Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Brązowa sunia jest już w swoim domku, zawieźliśmy ją 30 stycznia do Grójca:-).
1 kwietnia 2011 druga sunia jedzie do swojego domku do Pleszewa:-).

Historia lubi się powtarzać....
Dziś rano po polach biegały dwa małe okruszki. Okruszki uciekły z pewnego gospodarstwa gdzie sunia rodzi młode dwa razy do roku. Pan pilnujący gospodarstwa już wcześniej pytał się mojej córki czy ja nie chcę kolejnych szczeniaków, ale ja mam zapsiony i zakocony dom na maksa, a latem i tak zabrałam od niego dwa pieski (nie pierwszy raz). Niestety co ma być to będzie, szczylki same do nas przybiegły przez łąkę i porwałam je tym samym do kojca. No, może trochę im pomogłam nawoływaniem jak zobaczyłam, że biegną w stronę ulicy.
Problem jest bardzo złożony bo już w maju próbowałam zabrać sunię na sterylkę, ale zaginęła jak zaczęłam o nią rozpytywać. Zwyczajnie wyglądało jakby się zapadła pod ziemię. Z panem, który pilnuje tej posesji (wiejski pijak bezdomny) mam na pieńku bo już wzywałam do niego kilka lat temu Straż dla Zwierząt), wstęp tam mam zakazany, nie gada ze mną tylko moją córkę jak ma interes zagaduje.
Sunia odnalazła się nagle znowu z nowymi małymi późnym latem o czym doniosła mi córka.
Oprócz tego, facet wymienia pieski jak zabawki co rok-półtora, gustuje w mini suczkach.
Może latem powinnam się bardziej postarać, ukraść sunię - wysterylizować- podrzucić, ale to tak łatwo się mówi tym co nie znają tematu. Już takie akcje tam ryzykowałam.



Podsumowując - mam od dziś na stanie 10 psów - dla mnie to masakra (są też koteczki 5 sztuk).
Plan - wyprowadzić maluchy na prostą - odrobaczenie, szczepienia oraz w końcu pomóc suni - wysterylizować (jak????)

Maluchy mają jakieś 5 miesięcy i są bardzo niewielkie. To dwie wystraszone suczki, jak je oddam pijaczkowi przepadną. Ja mogę dać im jeść i zapewnić kojec z ciepłą budą.

Czarna suczka została wykupiona za butelkę wódki - zażądal zwrotu swojej własości. Brązowa musiała wrócić, ale kilka dni temu znowu do nas przybiegła sama. Nie wiem co będzie dalej, chwilowo on się po nią ie zgłasza.

Oto my, dwie zabawne kuleczki.







  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pomoc dla piesków

_Goldenek2 wpłaciła 50 zł:loveu:
_Lara wpłaciła 10 zł:loveu:
Razem wpłaty 60 zł.

Wydatki

odrobaczenie - 10 zł
szczepieia 2x25 zł
wyróżnione allegro x3 - 45 zł
fiprex - 5 zł
26 luty druga wirusówka 30 zł

kolejne allegrom - 15 zł - marzec

Razem wydatki 155 zł

Posted

Pieseczki zabrałam na werandę, grzeją dooopki przy kaloryferku, dostały miseczki z jedzonkiem, ale ani troszkę nie chcą jeść. Nie jadły rano i nie jedzą teraz.
Są bardzo śmieszne i maluchne, ich mama to taki okruszek - jest trochę dzika, jak próbowałam ją łapać kiedyś to nie podeszłą do mnie wcale, za to straszliwie mnie obszczekala i szczerzyła na poważnie zębole.
Pieseczki są cichutkie, siedzą wtulone w kocyk i w siebie. Małe kochane istotki.

Posted

Havanka napisał(a):
Kolejne psie biedy. Pomogę w ogłoszeniach.
Tak Goldenku, to się nigdy nie skończy....:shake:


Powiem tak: moja cierpliwość skończyła się cztery psy temu. W tej chwili mestudio przysposabia dwa psy na pół roku. HELP!!

Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach i we wszystkich innych sprawach. Nasze fundusze nie są tak rozciągliwe jak serduszko mestudio.
Dlatego powiem raz jeszcze:Help_2:

TZmestudio

Posted

Za rozmnażanie powinny być ogromne kary.
Prace społeczne na rzecz schroniska.

Piękne sunieczki, coby nie podzieliły losu matki jak trafią do chorego domu.
A sukę, jakoś złapać/ukraść i ciachnąć.

Posted

mestudio napisał(a):
Powiem tak: moja cierpliwość skończyła się cztery psy temu. W tej chwili mestudio przysposabia dwa psy na pół roku. HELP!!

Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach i we wszystkich innych sprawach. Nasze fundusze nie są tak rozciągliwe jak serduszko mestudio.
Dlatego powiem raz jeszcze:Help_2:

TZmestudio

psiaki piekne! dzieki ze je ratujecie!
moge wyslac pare groszy, czy na to konto co deklaracje stala na Lisiow?

Posted

Goldenek, bardzo Ci dziękuję.
Violu, konto lisiowe czy kalendarzowe obojętnie (mam nadzieję, że one dotarły?).
Dziewczyny, naprawdę bardzo dziękuję, a TZ pisze bez mojej zgody. Przynajmniej wiem teraz co myśli na ten temat.

Posted

One są bardzo grzeczne, spały cichutko w domciu całą noc i dopiero całkiem około 6 rano było siusiu i reszta.
Troszkę się boją bo ten pan bardzo krzyczy (oryginalną polszczyzną) na zwierzęta, jak jestem u siebie w ogrodzie to niestety aż u nas słychać to darcie, a jest to spory kawałek pola - kilkaset metrów.
Pieski będą bardzo przymilne bo jednak ciekawość jest silniejsza i jak tylko pojawię się na horyzoncie to wyglądają do mnie, nawet przychodzą rozpłaszczone do ręki, ale jak już zacznę przytulać to się rozanielają.
Kochane, małe istotki. Śliczne są, takie zabawne okruszki.

Posted

Podobnie się zachowują jak dwie sunie, które niedawno były w naszym katowickim schronisku, w tym ja jedną szkoliłam. Widać było, że sunie były bite/ krzyczano na nie. Na ruch ręki, zwłaszcza z góry, reagowały tak, że się splaszczały do ziemi, a już niemożliwością było je wyszczotkować. Ale obydwie miały wspaniałe charaktery, jak się przywiązały do człowieka to już na zabój :) i bardzo pojętne, znalazły obydwie super domki :)

Mam nadzieję, że te dwie małe kruszynki też znajdą fajne, odpowiedzialne domki :)

Posted

mestudio napisał(a):
Dziewczyny, naprawdę bardzo dziękuję, a TZ pisze bez mojej zgody. Przynajmniej wiem teraz co myśli na ten temat.


Co TZ myśli to jedno. ale skoro jeszcze nie potępia to drugie. I TZ się jawnie podpisuje. :-)

Po prostu nie jesteśmy przygotowani na taką ilość. Gdyby to było już na wiosnę to nie byłoby większego problemu. Jeden kojec wiecej i po problemie, ale nie będziemy trzymali szczeniaków na zewnątrz, mimo, że jestem pewien, ze tam poprzedni "właściciel" je trzymał.
Porozgłaszajcie je gdzie się da, bo one po zaszczepieniu będą się nadawały do nowego domu. Ich charakter jest przeuroczy.
Takie do rany przyłóż. Niemal bezobsługowe. Jedzą niewiele (w porownaniu z naszymi potworami pochłaniającymi dowolne ilości żarcia).

Jak na razie z psot postanowiły, że miejsce moich butów jest na ich legowisku. Ale nie pogryzione. Po prostu tam mają leżeć.

Aż żal, ze nie są juz w normalnych domach. Zabawne szkraby

TZmestudio

Posted

Zarys tekstu wysłałam na pw miłym cioteczkom.

Dziś sunie bardzo ładnie jadły. Brązowa jest bardziej przytulaśna, a ta z czarnym pyszczkiem jest ostrożna i odrobinę wycofana. Kradnie np. jedzonko z miski jak przy nich jestem i odchodzi na bok aby je zjeść. przy głaskaniu brązowa siedzi grzecznie, a czarnuszka jest zdezorientowana i rozkojarzona.





Posted

agrazka napisał(a):
następne nieszczęścia :(


Agrażko, ale za to jakie śmieszne umaszczenie mają:lol:, nieszczęścia muszą znaleźć fajne domki, szczególnie, że to maleństwa będą, a w dodatku sunieczki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...