outsi Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Elik, niestety sami w ten sposób prowokujecie problemy. Zamykając ją w pokoju, będącym do tej pory zwyczajowym miejscem Bingusia, narzuciliście z góry psom pozycje - Bella jest ważniejsza i jej przydzielacie prawo do fotela, natomiast zabieracie to prawo Bingusiowi, czyli degradujecie go na niższa pozycję. Nie daliście psom szansy na samodzielne ustalenie, który ma zająć wyższą pozycje w hierarchii - ale w ten sposób nie załatwiacie problemu, tylko podsycacie konflikt i napięcie. W końcu dojdzie do konfrontacji pomiędzy psami, ponieważ zawsze MUSI do niej dojść. Im szybciej się to stanie, tym łagodniejszy ma przebieg. A jeżeli sztucznie odraczacie ten moment, to nie dziwcie się, jeżeli będzie to drastyczne. Jeżeli porady dogomaniaków wydają sie Wam mało wiarygodne, to zajrzyjcie do literatury - na rynku jest mnóstwo książek o psim behawiorze. Zachęcam też do zaglądania na fora internetowe dotyczące tych zagadnień, np. http://www.szkoleniepsow.fora.pl/ , http://www.dogs.gd.pl/kliker/ Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Tiger napisał(a):Nie podoba mi sie mina Bellusi na ostatnim zdjęciu....oj nie podoba......Nie widziałam takie j u niej..... I też wydaje mi się ,ze fotel Bingusia powinien pozostać fotelem Bingusia..... Ona może próbować zdominować takze Was - jej państwa ....a wtedy to już naprawdę może być problem..... Ja wiem ,ze ona taka biedna i Ty byś chciała Elu jej nieba przychylić i wynagrodzić to wszystko co do tej pory przeszła......ale absolutnie nie wolno jej faworyzować i pozwalać na wszystko..... Myślę, że masz rację Małgosiu :cool3: Fakt, chyba ta nieśmiała Belusia, wyczuwając moją sympatię, zaczyna sobie coraz śmielej poczynać. Znów powtórzę, że mam nadzieję, iż po sterylce to się zmieni. Quote
outsi Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Tiger napisał(a): I też wydaje mi się ,ze fotel Bingusia powinien pozostać fotelem Bingusia..... O tym powinny zadecydować same psy - oczywiście, jeżeli fotel jest "psi", tzn. przeznaczony dla psów. Może tak być, że po ustaleniu pozycji, fotel zajmie pies wyższy rangą i wtedy oba to zaakceptują. Moze byc też tak, ze po ustaleniu pozycji, będą się tym fotelem dzielić... Tu są różne możliwe opcje. Ale to mają być psie opcje. Quote
outsi Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 elik napisał(a): Znów powtórzę, że mam nadzieję, iż po sterylce to się zmieni. Elik, ja osobiście nie pokładałabym magicznej nadziei w sterylce... To nie załatwi problemów między psami - te problemy powinno konstruktywnie i aktywnie rozwiązywać całe Stado ;) ... Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 outsi napisał(a):Zamykając ją w pokoju, będącym do tej pory zwyczajowym miejscem Bingusia, narzuciliście z góry psom pozycje - Bella jest ważniejsza i jej przydzielacie prawo do fotela, natomiast zabieracie to prawo Bingusiowi, czyli degradujecie go na niższa pozycję. Outsi, przede wszystkim chciałam podkrelić, że opinie Dogomaniaków bardzo sobie cenię, dlatego kilkakrotnie o nie prosiłam i bardzo jestem za nie wdzięczna :lol: :calus: :calus: :Rose: :Rose: Sorki, że nie naświetliłam sytuacji należycie. Kładę to na karb pośpiechu i podekscytowania - tyle spraw na raz chciałam powiedzieć... To jest tak. Binguś, jako, że żyje z nami już piąty rok, w każdym pokoju ma swój ulubiony sprzęt, a nawet po kilka sprzętów, na których lubi się wylegiwać, bawić, czy drzemać. Pomieszczenie, w którym śpi, to nasza sypialnia - tam spał od szczenięcia, śpi i spał będzie. Ponieważ już teraz czasem jest nam przyciasno, pomimo, że łoże ma wymiary 1,6 x 2,2 m, żadne inne zwierzątko juz sie tam nie zmieści :evil_lol: W którymkolwiek pokoju zamknęlibyśmy Belunię, zawsze wybrałaby jakiś sprzęt, na którym Binguś ucinał sobie kiedyś drzemkę, bawił się... Nie ma innej możliwości, chyba, że wykazałaby wyjątkowe upodobania - fiksum dyrdum - i zechciała spać np na parapecie - ale i tu Binguliński czasem się położy, gdy znuży go wyglądanie przez okno. A ponieważ baliśmy się pozostawić je nie rozdzielone, wyszło, jak wyszło. Zamierzam doprowadzić do tego, aby konfliktowe sprzęty użytkowali naprzemiennie, a ocelowo wspólnie :evil_lol: :evil_lol: Noooo. Nieco żartobliwe, ale całkiem prawdziwe przedstawienie prolemu. Wiem, powodem tego jest fakt, że rozpieszczamy swoje zwierzaki. Jak sami się z sobą nie pogodzą, to ja w to wkrocze. Porozstawiam po kątach. Kochani nie widzicie tego, ale zapewniam Was, z rad korzystal. :lol: :lol: Quote
elik Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 outsi napisał(a):O tym powinny zadecydować same psy - oczywiście, jeżeli fotel jest "psi", tzn. przeznaczony dla psów. Może tak być, że po ustaleniu pozycji, fotel zajmie pies wyższy rangą i wtedy oba to zaakceptują. Moze byc też tak, ze po ustaleniu pozycji, będą się tym fotelem dzielić... Tu są różne możliwe opcje. Ale to mają być psie opcje. Outsi, zwróć uwagę na godziny wysłania naszych postów. Gdy Ty wysłałaś dwa soje posty, ja pisałam jeden przydługi, ale piszemy w nich w tym samym tonie. Jak widzisz Wasze rady nie poszły na marne :lol: Quote
anielica Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 outsi napisał(a):Elik, ja osobiście nie pokładałabym magicznej nadziei w sterylce... To nie załatwi problemów między psami - te problemy powinno konstruktywnie i aktywnie rozwiązywać całe Stado ;) ... Ja też nie liczyłabym na sterylkę jako na rozwiązanie problemów z dogadywaniem się psiaków. Binguś nie będzie interesował się Belą "po męsku" (co może wywoływać w niej agresję), ale pozycje w stadzie i tak muszą ustalić. Myślę jednak, że będzie dobrze, to dopiero drugi dzień minął. Pisz o tym co u Was! Jestem bardzo ciekawa wieści o Beluni i jej nowym koledze:) Quote
Tiger Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 No to ja jeszcze tylko powtórże : Psy same międz sobą MUSZĄ ustalić hierarchię i im szybciej się to stanie tym łagodniejszy będzie miało przebieg spięcie ,które i tak musi nastąpić..... A sterylka na pewno nic w ich wzajemnych relacjach nie zmieni....Tylko tyle ,że Bingo nie będzie już odczuwał instynktu krycia.... Ja tam jestem dobrej myśłi i mam dobre przeczucia....Z zachowania ,któe opisuje Elik wynika , że to Bella próbuje zdominować Binga, a on tylko próbuje bidulek pokazać jej ,zę jednak to on jest reezydentem.... Prawdę mówiąc to szkoda mi go..... Leglo w gruzach jego spokojne ,nieczym nie zakłócone życie jedynaka..........Skąd ja to znam???:cool3: Eliku trzymaj się i mam nadzieje ,że poszłaś dzisiaj do pracy.....:lol: Quote
elik Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 [quote name='Tiger']No to ja jeszcze tylko powtórże : Psy same międz sobą MUSZĄ ustalić hierarchię i im szybciej się to stanie tym łagodniejszy będzie miało przebieg spięcie ,które i tak musi nastąpić..... A sterylka na pewno nic w ich wzajemnych relacjach nie zmieni....Tylko tyle ,że Bingo nie będzie już odczuwał instynktu krycia.... Eliku trzymaj się i mam nadzieje ,że poszłaś dzisiaj do pracy.....:lol: Witajcie :lol: Cieszę się, że nie zostawiłyście mnie samej z problemami :loveu: A problemów jednych ubywa, drugich przybywa :evil_lol: Ale, nic to, co by to było za życie bez problemów... Poszłam rano do pracy pełna obaw. Okazało się, że niepotrzebnie. Co prawda, tak jak przypuszczałam, mąż musiał wychodzić z każdym z osobna, ale póki co, nie krzywduje sobie i jakoś sobie radzi. Ma dwa razy więcej ruchu :evil_lol: :evil_lol: Wg mnie sterylka wiele zmieni, bo połowa konfliktów między nimi rodzi się z tego powodu, że biednemu Bingusiowi amory w łepetynce, a każde jego kroki w tym kierunku powodują kłapanie ząbeczkami Bilusi. Dzisiaj boję się o to szczególnie, bo Belunia miała zaaplikowany w okolicach karku i ogonka specyfik przeciwko pchłom i kleszczom, a Biongo jakby się uparł i tam właśnie ją wącha. Boję się, żeby się nie zatruł. Ale checa, nie wiem czemu pisałam pogrubioną czcionką. Samo się zaczęło i samo skończyło. Jutro mamy iść z Belunią do pani doktor na zastrzyk, coby była powietrzem dla piesów. Licze na to, że część problemów będziemy mieli z głowy. Bingo nie będzie się jej czepiał, ona nie będzie szczerzyć ząbków. Pozostanie zazdrość. Ale ten problem, to tylko czas może zmienić. --"Ja tam jestem dobrej myśłi i mam dobre przeczucia....Z zachowania ,któe opisuje Elik wynika , że to Bella próbuje zdominować Binga, a on tylko próbuje bidulek pokazać jej ,zę jednak to on jest reezydentem.... Prawdę mówiąc to szkoda mi go..... Leglo w gruzach jego spokojne ,nieczym nie zakłócone życie jedynaka..........Skąd ja to znam???:cool3: " Wydaje mi się Małgosiu, że masz sporo racji. Dzisiaj po powrocie z pracy też odnoszę wrażenie, że to Binguś ustępuje Belusi, choć nie do końca daje za wygraną. Też mam nadzieję, że się dotrą :lol: Wspólne spacery na razie nie są możliwe z powodu zbyt dużego zainteresowania Bingusia Belusiowym kuprem :mad: :mad: Małgosiu, tak jak się umówiłyśmy, zbieram dowody zapłaty za leczenie Bellusi. Na dzień dzisiejszy wydałam 41,41 zł - preparat przec. pchłom i kleszczom i witaminy - od pani doktor oraz mazidło na uczulenie z apteki. Pani doktor przewiduje jeszcze około 300 zł w tym badanie krwi, odrobaczanie, sterylizację i opiekę po sterylizacji. Oczywiście na wszystko taryfa ulgowa :loveu: - pani doktor ma wielkie serce dla sierot ze schronów. W zestawieniu kosztów nie widzę jutrzejszego zastrzyku, ale może przewidziane jest to już w kosztach sterylizacji ? Dowiem się jutro. Zestawienie kosztów tych już zrealizowanyh i tych na przyszość oraz paragon z apteki, prześlę Małgosiu na Twój adres domowy - podaj mi go proszę na gg. Wykaz wydatków przewidzianych przez pania doktor na przyszłość to oczywiście tylko orientacyjnie. Po dokonanym zabiegu otrzymam od pani doktor zestawienie kosztów, które także prześlę na Twój Małgosiu adres. Liczę na Wasze Dogomaniaczki porady :lol: :lol: Quote
Blondella Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Elik, nic się nie martw. Ja mojej rozpieszczonej do granic pięcioletniej wówczas jamniczce-jedynaczce stopniowo zafundowałam szynszyla, sunię-goldenkę, dwa koty i pieska-znajdkę. Na pewno przeżyła to bardzo, ale przetrwała i ma się dobrze (ma teraz 9 lat). Nie pała wielką namiętnością do swoich towarzyszy i zawsze uważa się za lepszą od nich (tak naprawdę to ona uważa się za człowieka:roll:), ale pozwoliłam żeby same ustalały sobie hierarchię między sobą i bardzo rzadko dochodzi między nimi do nieporozumień. Najważniejszą rzeczą jest cierpliwość. Powodzenia Quote
elik Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Blondella napisał(a):Elik, nic się nie martw. Ja mojej rozpieszczonej do granic pięcioletniej wówczas jamniczce-jedynaczce stopniowo zafundowałam szynszyla, sunię-goldenkę, dwa koty i pieska-znajdkę. Na pewno przeżyła to bardzo, ale przetrwała i ma się dobrze (ma teraz 9 lat). Nie pała wielką namiętnością do swoich towarzyszy i zawsze uważa się za lepszą od nich (tak naprawdę to ona uważa się za człowieka:roll:), ale pozwoliłam żeby same ustalały sobie hierarchię między sobą i bardzo rzadko dochodzi między nimi do nieporozumień. Najważniejszą rzeczą jest cierpliwość. Powodzenia Rozwój wydarzeń na to właśnie wskazuje :lol: Jeśli w miejsce jamniczki, wstawisz --sznaucerka-- to będziesz miała dokładny opis naszej sytuacji. Nie chciałabym, żeby on to bardzo przeżywał :-( Quote
anielica Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 elik: a jaki jest planowany koszt zabiegu sterylizacji? tak, jak obiecywała Tiger, zrobimy zbiórkę na dogo właśnie na ten cel. Dlatego musimy wiedzieć ile mamy nazbierać. Quote
Ulaa Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Czy wspólny spacerek juz się odbył? Myślę, że dobrze byłoby po prostu wpuścić je luzem do ogrodu (czyjegoś, jeśli takowym nie dysponujecie) i nie ingerować :diabloti: Quote
Tiger Posted September 7, 2006 Author Posted September 7, 2006 Co tu taka cisza? Elik , co u suni??? Bardzo prosimy o wpłaty na sterylizację Wirki, na konto AFN z dopiskiem: Wirka - sterylizacja. Numer konta AFN: Dorota Romaniuk Karabeli 4 m 97 01-313 Warszawa 31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 MultiBank Ja wysyłam pieniądze dzisiaj. Quote
elik Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Ulaa napisał(a):Czy wspólny spacerek juz się odbył? Myślę, że dobrze byłoby po prostu wpuścić je luzem do ogrodu (czyjegoś, jeśli takowym nie dysponujecie) i nie ingerować :diabloti: O retki, znowu problem z wpisem, a tak nie mam czasu :angryy: Napisałam długi elaborat o tym co i jak u Bellusi i mi wywaliło stwierdzając, że nie jestem zalogowana, głupoty i....:angryy: :angryy: Przepraszam wszystkich zainteresowanych losem Bellusi, że od 2 dni nie było wieści, ale tak bardzo byłam zajęta i do późna w nocy, że nie miałam już siły zasiadać do kompa. No więc tak: Spacerków wspólnych było już wiele, ale z dwoma wyprowadzającymi :cool3: Niestety na razie jedna osoba nie poradzi sobie z oboma psiakami, wszystko przez Binga. Z tego właśnie powodu wczoraj Bellusia dostała zastrzyk, po którym po kilku dniach Bingo nie będzie nią zainteresowany. Prawdopodobnie zbliża się ciaczka, bo inne psy także wykazują duże zainteresowanie nasza dzieweczką. Biedne psisko (Binguś) chodził z nosem za Bellusiowym kuperkiem - męczył się biedaczek. W tej sytuacji zastrzyk był konieczny, gdyż termin sterylizacji Pani Doktor ustaliła na ostatni tydzień września - wcześniej odrobaczanie (obu psiaków) i Bellusia musi nabrać ciełeczka :lol: a Apetyt ma niewąski - je 4 razy dziennie jak mały psiaczek i to samo dobre :lol: Na razie mimo tego schudła - było mi wstyd, bo myślę sobie: co sobie pomyśli Pani Doktor, wygląda na to, że ją głodzę. Ale Pani Doktor mnie uspokoiła. Powiedziała, że to z powodu znacznie większej ilości ruchu niż w schronie - spacerki. Koszt sterylizacji Pani Doktor przewiduje na 150 - 200 zł + kubraczek na brzuszek, żeby sobie nie rozdrapywała szwów. Bellusia ma się dobrze, jest nauczona czystości, nie ma z nią żadnych kłopotów. To Binguś stwarza problemy :cool3: Kochani, znowu będzie przerwa w informacjach o Bellusi, ale za to potem duża ilość zdjęć. Znajomi, którym opowiedzieliśmy o piesowych problemach, zaprosili nas na tydzień do domku z dużym ogrodem. Jedziemy jutro. Ależ to będzie frajda - myślę, że tam powinni się dogadać. Jeśli nie tam to.... :shake: Ja jestem jednak dobrej myśli. Trzymajcie kciuki Quote
anielica Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Super, że Bella nie sprawia problemów :multi: Grzeczna dziewczynka :loveu: Trzymam kciuki za dogadanie psiaków, ale pewnie nastąpi to dopiero, jak Binguś nie będzie zainteresowany sunią po męsku. Quote
Tiger Posted September 7, 2006 Author Posted September 7, 2006 Wypoczywajcie... A psy na neutralnym gruncie na pewno lepiej sie dogadają..... Może wrócą już jako para przyjaciół ?:cool3: Ucałuj oba pysie od ciotki Tiger ! A po powrocie chcemy być zasypani zdjęciami !!!! Quote
Ulaa Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Ile razy wchodzę na ten wątek, tyle razy ryczę... z radości i wzruszenia :placz: :loveu: Elik... Jesteś po prostu wspaniała!! I Twoi znajomi również, to cudowne co robicie dla tej biednej suni :multi: Na neutralnym gruncie psiaczki powinny szybko stworzyć "stado" i zacząć trzymać się razem :cool3: Quote
Tiger Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 Wirka - Bellunia integruje się z Bingiem i wypoczywa po trudach schroniska.....i bardzo się z tego cieszymy, ale..... nieuchronnie zbliża się termin sterylizacji...... I brakuje jeszcze pieniążków.... Kto może wpłacić chociaż grosik??? Bardzo prosimy !!!! Zbiórka na AFN z dopiskiem : Wirka - sterylizacja Quote
Bunia1 Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Duzo brakuje? Miałam płacić na rotki do Krakowa ale coś się odwleka więc może na razie na Wirkę prześlę. Quote
Tiger Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 Buniu, mamy 100zł... Potrzeba jeszcze gdzieś ok. 150zł cioteczka Wellington też obiecała , że coś wpłaci.... Każdy grosik się liczy.... Dziękujemy! Quote
Tiger Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 Zbieramy, zbieramy..... Ciekawe jak tam Się piesy dogadują na neutralnym gruncie...... Quote
Bunia1 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Wysłałam na AFN na Wirkę 100 zł, jutro powinny być. Quote
Tiger Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 Buniu ..... Dzięki !!!!!!!!! Jesteś kochana !!!!!!:iloveyou: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
anielica Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Dziękujemy ślicznie Buniu! Przypominam też cichutko, że Belunia szuka domu na stałe... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.