Edi100 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Helga&Ares napisał(a):Mały już w nowym domu. Dziękuję Ani z Poznania i Conceited za dowóz psinki. Mam nadzieję, że będzie ok No to zdróweczka i samych szczęśliwości!:) Quote
ania z poznania Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 PROSZĘ, GŁOSUJCIE NA SZCZECINEK!!!!!! http://www.krakvet.pl/forum/viewtopi...13065&start=45 Quote
GoniaP Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Ekipo logistyczna, bardzo dziękuję za pomoc Vikulcowi. Niech mu się szczęści w nowym domku! Quote
ania z poznania Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Nie ma sprawy :). Powodzenia, Maluszku :) Quote
conceited Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 O Viko sie nie boje, ale o jego Panstwa...owszem. Obawiam sie, ze nie do konca zdaja sobie sprawe z tego co za potwora wzieli pod swoj dach. Lekko ich zmylil niewinny wyglad Vikulca (teraz wabi sie Bruno) i mysla, ze przywiozlam im przytualnke :] A Viko juz sie zasadzil na ich swinki morskie, ewidentnie chcial je zjesc, a Panstwo myslleli, ze na pewno chce sie zaprzyjaznic ;) Domi - daj znac jak bedziesz miala jakies wiesci z nowego domku. Quote
GoniaP Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Czy on ma amstaffa w sobie, czy co?! :evil_lol: Quote
stonka1125 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 GoniaP napisał(a):Czy on ma amstaffa w sobie, czy co?! :evil_lol: na fb pisali że ma coś z jamnika, pewnie o pasję myśliwską chodziło bo przecież nie o wygląd :) Quote
Helga&Ares Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 "Pani Dominiko nasz mały przyjaciel ma nowe imię BRUNO, już powoli na nie reaguje. Jest słodki, był dwa razy już na spacerku z córką i ze mną i bez problemu już za drugim razem kierował się w stronę naszej klatki. dostał ryż z kurczakiem i suchą karmę, wszystko zjadł, za dużo mu nie daję żeby się nie pochorował. Na razie poznaje nowe miejsce, ale jest ok. Czuję że to będzie tak samo kochany wierny przyjaciel jak mój zmarły Misiu. Kupkę zrobił na spacerku i raz w domu ale się powoli przyzwyczai z siusianiem tez na razie jeszcze mu nie wychodzi ale z czasem wiem że będzie w porządku, jest mądry jak Salomon, dużo już rozumie a za córkami to wprost przepada. jak wyszły z domu to piszczał pod drzwiami i na nie czekał. Dzięki Pani Dominiko, niech się Pani nie martwi u nas będzie miał kochający dom. Żeby tylko Pani piesek szybko wyzdrowiał. pozdrawiam: Grażyna W." Quote
conceited Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Ten pies jest wariatem. Biegal w kolko po calym mieszkaniu i wpadal w poslizgi na dywanikach. Chcial zjesc swinki morskie. W klinice gryzl, u Domi warczal na kolezanki. Sw Franciszku, miej nowy dom Viko w swojej opiece ;) Aha, spedzil dzis godzinke u Alicji na przechowaniu i zrobil kupe w mieszkaniu :] Quote
stonka1125 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 conceited napisał(a):Ten pies jest wariatem. Biegal w kolko po calym mieszkaniu i wpadal w poslizgi na dywanikach. Chcial zjesc swinki morskie. W klinice gryzl, u Domi warczal na kolezanki. Sw Franciszku, miej nowy dom Viko w swojej opiece ;) Aha, spedzil dzis godzinke u Alicji na przechowaniu i zrobil kupe w mieszkaniu :] A co ty opowiadasz? Przecież " jest mądry jak Salomon":evil_lol: Quote
Helga&Ares Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Nie wiem czemu moja wiadomość wskoczyła przed Twoją Aga. Pytałam Alicję o książeczkę zdrowia Bruna, mówiła, że jej nie dostała. Aga, czy Ty ją Państwu przekazałaś, czy mam ściągać z lecznicy? Quote
Helga&Ares Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 stonka1125 napisał(a):A co ty opowiadasz? Przecież " jest mądry jak Salomon":evil_lol: Ja i tak wiem, że za jakiś czas zadzwonią do mnie z prosbą o pomoc ;) Quote
Akrum Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Bardzo się cieszę, że Viko już w nowym domku - szczęśliwy i zadowolony :) Byle ten diabelski charrrakterek nie dał za mocno w kość nowym pańciostwu :) I gratuluję dziewczyny uratowania kolejnego psiego życia... Quote
ania z poznania Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Ja mam książeczkę Viko!!!! Tylko zapomniałam ją przekazać Alicji wczoraj. Jak tylko podacie mi dane nowej Pani to wyślę ją poleconym. Quote
conceited Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Helga&Ares napisał(a):"Pani Dominiko nasz mały przyjaciel ma nowe imię BRUNO, już powoli na nie reaguje. Jest słodki, był dwa razy już na spacerku z córką i ze mną i bez problemu już za drugim razem kierował się w stronę naszej klatki. dostał ryż z kurczakiem i suchą karmę, wszystko zjadł, za dużo mu nie daję żeby się nie pochorował. Na razie poznaje nowe miejsce, ale jest ok. Czuję że to będzie tak samo kochany wierny przyjaciel jak mój zmarły Misiu. Kupkę zrobił na spacerku i raz w domu ale się powoli przyzwyczai z siusianiem tez na razie jeszcze mu nie wychodzi ale z czasem wiem że będzie w porządku, jest mądry jak Salomon, dużo już rozumie a za córkami to wprost przepada. jak wyszły z domu to piszczał pod drzwiami i na nie czekał. Dzięki Pani Dominiko, niech się Pani nie martwi u nas będzie miał kochający dom. Żeby tylko Pani piesek szybko wyzdrowiał. pozdrawiam: Grażyna W." O jejku. Juz piszczy pod drzwiami. zaczyna sie:diabloti: A ile w koncu wynosi rachunek za tego zboja ? Quote
Helga&Ares Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Nie wiem jak wysoki jest rachunek :/ Kolejne wieści z domku: "[...]Psiak jest cudny i słodki już go wszyscy kochamy, tylko muszę go na razie pilnować z jedzeniem bo każdy by go dokarmiał a szczególnie mąż i mama. ja mu przygotowałam ryż z kurczakiem wcinał jak złoto i na razie tym go chcę karmić i suchą karmą. Muszę mu też kupić jakieś psie witaminki. Jak córki zrobia mu zdjęcia to zaraz Pani wyślę, bo ja mu zrobiłam moim telefonem tylko że to zabytek i kiepsko mi wyszły.[...]" Quote
conceited Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Hehe, mama Pani Grazyny lezy w lozku, nie wstaje i kiepsko slyszy. Jak Pani Grazynka poszla jej powiedziec, ze maja nowego pieska, to rozmowa wygladala tak: "mamo, mamy nowego pieska !" "a skad ten pies?" "Pani przywiozla" "Jak sie nazywa?" "Bruno" "Wrona?" "Bruno!!!" "no Wrona!" :) Quote
PaulinaT Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Boże, chwilę człowieka nie ma a tu nie dość że choroba pokonana to jeszcze wariat nie pies dom znalazł! Co za radość! Gratulacje - i oby domek dał radę utemperować szaleńca... Quote
conceited Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Helg&Ares jest w stalym kontakcie z nowym domkiem - chyba bedzie ok, choc maly sie boi Pana domu i wogole mezczyzn. Quote
ania z poznania Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 [B]Ciotki kochane, Koka, jedna z sióstr porzuconych pod schronem w Obornikach, 8 tyg., od 2tygodni na DT u KateBono zachorowała :placz::placz::-(!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/200252-3-maluszki-%286-tygodniowe%29-!-ju%C5%BC-w-DT-%29-SZUKAJA-DS-!/page8[/url] Jest w klinice, prawdopodobnie będzie potrzebna operacja, maluszki mają fundusze na wyczerpaniu, proszę, wspomóżcie groszem, trzeba ratować maleństwo :placz:!!![/B] Quote
conceited Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 I co? Domek ma juz dosyc czy jeszcze nie ? :D Quote
coronaaj Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='conceited']Helg&Ares jest w stalym kontakcie z nowym domkiem - chyba bedzie ok, choc maly sie boi Pana domu i wogole mezczyzn.[/QUOTE] Oj super , ze Viko juz w domku samych szczesliwosci.. Quote
Helga&Ares Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 "[...]Bruno miewa się dobrze. kupke już prawie zawsze robi na dworze, no czasem mu się zdarzy w domu ale coraz rzadziej, natomiast z siusianiem jeszcze nie ma uregulowanych pór, ale mam nadzieję że niedługo i to mu się uda. Duzo rozumie. w czwartek wyszedł z mężem na spacer, co prawda z domu musiał go wynieść na schody ale dalej już szedł sam. Mąż kupił mu też taką fajną kość piszczącąi cały czas z nią szaleje. Za jakiś czas Pani napiszę jak idzie nam nauka siusiania poza domem.[...]" Quote
stonka1125 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='Helga&Ares']"[...]Bruno miewa się dobrze. kupke już prawie zawsze robi na dworze, no czasem mu się zdarzy w domu ale coraz rzadziej, natomiast z siusianiem jeszcze nie ma uregulowanych pór, ale mam nadzieję że niedługo i to mu się uda. Duzo rozumie. w czwartek wyszedł z mężem na spacer, co prawda z domu musiał go wynieść na schody ale dalej już szedł sam. Mąż kupił mu też taką fajną kość piszczącąi cały czas z nią szaleje. Za jakiś czas Pani napiszę jak idzie nam nauka siusiania poza domem.[...]" Dzielni są, udało się szaleńcowi:) Quote
conceited Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 No na prawde wykatkowo cierpliwi :) "duzo rozumie" hehehe, ale ze siku sie robi na dworze , to juz nie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.