosiu - Lola jest przyjazna wobec całego świata . Z nas dwojga ( bo córki nasze głównie siedzą w Poznaniu ) , chyba bardziej kocha mnie - poświęcam jej najwięcej uwagi - karmię, poję, czeszę , sączę smrodek dydaktyczny i pieszczę :loveu:

Ale Farmera też lubi, bo on najczęściej rzuca jej piłeczkę , a ostatnio fundnął Loli gigantyczną suszoną kość wołową i świńskie uszko :D Kośc wala się po podwórku i jest ogólnodostępna - który pies akurat ma ochotę to ją sobie memla, a reszta cierpliwie czeka na swoją kolejkę . W ogóle podwórko wygląda jak dziecinny pokój - walają się po nim piłeczki, miśki , gnat i 5 misek :)

Posted

farmerka63 napisał(a):
Wieso ...uwierz mi... JA TEŻ ! :placz:

Cały czas liczę na "zasiedzenie" . Tylko niech ona już tak nie broi,bo mi to wcale nie ułatwia dyskretnie prowadzonej akcji dywersyjnej. Wczoraj znów nam nasikała do łóżka - zamorduję tą małpę :mad: Co ciekawe - nie sika nigdzie indziej w domu - który behawiorysta mi to wytłumaczy ???

Rozsierdzony Farmer wywalił ją na noc z sypialni - i spała w kuchni, biedna myszka...nawet nie piskała pod drzwiami :(


a jak to sie stalo ze nasikala ? spiac z Wami w lozu ?w snie to zrobila? moja miala sen, bo piszczala i zrobila siku.... czy weszla do sypialni jak was nie bylo? a czy to byla ona ?zlapalas ja na goracym uczynku ? byla z Was niezadowolna ?

Posted

Wieso - nie wiem, co ona chce zamanifestować, ale to jest wysoce irytujące. Nie spała - to było późnym popołudniem i bezpośrednio po powrocie z podwórka, więc na pewno była "wysikana". Może jak była szczeniakiem , to sobie zakodowała, że na miękkim można - i kontynuuje proceder ??? Byłam w pokoju obok - i przechodząc przez sypialnię stwierdziłam kałużę na łóżku ( pościelonym i zasłanym kapą ) , ale juz było po popełnieniu przestępstwa. Opieprzyłam wskazując świeżą kałużę - Lola uciekła , ale nie wiem, czy pojęła o co miałam pretenchy .

Dzisiaj miałam telefon w sprawie Loli - chyba trzeci lub czwarty od tej samej pani z Bydgoszczy, która tuż przed Wielkanocą pochowała swojego staruszka fouska - mądrego i statecznego Cezara rodem ze schroniska. Państwo dochodzą do siebie ...i pomału zaczynają się rozglądać za następcą ( lub następczynią ). Dzisiaj pani zadzwoniła aby zapytać o lolowy stosunek do dzieci, bo posiadają troje wnucząt w wieku od 2-7 lat . Uprzedzałam o skłonnościach niszczycielskich naszej pięknej. Dyskutują i zastanawiają się. Pani jeszcze pracuje, ale pan jest juz na emeryturze. Dużo czasu spędza na działce. Nie wiem, czy to wymuskana pracownicza trzystumetrówka , czy ) czy 0,5 ha dzikich haszczy..a powinnam ;) Syn państwa jest weterynarzem.

Posted

nie wiem nie doczytalam, macie koty, moze to jednak kot a nie ona....moze sie przez przypadek tam znlazla wlasnie w tym momencie......
u mnie tak bylo.....zamknij po prostu drzwi do lozowego pokoju :)


to ten sam panmysliwyweterynarz co przedtem ?.....a czy ona sie wogole nadaje na takie cos ? pies po przejsciach a teraz jeszcze przeprzejsciami mysliwymi ?
hm, jak niszczy lobuzerka to potrzebuje zajecia bo wlasnie jest w takim wieku :).....
u mnie wiek prawie emerytalny a pies 2letni i co by mu gluptasy do glowy nie przyszly, latamy na agillity wytarczy raz w tygodniu i juz jest spokoj, jezdzi tez z panem w aucie po zakupy to tez meczy :)

Posted

Nie, nie - to na pewno Lola . Koty teraz przebywają ...mhm...a bardziej niedostępnych rejonach ;) Banda suczek skutecznie je przegania. Zamknąc sypialnię byłoby najprościej, ale jest ona pokojem przechodnim na drodze do łazienki . Za sypialnię jest kolejny mały przechodni z telefonem i kompem - i dopiero łazienka. ZAWSZE ktoś zostawi drzwi otwarte .

Weterynarz inny - tamten był ( czy raczej była ) z Wrocka. Tu mamy Bydgoszcz. I ci państwo z myślistwem nie mają nic wspólnego.

A z zajęciem masz zapewne rację - ja nie mam czasu na spacery z psami- mamy wielką działkę ( 2 ha ze stawem i rzeczką ) - psy są cały czas luzem, ale rzeczywiście to jest "leseferyzm" w psim wydaniu - mało poprawny dydaktycznie ;)

Posted

przerwalam na chwilke :) bo bo przyszedl pan mi pomagac przy pszczolach......pytanie a ona miala cieczke ? bo nie wiem....czasami zdarza sie
przed cieczka ze suczki tez znacza.....w tym wypadku loze wspolne....jak gdyby chciala powiedziec teraz ja moge byc przywodca stada.....moze to jej walka o miejsce w hierarchi.....

Posted

Wieso - Lola jest wysterylizowana :)

Ale może rzeczywiście to taki ukryty podtekst i próba zdominowania...

Masz pasiekę ??? Ooo- to jak mój Farmer. Malusieńką co prawda - 10 pni, ale mniodek dla nas i rodziny jest. W tym roku rozpacz - przemarzły robinie i lipy :( Liczymy jeszcze na grykę, ale na naszych słabych ziemiach jak jest susza, to gryka nie nektaruje wcale. A jakie masz pożytki wokół siebie ?

Posted

wieso - ja popieram Twoją adwokacką tendencję, jestem PEWNA! że to na pewno nie Lola,
może samo się nasikało??? :diabloti: albo ktoś chce Lolę wrobić? :mad: biedna Loleczka no :shake:

a powazniej to Sepce też się zdarza i to zawsze na posłaniu, zazwyczaj na kanapie, jakby zapominała że ma zwieracz i może nad tym panować , z częstotliwością średnio raz na 2 miesiące duża kałuża, raz na tydzień kap kap, może to takie mini-efekty posterylkowe?
tudzież jak u dzieci moczących się pewna niedojrzałość układu moczowego, połączona z ogólną niedojrzałością typu fiu-bzdziu w łepetynie, bo to i Sepia i Lola podobny model są w tej sprawie :evil_lol:

Posted

farmerka63 napisał(a):
Wieso - Lola jest wysterylizowana :)

Ale może rzeczywiście to taki ukryty podtekst i próba zdominowania...

Masz pasiekę ??? Ooo- to jak mój Farmer. Malusieńką co prawda - 10 pni, ale mniodek dla nas i rodziny jest. W tym roku rozpacz - przemarzły robinie i lipy :( Liczymy jeszcze na grykę, ale na naszych słabych ziemiach jak jest susza, to gryka nie nektaruje wcale. A jakie masz pożytki wokół siebie ?

hm, wysterylizowana powiadasz, hm musze dzien pomyslec....
pozdrowienia dla Farmera pszczelarza...my jestesmy poczatkujacy bo dopiero 4-ty rok, mamy 6 uli, w tym roku wyjatkowo duzo miodu....mamy ogrod z drzewami owocowymi, rzut beretem i park z kasztanami i duza alejka pseudoakacjowa.....wszystko pasi tylko chyba doswiadczenia za malo...juz w kwietniu byl pierwszy..roj, teraz nie wiem jak to po poznansku :) roj pszczol, wylecial, za wczesnie nie bylismy przygotowani...a dzisiaj bylo okolo 20 kg miodu z jednego ula i jakies 12 z drugiego do byly 3/4 ramki, znaczy wielkosc ,inne maja miod ale musza przeniesc na gore, ciezkie to paskudstwo ale pierunsko smaczne :) dekielki miodowe z miodem doskonale na alergie,,,,wyprobowany sposob :)...w sobote bedzie wirowanie....
pozdrowienia miodowe :)
ojej, rozpisalam sie o pszczolach ale to teraz temat i oczywiscie interesuje mnie jak to u innych jest :)
aha a u sasiada wielkie 4-y lipy :)

Posted

margaret napisał(a):
wieso - ja popieram Twoją adwokacką tendencję, jestem PEWNA! że to na pewno nie Lola,
może samo się nasikało??? :diabloti: albo ktoś chce Lolę wrobić? :mad: biedna Loleczka no :shake:

a powazniej to Sepce też się zdarza i to zawsze na posłaniu, zazwyczaj na kanapie, jakby zapominała że ma zwieracz i może nad tym panować , z częstotliwością średnio raz na 2 miesiące duża kałuża, raz na tydzień kap kap, może to takie mini-efekty posterylkowe?
tudzież jak u dzieci moczących się pewna niedojrzałość układu moczowego, połączona z ogólną niedojrzałością typu fiu-bzdziu w łepetynie, bo to i Sepia i Lola podobny model są w tej sprawie :evil_lol:


ojej, ja mam calkiem inny zawod :)......ale moze ktos inny juz tam przedtem nasikal i one chca swoje "dufty" tez tam zostawic....jakby to powiedziec moze to jakis klub siuskowy....:)

Posted

[quote name='farmerka63']Lola dzisiaj :)




No i co powiecie, derogie ciotuchny ? :loveu:





Deroga Femciu... eee... farmerciu... eee... farmerko (skoro już lecimy wielką literaturą), powiemy, że cudo.

Posted

Jak czytam bajeczne opowieści Margaret o Sepii i Petrze, to przychodzi mi na myśl piękna kombinacja dwóch wyżlic czeskich ( czy gryfonic Korthalsa) pod jednym dachem ( nie , żeby moim , ale tak ogólnie...).

Na tablicy znalazłam ogłoszenie, że ktoś szuka domu dla młodej fouski Łatki. Łatka jest taka rozczochrana jak Lola, tylko w innej tonacji kolorystycznej -byłyby rychtyk jak Petra i Sepia :)

Następne


Wklejam link do ogłoszenia Łatki - może ktoś stwierdzi, że koncepcja takiej hultajskiej brygady jest dobra ?
http://tablica.pl/oferta/latka-wyzel-czeski-szuka-domu-pilnie-ID6gm5.html

Posted

Wiem, wiem... :D

Oprócz tego , że wypiękniała, to mimo wszystko zgrzeczniała :)

Od dłuższego czasu nie odnotowano strat w konfekcji oraz w obuwiu.

Łoże nasze małżeńskie nie skalane chyba od dobrych 2 tygodni ( muszę sprawdzić, kiedy Wam donosiłam o ostatnim przestępstwie), mimo, iż Lolita wskakuje nań - i owszem :)

Zachowanie czystości w domu - to już norma. Nawet jestem budzona przez Lolę bladym świtem o 5-tej rano ( o zgrozo!) - tak wyraźnie daje znać, że MUSI SIKU.Z jękiem wstaję, ale nie mówię złego słowa rozczochrańcowi, bo cieszy mnie każdy jej postęp. Mało tego - onegdaj sikała prawie pod samym domem - tuż za małym cegiełkowym placykiem . Skutek wiadomy - łyse place. Teraz biegnie dobrych 15 m za krzak jaśminowca. SAMA na to wpadła :)))) A nie mówiłam, że wyżły są mądre ???

ślady pogryzień na pupsku zarosły ciemnobrązowym futrem. Dupka się zaokrągliła - mam wrażenie, że Lola urosła.

Domek z Bydzi dalej myśli .... Będzie myślał aż do powrotu znad morza - czyli do 20-go czerwca. Nie pisałam Wam o tym fakcie - zadzwoniłam ostatnio do pani z zamiarem podsunięcia Gorana- pięknego STATECZNEGO wyżła, który bawi u Tanitki. Pani poprosiła o zdjęcia Gorana , ale jednocześnie zadeklarowała zainteresowanie Lolą. Co z tego wyniknie ? Tylko Mojry wiedzą...

Tanitko - masz jakieś przemyślenia po rozmowie telefonicznej ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...