Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maluszki śliczne, umaszczenie oryginalne, ale taka ilość notorycznie napływającego przychówku przekracza już wszelkie dopuszczalne granice...wytrzymałości psychicznej finansowej i czasowej wszystkich..dobrze, ze sunie mają takie zaradne i mądre ciotki, które potrafią je poogłaszać. Powinny maleństwa znaleźć szybko domki, gdzie będą jedynymi kandydatami do ...ręki i serca. Oczywiście domki rozsądne i odpowiedzialne

  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przyszedł mi do glowy taki pomysł, ale sami go nie damy rady zrealizować.
Gdyby znalazły się pieniadze na sterylizację suczki u sąsiada, to problem który jest co roku by zniknął. Niestety my nie jesteśmy w stanie pokryć zabiegu, ale deklaruję, że jakoś ją mogę wykraść. Pijaka nie ma czasem kilka dni i można by ja w tym czasie ciachnąć. Ale trzeba by wszystko zgrać.
To chyba jedyne wyjście, bo co roku będzie tak samo.
W razie czego zakupię litra wódki to się uwali i też go nie będzie przez kilka dni.

(na wypadek jakby pojawił się tu wpis, ze to nielegalne odpowiadam - mam to gdzieś. Nielegalne jest również bieganie za psami, kotami i innymi zwierzetami po podwórzu wymachujac siekierą, czy też rzucanie drewnem grubosci mojej ręki w uciekajace zwierzęta w napadzie złości. To jest zwykły recydywista)

A domki MUSZĄ się znaleźć.
Cioteczki - do roboty :-D

TZmestudio

Posted

A może w takim razie zgłosić sunię na wątek sterylkowy? Może dostałaby jakieś dofinansowanie?

(Boję się tylko żeby pijaczyna nie przytargał sobie potem kolejnej suni).

Posted

O, widzę, że TZ się nudzi w pracy. To ja tez sobie przerwę zrobię.

Wątek sterylkowy odpada bo tam, nie mogą zrobić wyjątku dla psa, który ma właściciela. Inni też by chcieli z tego potem korzystać - takich zacofańców jak ten człowiek jest mnóstwo w Polsce. Jak pytam o sunię to on ją gdzieś zamyka w stodołach (a posesja jest wielka) więc trzeba ją podkraść. Jak ją będę zwracała to powiem, że jest teraz bardzo cenna bo już nie będzie z nią kłopotu. On się wścieka na te psy, które mu zostają w nadmiarze po urodzeniu. Zresztą u niego osiągnęłam tyle, że zrobił psu wokół budy kojec i ogarnął podwórko, no i sprzedali stado zagłodzonych zwierząt.
Człowiek jest rzeczywiście nieobliczalny, był w więzieniu za wypchnięcie kogoś z pociągu o ile dobrze pamiętam. Co do traktowania zwierząt to nie będę tu pisała co widziałam na jego posesji i dlaczego wzywałam Straż dla Zwierząt bo tylko na tym straciłam - szczególnie psychicznie, a po akcji zostałam sama.

Posted

No tak, zapomniałam, że ta pomoc jest tylko dla bezdomniaków.

Ale myślę, że możemy pozbierać tą kasę.

mestudio, a czy facet rozmnaża celowo sunię? Czy nie znajdzie sobie innej suczki potem jak tą wysterylizujemy?

Posted

Ja nie wiem co on znajdzie, ale wiem, że te, które były niewysterylizowane to po pewnym czasie giną nagle - po kilku miotach. Jak będzie wysterylizowana to może pożyje bieda dłużej bo nie będzie się na co złościć. Zabierać jej nie ma co bo przywlecze następną, jak nie ma psa to zawsze ktoś mu wciśnie swoją nadwyżkę - właśnie suczkę. Jestem pewna, że on je likwiduje. Cieszyłabym się gdyby je komuś oddawał, ale wątpię.
Idę takim tokiem - że wysterylizowana będzie czymś cennym to jej nie skrzywdzi, nie będzie się na czym wyżywać. Ta sunia to taki mikrus unikający ludzi.

Posted

Awit, sunia to mikrus i myślę, że zmieścimy się w 200 zł.
Havanko miła, bardzo dziękuję za ogloszenia.

Awit, jeszcze pytałaś czy on celowo rozmnaża sunię. Zależy kto co rozumie przez celowość. Sunia zwyczajnie lata po drogach na wsi, albo siedzi na podwórku źle ogrodzonym i każdy pies ma do niej dostęp. Kiedyś zamknął suczkę w klatce dla królików, ale i tak mu coś nie wyszło i potem zostałam z 4 maluchami. Myślę, że to zwyczajna głupota i tyle. Chłop żyje od przypadku pieniężnego do kolejnego przypadku i ciągle popija. Czasami znika na kilka dni i wszystko zostawia samopas.

Posted

Goldenek owszem, zaszczepimy je jak złapię chwilkę wolnego i samochód. Bez samochodu u nas nie ma możliwości dotarcia do weta, no chyba że przez pola 5 km pieszo, ale z psiakami to niefajnie.

Posted

Wreszcie znaleźliśmy chwilę aby troszkę zająć się szczeniakami. Zostały wykąpane. Zrobiły trochę puchate. :-D
Brykają sobie w domu pomiędzy pozostałymi potworami. Zupełnie nie reagują na koty i inne psy.
Jak przystało na szczeniaki psocą i brykają.

Spróbujemy je jeszcze odrobaczyć. A reszta to już u weta.

TZmestudio

Posted

Małe okruszki dziś zostały odrobaczone. Noc spędziły spokojnie z naszą suką onkowatą na werandzie, sunia ta bardzo lubi maluchy. Od rana były już dwa spacerki. Psiaki są strasznymi rozrabiakami, jak wpadną do domu to gryzą wszystko co im wpadnie do pyszczka, szczególnie odpowiadają im kable.

Posted

Sunia z dodatkiem brązowego jest szczekliwa i taka zadziorna. Ale też chętniej przychodzi na pogłaskanie. Skora do wszelkiej zabawy.
Za to ta w odcieniach szarości jest bardziej spokojna. Nawet za bardzo się nie wierci na kolanach. Ale też bardziej ostrożna w kontaktach z ludzmi.
W dueciku są zagrożeniem dla wszelkich kabli, szmatek, karteczek - czyli wszystkiego co lubią młode rozbrykane szczeniaki.

TZmestudio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...