Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Marycha35']Supero, Dziewczynki zabierajcie go stamtąd!!!!! Lampiszczak kochany, ciekawe jak ta łapka jego...:([/QUOTE]
Pewnie bez zmian,już rozmawiałam z lecznicą...będzie dobrze...

Posted

Posikał się z radości jak nas zobaczył. Ogólnie ma bardzo duży pęcherz :lol: Przytulał się do mnie i do Romki. Strasznie, ciekawy świata, wesoło wyglądał przez szybę gdzie jedziemy. Wulkan energii, smycz bardzo go ograniczała, a on chciał wąchać, biegać, skakać. Pozytywna psinka która bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, a nie ograniczającego kojca.

Lampo w swoim ,,domu".




A tu dla porównania przed schroniskiem, proszę jak odżył chłopak.



Posted

Kiedy przyjechaliśmy po Lampo pani na nas czekała i bez oporu oddała nam psa... wiejskim zwyczajem powiedziała,że psiak wygląda bardzo dobrze i miał u niej dobrze...beznamiętnie otworzyła boks i wypuściła małego.Lampo na nasz widok zrobił siusiu,w ilości,że daj Boże...po wyjściu z boksu wszystko go interesowało...wsiadł bez problemu do samochodu i wyglądał przez okno,przytulał się cały czas do Kajki,lizał i trącał nosem...przed schroniskiem znów siusiu w ilości,że ho,ho...i to w moim samochodzie,dobrze,że mam zawsze coś na siedzeniach...dzieje się to zawsze jak coś go poruszy i tak uzewnętrznia emocje.Nie poszliśmy prosto do schroniskowego boksu...Lampo poszedł na spacer...to było istne szaleństwo z zaznaczaniem terenu,tarzaniem się w trawie i bieganiem...pychol miał cały czas uśmiechnięty...i taki mu został jak wsadziliśmy go do boksu.Zdjęcia,które zrobiliśmy wykorzystamy do ogłoszeń...jutro napiszę jakiś tekst.Będzie dobrze...
Lampo nadal boli łapa,opiekunowie nie byli z nim u lekarza,podnosi ją do góry,poduszeczki łap ma różówe i opuchnięte...zgłosiłam to p.Markowi...ma jutro zgłosić p.Mai.W sobotę spacerek...teraz będzie już tylko lepiej...

Posted


Swoją drogą...po co ludziom psiak skoro zamknęli go w takim kojcu?Działka piękna z miejscem do siedzenia i trawą...a psiak w takim małym kojcu...ani nie może stróżować ani towarzyszyć człowiekowi,czasami nawet nie widzi,kto przyszedł na podwórko...po ci ludzie adoptowali Lampo?Może ktoś mi odpowie?

Posted

Dziewczynki brawo i dzięki za akcję!!! Lampiszczak kochany już bezpieczny:) Sorka, ale bezdenność głupoty ludzkiej mnie zaskakuje! Po co był im pies??? Jeszcze żeby miał wygląd smoczyska, można by dorobić ideolo, że wzięli go by odstraszał, ale tak? Oj głupi, głupi człek!

Posted

Ja mam pecha w życiu:placz:, pojęcia nie mam po co znowu ten watek czytam:-(:-(.
Za moment mnie....... :angryy::angryy::angryy:
Ja nie chcę zadawać pytań retorycznych do byłych właścicieli, ale do dziewczyn które robiły tam wizytę przedadopcyjną.
Czy ten dom takie warunki dla psa oferował, czy też któraś z Was została oszukana? Czy może tam nie było wizyty, bo to pies ze schroniska?

Posted

[quote name='irenaka']Ja mam pecha w życiu:placz:, pojęcia nie mam po co znowu ten watek czytam:-(:-(.
Za moment mnie....... :angryy::angryy::angryy:
Ja nie chcę zadawać pytań retorycznych do byłych właścicieli, ale do dziewczyn które robiły tam wizytę przedadopcyjną.
Czy ten dom takie warunki dla psa oferował, czy też któraś z Was została oszukana? Czy może tam nie było wizyty, bo to pies ze schroniska?
Irenko to była adopcja ze schroniska...ale była też wizyta poadopcyjna jak pamiętasz...ja jednak wolałam zabrać psa do schroniska,niż pouczać ludzi,którzy 3-krotnie chcieli oddać psiaka do schroniska.Zobacz jego oczy w kojcu "w domu" i jego oczy już w schronisku...jak dla mnie to wystarczy...

Posted

[quote name='azalia']A jak się zachowywali"właściciele" przy odbiorze Lampusia,co mówili?[/QUOTE]
Oddali go bez słowa...Lampo doszedł do pani i wspiął się na łapki...powiedziała,że u niej miał dobrze,bo dobrze wygląda...ale nie widać było większych uczuć...w domu chyba decyduje mąż bo pani wszystko odnosiła do jego decyzji i postanowień...on zarobił pewnie na tynkowanie domu i on pewnie postanowił pozbyć się psa,który niszczy nowe tynki...

Posted

[quote name='Romka']Irenko to była adopcja ze schroniska...ale była też wizyta poadopcyjna jak pamiętasz...ja jednak wolałam zabrać psa do schroniska,niż pouczać ludzi,którzy 3-krotnie chcieli oddać psiaka do schroniska.Zobacz jego oczy w kojcu "w domu" i jego oczy już w schronisku...jak dla mnie to wystarczy...[/QUOTE]

Nawet pięciu minut bym się nie zastanawiała nad tym, czy go zabierać. Ci ludzie niech pchły hodują, choć może nawet pchły żal:angryy:.
Czy Wy nie macie kogoś, kto odpłatnie robi ogłoszenia psów?
Potrzebuję kogoś, kto zrobi minimum 50-100 stron dla jednego psa. Psów do ogłoszeń mam ok 15.
Kupa roboty, może jest ktoś, kto ma takie moce przerobowe?:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...