Neris Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Masz rację, pewnie by się nie odnalazł w mieście po tylu latach mieszkania na wsi... Quote
hankag Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Wczoraj NELA WYKORZYSTAŁA DRUGA SZANSE OD LOSU :crazyeye: Wracam z pracy , robie w osiedlowym sklepie zakupy , a tu dzwoni Jurek ...gdzie jestes , w sklepie to szybko biegnij pod dom bo Nela uciekla z szelek . Oczywiscie strzelili gdzies tam , Nela na spacerze z Jurkiem w dzialkach na Kinowej , chwila moment i juz ...poszla jak z procy ...Rzuciłam koszyk z zakupami , poprosilam ze zaraz wracam i biegiem pod blok ...a tam Nela juz krązy w kolo zamknietej klatki schodowej , na szczescie nikt nie wchodzil wiec ja zobaczylam . zawolałam , spanikowana , usłyszala mnie i szczesliwa biegiem do mnie i do klatki ....weszlysmy do windy ...ja za telefon do Jurka ze ją mam ....Jak jej sie znowu udalo przeleciec te 4 pasy trasy łazienkowskiej :crazyeye: ....była szczęsliwa ze juz w domu ...a jezor miala fioletowy ....ale nic dziwnego dwa przystanki autobusowe w ciągu 3 minut ( ja bym wogole zdechła ) Jurek postanowil ze tym razem jak wpadnie to Nela dostanie .....bo malo nie zszedl na zawal z nerwów jak zadzwonilam bo myslal ze chce powiedziec ze Nela ....lezy zabita przez samochod .... Wyszlam do sklepu zabrac swoje rzeczy zeby tego nie widziec ...Nela dostala dwa razy w dupala ...wiedziala jak zobaczyla Jurka ze zle zrobila ...bo jak ją wolal podeszła czolgając sie ale z zebami na wierzchu ( jakby chciala rzec zywcem mnie nie wezmiesz ) ....Jak wrócilam juz byla zgoda w rodzinie ...ale Jurek tak zmniejszyl szelki ze az ją sciskaja ....ale powiedzial ze trzeciej szansy los jej moze nie dac ...jutro jedzie do Kakadu zeby kupic szelki takie podwójne pod brzuch ...bez wzgledu na cene . Ale ona ucieka przy strzale jak biega luzem i wtedy nie ma szans jej zlapac ....strus pędziwiatr to przy niej pecha ....az ta nasza Nela .... Quote
Irkowa Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 biedna kochana Nela....Haniu sprobujcie z tym syropem ktory piły Onki !!!!!! Quote
hankag Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 przed sylwestrem dostawała jakies proszki na uspokojenie ...ale to nic nie pomagalo ...ona nawet jak daleko cos walnie ...sekunda i poszla ...Nie lubi tez wychodzic jak nie ma ochoty ...cos jej nie podpasuje i koniec ...spiralka z szelek . A ten syrop nie bedzie jej otumanial ... Chrupku znasz nazwe ? A tak wogole to ...gdzie moje skarpetówki ? Pytam po dobroci ...Nelka podbila moją cene i nic Quote
Irkowa Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 spikniemy sie na skarpety ;) nagaralam temat Neris ona Ci zaraz powie co to za magiczny syrop ;) Quote
Neris Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Haniu, ten syrop nazywa się serene-um. Nasza trenerka daje swojemu psu jakieś ziołowe tabletki, też są niezłe. Żaden z tych srodków nie otumania. ale na silny lęk moze to nie zadziałać... Ja bym jednak była za lepszymi szelkami a do tego obrożą - i smycz zapięta tu i tu. Quote
Irkowa Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Jesli Nela nie probowala jeszcze serene-um to mysle ze warto sprobowac... Quote
hankag Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 spróbuje , choć musze przyznać , ze nie licze na cud ...nawet sobie nie wyobrazacie jak to wygląda ...to jest chwila moment ale wielka panika , nie ma szans jej uspokoic ...na działce ucieka do domku i siedzi w brodziku ...nawet ma tam połozoną łazienkową wykładzinke zeby miała cieplej :evil_lol:...a wystraszonych Nelą sąsiadów (goni wszystkich :evil_lol:) chcacych nas odwiedzic ..informujemy ze Nela bierze właśnie prysznic ;) W Warszawie , pedzi na złamanie karku do domu nie reagując na nic :placz:...a w windzie szczesliwa rozdaje całusy ze sie wraca do domu ...A widziałyscie mnie unoszącą sie w powietrzu na drugim końcu smyczy pod blokiem ...:evil_lol: to sobie wyobrazcie ...wiem ze trudno ..:eviltong: Quote
Lulka Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Boże Nelka...co ty wyprawiasz :mad: Szelki szelkami - ale wlasnie gorzej jak bedzie luzem Neris - a co to za tabletki? Bo ten syrop - to dla mojej Coco (21 kg) to na jakies 3 dni :crazyeye: (2 łyzeczki-10 ml do 3 razy dziennie) to mozna z torbami pojsc, bo 100 ml kosztuje 50 zł :cool1: Quote
AnkaG Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Haniu ja już kiedys ci pisałam - moi weci dla wyciszenia psa zalecili kurację Persenem (tym dla ludzi) i to jest tania kuracja. Spróbuj przez miesiąc jej podawać. To przecież ziółka. No i gdzieś - w jakimś Moim Psie czytałam, że psa trzeba przyzwyczajać do takich hałasów ... Spróbuje odszukać artykuł. Quote
Neris Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 te tabletki to "tabletki uspokajające labofarm" - ziołowe, 60 szt. kosztuje 10,92 zl. Trenerka stosowała je u swojego malamuta i mówiła że dość dobrze działają, wyciszają a pies nie jest otumaniony. Quote
AnkaG Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Czyli metoda podobna - wyciszanie psa ziółkami. Quote
hankag Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 dzieki zakupie dzisiaj tabletki ...ale mysle ze to dluzsze podawanie ...mam nadzieje ze nie zaszkodza Nelusi W tamtym roku podawłam jej jakies na uspokojenie ze dwa tygodnie przed sylwestrem...ale to goowno pomoglo , nie chciala nawet wyjść siusiu z klatki :placz: ....zdecydowaliśmy pojechac na sylwestra na dzialke ...zeby byl spokój ...i mysle ze w tym roku Jurka tez namowie zeby tak zrobic ....chociaz pracowo jest to dla niego katastrofa ....ale czego nie zrobi dla swojej ksiezniczki ;) Quote
AnkaG Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Haniu ja na sylwestra też daję jednej suni takie totalnie otumaniające. Ale jeśli chodzi o reakcje na wystrzały pojedyńcze czy inne hałasy niepokojące psa (u mnie słychac odgłosy z poligonu) to weci właśnie zalecili taką kurację. I widz, że jest lepiej. Ale ja ją też przyzwyczajam. Jeżdżę do lasku gdzie czasami słychac odgłosy z poligonu - jest zaniepokojona, przylatuje do mnie ale nie wariuje już tak totalnie. Quote
Lulka Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 dzieki Neris a wiesz moze jaki ten psiak mial problem? Quote
hankag Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 u Neli najgorsze jest to ze ona jak sie wystraszy ucieka nie do nas tylko do domu sprintem z szybkoscia wiatru . Powiedzialam Jurkowi ze dwa razy w pore udalo mi sie temu zaradzić ...bo blyskawicznie udawalam ze jej coś rzucam : Nela Nela pfu pfu ...i zainteresowala sie ...a Jurek mi na to : jak poszla w zakret w alejke obok ..to moglem sobie tak pluc i pluc :evil_lol: Quote
AnkaG Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Haniu Kaja uciekała przed siebie nie patrząc - raz szukałam jej 4 godziny. Uciekła dwa kilometry. I włascnie dostawała takiego amoku. A teraz jest lepiej. Ja dwóm psom dawałam Persen - jednej na strach przed strzałami, a drugiej (zabranej w sylwestra ze schronu) na nerwicę. Quote
hankag Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 To co Kochane persen czy ten drugi ...jak radzicie ? Jak podawalas Aniu ten persen Quote
konisia Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 hankag napisał(a):wiedziala jak zobaczyla Jurka ze zle zrobila ...bo jak ją wolal podeszła czolgając sie ale z zebami na wierzchu ( jakby chciala rzec zywcem mnie nie wezmiesz ) Haniu jeśli pies w takiej sytuacji pokazuje zęby, odsłania je to oznacza poddanie, przyjęcie wyższości drugiego osobnika, a nie chęć ugryzienia, agresję itd. Nela swoją pozycją ciała i mimiką ze wszystkich sił stara się pokazać, że jest "niżej", poddaje się. Quote
hankag Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Biedna Nelusia ...ona do nas z biała flagą .....a Jurek zeby dac w dupala.... dzieki Konisia ...pokaze Jurkowi zdjecie z opisem ....wypisz wymaluj Nelusia ....:loveu: Quote
hankag Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 no i mialam mozliwosc pokazania Nelusi ze ją rozumiem dzieki wskazówka Konisi . Przez sobote i niedziele Nelusia sie nudzila bo pan pojechal pociagiem na dzialke spuścic wode , pani na akcjach na Podskarbińskiej ....i dywan przy łozku pani gdzie Nelusia ma dodatkowe poslanko ( tu lubi przebywac najwiecej -sama w ciszy i spokoju lezy sobie i patrzy rozmyslając ) byl w wielkich opalach ...pogryzla rog ....jak tylko spytalam co zrobila i pokazlam ...wpadla w panike przybrala ksztalty wijące :evil_lol: , brzuchowo-gorne , zeby jak na konisiowym zdjeciu ...ale juz dalam jej do zrozumienia ze wiem co mi chce przekazac i tylko pogrozilam powiedzialam ze nie mozna ....ale zebuchy slicznie pokazywala - grozna byla z nimi jak cholera ... . W niedziele wieczorem wrocil pan ....radosci bylo co niemiara ....az sie z tego wszystkiego Nelusia posiusiala ....pan skwitowal ...no wreszcie mnie tu ktos kocha uczciwie :evil_lol: Quote
hankag Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Nelusia jest zaczipowana :multi: zniosła to dzielnie ;) ....tak samo jak to ze czwartek , piątek nie bylo pana i nelusia czekala grzecznie w domku , az przyjdzie pani z pracy . Wprawdzie pani zwalniala sie po godzinie z pracy zeby Nela spokojnie wytrzymala samotność ....mowilam ze powinny byc dwa dni tez na opieke nad Nelą :evil_lol: ...co za ludzie zadnego zrozumienia.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.