majafaja Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 bedzie dobrze dziewczyny7! to sa łzy szczescia;) takie sa mile widziane trzymacjie sie w podrozy!! ps: jak ja nie lubie jak ktos wpada na watek bez sensu.... i pisze, siejac zamęt... Quote
Benia-b Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Majafaja- widocznie "dobra dusza" wyczuła, że my tu płakac bedziem i probuje uwage odwrócic od wyjazdu Pitusia, aby sie nam klawiatury od łez nie skonociły:evil_lol:.. Ja już prawie się ciesze:p Quote
katya Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Francja nie tak daleko, 2 godziny samolotem i już jesteśmy w odwiedzinach u Pitusia ;) Quote
majafaja Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 katya napisał(a):Francja nie tak daleko, 2 godziny samolotem i już jesteśmy w odwiedzinach u Pitusia ;) jasne! albo wynajmiemy dogo-bus i pojedziemy wszyscy razem :razz: Quote
Benia-b Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 To może temacik już załozymy i kaskę zbierac będziemy na dogo busa??:evil_lol: Może nikt sie nie przyczepi- w koncu odwiedziny poadopcyjne ważna rzecz:evil_lol: Quote
bunia Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Ja podpisuję się 4 łapami:lol: Urlop mam na przełomie lipca i sierpnia. Czyli ja zacznę się już za busikiem po znajomych rozglądać,aby nie płacić za wypożyczenie ,a na paliwo myślę,że uda nam sie do tego czasu odłożyć:evil_lol: Czy są jeszcze jacyś chętni? Quote
majafaja Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 ale psiury jada z nami mussowo :) jak przygotowania do podróży? raiseFever:D? Quote
bunia Posted March 30, 2007 Posted March 30, 2007 Pit właśnie wyjeżdża... Szerokiej drogi nasz skarbie. Dziękuję katya za pomoc w spakowaniu Pitusia ni jak sama nie mogłam się do tego zabrać :shake: Pitusiu mam nadzieję,że to będzie najlepszy dom na świecie i pamiętaj,że zawsze możesz do nas wrócić. Poza tym odwiedzimy Cię niebawem w nowym domku:cool3: Fotorelacja będzie baardzo obszerna P.S. Mam spory zapas chusteczek... Quote
andzia69 Posted March 30, 2007 Posted March 30, 2007 szerokiej drogi do nowego domku Pitusiu!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
bunia Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Pit wczoraj o 1 w nocy dojechał do nowego domu. Pani Sonia i reszta rodziny,to bardzo ciepli ludzie. Lody zostały przełamane kiedy nowa pani zawołała go po imieniu. Pitek zdębiał ,ale poczuł sie na tyle swobodnie,że zaczął bawić sie swoimi zabawkami,biegać po całym domu i czuć się jak pan na włościach. Niestety z kotem się nie zaprzyjaźnił gdyż ten uciekł:razz: Popołudniu kolejne wieści Quote
Benia-b Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Bunia-fantastyczne wiadomości!!!! Co to za kot, co przed Pitusiem ucieka:mad:-wiem-francuski:evil_lol:-widocznie nie dogadały się na wstepie i stąd zapobiegawcze ukrycie:evil_lol: Quote
bunia Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 To taka kruszynka... Main coon dochodzą do 18 kg wagi ciała;) Quote
andzia69 Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Buniu - to ty nie pojechałaś z Pitusiem???? Quote
bunia Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Ja umierałam na grypę. Pojechała ciocia i wujek pitusiowy,którzy znają go od samego początku i Pituś ich bardzo lubi. Oboje mają już doświadczenie w adopcjach i kochają Pitka prawie tak jak ja. Z resztą nie mogłam zostawić pozostałej 11 samej:shake: Ja wybiorę się w odwiedziny w czasie urlopu,czyli przełom lipca i sierpnia. Dopiszę jeszcze,że w czasie ostatnich 500 km pokonali śnieżycę,ulewny deszcz,a na końcu zabłądzili. Cały czas pisaliśmy do siebie smsy i dzięki katya ,która dzielnie tłumaczyła jak trafić na właściwe miejsce w końcu spotkali się przy autostradzie. Pit zachowywał się idealnie,nawet nie przypuszczałam,że taki mądry chłopak z niego;) Quote
lewkonia Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Dziękuję wszystkim zaangażowanym w podróż Pitusia do nowego domku.:loveu: :loveu: :loveu: Może ten francuski kontakt to będzie nowa otwarta furtka do adopcji innych psich smutków. W końcu jeśli Pit trafił do psolubnych, to może pomogą poratować i inne biedactwa.:roll: Quote
katya Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Właśnie gadam z Sonią. Kot nadal uważa, że Pituś nie jest godzien go poznać, siedzi na piętrze i nie schrodzi. Pituś uwielbia trawkę w ogródku, a w domu wyleguje się na baraniej skórze.Trochę szczeka na jej synów, ale to przejdzie. Quote
katya Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Uwaga, uwaga, Pituś całuje Was ze swojego nowego domku!!! :lol: Quote
majafaja Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 jejjuuu. jak fajnie :) cudowne zdjatka!!a my tak jakos razem z pitusiem, hehe, najpierw dypslazja, teraz oboje przeprowadzka... hehe :) PS: nie odnalazlam na watku... jak znalezliscie ten domek? Quote
bunia Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Wszystkie podziękowania nleżą się Katya Oraz wszystkim,którzy nam pomogli w zrealizowaniu tej podróży. Serdecznie wszystkim dziękuję w imieniu Pita i moim. Jesteście kochani:loveu::loveu::loveu: Quote
katya Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Podziękowania to się należą Buni, bo gdyby nie ona to Pituś by nie żył i już dawno wszyscy zapomnieliby o jego istnieniu... Quote
Benia-b Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 :bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: ale ma duzo raczek do miziania!!! Teraz królewicz już nie bedzie zazdrosny-chyba że o kota olbrzyma:evil_lol: ..aż mi łzy poleciały z radości.....ma chłopak szczeście, że ma WAS:Rose: Quote
bunia Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Jak oglądam zdjęcia Pitusia w objęciach innej rodziny,to łzy same mi do oczu napływają... Ale jak pomyślę ,co czuje Pituś w objęciach tylu rączek,to sama się do siebie śmieję.... Wariatka ze mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na przełomie lipca i sierpnia planuję odwiedziny Pitusia. W połowie tygodnia będzie cały fotoreportaż z podróży Pitusia do nowego domu i dużo zdjęć już na miejscu. Prosimy o cierpliwość. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.