Neris Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Dzielna malutka!! Nie szczypała w tyłek weta podczas chipowania? Przecież mu się należało... Quote
hankag Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 nie szczypala , kaganiec jednym pociągnieciem lapy zdjela z pysia ...a co sprytna jestem :evil_lol: ..., ogonek pod siebie i skakala na mnie lapkami zeby juz wyjśc ...dosyc miala takich wizyt .....a potem skok i na drzwi ...szybciej otworzę to szybciej wyjde ....:evil_lol: Quote
Neris Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 To zaskakujące- nidy nie spotkały się z Dofi a logika podobna...:evil_lol: Quote
hankag Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 bo nasza Nelusia jest wszechstronnie wykształcona ;) .....i do tego samouk ;) Quote
hankag Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 a jaka spryciura ;) , nie mogla upolowac coby uszczypnąc w tylek naszej zaprzyjaznionej sąsiadki ( a ma na nia chec juz od dawna ...szczeka na nią zajadle caly czas i nie pozwala sie ruszac ) , bo szybciutko siada ...wiec obserwowala ją dwa dni temu ....i jak sie poruszyla na krzesle ...uszczypnela w udo .....:evil_lol: ....nie odpuścila ..jej bylo na wierzchu :eviltong: Quote
konisia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Haniu a może ta sąsiadka to Was obgaduje albo coś, a Nelka jako pies z dobrym słuchem wychwytuje wszystko i broni Państwa - "masz babo za swoje"...hahah Quote
Neris Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Ja bym była za zmianą imienia na SZCZYPAWA... Quote
hankag Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 działkowalismy niedziela - poniedzialek . Nela była w swoim zywiole ....nawet upieklo jej sie i nie dostala bury za to ze jak strzala poszla lakami pod las . Stalam i darlam sie Nela Nela ....zeby slyszała kierunek powrotu z dalekiej podrózy :evil_lol: ...bo to ze nie zawróci juz dokladnie wiedzialam ....ile bylo szczescia w oczach jak wracała....ale pitra miala ze dostanie bure bo juz odrazu na moje słowa Neluśka gdzie ty bylas ...polozyla sie ośkami do góry ....i byla mile zaskoczona ze skonczylo sie tylko na slowach ...nie mozna tak daleko biegac ;) . Ale za to popisowo dala Miskowi . W niedziele jak wchodzil na noc do domku ( zaproszony przez nas ) zostal ciapniety pod oczko . Wbila mu malpa ząb , zrobila dziurke az krew leciala . Misiek pojeczal i stal smutny ...a Nela uciekała odrazu do drugiego pokoju na fotel ...jak tylko uslyszala moj głos ...malpo jedna ..... Powtorzyla atak w poniedzialek na tarasie ...ale juz bardziej powaznie ...troche bylo w tym mojej winy :oops: . Miskowi wsypałam suchego zarcia do jego garnuszka -na zapas -kiedy wyjedziemy i postawilam na szafce na tarasie . Nela od rana nie dostala jesc poniewaz wymiotuje w samochodzie , wiec byla glodnawa . Czula zarcie na szafce ..krazyła kolo niego...a tu nieswiadomy niczego Misiek podniósł sie z trawki i wszedl na taras . Ja mialam bardzo powazne zadanie -trzymałam drabine Jurkowi podcinającemu modrzew ....coby sie nie.....Uslyszalam skowyt Miska , zazarte tarmoszenie Neli ...puscilam drabine i....biegiem na taras ratowac Miska . Wpadłam zlapalam Nele za obroze i kazałam jej natychmiast do domku ...Misiek stal nieruchomo , zamknąl oczka i popiskiwal . Sprawdzilam go dokladnie , ale nic na zewnątrz nie zobaczylam , krwi nie bylo ...chyba ze go poturbowala ...ale uratowala go moze troche jego dluga sierść . ...przez którą i ja go dokladnie nie moglam obejrzec ....Mysle ze nic mu nie zrobila groznego i nie cierpi tam teraz sam . Pobieglam...slysząc głos Jurka wiszącego na drabinie ...czy teraz moglby sie ktos mna zająć... Ale wyprawa listopadowa poza tym byla super ...spacerki zaliczalyśmy co chwileczke ....cztery wpatrzone oczki psiakow sledzily kazdy ruch...czy aby nie biore do reki smyczy....lub nie otwieram drzwi z sygnałem ...na spacerek ....ale było radochy ...kto wie moze do sylwestra .... Quote
konisia Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Nelka to ma charrrakterek:evil_lol: Misio pewnie tylko został mocniej szczypnięty na wszelki wypadek jakby zapomniał do kogo w gości przyszedł;) Quote
hankag Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 nie nie kochana ...to nie bylo mocniejsze szczypniecie ...dala mu popalic bylo widac po nim ...a rumoru na tarasie bylo co niemiara ...lecialam na leb na szyje ...slyszac wielki płacz Miśka i zozwścieczoną Nele...rozumiem Polak głodny to zły ...ale przesadzila Quote
hankag Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Chrupek , Neris .....doniesienia z ostatniej chwili .... nie podalam Neli tego sedalinu ( takze mam 9 tabletek gdyby ktos potrzebowal to sluze ) , trzy razy dziennie dostawała po lyzeczce tego syropu ....w sylwestra rano po dwoch dniach nie siusiania i koopkania ...uprosilam ją zeby zrobila na schodach ...bardzo jej sie musialo chciec ...wiec zrobila ...ale ulga ...dla niej ...i dla nas :evil_lol: ...bo myslalam ze pojedziemy na cewnikowanie ..odpusilam w związku z tym wynoszenie jej na dwor ( kurcze nie dosc ze dluga to juz troche ciezka ! ) i przynajmniej tym sie juz nie stresowala wieczorem sylwestra spedzila u Bartka w pokoju na fotelu przy włączonym glosno TV 2 . Sylwester we Wroclawiu okazal sie kojący :evil_lol: bo przysypiala Wczoraj wieczorem tez sie zalatwila na klatce przy drzwiach - oczywiscie po ...paniusia doprowadzala pietro do błysku , takze nikt nie mial pretensji z sasiadow...zreszta wszyscy przezywali to ze ją wynosze na rekach i nic z tego nie wynika . Dzisiaj niestety wyszla po nocy przed klatke i z piskiem w tyl zwrot . Nie ciągnęlam jej zeby nie stresowac ....jeszcze mysle dwa trzy dni i moze sie uspokoi . Jurek jezdząc w nocy ...widzial duzo biegających spanikowanych psów ....przy Kinowej nawet wysiadł z samochodu o 3 w nocy i staral sie zlapac biegającego w kołko spanikowanego psine ..ale sie nie udalo ...dzwonil po mnie ...ale jak dojechalismy juz go nie bylo ...ile bid poginelo w ta cholerna sylwestrowa noc ...swoją droga wlasciciele tez sa malo ostrozni ....niektorym zwracalam uwage ...ale durnoty ..on sie nie boi ... Nelka byla zabezpieczona na wszelki wypadek jeszcze paskiem od torby przyczepionym do szelek ...i na krzyz pod brzuch ...takze z szelek nie mogla wyjsc ni cholery nawet jak próbowala sie wysrubowac ... Quote
Neris Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Aleśmy Ci "przypadek" wcisnęly Haniu... Czy można uznać, że syropek jednak działa? Warto wiedzieć na przyszłość. Quote
hankag Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 co gorsze to .... sama bralam :evil_lol: ..... ale jak spojrzy tymi pieknymi oczkami i na slowa : gdzie sa moje piekne oczka do calowania ...przymyka je ...a ja cmokam i cmokam ....to juz nic co zle nie jest wazne .....nawet jak Jurkowi skacze na plecy i kolana zeby sie schowac ....drapiąc niemilosiernie ...Jurek tylko obiecuje...zaraz sie pan wezmie za tych lobuzow co Nelusie strasza ...nie bój nie bój pan nie da nic zrobic Nelusi ..:evil_lol: po syropie moze troche sie wyciszyla ...ale i tak spanikowana byla ...ale juz nie skakala nam na glowy w łozkach jak spalismy ....hm spalismy....ja cala noc trzymalam reke na Nelusi przy łozku na poslanku i glaskalam ją reką co jakis czas ...az mi palce spuchly od trzymania caly czas w dól ...ale najwazniejsze bylo ze ona czula sie bezpieczniej ...no i nie wyciągalam ją na sile na dwor ....to tez ją troche wyciszyło Quote
Wiedźma Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Przyleciałam po wiadomości, a tu nic... Quote
Ania B Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 W końcu trafiłam na watek Neli. Niestety nie wszystkie zdjęcia widzę:mad: Faktycznie dziewczynki są podobne, Bajcia nie ma białych skarpetek. Z tego, co poczytałam to z Neli jest niezłe ziółko:diabloti:. Bajka jest chyba trochę bardziej "zrównoważona", w domu zaaklimatyzowała się bez problemu i zaakceptowała wszystkich domowników. W ciągu dnia urzęduje u syna, wieczorem i na noc przenosi się do nas. No i nie wchodzi na łóżko, co jest dla nas nowością, bo nasza jamnisia dzielnie zajmowała pół łóżka, a my spaliśmy "na baczność" (nieraz wstawałam połamana). Aha, mamy już ardesatkę, ale jeszcze nie puszczamy Bajki ze smyczy - raz, ze wzglęgu na sterylkę, dwa - w naszej okolicy jest dużo kotów, a Bajcia chętnie by jakiegoś upolowała. Na ptaki nie zwraca uwagi, na nasz balkon przychodzą synogarlice - Bajcia tylko na nie patrzy bez emocji. Poza tym psinka jest super:lol: Pozdrawiam. Quote
hankag Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 ciesze sie Aniu ze dotarlas na nasz wątek pozdrawiamy Was i Bajeczke Nela zrobila sie straszny cykor ....ze mną moze mniej jak wychodzi z Jurkiem spanikowana bardziej ostatnio jak byl to powiedzial ze boi sie blisko przejezdzającego samochodu , pisku opon , motoru za blisko jadacego ....najchetniej biegiem do domu i to nie po linii prostej ....partyzantka jakas sie z niej zrobila czy co :evil_lol: mam nadzieje ze jej przejdzie ....Jurek powiedzial ze Nela nie nadaje sie do miasta ...najlepiej czuje sie na dzialce ...ale nie mamy tyle urlopu :mad: A jeszcze jedno Nelcia nie lubi ciemnosci ...wieczorne siusiu trwa...sekunde ...w locie ....przed blokiem i do domu ...zadna sila nie zaciągnie jej na wieczorny spacerek ...a nie chce ciagnąc coby jej nie stresowac po swiezych jeszcze przezyciach sylwestrowych . Nelcia tez nie spi w łózku ...jedynie szybkie powitanie , skok na wyrko ale szybko skok z wyrka ...Viper nasz bulik to był gad łozkowy przytulak .....Nelcia to blyskawica ... Quote
Ania B Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Wygląda na to, że tarfił się nam łatwiejszy egzemparz w obsłudze(tfu, tfu... żeby nie zapeszyć). Bajka uwielbia spacery, reaguje na każde zakładanie butów i jest jej wszysto jedno, który z domowników z wychodzi (choć na początku bardzo mnie pilnowała:placz:). Bajka ma dziwną przypadłość, najchętniej chodzi po chodniku (przecież nie ma potrzeby brudzić łapek na trawniku) i to jak najbliżej zaparkowanych samochodów. Chyba będą ją wynajmować do polerowania karoserii:diabloti: No i największy problem - łazienka. Bajcia panicznie się jej boi, choć pracujemy nad pokonaniem strachu. Skuszona smakołykiem wchodzi do środka, ale zaraz zwiewa - będzie problem z kąpielą. Zo to uwielbia mokra rękawice-myjkę i nadstawia się ze wszystkich ston do głaskania. W sobotę po południu ściągamy szwy. Nareszcie będzie mozna pozbyć się tych wszystkich kubraczków ochronnych i kołnierza... uff. Serdecznie pozdrawiam w imeniu swoim i Bajki:loveu: Quote
hankag Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 wczoraj Nelcia obserwowala mój stojący na stoliczku jogurt i po minie bylo widac ze sie zastanawiala w jakim pańcia jest humorze ....a moze tak przyatakowac ten jogurcik ....Jurek powiedzial ze po jesieni Nela stracila swą piekną linie osy ...( nabierze na pewno jak tylko zacznie sie sezon dzialkowy ) ...ale poniewaz wyszedl do pracy ....moglysmy oddac sie jogurtowemu szalenstwu ...ja po cichutku tez ...bo moja linia dawno stracila jakąkolwiek linie ;) ...pozdrawiamy Cioteczki Quote
Neris Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 aaa tam, taki jogurcik to nie ma kalorii... Quote
hankag Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 oj on chyba mial sporo ...bo byl z tych maxi rozmiarow....ale poszedl nam gladko ;) ....obie bylysmy usatysfakcjonowane :evil_lol: Witamy Cioteczke Neris Quote
AnkaG Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Jak będziecie jadły tylko jogurt to schudniecie. :razz: Pozdrawiamy :lol: Quote
hankag Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Kiedy my z Nelą ...kochamy jeść :oops: ... wiec nam to na pewno nie grozi ;) Quote
hankag Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 oj nie mozemy z Nelusią sie doczekac wiosny i wyjazdow na dzialkę ....ogladamy prognozy i ....liczymy na ladne swięta ...damy wtedy po sniadanku ( rodzinnym - musowo :lol: ) na Mazury . Neluska dopomina sie codziennych , wieczornych pieszczot . Przewaznie lezy sobie na poslanku po mojej stronie łozka w sypialni , az mi jej zal ze tam sama , wiec wolamy ją do pokoju - swietlicy ;) ...ale wpada sie przywitac i wraca do siebie . Za to jak ide spac ...Nela juz ośkami do góry i pieszczocham brzunio , potem moc caluskow na pysio .....i spac ...nie nie , nie tak szybko łepek wedruje w gore i ogonem po drewnie łózka ...ale huk .....co juz spisz nie bądz taka , jeszcze pomiziaj :mad: ....trzeba rytuał powtórzyc ....no dobra to idz spac ...ciezkie wzdechniecie i idziemy w kimonko :evil_lol: Quote
Lulka Posted February 19, 2008 Author Posted February 19, 2008 boska jest ta nasza Nelka brukselka :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.